V Poligon Zimowy - Borne Sulinowo 2016

/ 11 odpowiedzi / 10 zdjęć
 Wielkimi krokami zbliża się kolejna odsłona Poligonu Zimowego w Bornem Sulinowie, czyli zimowy zlot miłośników pojazdów militarnych i wszystkich, którzy interesują się historią wojskowości.

Oficjalnie już po raz piąty (nie licząc zlotu "O") miłośnicy wojskowych klimatów wyznaczyli sobie zimowe spotkanie w tym atrakcyjnym miasteczku położonym pośród lasów, które jest przesiąknięte wojskową historią. Tegoroczny zlot odbędzie się w dniach 5 - 7 luty.

I tradycyjnie już - jak co roku - na imprezę wybiera się "chojnicka ekipa" wzmocniona pasjonatami z ościennych miejscowości. Nie wiadomo ilu chojniczan "zamelduje" się w Bornem Sulinowie na tegorocznym zimowym zlocie, ale że będą to jest pewne! Na chwilę obecną - w sumie - swój przyjazd zapowiedziało już ponad 500 osób z całej Polski, zapewne przyjadą także goście z innych krajów Europy.

Jak co roku, uczestnicy Poligonu będą mogli przetestować swoje maszyny na zaśnieżonym tankodromie, zaprezentować swoje umundurowania, wymienić doświadczenia, dokupić sprzętu i wyposażenie na wojskowym kiermaszu, który tradycyjnie odbędzie się na terenach zlotowiska, a wieczorami miło spędzić czas przy dźwiękach wojskowych ( i nie tylko!) melodii w wielkim ogrzewanym namiocie zwanym "Kasynem Poligonowym".

Wiem z własnego doświadczenia, że takie "nocnych Polaków rozmowy" w namiocie poligonowym przeciągają się na ogół do białego rana. Jako główną atrakcję tegorocznego Poligonu Zimowego w Bornem Sulinowie organizatorzy zapowiadają wspólny wyjazd uczestników imprezy do jednostki wojskowej w miejscowości Budowo k/Złocieńca. Czy faktycznie wyjazd "wypali" okaże się już na miejscu, ale póki co należy mieć nadzieję, że będzie okazja zobaczenia i zwiedzenia tego ciekawego, historycznego kompleksu obiektów. Jednostka wojskowa w Budowie to nic innego jak słynna Twierdza Falkenburg.

W województwie pomorskim niedaleko Złocieńca znajduje się miejscowość Budowo. W tej niewielkiej miejscowości jest jednostka Wojska Polskiego, w której obecnie szkoleni są żołnierze przed wyjazdami na misje bojowe. Tajemniczy obiekt usytuowany jest nad jeziorem Krosino w otoczeniu malowniczych terenów leśnych. Dziś mało kto wie ,że zanim kompleks trafił po II Wojnie Światowej w ręce Polaków, to w czasach jego świetności był tam ośrodek szkoleniowy dla nazistów.

Niemcy słynęli z zamiłowania do swojej tradycji rycerskiej, więc przykładali ogromną wagę do tego typu budowli. Tuż przed wybuchem wojny na rozkaz elity rządzącej, postanowiono w Europie wybudować trzy takie ośrodki , nazywano je ordensburgami – zamkami zakonnymi. Ideą tych ośrodków było staranne szkolenie i wychowanie młodzieży niemieckiej, która później miała stać się filarem III Rzeszy. Hitler dobrze wiedział ,że odpowiednio wyszkolone elity partyjne w przyszłości będą posłusznie wykonywać wszystkie polecenia, zgodnie z założeniami wizji swojego przywódcy.

Na początku projekt finansowano z budżetu Niemieckiego Frontu Pracy (DAF). W późniejszym okresie okazało się, że do realizacji tak dużego przedsięwzięcia zaczęło brakować sił i środków. Kosztowne projekty z założenia ideologicznego NSDAP powinny mieć odpowiednia rangę oraz musiały nawiązywać architekturą do historii. Dokładano wszelkich starań , aby wyglądem przypominały średniowieczne zamki krzyżackie, co nawet dla bogatych Niemiec w tym okresie  było nie lada wyzwaniem.

Niemcy zaczęli realizować swoje szaleńcze wizje i postanowiono, że powstaną 3 kompleksy w tym samym czasie. Jeden wybudowano w obecnych zachodnich Niemczech na wzgórzach Eifel, nazwano go Vogelsang „Ptasia pieśń”. Nazwę obiektu zaczerpnięto od pierwszego zamku krzyżackiego. Kolejny powstawał w Bawarii, natomiast trzeci to właśnie Falkenburg w Budowie nad jeziorem Krosino obok Złocieńca.

