V Mława 2012 plusy dodatnie i plusy ujemne

/ 28 odpowiedzi
V Mława 2012 plusy dodatnie i plusy ujemne
LeszekM


To nie moja opinia a mojego chrześniaka 9 latka więc nie do mnie pretensje , powiedział cytuję " super było ,za rok też przyjedziemy ? " (2012/09/01 23:10)

ksiadz


witamPlusy dodatnie  - hmmm, za dużo wymieniać ale rekonstrukcja walk o pozycję mławską jest co rok coraz lepsza. Duża w tym zasługa segregacji grup biorących udział. Stawianie na "sprawdzonych" procentuje tym ze co rok jest coraz lepiej. Byłem piąty raz i widzę cały czas progres który towarzyszy tej imprezie. Plusy ujemne:Przerażające jest to co sie dzieje w polskich okopach. Mam porównanie do rekonstrukcji I WW które się dosyć dynamicznie rozwijają w Polsce i pomimo że w 50% robią to te same grupy to "wrzesień" wypad marnie. Życie okopowe na Mławie kończy się na tym że wszyscy 30 minut przed rozpoczęciem imprezy celują w las oddalony o 500 metrów i czekają na Niemców. Zero inicjatywy, ( a patrząc na rekonstrukcje z Wielkiej Wojny wiem że ludziom jej nie brakuje ) sterczenie w okopie i już. Fajny pomysł miał dziś Szreku. "Wyjdź po nalocie i udawaj desperata i dezertera ja cię ściągnę z powrotem do okopu" - może z całej publiczności zobaczył to tylko wyrywek ludzi ale zawsze to jakieś urozmaicenie. Może "wrzesień" u niektórych jest obarczony za bardzo martyrologia tamtych dni bo wiem że niektórych stać na bardzo fajne pomysły,  a w mławskich okopach stoją jak drętwe słupy. Więcej luzu. Żołnierze w 39 też się uśmiechali bo myśleli że wojny nie będzie, bo po 3 września Francja i Anglia wypowiedziały wojnę itd. Więcej spontaniczności ( oczywiście mając na uwadze nie schrzanienie scenariusza ) a na pewno będzie to lepiej wyglądało. (2012/09/02 00:09)

Stary Kojot


Chyba najlepiej przeprowadzona bitwa z dotychczasowych 5 edycji. Po stronie niemieckiej praktycznie kompania wojska, wsparta plutonem pancernym (2 Pz II) i plutonem samochodów pancernych (2 Kfz 13). Wsparcie z powietrza zapewnił klucz samolotów ( 2 samoloty). Wsparcie artyleryjskie zapewniła półbateria armat salutacyjnych.Bardzo fajnie zagrał zbudowany dodatkowy schron po stronie polskiej.Rzeczywiste pole bitwy, oryginalne obiekty, realne odległości... cóż chcieć więcej... (2012/09/02 08:02)

sagittarius


Witam.Rekonstrukcja super, ale szkoda że od story polskiej był tylko jeden sanitariusz.Trochę się "zdyszałem".Pozdrowienia dla wszystkich " rannych" i do zobaczenia za rok. (2012/09/02 10:54)

ajzeman


Inscenizacja mistrzowsko przeprowadzona. Bardzo ciekawy scenariusz i dobra organizacja. Co ważne przed i po inscenizacji nie spotkałem żadnego tzw. "bydła". No mogłem się tego spodziewać bo grupy faktycznie starannie dobrane. Dobrze, że było dużo ammo:). Chcę podziękować pannie Alicji (ta w czerwonym), która próbowała namówić funkcjonariuszy PP na przewóz cennych obrazów z jej dworku w bezpieczne miejsce. Autentyncznie mnie zirytowała:) Jedyny minus ale winna za to jest sytuacja jaka wytworzyła się naturalnie to brak walki wręcz. Byłem umówiony na ustawkę no ale nic niestety nie wyszło. Może za rok:) Jeszcze raz wielkie dzięki:) (2012/09/02 11:52)

Peter44


W imieniu sekcji WH grh 8 p.p.leg. dziękuję za świetną imprezę, bardzo wysoki poziom rekonstruktorów, świetna pirotechnika, dużo amunicji. Przyznaję że natarcie piechoty niemieckiej w którym brałem udział wyszło bardzo widowiskowo i realistycznie. Jeszcze raz dzięki wszystkim za niesamowitą atmosferę. Do zobaczenia na Łomiankach ;D !!! (2012/09/02 16:46)

ketiwl


Dziękuję wszystkim grupom rekonstrukcyjnym i pirotechnikom za wysiłek , zaangażowanie w V edycję Rekonstrukcji Bitwy pod Mławą, co zaowocowało takim wymiarem przedsięwzięcia, które zyskało uznanie widzów, gości zagranicznych oraz jak widać Was samych.Wielki szacun i uznanie.Dziękuję budowniczym z 79 PP oraz 40 PP za przygotowanie pola. Szczególne podziękowania dla kierujących bitwą oraz jej narratora. Pozdrawiam Was wszystkich. (2012/09/02 20:58)

Komski


W drodze do domu (a trwało to trochę, bo kawałek do przejechania był) każdy z nas oceniał V Mławę i przyznam, że w aucie było aż mdło od pochwał i komplementów. Minusów w zasadzie nie dostrzegliśmy (może jak się wyśpimy, to coś uda się znaleźć, bo przecie ideałów ni ma:)

W skrócie: dobrze było!

