Twierdza Boyen 2014 + i - dodatnie

/ 24 odpowiedzi / 3 zdjęć
Twierdza Boyen 2014 + i - dodatnie
kudlaty


Same plusy, super impreza i atmosfera, za rok tez się wybieram!! (2014/08/18 13:43)

Rumcajs


Duży plus za nieugiętą postawę wobec wszystkich sióstr miłosierdzia, których ilość zaczyna przytłaczać Wielkowojenne inscenizacje i wpuszczenie ich na pole dopiero na finałową sceną. Problemem nie tyle jest sama ilość Pań, ale formalny brak pomysłu na swoją postać prócz stroju. Panie "wiejskie" dobrze się prezentowały, a i dzieci w różnym wieku doskonale dopełniały skład wiekowy mieszkańców osady. Radia (odpowiednia ilość i rozdział przynajmniej po stronie pruskiej) pozwalały na dobrą koordynację działań.
A z uwag, to wolałem jak kuchnia gotowała na miejscu. No i warto by było pomyśleć o większej ilości stołów i stołków na stołówce. Kuchnia musi obsłużyć w krótkim czasie ponad sto osób, a jedzenie jednak trochę trwa. I warto zadbać o porcjowanie artykułów w stylu parówki. Zawsze można dopchać top serkiem czy dżemem.
Kolejny problem dotyczący większości imprez stanowi niefrasobliwość rekonstruktorskiej braci i dość luźne podchodzenie do zgłoszeń swojej obecności i jednocześnie wywiązywania się ze zobowiązań w tym temacie. Grupy albo odwołują swój przyjazd w bezpośrednio przed imprezą, albo nawet na to się nie zdobywają. Jedne zgłaszają duże stany a przyjeżdżają zaledwie w kilka, inne na odwrót, nawet nie próbując powiadomić o tych zmianach Organizatorów. To duży problem logistyczny w przypadku, gdy Organizator zapewnia spanie w warunkach hotelowych jak w Giżycku. A przyznacie, że warunki noclegowe są tam dość przyzwoite.
I chyba na zakończenie - jednak warto zastanowić się czy tak duża impreza nie powinna odbywać się o tydzień wcześniej niż 15 sierpnia. Część z nas bierze udział w defiladzie, czy w inscenizacji w Ossowie, a to utrudnia wcześniejszy zjazd niż 15 na wieczór. Przy 15 sierpnia wypadającym w sobotę może to stanowić poważny problem bo dojdzie jeszcze konflikt z Sarnową Górą. (2014/08/18 15:22)

darda



Przede wszystkim chcę podziękować wszystkim kolegom, którzy przyjechali do Giżycka, zwłaszcza tym, którzy pomogli utrzymać liczebność strony pruskiej na odpowiednim poziomie. 

Szczególne słowa uznania należą się Schrekowi, który mimo dużego zmęczenia organizacją warszawskiej defilady dotarł do Boyen i wyjątkowo sprawnie dowodząc obrońcami twierdzy doprowadził ich do zasłużonego zwycięstwa :-)

Wyjątkowy wkład pracy w organizację imprezy włożyli Przemek (SH "Na Posterunku"), ogarniający m.in. sprawy kwaterunkowe,
i Jarek ("Ostfront"), będący przykładem solidnego "szefa sztabu". Bez Rumcajsa, Kostii, Jazlowiaka, Roberta (mistrz świata w pirotechnice!!!) i wielu zaangażowanych w organizację Boyen kolegów, nic by zapewne się nie udało.

Pisząc o osobach, dzięki którym impreza NAPRAWDĘ się udała nie wolno zapomnieć o pracownikach Giżyckiego Centrum Kultury, których zaangażowanie daleko wykraczało poza zawodowe obowiązki.

Co do plusów i minusów, to było ich sporo, z czego w mojej ocenie - choć przecież nie jestem obiektywny - plusy przeważają. O minusach napisał Sławek. Było ich więcej, w tym takie, o których wie jedynie organizator, i które już z pewnością się nie powtórzą ;-)

Co do plusów, to obecność kawalerii (ogromne podziękowania dla kolegów z Mławy i z Suwałk!) wprowadziła nową jakość. Po raz chyba pierwszy udało się też zrealizować, bez większego chaosu, cały dość trudny scenariusz.

Dziękuję!

