Stacja Psów Meldunkowo-Śledczych Baonu KOP ,,Kleck

/ 22 odpowiedzi / 5 zdjęć
Witam wszystkich!
od jakiegos czasu zajmuje się odtworzeniem sylwetki przewodnika psa meldunkowego i śledczego w plutonie łączności baonu ,,Kleck" KOP z okresu 1937-1938. Przewodnikiem psa meldunkowego/śledczego był z przeważnie podoficer (kapral i wyżej) a pomocnikiem starszy szeregowy. Zastanawia mnie jak byli wyposażeni. Czy przewodnik posiadał broń krótką czy kbk Mauser wz 98, czy na rękawie kurtki mundurowej nosił naszywkę łącznościowców (jak WP, bo etatowo wchodzil w skład plutonu łączności), oraz jego ekwipunek dodatkowy: chlebak, czy jakas torba na książkę meldunkową i reszte "zabawek"? czy posiadał lornetkę, gwizdek?
Poszukuje również wszelkich informacji o obsadzie personalnej stacji psów meldunkowo-śledczych w Klecku. Jakie rasy psów wykorzystywano w/w baonie?
Z góry dzięki za wszelką pomoc.
WachmistrzKOP


Z tego co wiem w Klecku była cała szkoła tresury psów meldunkowych dla KOP. Nie spotkałem się natomiast, aby przewodnicy nosili dodatkowe oznaki rozpoznawcze (choćby łączności jak piszesz). Natomiast materiału fotograficznego nie ma za wiele, a na tym co już jest żołnierze często są w płaszczach więc nie ma co uznawać tego za pewnik. Do tego niektóre zdjęcia nie pochodzą z działań służbowych a są pozowane. Jak je traktować?
Na załączonym zdjęciu patrol z wyżłem. Naszywek żadnych nie ma, przy kieszeniach są jakieś łańcuszki, ale czy to od gwizdków, czy od zegarków i w jakich okolicznościach zrobiono to zdjęcie ....
Napewno znasz książkę Prochwicza, na stronie 42 masz zdjęcie z Klecka z 1930r. i chyba same owczarki niemieckie (choć ja się na psach nie znam i może coś przeoczyłem). Jak nie masz dostępu do tej pozycji to zrobię skan. (2013/09/02 15:42)

WachmistrzKOP


Tu za to zimą w kożuszkach, znów wyżeł. (2013/09/02 15:44)

WachmistrzKOP


Nie wszystkie psy na strażnicy musiały też być psami służbowymi. Przynajmniej te zdecydowanie nie wyglądają na takie. (2013/09/02 15:47)

WachmistrzKOP


To natomiast wygląda zdecydowanie jak patrol (choć zdjęcie raczej pozowane), panowie w mundurach sukiennych, uzbrojeni w broń długą, żadnych szczególnych naszywek nie widać. (2013/09/02 15:53)

chevalier


Właśnie w ręce wpadła mi ,,Instrukcja O Psach Granicznych" z 1930 roku, dla SG. Wg niej psy graniczne używa się do: tropienia, pościgu patrolowania i przeszukiwania terenu i pomieszczeń, eskortowania i rewizji. Ekwipunek psa granicznego stanowi: obroża zwykła, obroża kolczasta, smycz rzemienna krótka, smycz rzemienna długa,szorki, szczotka włosiana do czyszczenia psa, grzebień, zgrzebło, szczotka ryżowa, dwie miski emaliowane. Zaś przewodnika psa, umundurowanie ćwiczebne, krótką broń palną i 20 naboi oraz krótką broń białą - bagnet.
Nasuwa się wniosek że KOP, będący również formacją graniczną, korzystał z podobnych rozwiązań jak SG, jeśli o wyszkolenie i wykorzystywanie psów śledczych. Jeśli chodzi o użycie psa jako środek łączności tzn pies meldunkowy korzystano raczej z rozwiązań WP.
Co do uzbrojenia przewodnika psa to w KOP-ie, w użyciu była broń palna długa.
W gazecie ''Czaty" nr 17 z 1927 roku znajduje się artykuł o Torbach służbowych, typu używanego przez żandarmerię dla Straży Celnej. Czy KOP również używał toreb żandarmerii, czy chlebaki, o których mówią wspomnienia żołnierzy w Jednodniówkach? Gdzieś dokumenty służbowe trzeba trzymać, nie wiem czy w warunkach kresowych lepiej sprawdzał się chlebak z brezentu, czy skórzana torba żandarmerii... (2013/09/10 19:46)

chevalier


Na zdjęciach u KOP-istów nie widać ani chlebaków, ani toreb skórzanych... (2013/09/10 19:48)

