Szabla Krechowiecka?

/ 19 odpowiedzi / 3 zdjęć
Koledzy pomóżcie. Wisi takie coś na ścianie i nie mogę sobie poradzić z identyfikacją tego cuda. Wybaczcie, że fotki "na kolanie" robione ;) 

panfil111


Witam

Najbardziej przypomina mi Polską Szablę wz. 21/22. Kiedyś trochę czsytałem na ten temat i wyczytałem że sporo szabli na potrzeby wojska polskiego było przerabianych z szabel rosyjskich i pruskich. Zdarzały się pośród nich jakieś egzemplarze niepowtarzalne.

Ale to są moje wolne domysły...

(2012/08/01 22:28)

WachmistrzKOP


Przypomina, nie znaczy że jest. Przeróbki o których piszesz dotyczyły kling, tzn do starych kling dopasowywano rękojeści wg. wz. 21/22. Tutaj rękojeść jest zdecydowanie inna.
Niestety nie podejmują się powiedzieć co to za twór. (2012/08/02 10:08)

JaRost


Poszczególne części na przerabiane nie wyglądają. Też początkowo myślałem, że to 21/22 ale szybko z tej teorii zrezygnowałem.  (2012/08/02 10:16)

Dydynski17


Myślę że jest to szabla krechowiacka. (2012/08/02 16:07)

shimada


Ten wyrób nawet koło szabli "krechowiackiej" nie leżał. Wyraźnie widać kombinacje jakich dokonano konstruując tą szablę. Na zdjęciu nr. 2 mamy nawet całą gamę kolorów, które są dowodem że produkt ten był kombinowany. Ta szabla to składak i jako taki szablą nie jest, chociaż na nią wygląda. (2012/08/02 18:38)

panfil111


Zamieszczam dwa zdjęcia rękojeści szabli francuskich z okresu napoleońskiego. Tak jak na pw. zdjęciu głowica przykrywa część trzonu i sięga do jelca, zresztą jest podobna. "Kabłąk" moim skromnym zdaniem jest dorobiony lub przerobiony. Co do głowni siedziałem szukałem podobnej szczególnie w szablach francuskich takiej samej tj. z jedną strudziną na grzbiecie ale poddałem się.

Zadaje sobie jedno pytanie czy tą szable przerobiono w XX-leciu miedzywojennym, czy współcześnie...

(2012/08/02 21:39)

panfil111


I druga fotka, tym razem "szabla-tasak". (2012/08/02 21:40)

panfil111


I jescze jedno pytanie. Są może jakieś oznaczenia głowni, tylca lub kapturka? (2012/08/02 22:05)

edward1949


Być może jest to szabla francuskiej lekkiej kawalerii.Kabłąki przy rękojeści mogły być obcięte przez ułanów, bo przeszkadzały przy troczeniu do siodła. (2012/08/02 22:20)

JaRost


Szabla znalazła się kilka lat temu na strychu w domu mojej dziewczyny. Wcześniej przez kilkadziesiąt lat nikt za bardzo nie wiedział o jej istnieniu. od tego czasu wisi na ścianie. Przyznam szczerze, że dopiero niedawno coś mi strzeliło do głowy żeby ją zidentyfikować i zrobiłem szybko kilka zdjęć. Przy najbliższej okazji postaram się dokładniej tą szabelkę obejrzeć i może coś więcej uchwycić na fotografii. 
Dziękuje za wpisy i pomysły!
PS.Nawet jeśli to składak to chyba jednak powstał z części jakiś "przepisowych" szabel. Mimo średniego stanu wizualnego nic się nie kolebie a ostrze jest zaostrzone.  (2012/08/02 22:55)

shimada


Warto zatem przyjrzeć się głowni, szczególnie w okolicach "uchwytu". Może są jakieś litery, cyfry, być może wpisane w owal. Jak napisali przedmówcy jest w tej szabli coś francuskiego, ale nie tylko. Komuś zależało aby broni tej przywrócić dawny blask. Warto drążyć dalej. (2012/08/03 16:19)

