Stworzenie Grupy Rekonstrukcji Historycznej zajmuj

/ 4 odpowiedzi
Czołem!

Jestem na tym forum nową osobą, a z samą rekonstrukcją historyczną mam styczność od około dwóch lat. Formalnie zajmuję się jednostkami niemieckimi, w głównej mierze tematyką strzelców górskich Wehrmachtu i SS.
Wpadłem kiedyś na pomysł, by wprowadzić na polską scenę rekonstrukcji tematykę, której jeszcze nikt wcześniej się nie podjął, a mianowicie tematykę UPA, jednostek ukraińskich kolaborujących z Niemcami (SS - Galizien, Ukraińska Armia Narodowa, Ukraińska Armia Wyzwoleńcza) i w ramach historii I Wojny Światowej tematykę Strzelców Siczowych i Legionu Strzelców Siczowych.

Czy jest sens, by taka formacja mogła powstać w przyszłości? Jaki byłby odzew ze strony środowiska i publiczności?

Jeszcze w ramach ciekawostki dodam, że na terenie Stanów Zjednoczonych działa pewna grupa zajmująca się UPA, oto link: http://www.greywolvesupa.com/about_a.htm

al-Muell


Sens jest - w tej chwili wprawdzie niewiele jest rekonstrukcji związanych z formacjami ukraińskimi, ale głównie dlatego, ze wyspecjalizowanych grup za bardzo nie ma (choć swego czasu UPA okazjonalnie robiła "OKA"). Problemem moze być jednak niechęć do poruszania tematyki "okołoOUNowskiej" przez organizatorów imprez, więc nie liczyłbym na częste wykorzystanie takiej grupy. Co zaś się tyczy grupy odtwarzjącej UPA w USA - to nie ma tam nic dziwnego - sporo byłych OUNowców i żołnierzy z ukraińskich formacji kolaboranckich tam wyemigrowało, podobno zresztą to jedyny kraj poza Ukrainą, gdzie weterani UPA mogą uzyskać status kombatanta (aczkolwiek to niepotwierdzona informacja). (2017/04/12 09:45)

Stary Kojot


Zasadniczo, do czasu, kiedy działasz w ramach obowiązującego prawa, nikt nie może zabronić Ci rekonstruowania tych formacji. Jednak zanim zaczniesz zapuszczać osełedec, haftować soroczkę czy odlewać tryzuby, zorientuj się CZY w ogóle jest zapotrzebowanie na taką tematykę pod kątem udziału w inscenizacjach czy zlotach. Oczywiście, można zbierac mundury "do szafy" czy "do szuflady" - kolekcjonersko. Temat delikatny, trudny i wymagający wyjątkowej "dojżałości". (2017/04/12 15:57)

Youngie


Wielkie dzięki za odzew! Ogólnie rzecz biorąc chciałbym się podjąć tej tematyki, ponieważ bardzo duża ilość osób kojarzy Ukraińską Armię Powstańczą jedynie z "Rzezią Wołyńską". Owszem jak zauważył przedmówca jest to temat wyjątkowo trudny i delikatny, jednakże prezentacja tych formacji w ramach historii ożywionej może znacznie poszerzyć wiedzę o działalności, taktykach bitewnych i "zakresie ogólnym" walk stosowanych przez UPA czy innych formacji złożonych głównie z ukraińskich ochotników. Celem grupy nie byłaby "próba ocieplenia wizerunku ukraińskiej historii", wręcz przeciwnie, przedstawienie samej prawdy włącznie z nieudanymi próbami walk z Sowietami, nieudanymi atakami na niektóre posterunki samoobrony etc. Aktualnym problemem założenia grupy jest jedynie brak chętnych do współpracy, jestem na etapie poszukiwania osób zgodnych do wspólnej pracy, także prawdę mówiąc sporo rzeczy pozostało do zrobienia. Obecnie jestem w posiadaniu wielu książek poświęconych owej tematyce, posiadam wspomnienia dawnych bojowników UPA oraz rzetelne naukowe opisy działań ów formacji. Posiadam również listę pełnego umundurowania, oporządzenia i uzbrojenia stosowanego przez OUN - UPA. (2017/07/27 15:03)

Rumcajs


Szanowny Kolego Jak już napisał Kolega Kojot wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone. II-wojenne środowisko rekonstruktorskie można podzielić na narodowe - np. żołnierze września i formacje obce bardziej lub mniej tolerowane np. UK czy WH, SS, RKKA czy choćby wszelkiego rodzaju bolszewia (która w sumie nie funkcjonuje jako odrębna, lecz jest tworem pobocznym dla caraków). Ale obawiam się, że odtwarzanie UPA nie zyska aprobaty nigdzie indziej niż w środowiskach mniejszości Ukraińskiej w Polsce. Co innego jest temat Strzelców Siczowych ale tych z lat Wielkiej Wojny czy Ukraińskiej Republiki Ludowej za czasów Symona Petlury. Wtedy wojna miała jeszcze charakter wojny a nie rzezi. W tym roku miałem możliwość wraz z kilkunastoma innymi rekonstruktorami z całej Polski uczestniczyć na zaproszenie Organizatorów z Ukrainy w inscenizacji walk z bolszewią z roku 1920. Było to w Stanisławowie. Bardzo ładny komentarz prowadzącego, ciekawe omówienie tematu wprowadzające w epokę i wspólny atak Strzelców Siczowych Petlury oraz WP na bolszewię. A mimo to zaraz po inscenizacji jeden z widzów, ok 40 letni był zdziwiony, że Polacy wraz z Ukraińcami walczyli z bolszewikami. Na jego pytania odpowiadał jeden z kolegów z Ukrainy, więc mówili w tym samym języku. A na koniec widz skwitował "OUN razem z Polakami. To nie możliwe." To tylko świadczy o jakże niskiej świadomości historycznej naszych sąsiadów. I żeby nie było, że uważam, że u nas z tym jest lepiej. Jest dokładnie tak samo. Obie nacje mimo, że złączone długą wspólną historią nie znają lub nie pamiętają wspólnych dobrych jej kart. Natomiast wszyscy jednym tchem wskazują na Wołyń. Tyle tylko, że Polacy widzą to jako hańbę na honorze Ukrainy, a Ukraińcy jako zapis wspaniałych kart w historii ich wojskowości. I dlatego nie wróżę ci większego entuzjazmu przy organizacji grupy UPA. (2017/09/12 12:30)