Pytanie o szablę i kaburę do Visa

/ 30 odpowiedzi
Witam!
Mam pytanie, od nie dawna rekonstruuje 39 r, a dokładniej p.por. 25 pułku artylerii lekkiej, czy oficerowie, najniższym stopniem nosili szable? jeśli tak, czy szabla  Ludwikówka się do tego nadaje? Jak noszono kabury od visa, z boku z prawej strony, czy z tyłu?
Pozdrawiam!

edward1949


noszenie Orderu Virtuti Militari jest obwarowane przepisami .Może ktoś Ci zwrócić uwagę , a dla oficera nawet rekonstruktora będzie wstyd. (2013/04/12 20:07)

darda


Szabla przysługiwała każdemu oficerowi (niektórym kordzik), a kaburę pistoletu nosiło się na prawym boku (poza 10 BK).

BTW. Zdjęcie małe i niewyraźne, ale... Nieprawdopodobne (może poza jednym przypadkiem) jest posiadanie VM przez oficera w tym wieku, co na zdjęciu (w mundurze wz 36).
Oficer był też zawsze ogolony. Zwłaszcza młody "pistolet"! (2013/04/12 20:21)

Rumcajs


I tu się z tobą Grzegorz pozwolę nie zgodzić. Owszem ogolony w koszarach jak najbardziej. Ale problemem naszym jest ciągłe i nieustające zakładanie niepokalanie czystych i pachnących świeżością mundurów na inscenizację. I to obojętnie czy jest to 1 września czy 2 października. To samo tyczy zarostu. Trzydniówka jeszcze nikomu w 14 dniu wojny nie zaszkodziła. Na styczniówce to samo - wszyscy ogoleni, a ja jeden chłop pańszczyźniany od kosy z brodą i wąsiskami. (2013/04/12 20:37)

edward1949


jakbyś się ogolił to byś wymłodniał jak prezydent:) (2013/04/12 20:50)

darda


Sławku - ale ta fotka to przecież nie któryś dzień wojny (wszak nie w trakcie inscenizacji zrobiona), ale klasyczne atelier ;-)

Skądinąd - i jest to potwierdzone w literaturze - oficerowie również podczas wojny korzystali z każdej okazji, by się jednak ogolić. (2013/04/12 20:55)

elves


Jeśli młody oficer zawodowy, i nie za bardzo "karciany", to odłożył sobie na zgrabny P38 lub nawet PPK i nosi go podczas służby na prawym biodrze lub lekko "do tyłu"
Jak żonaty to tradycyjnie od teścia na prezent ślubny dostał któryś z w/w pistoletów
Jak początek służby lub pieniądze się go nie trzymają, to posługuje się "skarbowym" VIS'em
No chyba że manewry i trzeba stawać w wyposażeniu "skarbowym" - więc VIS
A VIS w kaburze z boku na pasku przez ramię.
VIS nie był marzeniem młodych, modnych oficerów. Ciężki ( + 2 magazynki ), lekko toporny, takie małe kowadło przy boku.
Kogo było stać zgodnie z regulaminem ( kaliber ponad 7,5 mm ) wyposażał się w coś bardziej poręcznego.
 
Proszę spojrzeć na zdjęcia wyższych oficerów z lat 1938-39. Prawie wszyscy z PPK noszonym niemal tak samo jak dzisiejsze pistolety w wystąpieniach pododdziałów reprezentacyjnych. Czyli z tyłu z prawej strony. (2013/04/12 23:30)

Pathe39


1. VIS z zamówienia wojskowego nadal był opłacany przez oficera. Często mieli po dwie sztuki broni - w pole i do służby garnizonowej. Ten drugi mniejszy - zwykle 7,65 mm. Dopiero pojawienie się VISów sprawiło, że pod koniec lat 30-tych oficerowie młodsi kupowali jeden pistolet. Ale dotyczy to jednostek liniowych piechoty, czy kawalerii. W artylerii nie lubiono tak dużych kalibrów i dominowały właśnie kalibry 7,65 mm.

2. Elves - jakie znów PPK? Kabury to wszelkiej maści Browning FN, Baby FN, Mausery 1910, małe Frommery czasami, Ortigesy itd. PPK nie był specjalnie popularny, bo i drogi. P-38 w WP to już wogóle zapomni i chyba mylisz z P-08, które też były armatą i raczej skarbową.

