Umundurowanie ,,Żołnierzy Wyklętych,,

/ 105 odpowiedzi / 39 zdjęć
Wrotycz


Analizując fotografie nasuwa się kilka spostrzeżeń dotyczącej wyglądu sylwetki ŻW.

Nakrycie głowy to w 95% to Czapka to przede wszystkim polowa rogatywka, ( wz.37 lub wz.43 albo szyta domowa produkcja) absolutny brak hełmów czasem trafia się furażerka, beret,
Mundury to w 90% mundury polskie  ( tak samo ja przy rogatywce) czasem battle dress  absolutny brak niemieckich mundurów maskujących.

Uzbrojenie to wszelka broń maszynowa PM i sturmgewehr 44. Za to wszelkie brak  bk bo przestały mieć racje bytu, więc wylądowały w rowie. Do tego prawie każdy żołnierz posiada broń krótka w kaburze, a można granat lub dwa i sylwetka ŻW może być ulubioną przez rekonstruktorów bo można sie "obwiesić" uzbrojeniem a to najbardziej lubią rekofaceci. (2013/02/27 19:47)

Rumcajs


Kiedyś opowiadał mi pewien starszy pan, że bardzo odpowiadał mu komplecik ppsz-ka i TT-ka. Nabój ten sam i jak się sypnęło go do kieszeni czy chlebaka, to nie ważne co wyciągnął, ale zawsze jak załadował to pasowało i się nie musiał zastanawiać w chwili stresu gdzie ma jaka amunicję. A przy tym puszeczka pojemna. (2013/02/27 20:13)

Jakub Chowaniec


Na zdjęciach, którymi dysponuje Związek Żołnierzy NSZ z Żywca wiele osób ma też ubrania regionalne. W tym przypadku góralskie kapelusze z orłami, kożuszki, spodnie, koszule. Zdjęcia są z Defilady 3-cio Majowej w Wiśle z 1946r. A z wspomnień wynika też, że mundury niemieckie były używane. I tak np. szkopskie Bryczesy były przeszywane, by przypominały polskie przedwojenne. Bluzy maskujące również. Ponadto bardzo popularne były battledresy pobierane od weteranów z Zachodu.  (2013/02/28 19:43)

darda


Toż to przecież była partyzantka! O żadnym jednolitym umundurowaniu mówić w tym przypadku nie można!
Owszem - była oczywista tendencja do naśladowania umundurowania przedwojennego lub zachodniego, były pewne lokalne mody i fasony. Z pewnością ambicją każdego oddziału było osiągnięcie jednolitego wyglądu odwołującego się do wojska regularnego. Jednak zasadniczy wpływ na umundurowanie żołnierzy podziemia niepodległościowego (nie cierpię określenia "wyklęci") miały po prostu realne lokalne możliwości - i względy praktyczne. Jak w każdej partyzantce po prostu. (2013/02/28 20:56)

Wrotycz


(...) A z wspomnień wynika też, że mundury niemieckie były używane. (...) Bluzy maskujące również.
(...)










Bardzo chętnie zobaczył bym zdjęcia gdzie, widać ŻW w nienieckich mundurach maskujących. Bo wydaje mi się ze celowo ich nie noszono. (2013/02/28 23:20)

Stary Kojot


A tu nawet po dwa pistolety i pm... (2013/03/02 09:09)

Stary Kojot


Od lewej stoją: Antoni Struniawski "Huragan" i Jerzy Żebrowski "Konar", syn komendanta "Bąka", 1948 r.  (2013/03/02 09:09)

Stary Kojot


Zwróćcie uwagę na nakrycie głowy drugiego z prawej. (2013/03/02 09:15)

Wrotycz


Tu mamy dość duży beret (raczej fason nie przedwojennego wzoru) kurtka mundurowa z pewnością prywatne zamówienie u krawca, typu marynatka pod krawat. No i mamy dużego orła, oraz dwa pistolety.

To były czasy gdzie broni nie brakowało, ale z każdym rokiem coraz mniej było już chętnych do jej noszenia i pójścia do lasu. (2013/03/02 12:34)

outlast





Cyt. Wrotycz: "Tu mamy dość duży beret (raczej fason nie przedwojennego wzoru) kurtka mundurowa z pewnością prywatne zamówienie u krawca, typu marynatka pod krawat."


==============================================

Skąd "pewność"? Za dużo pieniędzy mieli?
To wygląda na regularną kurtkę mundurową, być może ciemnogranatową (?), być może zieloną, rozdzielczość taka, że można sobie gdybać, z bliżej nieokreślonego kompletu/sortu jakichś służb. Kurtka ma długość mundurową ( krótka, dopasowana), kieszenie góra... (2013/03/03 14:50)

Malachowski


Ja na podstawie zdjec taka postac zlozylem na Szczecinska impreze w 2012. Mysle ze zgodnie z prawda historyczna. W tym roku mialem okazje dolaczyc do oddzialu RKKA ;) (2013/04/16 20:45)

Wrotycz


Wszystko poprawnie oprócz opaski, "wyklęci ich nie zakładali" w tym czasie opaski nosiło MO. więc o pomyłkę nie trudno. (2013/04/16 22:00)

harnas


Przeglądając zdjęcia zwróciłem uwagę na to jak  zmieniała się broń używana przez  Wyklętych - wyraźnie widać ,że  z biegiem lat    coraz mniej  niemieckiej    i coraz więcej sowieckiej   (rzecz jasna chodziło o kwestię uzupełniania amunicji) taki szczegół również należy brać bod uwagę !  Ostatni Józef Franczak   ps. „Lalek”został zabity przez  funkcjonariuszy UB oraz  cyt. (Okrążenia zabudowań dokonano z podjazdu przez grupę operacyjną ZOMO)  zapewne znany  bardzo wielu osobom  skrót .  Broń i amunicja produkcji radzieckiej  oraz ta produkowana na licencji  w Polsce Ludowej  była   na  pewno bardziej dostępna.
(2013/04/17 00:26)

piotr-smolanski


Co do battledresów - skąd one się brały u NSZowców? I od którego roku się pojawiają? (2013/04/17 11:32)

