Rekonstrukcja Armii Carskiej. Kilka gorzkich słów

/ 38 odpowiedzi / 5 zdjęć
Witam! 

Poniższy tekst wysłał do mnie Kolega Pruss i poprosił abym go sprawdził gramatycznie i zamieścił na naszym forum. Zachęcam serdecznie do zapoznania się z nim i dyskusji. 

Moim zdaniem zawiera on dużo słusznych, częściowo znanych przemyśleń, które można odnieść nie tylko do okresu Wielkiej Wojny. Ja się pod nim podpisuję, zwłaszcza, że nadchodzi rok 2014 a z nim 100 rocznica wybuchu Wielkiej Wojny.


Długo myślałem nad napisaniem tego tekstu…I z ciężkim sercem podjąłem decyzję, że tekst ten napisać muszę. Zmusiły mnie do tego zdjęcia z kilku ostatnich imprez pierwszowojennych. Moim celem nie jest bezzasadna krytyka, chcę Was tylko zmusić do przemyślenia kilku spraw. I mam nadzieję, że zrozumiecie mnie dobrze i nie obrazicie się na mnie.

Temat odtwórstwa carskiej armii narodził się stosunkowo niedawno. Ale przez te 3-4 lata zdobył duża popularność wśród wielu Kolegów co bardzo cieszy! Niestety pojawiły się także pokemony w carskich mundurach. Dlaczego?! Nie chcecie poprawnie odtwarzać carskiej armii? Czemu niektórzy mają bardzo luźne podejście do tematu? 

Być może jest to częściowo spowodowane jakąś dziwną propagandą, błędnym wyobrażeniem na temat carskiej armii lub filmem "1920 Bitwa Warszawska". Dajmy sobie spokój z tym bałaganem. Należy odróżnić carskich żołnierzy z roku 1914 oraz czerwonoarmistów z 1920!! To nie jest to samo! Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka!

W Carskiej Armii nie było bałaganu ani w umundurowaniu ani w ekwipunku! Należy zrozumieć, że Carska Armia na okres 1914-1915 lat, to sprawna, wyszkolona armia prosto z koszar, posiadające w całości odpowiednie umundurowanie i wyposażenie. Poza tym, Carska Armia w pierwszym okresie IWW odznaczała się dyscypliną i poszanowaniem dla różnych obowiązujących regulaminów wojskowych. W jednostkach było dużo ochotników, którzy poszli do boju "za Cara i Ojczyznę!" 

A co mamy teraz? Własny, polski pogląd na ten okres? Należy przyznać, że mamy prawo i do takiego podejścia. I nikt nam tego nie zakazuje.

Ale tym samym narażacie się na krytykę i śmiech!!! Sami z siebie robicie idiotów!!!!! Pamiętajcie, że zdjęcia wrzucone w internet żyją własnym życiem. I oglądają je nie tylko osoby znające się na temacie i widzące błędy ale także ci którzy na temacie się nie znają lub zaczynają przygodę z rekonstrukcją. W tedy istnieje groźba, że wasze błędy będą powielane!!! 

A teraz o głupstwach o których już było pisane, a które po dziś dzień powracają jak koszmar.

Kilka przykładów błędów które nadal pojawiają się na rekonstrukcjach:

 

- Radzieckie gimnastiorki/ rubachy szyte na wzór radzieckich. Krój carskiej rubachy wzoru 1912 bardzo różni się od kroju gimnastiorek wzorów 1935 czy 1943!!! Różnice są widoczne w przypadku m.in. długości czy rękawów. Carska rubacha i radziecka gimnastiorka – to różne rzeczy!

- bryczesy  drugowojenne to kolejne głupstwo! Powinny być szarawary! Różnice między nimi widać gołym okiem! To też nie są spodnie szwedzkie ani DDR!

- na mankietach polowych koszul powinny być dwa guziki!!!