(ks)


W książce Artura Ochała "Batalion KOP Suwałki 1927-1939" jeden z rozdziałów poświęcony jest zwierzętom w służbie KOP. Są tam również informacje na temat psów meldunkowych, śledczych i wartowniczych. (2013/09/10 21:24)

WachmistrzKOP


Toreb skórzanych żandarmerii oczywiście używała żandarmeria Korpusu, natomiast w terenie (zasadzka, patrol) zwykle nie tworzono dokumentacji, odbywało się to dopiero po powrocie na strażnicę. Wobec powyższego żołnierzowi idącemu na służbę na granicę na kilka - kilkanaście godzin zdecydowanie bardziej potrzebny był chlebak z manierką, konserwą i kawałkiem chleba niż torba z jakimiś papierzyskami.
Uważałbym też na przenoszenie informacji z SG na KOP. W przypadku używanej broni jak widzisz sam odrazu wychodzą różnice, tak samo mogło być w każdej innej kwestii.
Krzychu, dzięki za cenną podpowiedź, książka stoi na półce przejrzana pobieżnie i wiecznie brakuje czasu na gruntowną lekturę, a chyba trzeba się będzie wreszcie za nią zabrać. (2013/09/11 06:59)

chevalier


W którymś kolejnych artykułach "Czaty", tematem głównym jest stołek polowy, składający się z trzech drewnianych nóżek, naciągniętego na nie brezentowego blatu, pomocnego w słuzbie patrolowej Służbie Celnej. Nóżki drewniane były noszone na pasie głównym w miejscu łopatki, zaś brezent w chlebaku. KOP używał coś podobnego? A jak było z przydziałem lornetek?
Posiadał ją tylko komendant strażnicy, czy wydawano d-cą patrolu? (2013/09/11 22:34)

WachmistrzKOP


Nie spotkałem się nigdzie z opisem takiego stołka. Nie znaczy to oczywiście, że nie były używane, choć czy były potrzebne? Służba celna to jawne działanie na przejściach granicznych i innych wyznaczonych miejscach, robota bardziej biurowa, tyle, że często w terenie. KOP to patrole, zasadzki, pościgi, gdzie tu miejsce na składany stołek?
Zwykle dowódca każdego patrolu posiadał lornetkę, decydowała o tym specyfika służby. (2013/09/11 22:46)

chevalier


Witam,odpowiedzi na niektóre pytania odnalazłem w Instrukcji służby KOP z 1928 roku, oraz w Uzupełnieniu w/w instrukcji z 1937 roku.W Instrukcji służby KOP z 1928 roku rozdział IV poświęcony jest Umundurowaniu i oporządzeniu żołnierzy KOP.Art 109 wyróżnia strój ćwiczebny, patrolowy, alarmowy, polowy, narciarski i uroczysty. Na interesujący mnie strój patrolowy składa się:czapka KOP, kurtka, spodnie, saperki, płaszcz nałożony "względnie zawinięty i umieszczony przez ramię zależnie od warunków atmosferycznych, zimą kożuszek umieszczony pod płaszczem, płachta namiotowa, (zwinięta osobną i spięta)i umieszczona przez ramię", pas główny z ładownicami, żabką i torbą na granaty (?), kbk z bagnetem i amunicją, granaty ręczne, chlebak i manierka z napojem, oraz opatrunek osobisty.Wątpliwości moje budzi torba na granaty, nigdy z takim czymś się nie spotkałem.Uzupełnienia Instrukcji służby KOP z 1937 roku a konkretnie rozdział II art 172 mówi o użyciu psów służbowych.Każda strażnica otrzymuje przynajmniej 2 psy służbowe, z których jeden (na uwięzi) jest ułożony do roli psa wartowniczego. Drugi pies jako towarzysz elementów służby podczas ich wystąpień , "(...) spełnia więc rolę psa ochronnego, a w pewnych warunkach psa śledczego."Psa służbowego powinno używać się:- przy wysyłaniu pojedynczych elementów służby;- przy kontrolowaniu (patrolowaniu) odcinka;- przy pościgu;-przy wyszukiwaniu śladów;- przy eskortowaniu zatrzymanych.Oprócz psów służbowych, innych psów na strażnicach trzymać nie wolno.Według w/w art.:  "bliższe szczegóły użycia psów służbowych do służby na strażnicy podają specjalnie instrukcje."Czy wiadomo coś bliższego o nich? Czy wogóle ogłoszono takowe?  (2013/10/05 20:49)