3.  VM w 1939 r. to szybciej miał sierżant lub chorąży niż podporucznik w 1939 r.

4. Szabla wz.34 dla artylerii? Zapomnijcie. Po pierwsze oficer zawodowy to prywatną wz.21/22. Na mobilizacji rezerwista mógł dostać skarbową, ale ludwikówki trafiły do pułków kawalerii. Nie ma śladów aby były w innych formacjach.  (2013/04/13 01:33)

WachmistrzKOP


Teoretycznie broń krótka to powinna być służbowa 9-ka, a po służbie coś zgrabniejszego i mniejszego kalibru kupione za własne pieniądze. Broń służbową nosiło się na prawym boku, pozasłużbową zwykle nieco przesuniętą na tył. Teoretycznie, bo już wielokrotnie tutaj na forum przekonywaliśmy się, że często regulamin sobie a życie sobie. Podpieranie się materiałem zdjęciowym może mylić, bo ile tych zdjęć powstało faktycznie podczas pełnienia służby, a ile w garnizonie ale po służbie.
Szabla przysługiwała i obowiązywała, ale napewno nie wz. 34 bo ta była szablą stricte bojową przeznaczoną dla oddziałów kawalerii, a 21/22 (jak już napisał Pathe).
Golenie jak już było napisane obowiązywało wszystkich a oficera zwłaszcza. Można to sobie odpuścić w którymś dniu wojny, ale nie w czasie pokoju. Tu trochę na marginesie, bo rzecz dotyczy armii niemieckiej, ale czytałem fajne wspomnienia ze Lwowa pod okupacją gdzie osoba wspominająca pisze o tym jak młody oficer niemiecki golił się pod jej domem w samochodzie przy lusterku wstecznym. Prawdopodobnie dopiero przyjechał do miasta, nie miał kwatery a musiał się zameldować w dowództwie. Golenie nie boli, nosiłem brodę od 1999r, kiedy założyłem rekonstruktorski mundur 10 lat później pożegnałem się z nią bez większego żalu. Coś za coś.
Wielokrotnie również roztrząsana była sprawa historycznych odznaczeń i z tego co pamiętam obowiązująca opinia środowiska jest taka, że przysługują one jedynie w sytuacji wcielania się podczas rekonstrukcji w konkretną postać która takowe posiadała. Także zdejmij to VM, bo to nie tędy droga. (2013/04/13 09:45)

Artur W


A choćby i takiej zasady nie było, nie ma sensu noszenie odznaczenia, którego taka postać nie miałaby kiedy zdobyć. Nie wiem, ile lat miał w czasie wojny bolszewickiej najmłodszy kawaler VM, ale niewątpliwie w 1939 r. miał dobrze po trzydziestce. (2013/04/13 16:06)

Rumcajs


Nie tak znowu dobrze po tej trzydziestce, bo miałby w okolicach 31 - 32 lat, ale to odosobniony przypadek.
(2013/04/13 18:49)

Pathe39


VM i KW to do postaci podoficerskich i oficerów od kapitana w górę ewentualnie. W 1932 r. była w WP wielka fala przejść na emeryturę wojskowych z armii zaborczych, aby zrobić miejsce dla młodych już wyszkolonych w nowej Polsce. Na emeryturę przeszło dużo podoficerów (sierżantów w górę) i oficerów od kapitana w góre. W związku z tym taki podporucznik lub porucznik nie miał wogóle odznaczeń w latach 30-tych. Mundur smutny, ale elegancki :) (2013/04/13 21:03)

pawelstasiak1


Panowie!
Co do ogolenia, szykuję się na marsz cieni, więć zarost zapuszczam, bo oficerowie yli wymęczen, wycieńczeni, ja wiadomo nie leżeli na kojach, jak to na filmie pt.  Katyń, tylko ciężko pracowali.
Po drugie, jeśli chodzi o broń krótką, było pozwolenie, a by oficerowie mogli posiadać broń krótką każdego rodzaju, było stać tylko nie licznych na taki rarytas, były też Colty 1911, ponieważ znaczna część ludzi, przebywała z Ameryki i zaciągali się do Polskiej Armii, borń też pochodziła od dziadka, przez ojca, aż do syna.
Jeśli chodzi o krzyż VM, to dla mnie, jak i dla was, rekonstruktorów, powinno się pokazywać społeczeństwu, nie tylko pistolety, karabiny i munduru różnych formacji, ale także odznaczenia, medale, w jakim okresie między wojennym się nosiło, więc nie wiem o c halo! (2013/04/15 15:28)

pawelstasiak1


Witam!
Proszę mi wysłać, jeśli jest to możliwość, przepisy dotyczące VM [email protected]
Poza tym, jestem zdania, że nie tylko powinno się pokazywać mundury, broń, ale też o odznaczenia czy medale. Co do ogolenia, to szykuję się na marsz cieni, który odbędzie sie 16 kwietnia br.
Pozdrawiam!
Paweł (2013/04/15 15:31)

pawelstasiak1


Jak już wspomniałem poniżej, zarost zapuszczam na Marsz Cieni.
Pozdrawiam (2013/04/15 15:37)

darda


Kolego - z tymi pistoletami to nie całkiem tak było. Posiadanie prywatnego pistoletu nie było wcale przywilejem, lecz obowiązkiem oficera.