- na carskim ekwipunku nie może być metalowych guzików (tym bardziej niemieckich IIWW)

- drugowojenne i powojenne guziki radzieckie na „carskich mundurach”... od takich widoków głowa pęka i można dostać zawału serca!

- Poszczególne elementy powinny mieć właściwe wymiary! Jeśli coś w przepisie miało 2,2 czy 2,5 cm to tak musi być. I nie powinno to być 4 ani 5 cm! O różnych klamerkach nawet nie warto wspominać. Wielu producentów używa tego co mają pod ręką, chociaż to co mają nawet nie jest podobne do oryginału! Tacy producenci chcą zarobić pieniądze na tym co sprzedają a Wy im w ten sposób pomagacie i utrwalacie schemat, że jest to dobre. I to z Was się śmieją na imprezach! Dlatego nie dajcie się zwieść fantazji producentów! To zwyczajne głupstwo!

- Baszłyki były szyte z wełny (wielbłądziej!) a nie sztucznych powojennych koców!...

 

Kogo chcemy zwieść? W pierwszej kolejności oszukujemy samych siebie!!!

 

Koledzy, jeśli jesteście zainteresowani odtwarzaniem carskiej armii (lub jakiejkolwiek innej) to najpierw trzeba nazbierać informacji na ten temat! W książkach, Internecie czy u bardziej doświadczonych Kolegów… gdziekolwiek. Nie spieszcie się z zakupami na szybko bo to może być duży błąd! Poziom rekonstrukcji w Polsce rośnie i kupując teraz zły ekwipunek za jakiś czas będzie trzeba wydać na poprawny! Nie lepiej kupić taki od razu i nie wydawać 2 razy tych samych pieniędzy? Bo w przeciwnym wypadku Koledzy będą zasilać kompanie pokemonów!

 

 

Poza tym jeśli grupowo odtwarzamy jakąś jednostkę to cała grupa powinna wyglądać jednolicie na imprezach o roku 1914 czy 1915. Powtarzam, że w tych latach walczyły jednostki, które wyszły z koszar z pełnym umundurowaniem i ekwipunkiem! Nie może być zatem tak że jeden ma ładownicę a drugi tylko bandolier. To nie partyzantka z okresu wojny domowej! A jeśli już ekwipunek mamy to pamiętajmy, że kolejność jego zakładania była regulowana i każdy go nosił jednakowo, nie było samowolki! Kto tego nie zrozumie także będzie obiektem do śmiechu.

 

Można powiedzieć, że carski mundurek drogo kosztuje, a chce się uczestniczyć w rekonstrukcjach… A ja odpowiem, że to hobby jak każde inne i na to także potrzebne są nakłady! Można szukać oszczędności. Ale niech te oszczędności nie powodują spadku jakości! Niech szyte rzeczy będą zgodne z regulaminami! Jeśli ktoś lubi łowić ryby to nie pojedzie na rekiny z wędką na płotki! Jeśli ktoś chce mieć tanie hobby to niech kupi piłkę i pójdzie pograć na boisko!

 

W Polsce są już grupy, które mają poprawne i poważne podejście do odtwarzania okresu I WŚ. Wymienić można chociażby: SRH "Żelazny Orzeł", GRH "71 Bielewski Pułk Piechoty", GRH "Gorlice 1915""14 Pułk Strzelców Syberyjskich" z Przasnysza, Stowarzyszenie Historyczne "PRUSY", GRH Kampinos, GRH "ARTYLERIA", Towarzystwo Historyczne "Rok 1920", Stowarzyszenie Historyczne "Pionierzy 40 Pułku Piechoty", SRH „Marienburg”. Są dobrze wyglądające osoby bez grup. Ale i one muszą jeszcze nad niektórymi rzeczami popracować! Ale mają ku temu chęci! 