WachmistrzKOP


Powiem szczerze, przejżałem całą dostępną mi ikonografię i nigdzie nie natrafiłem na cokolwiek, co mogłoby być torbą na granaty. Może funkcjonowała ona tylko na papierze, a może była na tyle niewygodna, że rezygnowano z niej nieco samowolnie.
Pamiętaj, że regulamin sobie a życie sobie, zwłaszcza na kresowej strażnicy oddalonej o kilkanaście - kilkadziesiąt kilometrów od siedziby Batalionu. Twoim zdaniem psy na zdjęciu w poście #73845 to psy meldunkowe, śledcze, czy wartownicze? A podobno na strażnicy innych być nie może :)
Ma to odbicie np w zdjęciach z odcinków granicy, gdzie patrole piesze nie mają często nawet chlebaków o płaszczach i płachtach rolowanych przez ramię nie wspominając (ten ostatni element pojawia się wogóle na zdjęciach niesłychanie rzadko i głównie są to zdjęcia z wystąpień bardziej oficjalnych jak słynne zdjęcie z marszu do Sulejówka zamieszczane m in przez A. Ochała).
Mam iść na 2 godziny patrolu przy ładnej pogodzie kilka kilometrów od strażnicy to po cholerę mi zbędny balast? Biorę karabin z bagnetem, pas z ładownicami, granat w kieszeń. W połowie drogi mam strumyk z którego będę mógł napić się wody, więc nawet manierki nie potrzebuję. Regulamin jest dla szlifujących dupami stołki w dowództwie, a na granicy liczą się efekty działania, a nie to, czy zatrzymując przemytnika miałem przy sobie manierkę. (2013/10/05 22:22)

WachmistrzKOP


Jeszcze co do wcześniejszej kwestii lornetek. Zdjęcie patrolu narciarskiego: dwóch kaprali i dwóch strzelców, obaj kaprale mają lornetki. Zdjęcie pochodzi z popularnego portalu aukcyjnego.
(2013/10/05 22:25)

chevalier


Masz racje że regulamin swoje, a życie swoje. Dlatego zależny mi na poznaniu jak tak naprawdę wyglądało życie codzienne na strażnicy KOP na dalekich kresach. Do tego potrzebna jest również znajomość Instrukcji służby, żeby mieć jakiś odnośnik do innego rodzaju materiałów np. zdjęć, czy wspomnień.
Co do zdjęcia z postu: #73845 jeden z psów (w środku) prawdopodobnie rasy AIREDALE TERRIER to chyba pies meldunkowy. Rasa ta powszechnie była używana w plutonach łączności WP,

A pozostałe dwa to chyba burki łańcuchowe przy strażnicy. Zdjecie pochodzi z lat 20, a Uzupelnienie Instrukcji ktora wspomina o psach z 1937 roku. Należy pamiętać że w WP jak i KOP używano nie tylko rasowych psów ale i mieszańce. Nawet kundla można wyszkolić:) (2013/10/05 23:01)

chevalier


Dla wygody służby myślę, że nie noszono zbędnych balastów i ograniczano się do minimum. Ale manierkę na taki patrol to bym jednak wziął ze sobą:) 
Ile liczyła osób załoga strażnicy? I jak było uzbrojenie? Etatowo posiadał broń maszynową? (2013/10/05 23:06)