Dziękuję, że mogliśmy tam z Wami być i gratulacje!

(2012/09/02 21:29)

FudexFilm


Od strony obsługi medialnej (foto / video) duży plus. Biały pas wyznaczał miejsce do poruszania się i jakoś nikt go nie przekraczał. Żadnych taśm, płotków, ochroniarzy. Czyli jak się chce, to można. A może sprawiła to większa selekcja akredytowanych osób, wzorem selekcji grup rekonstrukcyjnych? (2012/09/03 13:46)

Stary Kojot


Kilka pomysłów, jak zaktywizować polskie okopy:-każdy żołnierz ma łopatkę piechoty, zamiast na pół godziny przed bitwą, celować w las, można poprawiać swoje stanowisko strzeleckie.-pół otwarta ziemianka dowodzenia, można z niej wysyłać gońców, rozciągać kable telefoniczne-wysunięty punkt opatrunkowy (umieszczony w rozbudowanym okopie), do niego mogą być znoszeni żołnierze i po opatrzeniu wracać do linii.-każdy żołnierz ma manierkę i powinien mieć kubek, w chwili gdy ogień osłabnie, ktoś może z czajnikiem roznosić wodę lub kawę...
Po stronie polskiej, jest trochę trudniej, wojsku wsadzonemu w okopy wystają tylko czubki hełmów...
Może kiedyś doczekamy się desperatów, którzy wzorem I wojny, będą nocować w okopach... (2012/09/03 17:48)

Jhaken


Zastanawiałem się czym mnie zaskoczy Mława w tym roku no i jednak było coś takiego : drugi schron ! Duży plus za rozbudowanie polskich linii. Niestety miałem wrażenie, że mimo to jest ścisk w okopach szczególnie w okolicach "sztabu". Może sposobem na to byłaby tak jak pisał Steiner większa aktywizacja lub np. "rotacja" w okopach - oddziały z wysuniętej placówki (pierwsze starcia) po wycofaniu zajmują okopy za schronem od strony drogi a nie zagęszczają te bliżej publiczności. Dodatkowo część ludzi przeznaczona np. do późniejszych kontrataków może tam właśnie czekać i w pewnym momencie włączyć się do akcji. Możliwości jest wiele tylko chyba nikt nie chce siedzieć w tych mniej widocznych okopach :(
Pomysł z punktem opatrunkowym jest super. Właśnie punkt opatrunkowy a nie żaden szpital. Jako pesonel wyłącznie patrole sanitarne złożone z podoficera sanitarnego i noszowych - np. 2 patrole i może ze dwie osoby dodatkowo (oczywiście bez PWK bo to linia frontu). Znoszenie rannych, opatrywanie na polu to też ciekawy element i można wtedy rozgęścić okopy. Z tym, że może punkt na zapleczu tam gdzie stała w tym roku putiłówka. (2012/09/03 20:46)

Slajmi130


A ja pragnę podać Wam tekt kolegi opisujący Mławę w tym roku, z którym całkowicie się zgadzam.

cyt "najlepsza impreza w tym roku, jeszcze lepiej zorganizowana strona niemiecka. Ponad 100 ludzi podzielonych na małe grupy z własnym dowódcą i panował idealny porządek. Jak zwykle kilometry do przebiegnięcia za nim zobaczysz stronę polską... w tym roku dotarłem sporo dalej niż w zeszłym :). Pirotechnika - mistrzostwo. Porządek i realizacja ustalonego scenariusza - mistrzostwo. Realnosć - mistrzostwo. To oczywiście dotyczy się właściwej sobotniej rekonstrukcji.
W piątek wzięliśmy udział w ulicznym teatrze, ludność cywilna z Mławy - mistrzostwo, tak realna gra aktorska kilkudziesięciu ludzi... momentami było mi aż głupio, że jestem w niemieckim mundurze i nie wiedziałem już czy Ci ludzi udają czy naprawdę przesadzamy z kolbowaniem itp."

 

Od siebie dziękuję organizatorom za dokonanie tej pięknej imprezy, dziękuję rekonstruktorom za piękną gre aktorską i profeskę, wszystkim tym którym należy podziękować,, dziekuję.

Minusów nie widzę

(2012/09/03 20:48)

pi.ko


minus: garkuchnia na polu w sobotę - przynajmniej w jednym z kotłów była piątkowa, skwaśniała grochówka (mnie osobiście się taka trafiła), widać było zwroty czy niedojedzone porcje. Jarkowi z Ursusa też trafiła się "trefna" porcja (z innego kotła). (2012/09/04 10:14)

focke-wolf


Mnie grochówka smakowała, być może była z innego kotła. Ogólnie, to jedzenie od piątkowej kolacji przez sobotnie śniadanie było super.

