Szkolenie wojskowe w 1. Armii Wojska Polskiego

/ 37 odpowiedzi / 33 zdjęć
Stary Kojot


Element musztry "Aruże k'boju", zaadoptowany z regulaminu Armii Czerwonej, obecny w Wojsku Polskim do lat 50-tych XX wieku.

(2011/03/07 14:54)

Stary Kojot


Niestety nie znalazłem lepszego tematu do zadania tego pytania...

Panowie, czy ktoś się orientuje na temat jakiś przepisów dot. zarostu w Wojsku Polskim na Wschodzie? 90% zdjęć pochodzi z defilad bądź studio, wiadomo że tam każdy szedł gładziutko ogolony. W praktyce można się domyśleć - niektórym zarost rośnie tak szybko, że w ciągu dwóch dni nie oglądania maszynki mają już brodopodobny twór ;) . Jak jednak powinniśmy odbierać brodaczy w rekonstrukcji historycznej?

 

Tu widać żołnierz z obfitą brodą, ale to raczej taboryta, niż żolnierz liniowy:)

(2011/03/12 19:16)

Macragge


Pozwolą koledzy, że sam odpowiem na swoje wcześniejsze pytanie - a nuż kogoś sprawa bród zainteresuje.

Otóż w "Na drodze stał Kołobrzeg" Alojzego Srogi pojawia się wzmianka (jak na razie jedna, ale wciąż jestem w trakcie lektury) na temat strzelca z brodą:

"'Fryzjer' lub 'Broda', jak nazywają wszyscy w kompanii żołnierza, który przyszedł do pułku w styczniu, a którego nazwiska Ola nie może zapamiętać, proponuje żartem: "Kogo golić, kogo strzyc? Może pani porucznik włosy skrócić?"
- To czemu sami sobie brody nie zgolicie, tylko z nią paradujecie? - uśmiecha się wreszcie Ola.
- Ślub uczyniłem, że zgolę ją, jak Hitler zdechnie"

Jak widać, broda zdarzała się wśród żołnierzy liniowych nawet "legalnie", skoro dowództwo o niej wiedziało i nic z tym nie zrobiło. Logika jednak podpowiada, że nie była często spotykana, skoro stała się "punktem zaczepienia" do przezwiska dla owego żołnierza. Mnie to bynajmniej nie dziwi - gdzieś ktoś wspominał, że nawet w 1939 roku przepisy dotyczące zarostu i włosów były zaleceniami, a nie zakazami (podane było na przykładzie któregoś z pp). Tak jak jest i teraz, wszystko zależy od interpretacji.
W tej samej książce, nieco wcześniej, przewijał się opis jednego z oficerów - "zadbany, ogolony". Skoro autor zwrócił uwagę na tą cechę, musiała się wyróżniać wśród innych... To tak a propos częstego zjawiska "pup niemowlaków" na twarzach rekonstruktorów ;)

Pozdrawiam

Wojtek Sz.
GRH Pierwszy Batalion (2011/06/03 18:58)

formoza58


Strzelec wyborowy podczas szkolenia. (2016/06/01 21:17)

formoza58


Migawki z ćwiczeń w grudniu 1945. Piechota przerabia atak na stację... (2016/06/02 10:22)

formoza58


Zajęcie przyszłych " cekaemiarzy" przy poczciwym maximie. (2016/06/05 19:06)