W czerwcu ,,wesoło,,1939 r

/ 84 odpowiedzi / 81 zdjęć
agdar7


Skaczący czołg. Skaczący czołg, zbudowany przez amerykańskiego  inżyniera, przebywa 170 km na godzinę, może skakać na  wysokość 2'/i metra i na odległość 10 metrów za pomocą sprężyny umieszczonej w tyle wozu.  (2013/11/25 21:26)

agdar7


— Czy nie zechciałaby pani zjeść ze mną  kolacji? — Oo, byłoby mi bardzo przyjemnie! — No to niech pani powie mamie, że przyjdą do was  jutro wieczorem. (2013/11/26 18:52)

agdar7


SAM SOBIE RADZI — Ciężkie czasy, psiakość! Człowiek sobie nie może  pozwolić pójść z babą do knajpki. — Żal mi cię, ale nic ci na to nie poradzę! — Głupstwo! Ja sam sobie radzę jak umiem! — Ciekaw jestem jak? — Ano jak nie możemy oboje, to bodaj Ja sam chodzę.  (2013/11/26 19:01)

agdar7


— Proszę o paczkę nabojów do rewolweru! — Jakiego kalibru? — Takie średnie... bo to dla wątłej osoby.  (2013/11/26 19:08)

agdar7


Jestem sobie strzelec młody Pełen życia i urody Czy to tu — czy to tam Zawsze „zdobycz" pewną mam,  (2013/11/26 19:21)

agdar7


„A ja sobie muszę, uradować duszę"... Co?! Ty pijesz wódkę? Przecież należysz do  Towarzystwa wstrzemięźliwości od picia alkoholu? — Już nie należę! Nie miałem forsy na płacenie składek
— Panno Maniu! Pani buzia to jest juk słońce— Jak to? — Bo się na nią też patrzeć nie mogę....  (2013/11/26 19:30)

agdar7


— Feluś, a która z nich byłaby wierniejsza? — Ta której byś ty więcej wierzył. 
Na zabawę przyszła trochę już za leciwa niewiasta, z pączkiem róży przy sukni. Adaś, znany kpiarz, wciąż  chodzi za nią i spogląda raz na nią, raz na pączek róży. Pogniewała się wreszcie baba i ryknie ze złością: — Cóż się tak gapisz na mnie smarkaczu? — Ee nic — mówi Adaś. Ja tylko podziwiam, że taki stary krzak jeszcze pączki puszcza!  (2013/11/26 20:02)

agdar7


...Weselmy bracia się Choć wicher żagle rwie- 
— Feluś! Dzisiejszej nocy śniła mi się twoja żona. — No, a cóż mówiła? — Nic. — Ee, to bracie nie ona.  (2013/11/26 20:15)

agdar7


Franek! Uciekajmy, bo zaraz będzie tsunami, jak te dwie wejdą do wody. 
Wiesz, przy flaszce dobrego wina zapomniałem o wszystkim — A czy o zapłaceniu za nią a też?  (2013/11/26 20:25)

agdar7


Jak sobie strzelec Morus wyobraża zmylenie czujności przeciwnika. 
— No i co, Antek znów pierwszy? — Wielka sztuka jak miał żagle do pomocy! — Jak to? — Ano wiatr był z tyłu, a on ma takie wielkie odstające uszy, to w sam raz doł jak w żagle!  (2013/11/26 20:50)

agdar7


— Jak dawno pan lata? — Pierwszy lot odbyłem przed 22 laty. — Jak to? — Ano, na bocianie-do domu rodzicielskiego!... 
WYTŁUMACZYŁ — Wiesz, tego nie rozumiem. Ludzie narzekają na  ciężkie czasy, a wszystkie knajpy pełne. Za co ci ludzie piłą?! — Za prędkie nadejście lepszych  (2013/11/26 21:02)

agdar7


Pamiętaj o skutkach złego krycia się przed lotnikiem ,szczególnie przed takim! 
Wesoło  Chłopcy! MARSZ WESOŁO, PÓKI BRACIE, W KOŚCIACH MASZ JUNACKĄ KRZEPĘ! BIEDĘ Z NĘDZĄ WYKPIJ ŚMIECHEM, RADOŚĆ ŻYCIA SKROB, JAK RZEPĘ! A POCZCIWA, STARA PRAWDA NIECH CI W DUSZĘ JAK KWIAT WROŚNIE: ŻE PRZEZ SMUTEK — MÓZG PLEŚNIEJE, A PRZEZ RADOŚĆ — SERCE ROŚNIE.  (2013/11/27 10:03)

agdar7


Dalsza motoryzacja wojska Dla zwiększenia zdolności oddziałów piechoty do szybkiego poruszania się podczas działań, jak również dla zaoszczędzania sił piechurów, zużywanych na  uciążliwe marsze,; pułki piechoty otrzymały trójkołowe motocykle, prócz kół ,posiadające również gąsienice (jak czołgi), podnoszone i opuszczane w razie potrzeby w zależności od terenu (na szosach — koła, na  piaskach,  i t. p. — gąsienice). Drużynę motocykli stanowią (podobnie jak  drużynę c. k. m.) dwa motocykle. Specjalny regulamin, omawiający sposób użycia, musztrę zwartą, luźną i tak dalej, zostaje dołączony do każdego motocykla.  (2013/11/27 10:17)

