Służba pod trupią czaszką.

/ 80 odpowiedzi / 62 zdjęć

„Służba pod trupią czaszką”

Oglądając kino wojenne widzimy żołnierzy z emblematem „trupiej czaszki” na nakryciach głowy, mundurach. Przede wszystkim zauważamy je oglądając filmy i tematyce dotyczącej II wojny światowej, widząc esesmanów. Oddziały je noszące jak i sam symbol kojarzy nam się z wyniszczeniem, pacyfikacją i grozą. Jednak wiele osób nie wie, iż w polskim wojsku istniały, również formacje noszące takie insygnia, na dodatek dodające do swojej nazwy człon „śmierci”! Przede wszystkim powinna utkwić w głowie nazwa „huzarów śmierci”.

Za nim omówimy zagadnienia stricte dotyczące polskich sił zbrojnych, należy wyjaśnić etymologię słowa i symbolu „czachy”. Niestety nie da się tu uciec od niemieckiego pochodzenia wyżej wymienionej rzeczy. Otóż możemy mówić tu o „totenkopfie” oznaczającym w języku naszych zachodnich sąsiadów „trupią głowę” lub „główkę śmierci” widniejących na tle skrzyżowanych kości. Symbol ten odróżnia się od „pirackiej czaszki” tym, iż piszczele umieszczone są za czaszką, a nie pod nią. Jak piszą specjaliści: „…totenkopf był używany przez legalne władze na lądzie, Jolly Roger przez przestępców na morzu.”

            „Główkę śmierci” wprowadził w XVIII wieku Fryderyk II Wielki, kiedy to powołał piąty regiment huzarów (znane, jako Husaren- Regiment Nr.5(von Ruesh)). Symbol „totenkopf” umieszczony był na czarnych furażerkach, zresztą mundury też były w tym kolorze, pozbawione wszelkiej pstrokacizny.

Podczas wojen napoleońskich symbol znalazł się na umundurowaniu Księstwa Brunszwickiego. Gdy zginął ich książę Fryderyk, jego żołnierze zmienili kolor mundurów na czarny, a na czako umieścili „niemiecką trupią głowę”. Według badaczy oznaczało to w tym przypadku żałobę po śmierci władcy i chęć zemsty na francuzach. „Totenkopf” pozostał w wojskach brunszwickich(także pruskich) do końca I wojny światowej.

            W czasie Republiki Weimarskiej, u schyłku rządów Hindenburga, uznano go w 1933 roku symbolem 1, 5 i 11 szwadronu kawalerii Reichswery.

            W III Rzeszy symbol ten przyjął się wyśmienicie i najczęściej kojarzony z nią, szczególnie z Waffen- SS i SS. Był symbolem „Stabswache” Juliusza Schrecka. W 1935 podczas przemianowania Stabswache w SS nowa formacja przejęła „totenkopfa”. „Trupia głowa” używana była także w Luftwaffe i wojskach pancernych. Zwłaszcza w tych drugich zaadaptowała się i stała znakiem rozpoznawczym niemieckim czołgistów (szczególnie znana 3 Dywizja Pancerna Waffen- SS „Tontekopf”), co przysporzyło im mnóstwo problemów, gdy brano mundury zwykłych czołgistów za strój Waffen- SS. Boli tu, że adaptacja „totenkopfa” przez nazistów nadała tak jak w przypadku swastyki czy „wolfsangla”, pejoratywne i złe znaczenie.  Jednakże nazistowska „trupia czaszka” różniła się kilkoma zasadniczymi cechami z pierwowzorem: mózgoczaszka wiernie oddaje anatomię, piszczele są skrzyżowane pod minimalnym kątem, czaszka zwrócona jest w lewą stronę, a żeby są zaciśnięte, kiedy zaś poprzednie formy są otwarte, a często sprawiają wrażenie uśmiechniętych.

            Tak, więc znamy już pochodzenie symbolu i jego historię, wyjaśnijmy jeszcze krótko termin- huzar. Jest terminem pochodzenia węgierskiego (huszar- rozbójnik) i określał lekkozbrojną jazdę węgierską w XV wieku. W późniejszych czasach rozpoznawalnym znakiem huzara były: szamrunka, czyli krótka, haftowana, obszyta barankiem kurtka, obcisłe haftowane spodnie, peleryna i bermyca, bądź wysokie czako. Malowniczy ubiór budził zainteresowanie pisarzy sztuk scenicznych np. „Damy i huzary” A. Fredry. Huzarzy w dziejach polskiego oręża występowali już pod Racławicami, jednak to Księstwo Warszawskie wprowadziło (zresztą jak większość formacji wojska polskiego) huzarów i nadając im powszechną znajomość, gdy 10 i 13 pułk huzarów wziął udział w kampanii rosyjskiej 1812- 1813.

            No i wkraczamy w główne zagadnienie tematu. Pierwszym polskim oddziałem, „który przyjął „totenkopfa” był Poznański Ochotniczy Batalion Śmierci pod dowództwem Feliksa Józefowicza. Oddział wsławił się w walkach w Powstaniu Wielkopolskim. Pełnił zadania szturmowe. Człon „śmierci” został dodany, by wzmagać strach u wroga, można się domyślić, idąc tym tropem, iż jednostka przyjęła „główkę śmierci”, gdyż znał ją dobrze niemiecki przeciwnik.