Co do samej rekonstrukcji, to uważam, że strona niemiecka dała z siebie max możliwości, umiejętności i wyszkolenia. Zresztą widać to na zdjęciach, jak wzorowo trzymamy linię.

Udział samolotów ucharakteryzowanych na LW też oceniam bardzo pozytywnie, podobnie pojawienie się drugiego Kfz.13

(2012/09/04 15:56)

Slajmi130


A tak, przyznaję grochówka to był syf nad syfy. też nie zjadłem. Po protestach ponoć przywieźli nową nie skwaśniałą. No i trochę mało. No to ten jeden minus widzę (2012/09/04 21:54)

feldbahn600


Ja byłem taki głodny że zjadłem skwaśniałą.W końcu to front :-)Było super, za rok także jadę!!!!!!!!!!! (2012/09/04 22:13)

okejos


Fajny pomysł miał dziś Szreku. "Wyjdź po nalocie i udawaj desperata i dezertera ja cię ściągnę z powrotem do okopu" - może z całej publiczności zobaczył to tylko wyrywek ludzi ale zawsze to jakieś urozmaicenie.
 stary numer który zrobilismy jeszcze na fortach czerniakowskich w 2006 roku .. ale łapie publike i wrato go robić.. jeszcze do tego jak jest dym po wybuchach to panke przed gazem i próba nerwowego zakładania maski p-gaz. u nas oficer dał w pysk i wgonił spowrotem do okopu.
 na minus - grochówa, troche za duzo niesmiertelności wśród polaków. i wyłażenie pod niemieskie lufy i platanie sie jak po podwórku. panowie mozna ginąć.. skulac sie do okopu czy innej cholery i za 5 min powstać. a dhow jest :D
ogólnie bomba. i pogoda pancerna :D (2012/09/04 22:34)

koguth72


 

Wiem, że to nie dział powitań, ale chcę przywitać Was serdecznie!

Po raz pierwszy TU piszę, tak jak po raz pierwszy byłem na mławskiej rekonstrukcji.

Co prawda nie biegałem między Wami z karabinem, ale w dłoniach miałem taż całkiem zacną "lufę". ;-)

Poruszałem się wzdłuż białej linii dla akredytowanych dziennikarzy. Wydzielenie takiej strefy to kapitalny pomysł!! Szeroka, długa, nikt sobie nie wchodził w kadr. Super! (wiem co piszę. Na jedej z reko, pan z regionalnej TV rzucał we mnie kamieniami bo mu "zawężam kadr")  :-0

Zaskoczył mnie rozmach przedsięwzięcia. Bardzo dobra pirotechnika, dobrze zsynchronizowana.

Nie wiem czy z powodu scenariusza, czy z racji większej liczby "niemców" (?), tych drugich miałem zdecydowanie więcej w kadrze.

Generalnie-podobało mi się bardzo!  

 

Ps.Mam dużą ilość zdjęć, którymi chciałbym się z Wami podzielić, ale jako nowicjusz słabo orientuję się jak to TU uczynić?  Wolałbym jakąś galerię stworzyć niż wrzucać foty pojedynczo. Konto na picasie mam grzecznościowe więc nie podlinkuję...

Help! ;-)

(2012/09/06 23:16)

pi.ko


Ogólnie, to jedzenie od piątkowej kolacji przez sobotnie śniadanie było super.

Udział samolotów ucharakteryzowanych na LW też oceniam bardzo pozytywnie, podobnie pojawienie się drugiego Kfz.13


Jedzenie w pozostałe dni bez zarzutu (zwłaszcza na komendzie - pozdrawiam miłe Panie). Co do samolotów to można się przyczepić jedynie do charakteryzacji. W 1939 r. malowanie było nieco inne (n.b. na Krojantach było poprawne). (2012/09/07 09:35)

focke-wolf


Dlatego Zliny, które latały nad polem rekonstrukcji nazwałem "ucharakteryzowane na samoloty LW". Oczywiście, podany przez Ciebie schemat malowania w kamuflaż "kanciasty" o barwach RLM 70 i RLM 71 na górnych i bocznych częściach płatowca oraz RLM 65 na dolnych był obowiązujący dla samolotów myśliwskich, choć zdarzały się pomalowane tylko w jeden kolor na górnych częściach, przeważnie to był RLM 70.

W miarę poprawny kamuflaż ma samolot Kuby, który wystylizowany na Fi 156 był na poprzednich edycjach Mławy.

(2012/09/07 11:17)

koguth72


Utwórz bloga - wtedy będziesz miał możliwość wstawiania zdjęć:

Chciałem wrzucić kilkadziesiąt zdjęć, ale przy max. objętości 350 kB nie dam rady.

Chyba, że czegoś jeszcze nie rozgryzłem...

No cóż, pójdę drogą na skróty i jednak podlinkuję do picasy.

Oto link do moich zdjęć: https://picasaweb.google.com/110482652277540487806/MAwaRekonstrukcja1Wrzesnia2012?authuser=0&authkey=Gv1sRgCIj3h9XltbuGlgE&feat=directlink

Tak, zdjęć jest dużo, ale mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie wśród nich coś miłego dla siebie.

pozdrawiam Igor



(2012/09/08 00:38)