W 1936 roku 24 kwietnia uroczyście otwarto wszystkie twierdze. Na ziemiach polskich planowano zbudować jeszcze dwa kolejne ordensburgi. Jeden w Malborku i miał być jeszcze większy od średniowiecznego zamku – oraz drugi w Kazimierzu nad Wisłą. Przegrana wojna przekreśliła plany hitlerowców i do realizacji planów nigdy nie doszło. (tekst o Twierdzy Falkenburg zaczerpnięto z http://freeisoft.pl/2013/06/twierdza-falkenburg-budowo-obok-zlocienca/ ).

Dariusz Wałdoch

Program zlotu - zobacz.

legion etrangere


Organizatorzy V Poligonu Zimowego w Bornem Sulinowie zmienili nieco program imprezy i zamiast wyjazdu do jednostki wojskowej w miejscowości Budowo k/Złocieńca ma odbyć się wspólny wyjazd uczestników Zlotu do Oflagu II D Gross Born (Grossborn - Westfalenhof) - niemieckiego obozu jenieckiego dla oficerów wziętych do niewoli, który położony był koło miejscowości Kłomino na Pomorzu i istniał w latach 1940 - 1945.  (2016/01/26 13:07)

legion etrangere


KIlka migawek z zeszłorocznego IV Poligonu Zimowego - Borne Sulinowo 2015.

Fot. 1 (2016/01/26 14:59)

legion etrangere


Na poligonie drawskim w bazie wojsk amerykańskich.

Fot. 2
(2016/01/26 15:04)

legion etrangere


Stało się już tradycją, że dwa razy w roku Borne Sulinowo zmienia się w jeden, wielki wojskowy poligon. To właśnie w tym miasteczku, położonym pośród lasów, wyznaczają sobie spotkania miłośnicy i hobbyści "militarnych klimatów".

To co odróżnia Borne Sulinowo od czasów, gdy stacjonowały tu wojska niemieckie, a po 1945 roku wojska radzieckie to, że zamiast prawdziwych żołnierzy jest obecna armia cywilna -  ludzi poprzebieranych w mundury wojskowe z całego świata.

Tak było i w ostatni weekend (5 - 7 luty)  - około 500 uczestników stanęło gościną na dawnych terenach byłego niemieckiego i rosyjskiego garnizonu w Bornem Sulinowie. Pasjonaci militariów przyjechali do "leśnego miasteczka" nie tylko z naszego kraju, ale także z Niemiec i Holandii. Oczywiście - jak na każdej edycji - wśród grona uczestników nie zabrakło i Chojniczan. Coraz więcej jest również widzów odwiedzających teren zlotu.

W miasteczku zlotowym można było podziwiać ciężki sprzęt bojowy - m.in. samobieżną haubicę 122 mm 2S1 "Gożdzik", brdm-y również inne egzemplarze sprzętu gąsienicowego. Było też dużo sprzętu samochodowego. Poligon zimowy to trochę inna impreza niż poligon letni. Militaryści przyjeżdżają w lutym, by pochwalić się, co nowego kupili, co nowego wyremontowali i czym nowym przyjadą na letni zlot w sierpniu.

Zlot zimowy to takie bardziej towarzyskie spotkanie. Większość zlotowiczów zakwaterowała się w pensjonatach, ale nie brakuje też takich, którzy spali pod namiotami lub w swoich samochodach sztabowych i terenowych. Pełna parą pracowało Kasyno Poligonowe - zlotowicze bawili się wieczorami do białego rana wyśmienicie.

Impreza cieszy się z roku na rok coraz większą popularnością. Przyjeżdżają wtedy prawdziwi pasjonaci wojskowości (zwani przez organizatorów "twardzielami") - bo kto normalny chciałby nocować w mrozie i śniegu pod namiotem?!  Była zabawa, ale i była chwila zadumy. Uczestnicy zlotu, w sobotę rano, pojechali autobusami w podróż historyczną na teren byłego Oflagu II D. Część z nich pozostała w miasteczku zlotowym by wypróbować swój sprzęt bojowy na słynnym Tankodromie.

Historia Oflagu II D

Oflag II D Gross Born był niemieckim obozem jenieckim dla oficerów. Został on utworzony 1 czerwca 1940 r. na terenach dzisiejszego Kłomina, gdzie od września 1939 r. istniał obóz przejściowy dla jeńców wojennych Dulag, przekształcony w listopadzie w obóz dla jenców szeregowych w Stalag.