agdar7


Sprawa orkiestr w artylerii Dla wyrównania różnic, jakie istnieją pomiędzy poszczególnymi rodzajami wojska lądowego,  wprowadzone zostaną orkiestry także i w formacjach nie  posiadających ich dotychczas, a w pierwszym rzędzie w artylerii. - Ze względu jednak na hałas, jaki istnieje w czasie marszu pułku artylerii, zaistniała potrzeba takiego rozwiązania sprawy orkiestry, by mogła ona być w czasie grania słyszana we wszystkich bateriach.  Ponieważ wyłoniły się tu duże trudności, na przykład  niemożność rozparcelowania orkiestry na poszczególne baterie, postanowiono grajków zastąpić sprzętem samogrającym . W wyniku konkursu jaki się odbył w związku z tern, zadecydowano ostatecznie wyposażenie  wszystkich bateryj w „jaszcze rozweselające", na których zmontowany będzie sprzęt samogrający. Obsługę  takiego jaszcza stanowić będzie woźnica i grajek.  (2013/11/27 10:21)

agdar7


— Co byś zrobił gdybym tak umarła? — Oszalałbym.... — Ożeniłbyś się po raz drugi? —...no nie znów  do tego stopnia... (2013/11/27 10:46)

agdar7


— No i cóż Franiu? Jakże ci się powodzi? — A doskonale! Jestem za mamkę u państwa  burmistrzów! — No widzisz, a tyle narzekałaś, że-m cię przywiódł do nieszczęścia...  (2013/11/27 10:51)

agdar7


Panie Władziu, państwo Ciupkowie są bardzo  zdziwieni, że jeszcze pan u nich z żoną nie byt. — Ależ oni mi przecież nic złego nigdy nie zrobili!  (2013/11/27 10:57)

agdar7


— Feluś, nie wiesz ty jak się taką Konserwę otwiera? — Wiesz nie wiem, ale lam w środku pewno będzie sposób użycia.
 USPOKOIŁ GO — Do diabła mówiłem Frani przecie, żeby ugotowała tejaja na miękko nie na twardo! — Ale daj jej spokój! U nas na przykład żadna kucharka nie wytrzyma tak długo, aby mogła jaja na twardo ugotować!!  (2013/11/27 11:05)

agdar7


No i co teraz? Musicie się żenić? — Melduję posłusznie, ja nie ino moja narzeczona! 
PRAWDZIWA PRZYJAŹNI — Oddałbyś n;i już te 50 złotych, które ci pożyczyłem.. — Widzisz, przyjacielu kiedy ci je jestem winien win; myślę o tobie, a jak ci oddam to mógłbyś mi wylecieć z  pamięci. Tego znów nie chcę!  (2013/11/27 11:16)

agdar7


— Co z wami jest? — Panie doktorze, melduję, że mi ciągle w uszach dzwoni. — A co wy robicie w kompanii? — Ja jestem w plutonie łączności telefonista.  (2013/11/27 11:24)

agdar7


— No dobrze, mydło kupiliście, a gdzież gąbka? — Panie poruczniku, melduje ze te gąbki co mi pokazywali  to były same dziurawe i nie wziąłem żadnej!  JAK BUJAĆ TO BUJAĆ — Słuchaj czy to prawda, że ci Kłótnicy to zmieniają tak często służące? — I to jak jeszcze! Jedna na przykład obiera kartofle, ale gotuje je już druga!  (2013/11/27 11:34)

agdar7


Panie kapitanie czy takie okręty jak nasz to często toną? —Nie, tylko raz! 
SZCZYT SUMIENNOŚCI — Powiedziałam już raz Maryni, aby nigdy bez pukania nie wchodziła do niej sypialni! — Proszę pani, to mi się tylko dziś przytrafiło, ale ja  zawsze zaglądam przez dziurkę od klucza czy można już zapukać czy jeszcze nie.  (2013/11/27 11:41)

agdar7


— Stan pani? — Wdowa, od sześciu lat. — Dzieci pani ma?. — Mam, troje. — W jakim wieku? — Cztery, trzy i dwa lata. — Jak to, a od sześciu lat przecież mąż pani nie żyje? — No on nie żyje, ale ja przecież tak.  (2013/11/27 12:01)

agdar7


Kapitan okrętu: — Dlaczego pan się stale przebiera na noc za kobietę? Zapytany: — Na wszelki wypadek! W razie jakiejś  katastrofy ratuje się przecież najpierw kobiety i dzieci.  (2013/11/27 12:08)

agdar7


— O co chcecie stawać do raportu? — O przeniesienie do piechoty, panie kapral, bo ja strasznie koni nie lubię. Z przodu to gryzie, z tylu kopie, u w środku takie gładkie, że usiedzieć na tem nie sposób.  (2013/11/27 14:11)