Prezent dla oficera sił powietrznych

/ 12 odpowiedzi

Prosze o rade,
czy szabla dla zolnierza  zokazji awansu to dobry prezent?

no i pytanie jaka?- dla straszego oficera sil pow. ?


z gory dziekuje za odpowiedz,. dodam od razu ze w ogole sie na tym nie znam, dlatego kierje pytanie do Was. :)

Mozets


Dobry. Dla starszego oficera - starsza szabla. (2014/03/26 12:02)

carina90


starszy oficer to nie okreslenie wieku :) (2014/03/26 12:26)

Romi04


Ja bym nie ryzykował. Jesli chcemy kupić coś historycznego lub porządną kopię to są spore pieniądze (kilka do kilkanaście tysiecy zł), jesli "ścienną" atrapę to jest to kicz. Nie lepiej zwyczajnie spytać się gościa co by chciał? Przynajmniej potem nie będzie "uszczęśliwiony na siłę". (2014/03/26 12:28)

edward1949


W Siłach Powietrznych   raczej szabel się nie nosi  tylko  kordziki .Kordzik kosztuje w granicach
700- 800 zł. Do kompletu  przydały by się  rapcie. (2014/03/26 12:33)

darda


Jeśli to oficer starszy (stopniem:-)), to kordzik z pewnością ma. Szabla jest oczywiście OK - ale taka, o jakiej pisał Romi04: albo historyczna, albo BARDZO dobra kopia. W ogóle porządna  broń to najczęściej udany prezent, choć sugerowałbym rozważenie zakupu broni palnej (jeśli współczesna, to koniecznie z odpowiednim grawerunkiem). (2014/03/26 13:18)

carina90


Dziękuję bardzo za wszytskie podpowiedzi :)

to jeszcze zapytam- w razie czego- to gdzie można kupić dobre repliki o których mówicie? (2014/03/26 15:39)

MAdam 34


a ja pokusiłbym się o coś oryginalnego, od siebie.. Coś wspólnego z lotnictwem, a niekoniecznie przysłowiowe "szarże".. Ja np podarowałbym rysunek kolibra z polską szachownicą", albo sowę w barwach lotniczych. Sowa to ptak mądrości i może o refleksję pokusi się obdarowany, miast szabelką machać- chyba tylko na postrach wnukom, bo nikt już naszych szabel nie boi się.. :) (2014/03/26 15:56)

Mozets


Dobrze byłoby wiedzieć czym ten konkretny oficer się interesuje. Niekoniecznie skrzywienie zawodowe musi np. w wypadku pilota - wywoływać hobby zbierania modeli samolotów ( przykładowo). Ja np. jestem oficerem uzbrojenia i lubię broń strzelecką, białą także - nigdy nie odmówiłbym dobrej repliki Pacemakera,  Winchestera, ViS-a, Webley-Scotta, Pythona. Również szabli paradnej oficerskiej. Ale oficera pilota może to nie interesować. Miałem kolegę oficera - którego pasją był ogród, drzewa owocowe, uprawy i kwiaty. Dla niego miłym upominkiem były np. cebulki tulipanów - których jeszcze nie miał. Szable rzeczywiście ostatnio "spsiały" - dawane są na prawo i lewo ludziom o najprzeróżniejszej proweniencji. Schodzą więc do roli gadżetu. A były symbolem przynależności do szlachty i noszenie jej zobowiązywało do honoru i odwagi. Co z tego zostało dzisiaj? Jak mówiłem kiedyś - założyć krowie siodło - i nie będzie mustangiem.

(2014/03/26 18:39)

yano57


To nie jest szabla ORYGINALNA !!! 

Obowiązującą inskrypcją na broni białej, tak obecnie jak i przed drugą wojną światową, jest inskrypcja HONOR i OJCZYZNA. I takowa jest na szablach oryginalnych.

Ta szabla z linka to słaba kopia szabli oryginalnej i wersja dla tych bardziej religijnych. Koszt oryginału to około 3000 zł.

BÓG HONOR i OJCZYZNA to inskrypcja na sztandarach, które często były fundowane przez mieszkańców miejscowości w której stacjonował dany pułk.

Taki prezent jak broń osobista (biała czy palna) to raczej prezent od środowiska (grupy oficerów), bo i koszt tego jest duży. Często jest on związany z awansem czy przejściem w stan spoczynku.

Jako prezent prywatny proponowałbym coś innego może dobry zegarek z wygrawerowaną dedykacją. Lub coś podobnego ale osobistego. Tak jak już ktoś tu o tym wspominał.

(2014/03/26 19:36)

carina90


Bardzo sie ciesze ze trafiłam na to forum :)
dla sprostowania- jest to osoba mi bliska, wiec nie chcę pytac sie jej wprost zeby była niespodzianka, to raz,
dwa ma bardzo duzo pasji, a jedna z nich jest latanie,
a trzy ma byc to prezent własnie z okazji awansu na stopień majora- stąd pomysł na prezent związany z wojskiem.
Aczkolwiek po przeczytaniu Waszych rad, zaczynam się zastanawiac czy nie porwałam się z motyką na słońce.  :) (2014/03/28 14:21)

yano57


Tak jak, któryś z kolegów wspominał, oficerom sił powietrznych przysługuje kordzik. Nie szabla bo tymi to już nawet sołtysów na wsi obwarowują, taka zapanowała „nowo-ruska” moda. Ina sprawa, że dobra szabla dobrze kosztuje, a takie „kute” zabawki nad kominek to prezenty dla osób niewybrednych.

Jeśli ta osoba nie ma kordzika, co jest raczej nie prawdopodobne, ale możliwe albo lubi takie przedmioty i jest to jedna z jego pasji, to tu LINK. Wytwórców jest chyba kilku, którzy robią te kordziki.

Możesz taki kordzik kupić i u grawera (koszt naprawdę nie wielki, liczy od litery) zamówić dedykację na głowni u grawera – ręcznie. Tylko nie napis zrobiony laserem CNC. Tom tandeta, którą czasami wciskają na Al....

Chociaż ja bym obstawał przy bardzie osobistym prezencie, nawet tańszym.

(2014/03/28 15:13)