Można jeszcze dodać, że mundury pruskie czy austrowęgierskie są dużo droższe od carskich! Nie wspominając o tym że duża część kolegów odtwarza także wojska z innych okresów i także wie jakie są ceny chociażby munduru WP z 1939 roku.  

I jeszcze jedno. Trochę mnie to szokuje, kiedy wieczorem przed imprezą jacyś koledzy rozlewając 3 flaszką wódki narzekają na to, że szkoda im wydać 50 zł na poprawny ekwipunek. I takie głosy wbrew pozorom słychać często. Nie wstyd Wam Koledzy?! A przecież można wypić piwo, a zaoszczędzone pieniądze wydać na nowy sprzęt! Szukać oszczędności należy tam gdzie nie wpłynie to na jakość rekonstrukcji!

 

Szkoda, że często takie podejście reprezentują grupy, które uważają się za grupy wzorowe, specjalistów w swojej dziedzinie. I potem wokół nich powstają inne grupy uważające się za VIPów… bezpodstawnie….

 

Mam nadzieję, że mój wywód znajdzie zrozumienie nie tylko wśród organizatorów impreza, ale i u szanownych Kolegów. Zarówno tych doświadczonych jak i tych początkujących. 

Petrus


W pełni się zgadzam. Choć sam dopiero zaczynam to drażni mnie lekkomyślne podejście to tematu. Przez takie "nikt się nie zna/nie zorientuje" wszystko traci na prawdziwości. (2012/07/18 14:44)

fuchsi


Dzien dobry,
jasne slowa i jasne zrozumialne nawet dla mnie. I padaja jeszcze w dobrym czasie.
Nie znam sie na mundurach i nie bedzie to moja specjjalizacja. Ale moge tak powiedzic - ze tego co ja do tej pory czytalem. Prusacy, zolnierze niemieckie z 1.ws, ocienili bardzo wysoko umiejtnosci zolnierza, jeden powiedzial, ze dopiero od Ruskow uczili sie po co mieli szpadla w wypozarzeniu. Ich kamowlarz byl wyjatkowo. Ale tez wszystcie bali sie kozakami.
Dziekuje za pomiescenie tego artykolu.
pozdrawiam serdecznie (2012/07/18 14:51)

bykfernando


Miło mi jako członkowi wymienionej jako jedna z  lepszych grup carskich.
 Od blisko roku staramy się dorównać wzorcom carskim, jest nieźle lecz jeszcze dużo pracy przed nami.
Mamy tego świadomość, Poprawiamy swój wygląd stale pomimo różnych "szczególnie ostatnio" problemów.  Czy kiedyś dojdziemy do zadowalającego Nas poziomu?
Pamiętam jeszcze ponad roczne poszukiwanie wzoru materiału i kroju munduru.
Poszukiwanie  choć bardzo dokładnej kopii. I wiele w tym  pomogli pomogli Nam doświadczeni bardziej koledzy. którzy nie szczędzili rad i konstruktywnej krytyki. Dzięki NIM jesteśmy na tej liście, a pamiętając o tym jak pomagano Nam też nie odmawiamy pomocy tym którzy się o nią zwrócą. (2012/07/18 15:19)

