samochód pancerny WZ 33

/ 31 odpowiedzi
Poszukuję wszelkich informacji na temat samochodu pancernego WZ 33 mianowicie jak była rozwiązana skrzyni biegów skąd zdobyć opony , schemat ramy 
zylkos


Czy to polski sam panc??? (2015/10/05 20:59)

darda


Czy to polski sam panc???


Chyba nie... Z polskich pojazdów "wz 33" to chyba tylko biedka była ;-) (2015/10/06 15:21)

andrzejfeniks


była to 3 osiowa wersja wz 29  (2015/10/07 20:46)

zylkos


Leksykon WLU nr.16 nie wspomina o takiej wersji,po polsku też braki w internecie,jedynie z ebay mam fotkę propagandowego,zniszczonego w 1939.No ładnie...

http://www.aviarmor.net/tww2/armored_cars/poland/wz.33.htm (2015/10/07 21:30)

zylkos


http://pospec-blog.blogspot.com/2013_07_01_archive.html (2015/10/07 21:33)

andrzejfeniks


mowiem o tym pierwszym artykule  (2015/10/08 20:23)

darda


Założyciel wątku dość konkretne pytania zadawał, m.in. chodziło mu o rozwiązanie (?) skrzyni biegów  i „skąd zdobyć opony”. Sugerowało to chęć odtworzenia czegoś, co realnie istniało i zapewne było na wyposażeniu, a nie pozostawało w sferze projektów.
Bo w Wojsku Polskim samochód pancerny wz. 33 nie służył. (2015/10/09 15:28)

andrzejfeniks


Wpisują w google WZ 29 ursus znalazłem taki wóz wieża z 7TP . Oczywiście jest to symulacja autora , zastanawia mnie czy kadłub też jest symulacją bo przypomina bardzo WZ 29 ale trzy osiowy . Było takie coś w użyciu czy tak samo tylko projekt czy wymysł autora ?  (2015/10/09 17:12)

darda


Fotomontaż.  (2015/10/09 18:23)

Jacek48


Tak fotomontaż. Podobnie jak ten wizerunek wz.33 na początku artykułu.Pod spodem jest wizja Pan Magnuskiego zgodna z pewnymi rysunkami.
Rysunek tego pojazdu pojawia się na jednym zdjęciu z konstruktorami tak jakby nad nim pracowali.Wg. mnie \( to tylko moja teoria ) to czysta fikcja propagandowa stworzona przed wojną podobnie jak żywe torpedy. Artykuły i drobne "przecieki" dla obcego wywiadu.Całość nie trzyma się kupy. Czyste SF. Badałem to na wiele sposobów i wszystkie z nich to ślepe zaułki. Mimo że są niby rysunki to ten pojazd chyba nigdy nie wyszedł poza polany kontrwywiadu.I śmiało mogę na ten temat polemizować jeśli ktoś ma ochotę,Jacek (2015/10/09 19:56)

andrzejfeniks


odpowiednio uzbrojone i użyte mogły by się pobawić w berka z Niemcami w trakcie odwrotu  (2015/10/09 20:08)

Jacek48


Większą przyszłość i o wiele lepszą konstrukcją był samochód panc. na podwoziu Pzinż. 303. Mały zwinny o dużej mobilności. Tamten projekt to taka gigantomania w rosyjskim stylu.zupełnie bez sensu. Nie wiem co w nim widzicie? Wielkie, super kosztowne i słabo uzbrojone. Dla mnie to jak duch T-35.Ani tego ukryć, ani czym strzelać, ani zastosować do jakiejś taktyki:( (2015/10/09 20:50)

andrzejfeniks


mam pewną wizję jak je prawidłowo używać , ale to długie temat i tyle  (2015/10/09 21:33)

Jacek48


Ok to przedstaw ją. Skoro temat poświęcony jest temu samochodowi to mamy czas i możemy pogadać. Chętnie zmienię poglądy lub dowiem się czegoś nowego.Chętnie podyskutuję nad teoretyczną przyszłością takiego pojazdu. (2015/10/10 09:16)

andrzejfeniks


Zadania szturmowe oraz oporowe . Czyli osłona własnych wojsk w trakcie odwrotu . A szturmowe to ataki opóźniające i w tym ale w mniejszym stopniu "buszowanie" na tyłach wroga  .   (2015/10/10 09:37)