shi-go


Kolego -shimada-, to jest szabla. Mimo tego że może to być [jak piszesz] "składak". O tym czy dana broń jest szablą czy też nie, nie świadczy to, że była zmontowana z elementów pierwotnie kilku różnych szabel, a jedynie cechy konstrukcyjne określające ten typ broni. W dziejach szabli polskiej spotykamy bardzo dużo eksponatów właśnie w taki sposób zmontowanych, co nigdy nie deklasowało i nie umniejszało roli danej szabli. Niejednokrotnie dobre głownie oprawiano w nowe rękojeści i dostosowywano do aktualnych potrzeb lub nawet mody [o tym już pisałem]. Nie możemy zawężać pojęcia szabli do wzorów przepisowych jakiegokolwiek okresu. A kategoryczne stwierdzenie cyt.."Ta szabla to składak i jako taki szablą nie jest..." wydaje mi się mocno naciągane i nie na miejscu. Proszę mi wybaczyć, nie dążę do polemiki, ale nie trawię takich bzdur na fachowym portalu.
A co do danej szabli...moim zdaniem rękojeść jest Polsko-Francuska. Co do głowni, to wymaga bardziej szczegółowych "badań", wymiarowanie, charakterystyczne cechy toczenia i cechy konstrukcyjne. Może się ona okazać ciekawym [historycznie] okazem. (2012/08/04 00:29)

shimada


Kolego shi-go, jeżeli ten temat ma być na poziomie, to określenie mojej wypowiedzi jako bzdura, jest nie na miejscu. O tym co jest szablą nie decyduje domniemanie tylko fakty. A fakty jakie są każdy widzi. Szabla jest składakiem. Kto i gdzie stworzył ten twór jest mało istotne, prawdą jest że przedstawiona na zdjęciu broń biała nie jest żadnym typowym modelem szabli.
Natomiast co do oprawiania głowni do aktualnych potrzeb i mody, to chyba raczyłeś pomylić epoki. Głownia też nie jest dla Ciebie czytelnym typem.
Jeżeli jesteś fachowcem to określenie rękojeści jako polsko-francuska nie przybliżyło nas do rozwiązania tej zagadki, o ile w ogóle jest ona rozwiązywalna.
Moja bzdurna w Twojej ocenie opinia, jest moim prawem, uważam że tego typu składaki nie są szablami in spe. Jednak trzeba ważyć ciężar słów i nie traktować każdego nowo przybyłego na tak szacowne forum jako literalnego półgłówka. Pozdrawiam serdecznie. (2012/08/05 18:29)

darda


Panowie, proszą o o nieco większą powściągliwość.

Co do wymiany rękojeści - przed wojną było to dość popularne, i np. wiele szabli ze Złatousta otrzymało w latach dwudziestych i trzydziestych regulaminowe polskie rękojeści. Myśłę, że wielu ich właścicieli (np ówczesny rotmistrz Franciszek Skibiński) dziwiłoby się słysząc, przestały przez to być one szablami :-) (2012/08/05 21:59)

JaRost


Koledzy w nadchodzącym tygodniu będę miał okazję szablę dokładnie obmacać i mam nadzieję wtedy coś się wyjaśni.  (2012/08/05 22:18)

jarema


Przede wszystkim - wzór szabli określamy po rękojeści, a nie po klindze. To, czy klinga ma jakieś bicia, czy nie, przy określeniu wzoru nie pomoże. (2012/08/05 22:37)

shi-go


Z góry przepraszam Wszystkich [odwiedzających ten temat], których uraziłem moim postem. Jednakowoż bzdury zawsze będą bzdurami i nic tego nie zmieni.

Kolego –shimada-, nie ograniczam nikomu praw do wypowiedzi i nie oceniam ludzi [jak raczyłeś napisać] a jedynie to co piszą . Możesz mieć opinie jakie chcesz, jedynie licz się z tym, że prezentując je na Forum, będą oceniane.