jazlowiak


Całkowicie popieram Kostię i wielu obecnych w wątkach poświęconych poprawnej rekonstrukcji rosyjskiej. Jeśli mamy robić dziadostwo, to lepiej zajmijmy się czym innym. Jeśli chcemy, abyśmy byli dobrze postrzegani, zwłaszcza w Rosji, to musimy się starać być lepszymi niż grupy z Rosji. A to oznacza brak skrótów, brak używania zastępczych rzeczy. Nasze rosyjskie grupy - zwłaszcza w kontekście 2014 roku odtwarzają armię prosto z garnizonów, gdzie podoficerowie bardzo pilnowali porządku, a zgubienie jakiekolwiek przedmiotu było surowo karane. W Polsce uważa się jednak, że jeśli założy się cokolwiek to będzie super. Otóż nie będzie super, będą z nas się tylko śmieli. Doceniam bardzo starania organizatorów małych imprez za ich chęć promowania Wielkiej Wojny przy użyciu tego co mają, ale zaiste warto zrozumieć, że jeśli się nie ma z czego czegoś zrobić, to silenie się na coś wielkiego przy pomocy uproszczeń jest niestety widoczne. Jeśli macie robić szopkę - to po prostu poświęćcie ten czas na inne formy aktywności - złóżcie kwiaty na cmentarzu, uporządkujecie go albo posiedźcie przy dobrym filmie wojennym. Już jest bowiem za późno żeby zaczynać działania rekonstrukcyjne od byle czego, bo są grupy, są miejsca, gdzie można kupić ekwipunek i mundury. Nie potrzeba jak na pierwszym Bolimowie (zresztą słusznie skrytykowanym) pożyczać mundurów z Port Artur:-)
Dziękuję Kostii za kubeł zimnej wody!


(2012/07/18 15:24)

FaZa


Mam nadzieję, że większość rekonstruktorów odtwarzających Armię Carską z okresu I wojny światowej a zwłaszcza jej początku tekst ten przeczyta i weźmie to do siebie. Każdy doświadczony rekonstruktor wie, że nie można uszyć munduru z np.pałatki i przerobić Szwajcarską ładownicę by być rekonstruktorem wojska carskiego. Na to potrzeba czasu, wiedzy, pieniędzy i cierpliwości. Na portalu Dobroni można dowiedzieć się niemal wszystkiego na temat umundurowania, imprez itp. Nie będzie napisane to można pytać ekspertów, oni tu są. Szacunek dla Kosti za lekcję i dla JaRosta za przetłumaczenie. (2012/07/18 15:54)

Pathe39


Przepiszcie ten tekst dla ludzi robiących wrzesień 1939 - 90% powinno to przeczytać... (2012/07/18 15:55)

JaRost


Problem w tym, że model w tym opisie doskonale pokazuje omawiane błędy.... (2012/07/18 16:25)

użytkownik1305


Kostia napisał bardzo dobry i prawdziwy tekst. Jest szczery i pozbawiony stronniczości, bo jak wiecie Kostia nie jest Polakiem i patrzy na nas z boku. On ogląda nas na żywo, może podejść i spytać dlaczego robimy te błędy i ewentualnie próbować zrozumieć. W internecie tak samo oglądający nas obcokrajowcy mają to gdzieś, nie zapytają, tylko po prostu kulają się po biurku ze śmiechu. To przykre...
Pisząc o rekonstrukcji mundurów rosyjskich w Polsce spójrzmy nie tylko na I wojnę, ale i na drugą, tj. Armię Czerwoną, szczególnie od 1943 roku. Tu też mamy do czynienia z plejadą kwiatów. Przytoczone przez Kostię zaniedbania pasują idealnie. Uważamy się za lepszych, że możemy odstawiac cyrk i robić z wojska pośmiewisko? Bo co? Jesteśmy bliżej zachodu? Bo komunizm był zły?
Cieszymy się, że w rekonstrukcji wojsk niemieckich pożegnaliśmy armie Karola Gustawa, Korpus Szwajcarski i cienie NRD. Zwróćmy tez uwagę na wszechobecny Afganistan na Froncie Wschodnim II Wojny Swiatowej. (2012/07/18 18:52)