WachmistrzKOP


Średnia obsada strażnicy to 18 osób co wraz z odwodem kompanijnym daje jedną kompanię na 5 strażnic. Obsady te w razie potrzeby mogły liczyć na wsparcie kompanii odwodowych i szwadronów kawalerii ulokowanych na szczeblu Batalionu.
CKMy służyły głównie do obrony budynków koszarowych na szczeblu Batalionu i Kompanii, moździerze na szczeblu Batalionu, granatniki i RKMy trafiały już na niższe szczeble (8 RKM na kompanię więc przynajmniej po 1 na strażnicę), gdyż była to broń na tyle mobilna, że nadawała się do użycia np w zasadzce.
Oczywiście dochodzi do tego uzbrojenie osobiste w postaci broni długiej (najczęściej kbk 98 rzadziej kb 98 i kbk 29) w ilości nie mniejszej niż obsada strażnicy a zapewne także z pewną rezerwą (na niecałe 27 000 żołnierzy KOP samych Mauserów 98 w wersji kb i kbk było wg. Konstankiewicza 37 000).
Wiele z tego to jednak wyliczenia mocno orientacyjne i należy je traktować ostrożnie i pamiętać, że wszystko zmieniało się wraz z rozwojem i reorganizacjami Korpusu.

(2013/10/06 01:28)

chevalier


Czyli na 18 ludzi załogi strażnicy składa się:
podoficer starszy zawodowy (sierżant/st.sierżant) - d-ca strażnicy
podoficer młodszy zawodowy (kapral/plutonowy) - z-ca d-cy strażnicy
3-4 podoficerów młodszych nadterminowych
resztę stanowili szeregowi służby czynnej
Dobrze rozumiem?
A jakie były funkcje do obstawienia przewidziane etatem strażnicy? (2013/10/06 22:45)

WachmistrzKOP


Instrukcja wyróżnia: dowódcę strażnicy, zastępcę dowódcy strażnicy i załogę strażnicy. Nie dokonuje żadnych konkretniejszych podziałów tejże. Domniemywać można, że poszczególne obowiązki regulowane były rozkazami dziennymi (kto ma iść na patrol, kto przekopać ogródek, a kto zakupić chleb na potrzeby strażnicy). (2013/10/06 23:52)

chevalier


Sluzba na strażnicy niosła za sobą wysokie ryzyko zranienia  czy to bronią palną, odlamkiem granatu, czy bronia biała. Na  etacie strażnicy przydalby sie podoficer sanitarny.... (2013/10/09 21:41)

WachmistrzKOP


Oj, za bogato byś chciał. Podoficer sanitarny na szczeblu kompanii, lekarz na szczeblu Batalionu. Na granicy musiało wystarczyć podstawowe przeszkolenie indywidualne i opatrunek osobisty. Oczywiście w poważniejszych przypadkach można było wezwać pomoc. (2013/10/09 21:56)

chevalier


podoficer sanitarny na strażnicy to całkiem realna "moja zachcianka". Strażnica oddalona w znacznych odległościach od wyższych jednostek taktycznych (kompania), musiała być samowystarczalna. Szczególnie w okresie wiosennych roztopów często załoga była odcięta od świata, taki podoficer sanitarny byłby nieoceniona pomocą dla załogi i dla okolicznej ludności.
Przypomniałem sobie że czytałem wspomnienia plutonowego który był podoficerem sanitarnym i równocześnie dowódcą strażnicy.
Instrukcja Służby KOP wspomina również ze dowódca wśród szeregowych może wyznaczyć żołnierza do prowadzenia książki żywnościowej. Na zdjęciach archiwalnych załóg widać żołnierzy w stroju kucharza
  (2013/10/10 14:45)

WachmistrzKOP


Patrol idący na kilka godzin patrolu w nocy na granicy też musiał być samowystarczalny. W związku z tym w skład każdego powinien wchodzić podoficer sanitarny?
Popatrzmy na to z innej strony: dowódca, zastępca, medyk, kucharz, rusznikarz, saper, łącznościowiec, ktoś odpowiedzialny za aprowizację, ogrodnik (wszak każda strażnica posiadała ogródek) a kto będzie w patrole chodził? Kto obejmie posterunek alarmowy na strażnicy?
Tu właśnie potrzeba wszechstronnego wyszkolenia każdego żołnierza ze wszelkich podstawowych dziedzin a nie mnożenia "funkcyjnych". W przypadkach trudnych zostaje liczyć na pomoc z kompanii lub Batalionu. (2013/10/10 20:48)