            Największą sławę, jako polska formacja z symbolem „trupiej czaszki” zdobył biorący udział w wojnie polsko- bolszewickiej Dywizjon Jazdy Ochotniczej (inaczej Dywizjon Huzarów Śmierci). Sformowano go 23 VII 1920r. w Białymstoku, tworzyli go kawalerzyści majora Jaworskiego, Pułk Jazdy Tatarskiej i ochotnicy. Początkowo składał się z 2-óch szwadronów: konnego i pieszego, później, kiedy 30 VII pod Dzierzbanami zdobył ciężkie karabiny maszynowe, sformowano szwadron karabinów maszynowych. 2 sierpnia miało miejsce zaprzysiężenie szwadronu. Tuż przed bitwą warszawską wszedł w jego skład szwadron Łódzkiej Policji Konnej. W czasie bitwy warszawskiej został podporządkowany dowództwu IV batalionu 1577 pułku piechoty i od 14- 16 sierpnia walczyli pod Nieporętem. 17 sierpnia Dywizjon obsadził wraz z batalionem lotniczym odcinek „Beniaminów”, tego samego dnia został podporządkowany generałowi Żeligowskiemu. Podczas tych działań pod Borkami zaledwie pół szwadron jazdy, przeprowadził szarżę, w której odbił 4 polskie działa, a inną szarżą 21 sierpnia pod Myszyńcem zdobył 9 armat. Wcześniej z jego składu wyłączono szwadron Łódzkiej Policji Konnej. Huzarami dowodził por. Józef Siła- Nowicki. Po zawieszenie broni( w chwili tej oddział stacjonował pod Lidą) huzarzy zostali skierowani do Wilna i otrzymali zadanie obsadzenia jednego z odcinków polsko- litewskiej linii demarkacyjnej. Nazwa została przemianowana na 1 Dywizjon Huzarów Litwy Środkowej i w marcu 1921 roku Dywizjon został skierowany do Wilna.             Następne miesiące można określić, jako rozpad oddziału. Oddzielono szwadrony piesze od konnych o przydzielono do różnych dywizji. Te z kolei szwadrony dzielono i przerzucano po kolejnych dywizjach i pułkach. Jedynie dwa szwadrony jazdy spotkały się w 3 pułku strzelców konnych 27 kwietnia 1922 roku w garnizonie w Białymstoku.

            Dywizjon Huzarów Śmierci był dobrze znany żołnierzom polskim w czasie od sierpnia do października 1920 roku, z dyscypliny i heroizmu. Prawdopodobnie ze względu na „czaszkę” na rogatywkach byli uważani przez bolszewików za Niemców. Antypatią pałali do nich rzecz jasna Litwini, gdyż formacja weszła w skład armii Litwy Środkowej- symbolu dominacji nad pokonanymi Litwinami. Ta bohaterska formacja ma też swoją niejasną tajemnicę, otóż niektórzy badacze twierdzą, iż wyłączenie z jej składu szwadronu Łódzkiej Policji Konnej spowodowane było pojedynkami i utarczkami wewnątrz formacji.

            Warto poruszyć też kwestię żołnierzy, których było najwięcej w szwadronie jazdy mianowicie Tatarów. Pułk Jazdy Tatarskiej imienia Mustafy Achmatowicza powstał w 1919 roku- trzy szwadrony liniowe, szwadron karabinów maszynowych, dywizjon techniczny. Imię i nazwę nadano mu rozkazem samego naczelnika Piłsudzkiego. Składał się głównie z polskich Tatarów, ale wchodzili też w jego skład inni muzułmanie na ziemiach polskich min. Azerowie. Bohatersko walczyli w wyprawie kijowskiej, lecz podczas odwrotu ponieśli duże straty. Ci, którzy przetrwali weszli właśnie w skład huzarów śmierci. Tatarski Pułk Ułanów wyróżniał buńczuk zamiast sztandaru i „papachy” w zamian rogatywek.

            W II wojnie światowej, choć nie na taką skalę jak u zarania II Rzeczypospolitej, również nie obyło się bez symbolu „główki śmierci” w polskiej służbie. Głównie przyjęły go oddziały partyzanckie NSZ, NSZ „Warszawianki” żołnierze walczący, jako kompania szturmowa w Powstaniu Warszawskim nosili naszywki z „trupią czaszką” na lewym ramieniu, później tak samo uczynił jeden z oddziałów leśnych VII okręgu NSZ Beskidu Śląskiego i Żywieckiego „Śmiertelni” walczący z milicją i KBW w 1945 roku. Także żołnierze 3 Wileńskiej Brygady NZW(dawniej AK) używali „czaszki z piszczelami” z dodanym napisem „Ś.W.O.” (Śmierć Wrogom Ojczyzny), a od czerwca 1946 roku był to orzeł w locie wsparty na „trupiej czaszce”.