A co do VM - jest to nadal najwyższe polskie odznaczenie wojskowe, żyją wciąż ludzie, którzy własną krwią na nie zasłużyli, więc należy je wyjątkowo szanować.
Nie przysługuje ci - nie wolno ci go zakładać. Wyjątkowym przypadkiem może być odtwarzanie konkretnej, odznaczonej VM osoby.
W twoim przypadku - w tym wieku, stopniu i mundurze (czyli po 1936 roku) posiadanie VM byłoby niemożliwe. (2013/04/15 15:58)

pawelstasiak1


Dziękuję, za odp. więc go ściągnę, macie Panowie rację, posłucham się ludzi większym doświadczeniem. Czy do kabury Vista, mogę nosić Colt 1911? (2013/04/15 16:01)

pawelstasiak1


4. Szabla wz.34 dla artylerii? Zapomnijcie. Po pierwsze oficer zawodowy to prywatną wz.21/22. Na mobilizacji rezerwista mógł dostać skarbową, ale ludwikówki trafiły do pułków kawalerii. Nie ma śladów aby były w innych formacjach. 

Tylko że szabla wz 21/22 była marnej jakości i na początku lat 30 opracowano nową szablę wz 34 "ludwikówkę". którą wprowadzono do WP w 34r wyprodukowano 39 564 egz., które wprowadzono do wyposażenia oddziałów kawalerii i składnic, a ze względu na wyprodukowanie  dużej liczby wyprodukowanej szabel, otrzymały je również  inne jednostki, m.in. artyleria. Dla ciekawostki to w 1934 r. w składzie wyposażenia  jednostek Wojska Polskiego  były też szable  innych typów-łącznie przeszło 100 tysięcy szabel.
WIĘC ARTYLERIA TEŻ MIAŁA NA SWOIM WYPOSAŻENIU LUDWIKÓWKI!
(2013/04/15 17:33)

edward1949


Witam!
Proszę mi wysłać, jeśli jest to możliwość, przepisy dotyczące VM [email protected]
Poza tym, jestem zdania, że nie tylko powinno się pokazywać mundury, broń, ale też o odznaczenia czy medale. Co do ogolenia, to szykuję się na marsz cieni, który odbędzie sie 16 kwietnia br.
Pozdrawiam!
Paweł.



wszystko się zgadza jak napisałeś. Mundury,broń i odznaczenia powinno się pokazywać,ale odznaczenia  nie nosić.I to jest całe sedno:)
(2013/04/15 18:11)

pawelstasiak1


Witam!
Proszę mi wysłać, jeśli jest to możliwość, przepisy dotyczące VM [email protected]
Poza tym, jestem zdania, że nie tylko powinno się pokazywać mundury, broń, ale też o odznaczenia czy medale. Co do ogolenia, to szykuję się na marsz cieni, który odbędzie sie 16 kwietnia br.
Pozdrawiam!
Paweł.



wszystko się zgadza jak napisałeś. Mundury,broń i odznaczenia powinno się pokazywać,ale odznaczenia  nie nosić.I to jest całe sedno:)

Jak już napisałem, mają Panowie racje, więc order ściągnę, ale odznakę pułkową z tamtego okresu można mieć na mundurze? Czy też nie bardzo? (2013/04/15 18:26)

edward1949


odnośnie odznaki trzeba by było zapytać o zgodę w szwadronie który kultywuje tradycje 25 Pułku Artylerii Lekkiej. Na stronie są dwie komórki wystarczy zadzwonić i będzie po kłopocie.Nie powinni robić chyba problemu:) (2013/04/15 18:49)

Pathe39


4. Szabla wz.34 dla artylerii? Zapomnijcie. Po pierwsze oficer zawodowy to prywatną wz.21/22. Na mobilizacji rezerwista mógł dostać skarbową, ale ludwikówki trafiły do pułków kawalerii. Nie ma śladów aby były w innych formacjach. 