Pierwsze zdjęcia:http://mazury.info.pl/foto/14-08-16-inscenizacja_twierdza_boyen/
(2014/08/18 17:20)

Stary Kojot


W tym roku, w długi weekend było jakieś apogeum nakładających sie imprez. Że wymienie kilka na szybko:
DefiladaSahara(Słowacja)Zamek Książ (Festiwal Tajemnic)Będomin (Okres napoleoński)Ossów (1920)Giżycko (Wielka Wojna)Kłodzko (Okres napoleoński)Wydminy, Giżycko, Miłki - Operacja Boyen (Wielka Wojna), 
Niestety, sprawy zawodowe spowodowały, że nie dane mi było pojechać gdziekolwiek z tych miejsc... (2014/08/18 18:35)

Rumcajs


A ja jeszcze zauważyłem jedną sprawę. W sumie chyba pierwszy raz mieliśmy inscenizację w Giżycku, na której nie było po obu stronach wyższych oficerów, tzn. strona Rosyjska mogła wystawić 2 pułkowników, ale poprzestała na oficerach niższych, natomiast Prusacy mieli jedynie podoficerów. I jakoś nie zauważyłem z tym problemu. Trzeba jedynie było zmodyfikować jedną ze scen. Ale z tego tytułu był wręcz zysk w wielkości pola - do dyspozycji i manewrów piechoty pozostawał cały donżon bo nie trzeba było wydzielać jego części na miejsce stania sztabu. Co innego malownicze mundury na spacerze po mieście, a co innego na "polu bitwy" - w ogniu walki raczej generalicji się nie widywało. Tę sytuację uznałbym za zdecydowany plus.
Kolejny plus to wpuszczenie na pole sióstr, kadetów i "batiuszki" dopiero na ostatnią scenę - poszukiwanie rannych na pobojowisku. Przy pomyśle na "siostrzyczki", o którym wyżej pisałem, było to bardzo przemyślane posunięcie.
Wprowadzenie "przestrzenności" pola - mobilny landszturm przemieszczający się z prawej na lewą jego stronę i odwrotnie, w sposób niewidoczny dla znacznej części widowni oraz Carscy, schodzący z zasadniczego pola, poza rejon obserwacji widzów, konie wyjeżdżające zza koszarowca, to duży plus. Formuła sprzed dwóch lat w stylu "do przodu - do tyłu" i nic poza tym już się przeżyła i jest po prostu nudna.
Ale warto zauważyć, że pojemność donżonu jest ograniczona i nie ma się co czarować, ale osiągnęła stan graniczny i wystarczający. Jeśli ktoś myśli o rozwoju imprezy, to niestety musi pomyśleć o przeniesieniu jej na główny majdan twierdzy. (2014/08/19 16:09)

PRUSS


(2014/08/23 20:55)

PRUSS


(2014/08/23 21:00)

PRUSS


(2014/08/23 21:24)

JaRost


Kilka zdań od Kostii:



