Znowu o rekonstruktorach w Krytyce Politycznej

/ 29 odpowiedzi
Ziemowit


A szkoda że tak mało osób czyta :/ Raport połączony jest na 3 części różnych autorów skutkiem czego wałkowany jest do znudzenia przypadek gościa w niemieckim mundurze (?) z pejczem które za 5 zł dawał się fotografować, poza tym jak ktoś wspominał wsiąkła epokoa napoleońska jest nader częste odwoływanie się do średniowiecza (minusy bitwy pod Grunwaldem omówione do bólu włącznie z rycerzami robiącymi sobie fotki za 5 zł) trochę mniejsze do XX wieku. w pierwszej część podano dość dziwny cennik , ogólnie jest dużo pozytywnych momentów ukazujących (prawie) całe środowisko  w pozytywnym świetle ale jest też łyżka dziegciu :

"Rekonstrukcje historyczne w celu zamaskowania swojej rozrywkowo-komercyjnej „gęby” wykorzystują listek figowy w postaci odwoływania się do „historii”. Wykorzystują też rozmaite uzasadnienia dla swojego domniemanego „szlachectwa” w postaci unikania

pewnego typu inscenizacji czy symboliki. Fakt, nie doczekaliśmy się jeszcze inscenizacji masowych gwałtów czy egzekucji, ale chętni rekonstruktorzy i widzowie na pewno się znajdą. Z uwagi na wymogi prawne z rzadka pojawia się symbolika kojarzona z faszyzmem czy komunizmem, lecz i tutaj zdarzają się wyjątki. Relacje badaczy z...."

Ostatni raport jest dla nas bezwzględny (jakbym "wyborczą" czytał) czyli rekonstrukcja jest płytka płaska i do d.....  , poza tym te całe stwierdzenie jako hobby czy pasja dla ludzi z średniej klasy (dobrze wiedzieć że jest się z średniej klasy ;) naprawdę myślę że większość grup jest otwarta dla każdego kto chce zajmować się rekonstrukcją, poza tym ta teoria że "niższe klasy (Widać jacy ludzie to pisali, Marks się kłania) przychodzą pooglądać wybuchy, wystrzały bez żadnej refleksji ja jednak zawsze odnoszę wrażenie że część ludzi chcę zobaczyć jak  mogła wyglądać bitwa o której opowiadali im ojcowie czy dziadkowie.   

Poza Tym da w raporcie jest krytyka stoisk z hamburgerami , piwem , chińską tandetą (zwłaszcza autorzy upodobali sobie plastikowe miecze i karabiny :) . Tak jak by od rekonstruktorów zależało gdzie co stoi.

I tu znowu ostatni raport wskazuję dobitnie że jesteśmy źli bo przez rekonstrukcję oswajamy dzieci z Militariami co niechybnie zwichnie im psychikę ,

O wiele lepiej jesteśmy traktowani przez autora pierwszego raportu gdzie : wymienia się pozytywne aspekty ( kto przeczyta to się dowie zdradzę tylko że nawet resocjalizacja jest wymieniona jako efekt uboczny rekonstrukcji :) )

 

Osobną uwagę trzeba poświęcić wywiadowi w KP :Splunięcie w stronę polskiego munduru 11 listopada (który ostatecznie okazał się mundurem napoleońskim) urosło do wielkiej afery.

 Okazał się... ? chymm rozumiem że nie było widać ..... pokrowce na czapkach niekompletne mundury, trudno było poznać , a właściwie dlaczego nie można pluć na mundur błahostka. :/,

ale i tutaj widać pewien szacunek dla nas i dla tego co robimy.

 

(2012/05/24 15:48)

Rumcajs


Tyle tylko, że to są słowa reprezentanta KP prowadzącego ten wywiad, a kryjącego się pod pseudonimem Jaś Kapela. Jakoś odpowiedź pana Tomasza Szlendaka zupełnie pomija tę zaczepkę. Podobnie z dwoma następnymi pytaniami prowadzący podpuszcza, ale to jest zręcznie omijane. Dokładnie na to zwracałem uwagę w swojej pierwszej wypowiedzi.
Natomiast nie ma się co dziwić, że podstawą raportu są wywiady głównie z reprezentantami średniowiecza. Przecież Grunwald to tak naprawdę zlot Grup zakończony bitwą.
Podobnie jest z grupami niemieckimi. Gostyń był jednym z kilku zlotów rekonstruktorskich gdzie zbierano materiał, a dwa lata temu to na moje oko ok 2/3 wszystkich tam obecnych stanowili drugowojenni "Niemcy". Jedynie na Odysei był ładny przekrój epok.
(2012/05/24 20:14)

Messer


Tak się składa, że byłem na wszystkich zlotach w Gostyniu. Faktem jest, że dwa lata temu było dużo "drugowojennych Niemców", ale chyba nie 2/3 całości. Zresztą, co to za reprezentatywność, kiedy termin Gostynia często się pokrywa z terminem Grunwaldu.

Można było zapytać na rekonstrukcjach ogólnopolskich lub na wspomnianej Odysei. A tak, to uważam, że badania są psu na budę. Płytkie, miałkie i pseudonaukowe.

(2012/05/24 20:47)

użytkownik16759


a ja lubię kolegów co wcielają się we wszystkich drugowojennych Niemców i koleżanki Niemki. Ich obecność przypomina kto wywołał wojnę, kto mordował żydów itd. bo za chwilę dowiemy sie od jakiegoś amerola, że Hitler musiał być Polakiem no bo skąd te obozy....
no i ten polski faszyzm w obecności Kolegów Niemców znika.
a poza tym Koledzy co wcielili się w żołnierzy i ssmanów świetnie wyglądają, wiarygodnie bardzo, podciągają każda imprezę jakościowo. (2012/07/10 01:45)