Początkowo w obozie przebywali tylko francuscy jeńcy wojenni. W lutym 1941 r. było tam 3166 oficerów i 565 ordynansów. W październiku 1941 r. przywieziono do obozu 26 000 jeńców radzieckich, z których w lutym pozostało tylko 8 000, gdyż znaczna ich część zmarła śmiercią głodową. W połowie 1942 r. Francuzi zostali z obozu wywiezieni, a zamiast nich osadzono Polaków, których 1 czerwca 1942 r. było 2818 (2544 oficerów i 274 ordynansów).

Liczba polskich jeńców znacznie wzrosła w latach 1944-1945 (do ok. 8 000), gdyż wówczas przeniesiono do obozu ok. 2500 oficerów z likwidowanego obozu w Neubrandenburgu i do obozu trafiła - po upadku powstania warszawskiego - znaczną część powstańców. Na początku 1945 r. Niemcy rozpoczęli likwidacje obozu i jeńców ewakuowano na zachód do Sandbostel. Trasa przemarszu wyniosła ponad 700km.

Mimo trudności i niebezpieczeństw życia obozowego żołnierze starali się organizować czas i w jakikolwiek sposób służyć Polsce. W obozie działała organizacja konspiracyjna Odra, na czele, której stał płk Witold Dzierżykraj - Morawski, pełniący jednocześnie funkcje starszego obozu. Wychodziły też podziemne pisma: Zadrucie, Znaki, Alkaloidy. Jeńcy organizowali zajęcia kulturalne, oświatowe i sportowe.

W obozie była biblioteka, licząca ok. 22 tys. książek. Leon Kakol - nauczyciel, wychowawca wielu pokoleń młodzieży prowadził zajęcia dla żołnierzy m. in. Z historii Polski. Ukończył w Oflagu wyższe studia pedagogiczno-społeczne pod kierunkiem prof. Stanisława Kwiatkowskiego, które po wojnie w 1947 r. pozytywnie zweryfikowano w Warszawie. Zygmunt Weiss - lekkoatleta, dwukrotny olimpijczyk, dziennikarz sportowy redagował obozowy Przegląd Sportowy.

Przez okres pobytu wydał go ponad 1500 numerów. Była to gazeta codzienna, opisująca głównie sprawy obozu. Na jej łamach Zygmunt Weiss na bieżąco komentował rozgrywki obozowej ligi piłkarskiej. Szczególną jego inicjatywą było zorganizowanie Igrzysk olimpijskich, które odbyły się w Oflagu w 1944 r. Startowało w nich 464 zawodników w kilkunastu konkurencjach lekkoatletycznych.

Niemcy zabronili jedynie rzutu oszczepem, strzelania z luku i skoku o tyczce. Wcześniej ogłoszono konkurs plastyczny, zorganizowano wystawę o tematyce olimpijskiej. Defilada odbyła się przed najstarszym stopniem gen. Ludwikiem Kmicicem - Skrzyńskim. Zwycięzcom wręczano medale, wybite przez pocztę obozową, która ponadto przez cały okres istnienia obozu wyprodukowała ok. 120 tys. znaczków.

W obozie przebywali także ludzie polityki, nauki i literatury, chociażby Leon Kruczkowski - pisarz i dramaturg, Stanislaw Ryszard Dobrowolski - pisarz, poeta, członek grupy poetyckiej Kwadryga, Tadeusz Brodniewicz- wybitny prawnik i adwokat, Adam Rapacki - późniejszy minister spraw zagranicznych w rządzie Władysława Gomułki, wreszcie prof.Aleksander Gieysztor - historyk, uważany za jednego z najwybitniejszych polskich naukowców II połowy XX w. Działalność osadzonych w obozie oficerów jest przykładem tego, jak będąc w niewoli żyć, by nie zatracić człowieczeństwa. (źródło: http://www.bornesulinowo.gawex.pl/zs/index.php?id=oflag)

Zimowa edycja zlotu militarnego w Bornem Sulinowie za nami - przed nami kolejne wyzwanie - w sierpniu odbędzie się Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych "Gąsienice i Podkowy", którego tematem przewodnim będą wojska inżynieryjne.

Dariusz Wałdoch

(2016/02/14 13:14)

legion etrangere


Był czas na spotkania z przyjaciółmi ... (2016/02/14 13:56)

legion etrangere


...był czas na chwilę zadumy podczas zwiedzania Oflagu II D Gross Born (2016/02/14 14:08)

legion etrangere


Autorem krzyża, który stoi w miejscu obozowej kaplicy, jest Zygmunt Wujek, wykładowca rzeźby na Politechnice Koszalińskiej. 
Schody widoczne przed krzyżem to oryginalne zachowane wejście prowadzące do obozowej kaplicy. (2016/02/14 14:15)