Każda kolejna impreza w Twierdzy Boyen jest coraz lepsza. To właśnie cieszy! Jednak aby w perspektywie zachować ten  trend, musimy wyciągnąć wnioski z ostatniej edycji walk.O rekonstrukcji w Twierdzy Boyen i nie tylko.
1. Twierdza Boyen - Donżon Donżon wyczerpał swoje możliwości. Pomimo że ostatnia walka toczyła się według innego scenariusza niż poprzednie, jednak trudno jest o wymyślenie czegoś nowszego czy bardziej oryginalnego. Poza tym, Donżon już nie mieści wszystkich uczestników. Podobno zauważalne było, że połowa ”wojska carskiego” uczestniczyła tylko w ostatnim ataku… I nie udało się nam  dobrze ruszyć tyralierą. Było zbyt ciasno…
2. Siostry miłosierdzia To prawda, że ich ilość zaczyna przytłaczać. Zamiast walki można kręcić serial ”Szpital”… Sławek (Rumcajs) słusznie o tym pisał, jednak można jeszcze dodać, że zamiast absolutnie zbędnego namiotu sanitarnego na polu bitwy (à propos – postawionego samowolnie, bez zgody Dowództwa!) warto by było zrobić dobrą dioramę szpitala na terenie głównej placówki przy bramie twierdzy. Właśnie tam to by było na miejscu. O takie właśnie dioramy historyczne chodziło organizatorom imprezy! I chyba można by było zdobyć historycznie właściwe torby sanitarne?! Trzeba przyznać, że jak dotąd jedyny prawidłowy szpital był postawiony jako diorama w Tannenbergu.
3.  Zaproszenia na imprezę oraz nabór uczestników.Jak to wynika z ostatniej imprezy, należałoby zmienić podejście organizatora co do zapraszania uczestników. Należałoby angażować w imprezę grupy, na których organizator może polegać w100 proc.. Organizator powinien przeprowadzić selekcję na etapie naboru grup, uwzględniając zarówno możliwości zakwaterowania zaproszonych uczestników, jak i założenia scenariusza, a także – przede wszystkim – poziom i jakość przygotowania grupy oraz posiadany przez uczestników sprzęt.Co do jakości przygotowania grup, to zasługuje ona na szczególną uwagę.  Drodzy Koledzy, czas najwyższy na wprowadzenie  ”dress code’u” oraz  sprawdzanie uczestników pod względem posiadania minimalnego kompletu odtwarzanego munduru historycznego! Już od czterech lat organizowane są imprezy w Giżycku, jednak plecaki posiada mniej niż połowa caraków, a manierki, kociołki czy łopatki posiadają tylko niektórzy… Co to za podejście do rekonstrukcji historycznej? Jak długo będzie trwał ten cyrk?..Na pewno pod dużym znakiem zapytania będzie udział w imprezie czołgistów bez czołgów, lotników bez samolotów, kolejarzy bez parowozów, kawalerzystów bez koni i sióstr miłosierdzia bez szpitala… Organizatorzy imprezy powinni wprowadzić limit uczestników i wybrać najlepszych. Nie ma innego rozwiązania, jeżeli zależy im na podniesieniu poziomu przedsięwzięcia! Na miesiąc przed imprezą lista uczestników powinna być zatwierdzona i zamknięta.I jeszcze jedno. Na ostatniej imprezie ”Twierdza Boyen” nie uzgodniła zaproszenia niektórych uczestników i w efekcie wieczorem w przeddzień walki niespodziewanie dołączyło do nas dodatkowo 8 caraków, 6 sióstr miłosierdzia oraz dwóch kadetów... Takie sytuacje też należałoby wyeliminować. 
4. Dyscyplina i regulamin pobytu na imprezie.Chyba czas najwyższy, aby wprowadzić stanowisko ”Komendanta Obozowiska Historycznego”. Na takich dużych imprezach, jak Tannenberg i Giżycko, wydaje się to konieczne.Powinna to być specjalnie powołana osoba, znana wszystkim i posiadająca autorytet wśród uczestników. Do obowiązków ”Komendanta” należałoby zakwaterowanie uczestników, kontrolowanie rozbijania namiotów i dioram oraz – co najważniejsze – nadzorowanie realizacji programu przedsięwzięcia przez uczestników, w tym – przestrzegania przez nich planu dnia. Jak wynika z doświadczenia, nie wszyscy dowódcy grup potrafią kontrolować swoich kolegów. A przecież rekonstruujemy wojsko, a nie bałagan! A wojsko to dyscyplina.Owszem, powinien być jakiś czas na zabawę i śpiewanie piosenek, jednak trzeba też szanować kolegów, którzy chcą spać! Koledzy z Czech pokonali 900 km, aby wziąć udział w tej imprezie, a więc było całkiem zrozumiałe, że chcieli odpocząć.  
(2014/08/24 20:35)

Stary Kojot


Do kiedy imprezy rekonstrukcyjne w Polsce będa organizowane za publiczne pieniądze, do kiedy "reko" będzie traktowane jako ucieczka z domu, od rodziny (syndrom zerwania sie ze smyczy), do kiedy będzie królowało przekonanie, że "i tak nikt mnie nie wyrzuci, nawet jak przyjadę z gromadą dzieci"...To nic sie nie zmieni...I nie pomogą żadne regulaminy. (2014/08/24 20:56)