Jacek48


Nie wiem czy wiesz jaki pojazd siał największe spustoszenie i panikę na naszych tyłach. Czyli jak ty to nazywasz buszował. Otóż były to nie czołgi czy nawet samochody pancerne ale niemieckie motocykle. Bo w buszowaniu najważniejsza jest mobilność, szybkość i zdolności maskujące.Pierwszą nowoczesną tego typu walką był Zagon na Kowel przeprowadzony przez nasze wojska w 1920 r. Jednym z głównych autorów tego sukcesu był samochód pancerny Ford FT-B min. właśnie dla tego że był mały szybki i prosty. Znacznie mniejszy od pozornie lepszych, większych i lepiej uzbrojonych samochodów sowieckich. Wszędzie wjechał i mógł z zaskoczenia atakować. Nie liczą się wtedy pancerze i uzbrojenie ale taktyka walki, mobilność i zaskoczenie.Gdzie takim kolosem jak wz.33 chcesz buszować ? Gdzie atakować z zaskoczenia jak widać i słychać byłoby go z daleka. A trafić i unieszkodliwić było go bardzo łatwo. Toż to byłaby wyprawa widoczna z daleka i ograniczona praktycznie do dróg utwardzonych. To tak jak pisałem wcześniej, kwestia mentalnego zrozumienia bo w przypadku buszowania duży może znacznie ale to bardzo znacznie mniej niż mały. W dodatku koszt takiego kolosa to cena 2-4 małych pojazdów. Naprawdę wolałbyś buszować 3 takimi kolosami niż np. 10 małymi zwinnymi samochodami? (2015/10/10 12:26)

andrzejfeniks


gdzie mogę znaleźć coś o samochodzie pancernym na podwoziu  Pzinż. 303 , no fakt Brytyjczycy robili wypady na Jeepa  (2015/10/11 10:02)

Jacek48


Dokładnie. Pomyśl też o tym, że gdybyś był dowódcą i chciał robić działania opóźniające to co byś wybrał. Wielką kolumbrynę wz.33 którą można załatwić CKM-em z pociskami przeciwpancernymi czy też zamaskowane działko przeciwpancerne i schowany w krzakach mały holownik do niego. A ręczę ci że to działko wraz z holownikiem kosztowało by ze dwa lub trzy razy mniej od tej kolumbryny. A w dodatku wysłanie wz. 33 do działań opóźniających to wydanie wyroku śmierci dla obsługi. Poczytaj do czego nadawały się radzieckie T-35 albo SMK. Jedynie do działań samobójczych jako stacjonarny punkt oporu aż do zniszczenia załogi czołgu albo do taranowania niemieckich kolumn. Wz. 33 nadawałby się co najwyżej na defiladę aby czarować ludzi swą wielkością, do niczego więcej. (2015/10/11 15:32)

andrzejfeniks


ten wóz co wspomniałeś ale z 37 bofors lub 40 opl tej samej firmy w kadłubie oraz dwoma kierowcami a działa skierowane do tyłu i naszą 20 w wierzy , wtedy mógłbym szybko uciec oraz ponownie zaatakować   (2015/10/11 16:01)

Jacek48


Piszesz o wz.33 ?Znów cie ogarnia gigantomania. Znacznie lepszy był 4TP w takiej roli i podobnej cenie. Była też koncepcja umieszczenia 20 mm na Pzinż 222 też wydaje się być lepsza choć do innych zadań.Uwierz mi wz.33 to błędny zaułek  i nikt tak naprawdę nie chciał go realizować. Koncepcja z dwoma kierownicami też jakoś się nie sprawdziła w II WŚ a w działaniach buszujących najważniejsze jest zaskoczenie i sprawianie wrażenia wszechobecności wywołujące panikę a nie siła ognia. Niemieckie motocykle wszędzie wjechały a potem strona Polska dostawała informacje o ich wszechobecności i możliwości okrążenia a nie o tym czy posiadały działa czy też nie. Poczytaj też jak doskonale w działaniach opóźniających sprawowała się zwykła kawaleria dysponująca działkiem 37 mm i karabinami przeciwpancernymi, doskonale zamaskowana i mobilna.Ten wóz był naprawdę do luftu i służył tylko celom dezinformacji bo pobudzał wyobraźnię przeciwników swoją wielkością, tak jak teraz pobudza twoją wyobraźnie. (2015/10/12 09:43)