Telefon komórkowy na rekonstrukcję?

/ 15 odpowiedzi / 6 zdjęć
Jaki telefon komórkowy zabieracie ze sobą w pole? Ja mam Samsunga B-2000, sprawdza się, nie szkodzi mu woda, ani błoto, ale zastawiam się nad nowym telefonem, co radzicie? Foto rzecz jasna z netu.

jazlowiak


Też mam taki telefon, już dwa lata i nie narzekam, urwała mi się tylko klapka od ładowania i telefon już raczej nie może się kapać:-) Chyba kupie następny taki sam. (2010/10/20 11:04)

Rumcajs


Żaden. Ja swoje w czasie inscenizacji zostawiam w samochodzie lub innym w miarę bezpiecznym miejscu. Są z definicji wyłączone, więc w tej formie stanowią dla mnie tylko balast. Jeśli potrzebna jest w polu łączność, to i tak nie użyję do tego celu komórki. A jeśli rozpatrywać sprawę np. ćwiczeń marszowych, to przecież nie będę psuł szyku żeby go odebrać. Tak więc z mojego punktu widzenia szarej masy rekonstruktorskiej, to model telefonu jaki i jego delikatność jest bez znaczenia. Co innego jeśli ktoś pełni odpowiedzialną funkcję organizatora imprezy. (2010/10/20 12:37)

użytkownik1476


Hah
 Ja wsadzam do kieszeni, przy klacie i wiem, że nic mu się tam nie stanie choć mam z dotykowym wyświetlaczem Samsunga Monte :) A tak jeżeli łączność być musi to może radiostację na plecy i sprawa rozwiązana...tylko gorzej ze złapaniem zasięgu  :D

Pozdrawiam
Marius (2010/10/20 15:29)

Stary Kojot


A to moja "komórka", odbiera tylko po niemiecku, zasięg ma do najbliższej baterii artylerii:)
Nosi się ją wygodnie, bo na szelkach szturmowych. Bateria zasilająca trochę ciężka i niewygodna, ale za to jaki lans... (2010/10/20 15:42)

Stary Kojot


Na co dzień, Nokia - forever, ze względu na intuicyjne menu. Im prostszy model tym lepiej, ostatnio zmieniłem Nokię na taką BEZ aparatu, GPS-a i innych bajerów potrzebnych do niczego. Nareszcie bateria, po naładowaniu trzyma tydzień czasu, a nie dwa dni. (2010/10/20 15:46)

pieczarka


A to moja "komórka", odbiera tylko po niemiecku, zasięg ma do najbliższej baterii artylerii:)
Nosi się ją wygodnie, bo na szelkach szturmowych. Bateria zasilająca trochę ciężka i niewygodna, ale za to jaki lans...


Andrzeju tę twoją "komórkę" to jak dobrze pamiętam nosi za Tobą "ordynans" :-)))) (2010/10/21 11:14)

Inkwizytor


Oczywiście Nokia - odporna na wiedzę i ciężka do zaj.....
Modele tylko z klawiaturą i w górnej kieszeni munduru ( chyba że ktoś ma zamiar pływać to polecam pozostawić telefon w bezpiecznym miejscu  ;) (2010/10/21 17:21)

Messer


Witam !

Nie często na rekonstrukcji zdarza się pływać z komórką w kieszeni munduru :)

Ale, pamiętam scenę, gdzie Pionierzy podpływali cichutko do brzegu na pontonie, aby "zdjąć" wartownika. To było w 2009 w Skarżysku. Znacznie większe ryzyko zamoczenia komórki było zapewne na rekonstrukcji desantu kościuszkowców przez Wisłę, nie wiem, bo nie byłem. Ze scen z jednostką pływającą, to była taka rekonstrukcja w Kołobrzegu, żołnierze niemieccy wycofywali się w porcie do okrętu ucharakteryzowanego chyba na S-boota.

Ale, zawsze komórka będzie mi się kojarzyła z tą reklamą jednej z sieci komercyjnych, gdzie w ciszy na U-boocie rozlega się melodyjka telefonu ( utwór Dla Elizy) i marynarz odbiera, mówiąc: "Mamo, nie mogę teraz rozmawiać". Następnie słychać wybuchy bomb głębinowych i w następnym ujęciu sylwetka okrętu jest zdejmowana z mapy Atlantyku.

(2010/10/22 11:01)

Grenadier


Dobrze, że w naszych mundurach nie ma kieszenie, nie musimy martwić się o komorki. Zostają wyłączone i czekaja w cywilnych łachach. Bardzo lubię te chwile.... (2010/10/22 18:27)

Inkwizytor


Żebyś wiedział że ten moment jest najlepszy - wyłączony telefon, cisza i nikt Cię nie denerwuje w dniu w którym robisz to co lubisz :) (2010/10/22 19:57)

toratoratora


Jeśli muszę mieć telefon, zabieram taki (2010/10/26 12:18)

użytkownik1476


To musi być zabójczy widok jak przykładasz go do ucha :D !!!!!!!

Pozdrawiam Marius (2010/10/26 19:07)

jazlowiak


Czemu ma Pan poparzone ucho?

Bo prasowałem i zadzwoniła komóra!

A czemu drugie też?

Bo chciałem wezwać pogotowie!

(2010/10/26 20:19)