            Istnieje też rysunek z okresu Księstwa Warszawskiego i zdjęcie z czasów partyzantki antykomunistycznej 1945 roku, na pierwszym jest to jeździec w czarnym mundurze w wysokiej rogatywce z złotą bądź żółtą trupią czaszką, na drugim to kilku żołnierzy z czaszką na lewych rękawach mundurów, jednak w obu przypadkach niezidentyfikowano jednostek.

            Tak, więc „trupia głowa”, „trupia czaszka”, czy „główka śmierci” jest na swój sposób zakorzeniona w polskim orężu, a na prawa do niej nie mają tylko nazistowskie Niemcy.

                                                                                                                                                    Maciej J.

mariusz77


Witam Polska 10 Brygada Kawalerii Zmotoryzowanej z pododziałów czołgów też nosili czarne kurtki i dlatego byli nazywani ,,Czarną Brygadą " (2011/01/16 18:49)

pedro


Oddziały Legionów Polskich tez nosiły odznake strumtruppen (2011/01/16 19:07)

wilczy


Obiło mi się o uszy, że Poznański Ochotniczy Batalion Śmierci to byli byli więźniowie który po wybuchu Powstania Wielkopolskiego mogli w ten sposób odkupić swoje winy. Umieszczenie takiego emblematu powodowało łatwe ich rozpoznanie, batalion ten działał coś na wzór kompanii karnej.
Co do huzarów to ciekawe jest to że również ich zony nosiły takie same mundury.    (2011/01/17 13:40)

pedro


Żony huzarów nosiły te stroje tylko na imprezy patriotyczne i na bale :) (2011/01/17 14:25)

pedro


obrońcy Lwowa (2011/01/17 14:26)

pedro


(2011/01/17 14:26)

pedro


początek wielkiej wojny (2011/01/17 14:27)

pedro


(2011/01/17 14:27)

Peter44


Oddziały Legionów Polskich tez nosiły odznake strumtruppen

pedro możesz rzucić jeśli masz dostęp przykładowe zdjęcie legionisty z odznaką oddziałów szturmowych ? (2011/01/17 17:40)

pedro


wyraznego zdjecia nie mam ale wsadzałem tu na forum zdjecia legionistów (chyba w dziale mundur II brygady) polskich zołnierzy w hełmach. Znaczek nosili podejrzewa tak jak austryjcy na lewej stronie czapki albo na lewej piersi (2011/01/17 21:40)

pedro


powiekszenie obrazka nr 56 :) (2011/01/17 21:42)

assassin


Witam.

Jeśli chodzi o Poznański Batalion Śmierci, to różnie o nim piszą... w książce "Poznańczycy w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1921" Bartosza Kruszyńskiego autor pisze o tym, że toczyli ciężkie walki, jest też parę zdjęć. Jest też o nich wzmianka w książce Marka Rezlera "Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Spojrzenie po 90 latach".

Z kolei prof. Janusz Karwat w artykule do Gazety Wyborczej nie wypowiada się o nich zbyt pochlebnie - mieli to być wg niego żołnierze, którzy "stawali okoniem" swoim przełożonym (z różnych względów) lub zwyczajnie unikali walki. Dowbor-Muśnicki miał oddelegować żołnierzy na front wschodni i zwyczajnie w ten sposób pozbył się niewygodnych żołnierzy. Link do artykułu GW

Mnie również ciekawi jak było w rzeczywistości.

Pozdrawiam, (2011/01/20 14:14)

7tp


Żony huzarów nosiły te stroje tylko na imprezy patriotyczne i na bale :)

Pedro to jest zdjęcie księżniczki Luizy, honorowej szefowej pułku.
(2011/01/21 21:16)

mariusz77


Znakiem tajnego serbskiego ugrupowania znanego jako Czarna Ręka była trupia czaszka ze skrzyżowanymi piszczelami . (2011/01/22 21:12)

M88


Witam.

Jeśli chodzi o Poznański Batalion Śmierci, to różnie o nim piszą... w książce "Poznańczycy w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1921" Bartosza Kruszyńskiego autor pisze o tym, że toczyli ciężkie walki, jest też parę zdjęć. Jest też o nich wzmianka w książce Marka Rezlera "Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Spojrzenie po 90 latach".

Z kolei prof. Janusz Karwat w artykule do Gazety Wyborczej nie wypowiada się o nich zbyt pochlebnie - mieli to być wg niego żołnierze, którzy "stawali okoniem" swoim przełożonym (z różnych względów) lub zwyczajnie unikali walki. Dowbor-Muśnicki miał oddelegować żołnierzy na front wschodni i zwyczajnie w ten sposób pozbył się niewygodnych żołnierzy. Link do artykułu GW

Mnie również ciekawi jak było w rzeczywistości.

Pozdrawiam,

- Jeśli chodzi o taki pogląd przedstawiony w Gazecie Wyborczej to wcale się nie dziwie, równie dobrze można w niej napisać o każdym, że był niemieckim kolaborantem.
Pozdrawiam (2011/02/20 09:35)

Leibhusar


Parę moich trupich głowek;) (2011/05/29 15:16)