Syberiada Polska

/ 4 odpowiedzi
Byłem wczoraj na prapremierze. Na sali sporo Sybiraków, niestety nie zdążyłem zapytać o ich opinie. Późna pora gnała ich do domu.
Jak dla mnie film bardzo dobry i to nie tylko ze względu na ponętne piersi p. Bohosiewicz.
Film bez zbędnej mitologizacji. Ciekawa praca kamery, przekonywująca gra aktorów, piękne krajobrazy. Dla kogoś spodziewającego się dzieła o polskiej martyrologi , pewnie będzie to zawód. Film pokazuje życie w obozie pracy przymusowej a nie obozie karnym. Polacy są w nim normalni, kradną, "puszczają się", modlą się, donoszą, bezinteresownie pomagają sobie nawzajem.
Przeczytałem kilkanaście wspomnień z zesłań i w filmie znalazłem fragmenty każdego.
Oczywiście można się śmiało przyczepić do doskonałej kondycji fizycznej aktorów grających zesłańców, nie wyglądają jak ludzie cierpiący od miesięcy głód. Usprawiedliwiam ich jednak - doprowadzenie się do stanu w jakim byli polscy zesłańcy mogłoby zagrozić ich zdrowiu i życiu.

Jacek
Artur W


Filmu nie widziałem i ze względu na autora książki, na podstawie której powstał, chyba się do tego nie zmuszę:

http://wnas.pl/artykuly/1040-kim-jest-autor-syberiady-polskiej-zbigniew-domino



A mnie to, szczerze mówiąc, niewiele obchodzi. To znaczy obchodziłoby mnie, gdyby chodziło o nazwanie jego imieniem ulicy, szkoły czy innego obiektu. Tu natomiast nie chodzi o to, jaki jest autor scenariusza, tylko jaki jest film. Czy Listy Nikodema są gorszą książką przez to, że Dobraczyński na stare lata zgłupiał i tworzył PRON? Stay on issue, not on person. (2013/02/23 10:29)

Komski


A mnie jednak trochę obchodzi. Ponieważ ryzyko umieszczenia w książce, a przy okazji w filmie, różnych półprawd i zafałszowań zwiększa się dosyć mocno. Ale naturalnie nie przesądzam, nie widziałem, nie znam się, "zarobiony jestem", to może być rzeczywiście dobry film. Tyle tylko, że ja nie zamierzam go oglądać. Ot, tylko tyle :) (2013/02/23 17:26)

Wrotycz


Ja trylogie Zbigniewa Domino, przeczytałem kilka lat temu, do kilka chętnie się wybiorę. (2013/02/23 18:55)