Pytanie dotyczące rekonstrukcji Ułanów

/ 7 odpowiedzi
Witam mam problem
Otóż czytałem że Ułani przykładowo
"Szwadron kawalerii 10 pułku ułanów Litewskich "
To służba , ale zawieszona .Dlaczego tak jest ? o ile to w ogóle jest służba bo moim zdaniem przyjście co 1-2 tygodnie na trening i wyjazd na kilka zlotów/imprez nie jest służbą .
Jeśli można to poprosił bym jakieś blockquotey/źródła na dobre potwierdzenie .
Pozdrawiam
darda


Ale tak może dokładniej - o co konkretnie chodzi?
Przy okazji, dlaczego słowo "ułani" piszesz z wielkiej litery? (2012/06/21 15:34)

veremi


O to czy uczestnictwo w grupach rekonstrukcyjnych np. Pułku ułanów jest jakąś służbą . Jeżeli tak to proszę o uzasadnenie (2012/06/21 21:02)

darda


To brzmi jak jakiś dylemat filozoficzny :)

Każdy aspekt ludzkiej aktywności może być służbą, lecz może też być zabawą. Wszystko zależy od indywidualnego  podejścia.

Niemniej nadal nie bardzo wyczuwam, o czym konkretnie rozmawiamy :) (2012/06/21 21:45)

Pathe39


Dylematy filozoficzne.
Służba - praca na rzecz jakiejś wspólnoty, wykonywana z poświęceniem.

Jak inaczej nazwiesz nieprzespane noce, fizyczne zmęczenie, spłukane konta bankowe, tysiące przejechanych kilometrów, poświęcanie całego czasu wolnego, pracę historyczną, ocalanie pamiątek o obiektów historycznych, setki godzin straty czasu - wszystko dla historii i jej ocalenia... Ja nazwę służbą. Spróbuj... (2012/06/21 22:11)

jarema


Nie "straty" czasu, brat. "Poświęcenia". Ich dien! (2012/06/21 23:56)

Rumcajs


Widać jestem już za stary na służbę. W tym monecie bliżej mi do Kolegi Dardy. Ja to traktuję jako dobra zabawę. Choć zgodnie z tym co napisał Kolega Pathe39 pochłania ona czas i środki finansowe, czasem uniemożliwia sen w nocy, itd. Ale w sumie to dla mnie jednak bardziej zabawa niż służba. W moim odczuciu służba to coś bardzo poważnego, nie zawsze przyjemnego, ale zawsze wymagającego od nas wykonania zadania, bez względu czy nam się ono podoba czy też nie. Moje zainteresowanie rekonstrukcją ma mi sprawiać możliwie dużą przyjemność i realizować moje zainteresowania. W Grupie, do której należę nie ma obowiązku uczestniczenia we wszystkich projektach. A to pozwala na swobodę ich doboru pod kontem zainteresowań każdego z nas. Jedni lubią się musztrować i defilować, a inni wolą dioramy, inscenizacje i swobodny kontakt z potencjalnym widzem. (2012/06/22 09:11)

ArturSz


Mnie z kolei bliskie jest jest stanowisko kol. Pathe.

Ponadto im czas spędzony w mundurze bardziej swą formą przypomina wojskowy tok dnia   - czyli wypeniony służbą  - tym większą satysfakcję ze spedzenia w taki a nie inny sposób czuję.

Dlatego np rozumiem, dlaczego grupa jezdnych swe spotkania nazywa służbą. Najprawdopodobniej bardzo ciekawie wypełniają i spędzaja swój czas. 

 

 

(2012/06/22 16:13)