Moja prośba do Moderatora…jeżeli moje posty naruszają  jakąkolwiek zasadę tego portalu, proszę o zdjęcie ich z tematu…bo dużo by pisać…ale chyba nie w tym temacie.

(2012/08/05 23:17)

shi-go


Kolega –jarema- przedstawił bardzo ważny punkt odniesienia do określenia typu szabli. Chce nadmienić, że jest to jedna z kości niezgody wśród bronioznawców. Spór prowadzony od dawien dawna, podzielił fachowców zajmujących się białą bronią, na dwa obozy. Jedni uważają że o typie szabli stanowi klinga, a drudzy że rękojeść.

W szablach regulaminowych [od czasów gdy zaczęto wprowadzać unifikację uzbrojenia], to rękojeść stanowi o typie szabli, determinując jej wzór określany regulaminem. Spotkać możemy tutaj różne głownie oprawiane w regulaminowe rękojeści, szczególnie na początku tego okresu. Zdarzały się również rękojeści nieznacznie odbiegające wymiarami, a spowodowane to było tym, że oficerowie dopasowywali je do swoich dłoni.

Inaczej sprawa wygląda ze starszymi szablami [sprzed okresu unifikacji]. Tutaj określenie szabli po wyglądzie rękojeści nie jest już tak jednoznaczne. Rodzaj szabli często określa się po rodzaju klingi. Dobrym przykładem są szable „Batorówki”, „Zygmuntówki” i „Janówki”.

Wróćmy do tematu, czyli szabli przedstawionej na wstępie tematu. Moim zdaniem tej szabli nie da rady zaliczyć do żadnego regulaminowego typu. Możemy jedynie określić z jakich części została złożona. Specyficznym elementem jest rękojeść. Uważam, że bardzo rzadko występują rękojeści złożone z dwóch różnych modeli. W tym przypadku, trzon rękojeści z fartuchem i kapturkiem, pochodzi [lub jest naśladownictwem] rękojeści szabel Francuskich. Natomiast jelec z kabłąkiem załamanym pod kątem prostym i łukowato łączącym się z głowica pochodzi [lub jest naśladownictwem] rękojeści szabel Polskich. Zastanawiający jest brak wąsów jelca [co mogło by pomóc w ocenie]. Można też dywagować, czy jelec posiadał [pierwotnie] kabłąki boczne. Na drugim zdjęciu [rękojeści] na przednim ramieniu jelca na wysokości ostrza głowni, widoczny jest mały karb. Być może po odpiłowanych bocznych kabłąkach. Zniszczona okładzina trzonu rękojeści [być może czarna skóra] formowana na sznurze konopnym w siedemnaście karbów świadczyć może o jakościowo [pierwotnie] dobrej rękojeści. Zastanawiającym jest oplot rękojeści, wykonany z pojedynczego [miedzianego] drutu. Prawdopodobnie wtórnie dorobiony do tego trzonu.

Co do głowni. Na pierwszy rzut oka, brak charakterystycznych cech konstrukcyjnych, określających jednoznacznie pochodzenie. Toczona [prawdopodobnie] w klin z jedną bruzdą przy tylcu dochodząca do pióra. Na zdjęciu nie widać czy obustronnie ostrzonego. Sztych asymetryczny.

Ciekawy eksponat.

(2012/08/06 00:26)

shimada


Panowie, proszą o o nieco większą powściągliwość.

Co do wymiany rękojeści - przed wojną było to dość popularne, i np. wiele szabli ze Złatousta otrzymało w latach dwudziestych i trzydziestych regulaminowe polskie rękojeści. Myśłę, że wielu ich właścicieli (np ówczesny rotmistrz Franciszek Skibiński) dziwiłoby się słysząc, przestały przez to być one szablami :-)


Tylko że tu mamy zupełnie inny przypadek. O tylko tego tyczy mój post. A co do "bzdur które bzdurami pozostaną" to czas pokaże. Pozdrawiam. (2012/08/06 12:16)