Rumcajs


Niestety z przykrością, ale muszę się zgodzić z twierdzeniem Kolegi Pathe 39 o uniwersalności tego tekstu w poszczególnych epokach. Jakiś czas temu toczyłem na tym forum dużą dyskusję na temat umundurowania właściwego dla wojny z bolszewią. I tyczyło to w zasadzie obu stron tego konfliktu.
Ale wracając do tematu wyjściowego. Tak naprawdę największy wpływ na jakość tego co na siebie zakładamy ma samo środowisko. Jeśli na inscenizacji akceptuje się ludzi bardzo pobieżnie "zrobionych" na epokę, to nie jest to mobilizujące do podnoszenia jakości sylwetki. Również obserwowanie środowiska robi swoje (zakładam, że komuś zależy na podnoszeniu jakości sylwetki). Do niedawna nasz patrolik łączności zaoszczędził na pagonach, ale zrobiło nam się trochę tak sobie w Tomaszowie (bo my tu jeno na zielono i tak sobie, a tu sam car przyjechał i wstyd). Na Przasnysz mamy już bardzo prawidłowe pagony - dwubarwne i z odpowiednimi szyfrówkami. (2012/07/18 19:06)

Krzysiek-J


W temacie armii carskiej dopiero raczkuję ale zgodzę się z Jankesem że artykuł jest bardzo uniwersalny i można go idealnie przemalować na również na okres 2 WŚ. Sądzę że nikt nie powinien się obrażać tylko wziąć sobie do serca te kilka słów prawdy.
Dodatkowo sądzę że dobrą praktyką byłby apel mundurowy przed samą rekonstrukcją, to wyeliminowałoby jak to  Kostia nazwał "Pokemony" i zmusiło pewne osoby do poprawy wizerunku. (2012/07/18 19:12)

użytkownik1305


Apel mundurowy z opcją "out!". Ale na to nikt się nie zgodzi bo dzień wcześniej wszyscy podziwiali dno kieliszka. (2012/07/18 19:30)

LeszekM


Jest "Pismo Święte " a ludzie grzeszą ,jest Konstytucja a ludzie łamią prawo i jest dobrze wyekwipowany rekonstruktor co za " odpowiednią kasę " stanie do boju na reko obok pokemona więc szybkich zamian na lepsze  nie przewiduję .Dzięki Konstantin za szczere słowa poprawie się , czasami jak patrze na swoje foty to jakbym widział dziada . (2012/07/18 22:49)

FaZa


Problem w tym, że model w tym opisie doskonale pokazuje omawiane błędy....


JaRost. Ja napisałem "ciekawie opisał" Tekst ten jest dobrą pracą Wienia (którego dobrze znam a który jest bardzo doświadczonym rekonstruktorem) a dla początkujących rekonstruktorów Jego praca jest dobrą lekcją rozpoznawczą. (2012/07/18 23:42)

JaRost


Tekst owszem zły nie jest. Ja pisałem jedynie o modelu na fotkach. A jak wiadomo wiele osób ( w szczególności facetów) to wzrokowcy. I tu istnieje obawa z mojej strony że chociaż ktoś tekst wnikliwie przeczyta to potem założy spodnie KBW bo przecież na zdjęciach też były i pasowały....  (2012/07/19 10:02)

Surkan Boris


Faktem jest i to bolesnym że niektórzy ludzie zajmujący się rekonstrukcją traktują nasze spotkania TYLKO jako okazje do dania sobie w gaz i pohukania z broni. Będąc w okopach często spotykam ludzi którzy przychodzą 10 min przed rozpoczęciem rekonstrukcji i biegają po okopie jak szczury bo nie przygotowali sobie poprzednio stanowiska strzeleckiego i nie wybrali miejsca gdzie będą stali. 

Apele mundurowe są konieczne i do póki tego nie będzie co niektórzy stracą motywację do dalszego rozwoju, inna sprawa że w grupie powinny osoby się wzajemnie mobilizować i np. dowódcy powinni świecić przykładem nowym adeptom bo jak wiemy często ryba psuje się od głowy. (2012/07/19 12:42)

Darth Simba


Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień...
Przeczytałem, pomyślałem o sobie, i niestety, jeszcze wiele mam sobie do zarzucenia :( Więc może na następnej rekonstrukcji zbieramy się wszyscy carscy w kółeczko, wybieramy ( wypychamy jakby się opierał ) jednego, rozbiera się biedak do naga :) obok układamy komplet wyposażenia, i delikwent nakłada na siebie kolejno co potrzeba, a reszta patrzy i wbija sobie w pamięć, robi notatki albo zdjęcia, żeby wiedzieć, jak się ubrać i wyposażyć na raz następny.