Tylko że szabla wz 21/22 była marnej jakości i na początku lat 30 opracowano nową szablę wz 34 "ludwikówkę". którą wprowadzono do WP w 34r wyprodukowano 39 564 egz., które wprowadzono do wyposażenia oddziałów kawalerii i składnic, a ze względu na wyprodukowanie  dużej liczby wyprodukowanej szabel, otrzymały je również  inne jednostki, m.in. artyleria. Dla ciekawostki to w 1934 r. w składzie wyposażenia  jednostek Wojska Polskiego  były też szable  innych typów-łącznie przeszło 100 tysięcy szabel.
WIĘC ARTYLERIA TEŻ MIAŁA NA SWOIM WYPOSAŻENIU LUDWIKÓWKI!


Widzę, że wiele wiedzy jeszcze do zdobycia, a akurat na artylerii już zęby zjadłem. Oficerowie sami sobie kupowali szable. Szablą oficerską była zamawiana prywatnie szabla 21/22. Podłej jakości była wz.21, a to co innego niż wz.21/22. Niestety, szable wz.34 trafiły wyłącznie do kawalerii i składnic. Artyleria szable miała tylko pro-forma i planowano wogóle je wycofać w kolejnych latach i nikt nie myślał o przezbrajaniu. Ilość wyprodukowanych szabel wz.34 była duża, ale sprawdź ile było kawalerii... Pamiętajmy tez, że kawalerię uzbrajał Departament Kawalerii, a artylerię Departament Artylerii - szable wz.34 nie trafiły nawet do artylerii konnej w ramach Brygad Kawalerii.

Musisz zrozumieć pewne mechanizmy. Podporucznik zawodowy artylerii to człowiek po SPA w Toruniu. Przy zakończeniu szkoły musiał sobie kupić wszystko, od munduru, przez rzędy, broń, po szable. Szabla w artylerii była dodatkiem ozdobnym. Młody oficer nie kupiłby sobie wz.34, a elegancką wz.21/22. Tak samo młody oficer artylerii nie kupiłby VISa, bo jest mu NIEPOTRZEBNY i DROGI. Jeśli oficer jest rezerwistą, to po SPRA nie musiał mieć swojej szabli, ale często ją miał i nadal były to oficerskie wz.21/22, bo służyła mu do munduru garnizonowego i szczerze mało go interesowało, czy ma walory bojowe takie jak Ludwikówka.    (2013/04/15 19:09)

Artur W


odnośnie odznaki trzeba by było zapytać o zgodę w szwadronie który kultywuje tradycje 25 Pułku Artylerii Lekkiej. Na stronie są dwie komórki wystarczy zadzwonić i będzie po kłopocie.Nie powinni robić chyba problemu:)

A gdyby robili, to co?
Albo gdyby na przykład były dwa szwadrony, które kultywują (oczywiście oba jedynie słuszne) i jeden byłby za, a drugi przeciw? (2013/04/15 19:46)

darda


Wiesz - niektórym środowiskom (nie wiem, czy dotyczy to tego przypadku) prawo używania odznak pułkowych przyznały koła pułkowe - czyli weterani. I jeśli nawet nie ma to żadnej mocy prawnej, należy te decyzje szanować.
Inną sprawą jest, czy ci wybrani na to zasługują - bywa różnie - ale to temat na zupełnie inny wątek.
(2013/04/15 20:00)

edward1949


Artur wystarczy od jednego i ja bym zgłosił akcesje do takiego które przyznaje mi prawo noszenia odznaki.Lepiej chyba mieć prawo noszenia niż nie mieć go wcale:).A jak przyznają je obydwa szwadrony to jeszcze lepiej. (2013/04/15 20:16)

Artur W


Gorzej, jak czegoś takiego nie ma, natomiast jest po prostu GRH kultywująca tradycje i na dobrą sprawę jej prawa sprowadzają się do zasady "kto pierwszy ten lepszy".
Sytuacja, kiedy istnieje koło kombatantów - i to w dodatku jedno, a nie dwa nieuznające się nawzajem - jest oczywiście dość komfortowa (i najprościej w ogóle zwrócić się po prostu do kombatantów), ale to zjawisko właśnie umiera śmiercią naturalną, jako że poborowi 1939 w tym roku kończą, jeśli dobrze liczę, lat 95 i przypuszczam, że z wielu pułków nie żyje już nikt, cóż mówić o trzech (tres faciunt collegium) kontaktujących. (2013/04/16 11:01)