Upał a rekonstrukcja.

/ 5 odpowiedzi
Witam. Wiadomo że większość rekonstrukcji odbywa się w sezonie letnim, a lato=wysoka temperatura. Czy nie będzie przegięciem, jeżeli pod bluzą mundurową, dajmy na to gimnastiorką nie będę mieć żadnej koszuli ani innej odzieży? Przecież trzeba sobie w lecie jakoś radzić z upałem.
kapitan Koot


A jakby zrobił wówczas odtwarzany przez Ciebie żołnierz ? Odpowiedź na to pytanie będzie odpowiedzią na pytanie zadane przez Ciebie. (2014/01/21 18:49)

blue savage


Nasze XIX-wieczne mundury są wełniane, więc letnie imprezy są bardzo, bardzo ciepłe (w prawdziwych, letnich bitwach do paru procent żołnierzy umierało z odwodnienia) :)
Wtedy największym przyjacielem jest manierka. Woda w manierce musi być z jakimś dodatkiem (posłodzona, sole itp.). "Czysta" przeleci przez Ciebie jak przez sito i nadal będziesz pragnienie. Jak manierka się opróżni, trzeba szybko ją napełnić. (2014/01/21 22:22)

ArturSz


U nas, w piechocie Wojska Polskiego lat 30 -tych mozna rozpiąć kołnierze a czasami gdy jest bardzo ciezko i goraco to nawet górny guzik:-) Oczywiscie tylko na rozkaż :-)

Fajny temat przy -17 za oknem :-) (2014/01/24 18:22)

Guarden


  Chodzi o to że na zdjęciach z okresu II Wojny Światowej widziałem wyrozpinanych niemieckich piechurów z podwiniętymi rękawami, a Czerwonoarmistów...cóż, na jednym zdjęciu było dwóch w płaszczach , a obok nich Niemiec z podwiniętymi rękawami, a fotka datowana na lipiec. (2014/01/24 20:27)

Artur W


A jak było przyjęte (w praktyce, mówię, bo im dłużej wojna, tym bardziej regulaminy sobie, a życie sobie) w armii, którą odtwarzasz?
Idź Ty i czyń podobnie.
Że co, że ciężko wytrzymać? Ja na swojej pierwszej rekonstrukcji po dwóch dniach miśkowania straciłem 3 kg. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. (2014/01/24 22:52)