Myślę, że ze dwa takie pokazy, i każdy będzie pamiętał, że "sucharnyj mieszok" to na tym boku, a "patronnaja sumka" na tym.

A tak przy okazji, w opisie wyglądu carskiego żołnierza, jest błąd, tylko nie wiem, w którym miejscu.

W opisie jest:
Torba na chleb – „sucharnyj mieszok” wzoru 1909 podręczna torba z pasem noszona na taśmie nośnej przez pierś, przez prawe ramię w kierunku lewego boku, w kolorze ochronnym, nieprzemakalna. Najczęściej z materiału mieszanego „rawientucha”. Zawierała w swym wnętrzu woreczki z porcją sucharów i chleba oraz woreczek z solą w metalowej czarce .


A na zdjęciu sylwetkowym "sucharnyj mieszok" jest na prawym boku.

Która wersja jest właściwa? Postawiłbym na tą na zdjęciu ;)
(2012/07/19 13:06)

JaRost



A w temacie "carskie grh w Polsce" są gdzieś szkice.  (2012/07/19 14:09)

ArturGT


Kolega Pruss ma całkowicie rację w tym co pisze. Problem w Polsce dotyczy prawie wszystkich epok. Ramię w ramię, obok koneserów maszerują szmaciarze. Czy można jakoś temu zaradzić ? Bez problemu mogliby to zrobić organizatorzy imprez, stawiając wymagania mundurowe i je sprwdzając - ale oni w większości nie znają się na umundurowaniu lub zależy im jedynie na jak największym tłumie "wojaków", aby widzowie byli zadowoleni. Są też niestety tacy "wodzowie" grup, którzy również stawiają jedynie na ilość, aby zadowolić swoich sponsorów i promować własną osobę. Jedyna rada to wybór imprez i jeżeli wszystko wskazuje, że przyjadą szmaciarze - zrezygnować. 

(2012/07/19 14:31)

Slajmi130


Jeszcze jedno. to co Kostia napisał, tyczy się wszystkich okresów i armii odtwarzanych przez nas. Wszędzie znajdujemy kwiatki. Większe mniejsze ale są. Dobrze ze poruszył ten temat, patrzy na nas kolega trochę z boku, ocenia, i to jest bardzo dobre, bo może dać impuls do motywacji. A przecież nie ocenia nas tylko ze zdjęć ale czasami także uczestniczy w bojach ramię w ramię. (2012/07/19 14:32)

Stary Kojot


Dostrzegam, że koleżka ze zdjęcia, podawany jako super przykład do naśladowania, nie ustrzegł sie błędu...W przypadku występowania z "Riańcem" w formie tornistra (na obu ramionach), łopatka piechoty powinna byc po lewej stronie...
A to może podważyć wiarygodność prezentowanej sylwetki:))))))))) (2012/07/19 19:09)

Stary Kojot


Łopatka na prawym półdupku występuje, gdy "Rianiec" jest założony "przez ramię".
Wydaje mi się, że żadne apele mundurowe, czy tym podobne farmazony, skutku nie odniosą.Każdy odpowiada SAM za swój wygląd.
My możemy pokazać jak powinno sie wyglądać; co kto z tego wyniesie, jest jego prywatną sprawą... (2012/07/19 19:12)

Horhe


Jakby jakiś producent Riańców poszukiwał idealnego wzoru klamry stalowej, to mogę takowy udostępnić.  (2012/07/19 19:33)

Stary Kojot


No i w obu formach, kociołek spina zrolowany płaszcz...:))) (2012/07/19 19:50)