FaZa


Twierdza Boyen. Wspaniała inscenizacja i zaangażowanie Dardy i reszty organizatorów od początku. Nasza GRH przyjeżdża do Twierdzy od początku przeprowadzania tam inscenizacji. Za każdym razem wystawiamy obozowisko carskie i jesteśmy tam do zakończenia imprezy. Tak było i tym razem. Oprócz tego, że impreza skupia coraz więcej rekonstruktorów faktycznie Donżon jest już przeludniony ale z tego co wiem inne miejsce na razie nie jest możliwe ( koszty ). Można zatem tak jak pisał Kostia zrobić selekcję i zweryfikować GRH chcące wziąć udział w imprezie. Należałoby pomyśleć by grupy uczestniczyły do końca uroczystości w Twierdzy ponieważ niedzielna liczba odwiedzających jest nie mniejsza niż sobotnia a już oprócz nas nie było nikogo. Rozmawiałem z Dardą w sprawie Sióstr Miłosierdzia. Nasze 3-4 siostry jeżdżą co rok ale teraz przybywa Ich coraz więcej z innych GRH. Obiecaliśmy organizatorowi w przyszłym roku wystawić dioramę w postaci obozowiska ( jak zawsze ) i szpitala polowego rozlokowanego przy obozowisku. Wszystkie przybyłe siostrzyczki miały by dla siebie miejsce.Odniosę się również do opinii Andrzeja cyt."i tak nikt mnie nie wyrzuci, nawet jak przyjadę z gromadą dzieci" Ja byłem z całą rodziną, Żoną, i moją trójką dzieciaków. Wszystkich ubrałem w epokę więc swoim wyglądem urozmaicali tak obozowisko jak i terem Twierdzy.Teraz sprawa Czechów. Zakwaterowaliśmy się w pokoju "12" gdzie pozostały 4 wolne łóżka dla mających przyjechać rano naszych. Rozlokowano jednak z nami później przybyłych Czechów (znajomych od dawna zresztą). W sobotni wieczór nikt z Nich nie zgłaszał zastrzeżeń do muzyki z akordeonu, zresztą ok. północy żadna sala nie spała no może oprócz sali z dziećmi i dziewczynami i to nie przez nas.

Ps; w toalecie męskiej znalazłem bluzę od bielizny, chyba pruskiej. Jest u mnie.  (2014/08/24 21:40)

PRUSS


(2014/08/24 22:11)

PRUSS


(2014/08/24 22:18)

PRUSS


(2014/08/24 22:33)

JaRost


I przyszło mi robić za pośrednika :) Kostia ma jakieś problemy techniczne i jego posty wskakują puste, a więc: 


:)   Mariusz, oczywiście postawiliście budkę strażnika, szlabanom, turystyczny namiot z lat 70...  Ale "dioramą" to można nazwać z dużym naciąganiem… (2014/08/24 22:37)

FaZa


I przyszło mi robić za pośrednika :) Kostia ma jakieś problemy techniczne i jego posty wskakują puste, a więc: 


:)   Mariusz, oczywiście postawiliście budkę strażnika, szlabanom, turystyczny namiot z lat 70...  Ale "dioramą" to można nazwać z dużym naciąganiem…

Szkoda, że Kostia tak mówi. Jak będzie dużo miejsca to cały "majdan" stanie. Nie tylko budka, szlaban, dzwon, latarnia, stolik, krzesła, skrzynie, płotek, kociołek, czajniczek, MY no i namiot z lat..... (2014/08/24 23:02)

Stary Kojot


No to popatrzmy, jak wygląda "elitarna" rekonstrukcja za naszą wschodnią granicą? Bitwa pod Gąbinem (Obw. Kaliningradzki)http://polish.ruvr.ru/2014_08_26/photo-5054/?slide-1
Moim faworytem jest elitarna pruska kawaleria na kolorowych czapraczkach... :)Foto: RIA Nowosti/Igor Czuprin.
(2014/08/27 20:43)

modelarz


Nie bardzo widze różnicę miedzy polskimi a rosyjskimi GRH - może Rosjanie są nieco bardziej czyści?  (2014/08/27 22:40)

Stary Kojot


I też siostrzyczki biegają po okopach... (2014/08/27 22:42)

modelarz


A flagi kaizerowskie i rosyjskie powiewają:-) (2014/08/27 22:44)

PRUSS


(2014/08/28 07:46)

darda


Huzar śliczny, czapraki zdumiewające (w Gumbinie zarówno na ubiegłorocznej, jak i tegorocznej inscenizacji było wiele rzeczy jeszcze bardziej zdumiewających - samochody pancerne choćby), ale ten wątek miał raczej Giżyckiej imprezy dotyczyć ;-)  (2014/08/28 09:29)

Stary Kojot


Jak najbardziej dotyczy. A powyższe zdjęcia ilustrują, że nie tylko u nas są rzeczy do poprawienia, że w zasadzie wszędzie można znaleźć coś, do czego można się przyczepić. (2014/08/28 09:39)