Jakub Chowaniec


Od żołnierzy PSZ. NSZ nawiedzało domy takich osób i albo ich rekrutowano do siebie, albo proszono o mundur/próbowano odkupić, bądź też czasem siłą brano. Pojawiały się BD wraz z powrotem żołnierzy polskich z Zachodu czyli od II połowy 1945 roku. (2013/04/17 14:26)

piotr-smolanski


Tak myślałem. Domyślam się że trochę mogło się też pojawić ze zrzutów dla Powstańców, prawda?

Co do battledresów branych od weteranów po 1945, czy NSZowcy usuwali oryginalne insygnia i POLANDy, czy zostawiali je naszyte? (2013/04/17 16:25)

pawelstasiak1


Na jaką wysokość (cm)od wszycia rękawa przyszywano naszywki Śmierć Wrogom Ojczyzny?
Ile cm od wszycia pagonu przyszywano  belkę? (2013/04/17 19:18)

samarin


Od żołnierzy PSZ owszem brano a czasem odkupowano sorty, podobnie od leśników (zdarzają się na zdjęciach bluzy bez pagonów) i było to dość częste. W ogóle "ludzie lasu" byli wtedy w trudnej sytuacji, ponieważ z jednej strony byli wciągani do pracy partyjnej i podziemie uważało ich często za ludzi systemu a z drugiej bywały przypadki współpracy z NSZ, za co władza ludowa surowo karała np. za nie doniesienie, że w okolicy pojawili się partyzanci. Co do mundurów - dużymi zapasami umundurowania z demobilu angielskiego i amerykańskiego dysponował Polski Urząd Repatriacyjny. Tego typu ubrania nosili powszechnie i chłopi, i przesiedleńcy a nawet studenci. W PURze można było dostać np. porządne skórzane buty "z zachodu", ubrania, battle dressy, żywność itp. niezbędne rzeczy. W latach 50tych władza już krzywo patrzyła na te ubrania i można było zostać zatrzymanym przez milicję za "andersowski wygląd". Wcześniej niewiele robiono sobie z takiego wyglądu z uwagi na powszechną biedę i braki powojenne. (2013/04/18 12:51)

piotr-smolanski


O, to z "andersowskim wyglądem" i battledressami dla wszystkich jest ciekawe. Gdzie mogę o tym więcej poczytać? (2013/04/18 15:34)

samarin


O, to z "andersowskim wyglądem" i battledressami dla wszystkich jest ciekawe. Gdzie mogę o tym więcej poczytać?


Np. w książce "Poszukiwany listem gończym" por. Czesława Czaplickiego. W okresie powojennym dość powszechny był ubiór nawiązujący do krótkich bluz angielskich czy amerykańskich battledress. Siłą rzeczy przenikały one i do podziemia, choć podstawowym wzorem był polski mundur wz.36 lub jego modyfikacje. Po wojnie niektóre organizacje przyjęły nawet krótkie bluzy jako strój organizacyjny np. Służba Polsce. Po prostu taki fason wtedy był powszechny a noszenie bluz mundurowych, czapek rogatywek itp. to znak czasu lat powojennych.
"Andersowcami" nazywano po wojnie byłych żołnierzy PSZ. Nazwa ta była pogardliwa, oznaczająca tych, którzy czekali na Andersa na białym koniu. (2013/04/18 17:09)

cezbaryka


O, to z "andersowskim wyglądem" i battledressami dla wszystkich jest ciekawe. Gdzie mogę o tym więcej poczytać?



Battledressy były również w LWP w 1944/45. Sowieci dostawali je od aliantów zach. w ramach dostaw leand lease, a ponieważ żołnierz sowiecki nie będzie chodził w cuchnących imperializmem łachach angielskich dawano je do tworzonego LWP. Byli w nie mundurowani często siłą wcieleni do LWP żołnierze wileńskiej partyzantki np w zapachowym pułku w Dojlidach. Spora część z nich jak się dowiedziała, że mjr. "Łupaszko" odbudowuje 5 Brygadę na Podlasiu "opuściła" LWP w umundurowaniu - stąd battledressy w 5 Brygadzie. Widać je na zdjęciach. zestaw stanowiła bluza battledress P37, do tego spodnie szarowary sowieckie, albo bryczesy i rogatywka wz.43.

W okresie pomorskim działania 5 Brygady - 1946 - szwadron ppor. Zdzisława Badochy "Żelaznego" był cały umundurowany w battledressy - kupowane od wracających z zachodu żołnierzy PSz ( Kaszubów ), ale i niekiedy odbierano twierdząc że "gen Anders im je przesyła do dalszej walki" ( relacja w książce Olgierda Christy "U szczerbca i Łupaszki" ) (2013/04/19 08:12)

piotr-smolanski


Masz może jakieś zdjęcia żołnierzy LWP w battledressach? I od kiedy zaczęli je dostawać? Mogli być w nich pod Lenino? (2013/04/19 11:02)

piotr-smolanski


btw, na zdjęciach z żołnierzami NSZ które widuję w sieci niemal wszyscy mają wysokie, wojskowe buty. Skąd one się brały? To są (pytam o normę, większość) buty utrzymywane i naprawiane od lat 30tych, czy zdobyczne niemieckie buty wojskowe?  (2013/04/19 15:52)