Prawda o rekonstruktorach - czyli znalezione w sie

/ 12 odpowiedzi
Mój stary to fanatyk rekonstrukcji. Pół mieszkania zaj***ne szpejem najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie na leżący na ziemi bagnet i trzeba zszywać w szpitalu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu dziura w nodze.
Druga połowa mieszkania zaj***na Mówią Wieki, Odkrywca, Uważam Rze Historia xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie historyczne tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla rekonstruktorów i kręci gównoburze z innymi januszami o najlepsze szpeje itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu KBW koszer najlepszy. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę ROTMISTRZ, za naj***nie 10k postów."
"Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na reko. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem jego niedokończone konserwy na kolacje a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego puszkowego gówna. Jak złapałem w końcu trochę masy to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo konserw bo zawierają białko i mięśnie lepiej rosną.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując szpeje, robiąc kanapki itd.
Przy stole zawsze pie**oli o reko i za każdym razem temat schodzi w końcu na pewną lokalną grupę rekonstrukcyjną, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr komunistów odtwarzajo hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Uzbrojenia żeby się uspokoić.
W tym roku sam sobie kupił na święta karabin. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i udawał że strzela do niemców w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój i stał w tym cały dzień w łazience przed lustrem. Obiad też w nim zjadł
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich co to organizują w polsce to bym wziął i zapie**olił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na reko w drodze wyjątku. Super prezent k***o.
Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy na miejsce a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy na dioramie i czekamy na ludzi. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną po głowie, że ktoś mi zrobi zdjęcie i będzie wstyd na internecie. Jak się chciałem rozpiąć pod szyją to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym tego nie robił bo „polscy żołnierze tak nie robili”. 6 godzin musiałem siedzieć na dioramie jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w lipcu więc jeszcze do tego było gorąco jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się wyszczał. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie szczać bo do toia chodzą tylko muminy.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na reko. Kiedyś towarzyszem wypraw był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w czarnej koszulce ŻOŁNIERZE WYKLĘCI. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o reko i szpeju. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze jest sukno czy drelich.
>WEŹ MNIE NIE WK***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ DRELICH NA ZDJĘCIU? TYLKO W SUKNIE CHODZILI!
>K***A TADEK DRELICH LEKKI I WYGODNY, A TWOJE CH**OWE SUKNO TO SIE TYLKO NA ZIME NADAJE
>CO TY MI O MUNDURACH PIE**OLISZ JAK NA REKO W NIEWYPASTOWANYCH BUTACH PRZYJEŻDŻASZ . TYLKO SUKNO KOSZERNE TAK JAK KRWP KOSZERNE
No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo k***a dobrze
Tak go za ten drelich znienawidził.
Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli TVN. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach komunistach powiedzieć. Gazety niehistoryczne też przestał czytać bo miał ból dupy, że o ruskich zbrodniach ani byłych ubekach nic się nie pisze.
Szefem grupy radzieckiej w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polakom przez sowietów i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie o historii regionu gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym z wrogiem narodu ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu Adama i jego GRH na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, TVN, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że tamta GRH jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na mundury, szpeje czy karabiny i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. metrów sukna za te 2k kupić.
Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć szpejowóz do wyjazdów bo niby się nie mieszczą z kolegami i nie mogą wszystkiego wozić.
>synek w takim transporterze to można wszystko wozić! to jest auto!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś rekowcami okolicy, że kupią auto na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś Janusza , który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe i się będą tym volkswagenem dzielili albo będą jeździć na reko razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że 30 pestek na głowę dają i 7tp będzie więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni pojechali bez niego bo przecież po równo się zrzucali na samochód i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z lawetą i tym transporterem xD Pytam skąd on go wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żebym pomógł mu go ściągnąć z lawety XD Na nic się zdało tłumaczenie, że bagiety przyjadą i będzie ch**nia. Na szczęście ojciec po ciemku nic nie mógł zobaczyć w lusterku więc stary stwierdził, że on ten samochód zostawi na lawecie.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na pace i mojej kłódki od roweru przypiął samochód do lawety i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego auto ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on piniondze się składał a nie pojechał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od lawety za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby oddał to auto a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od lawety. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali volkswagena, rzucając wcześniej staremu pieniądze i mówiąc, że nie ma już do transportera żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się na reko nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla rekonstruktorów bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek akcji z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Szczepan54
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i świetny rekonstruktor! Chcą go oczernić bo zazdroszczą poziomu mundurowego!
Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od auta. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ma ch*jowy mundur i widać, że się nie zna xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał swoje zdjęcia z reko, to sam sobie pisał
>Noooo gratuluję sylwetki! Widać, że dużo czasu włożone w skompletowanie!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
edward1949


Świetny wywód Kolego Andrzeju :) (2014/10/31 14:27)

edward1949


zapomniałem dodać  stawiam Ci "pięć z plusem :) (2014/10/31 14:29)

arnoldovitz


jakby żywcem przepisane ze scenariusza... :)))

http://www.filmweb.pl/film/Tch%C3%B3rzliwe+serce-2008-454595 (2014/11/01 15:17)

Wrotycz


:) Chyba znam paru takich Tadków. (2014/11/02 21:08)

dorota-agata-ha


Leżę ze śmiechu :-) super kawałek. Chce taka cala książkę. (2014/11/03 22:40)

MAdam 34


Język dosadny i nieco za wulgarny jak dla mnie, ale przy akcji "lawetowej" ryczałem już ze śmiechu. Cóż, by nie popaść w skrajności aby... ku przestrodze. :))) (2014/11/08 21:20)

Wrotycz


No temat na scenariusz genialny, może jak Smarzowski jak skończy Wołyń to nakręci kolejny film komedie w klimacie wesele. Jakubik zagrał by role Tadeusza. No i reszta ekipy jako Janusze itd. :)  (2014/11/08 23:53)

daga


Dobre :)!  Niezłą jazdę "na punkcie" mają niektórzy :))) (2014/11/09 14:05)

Darth Simba


A to Polska właśnie... (2014/11/13 13:22)

Artur W


Jak się przerabia cudzy utwór, to należy podać, że jest przeróbką i skąd się wzięło oryginał. Inaczej mamy do czynienia z klasyczną kradzieżą własności intelektualnej, zwaną elegancko plagiatem.

Zamieszczony tekst nie przypadkiem miejscem wydaje się naciągany. A to dlatego, że jest przeróbką łażącego od dawna po sieci tekstu o maniakalnym wędkarzu.
Nie pierwsza to taka przeróbka, niejeden już przekształcał ten tekst tą metodą - zmieniamy scenografię i gotowe.
Tymczasem każde hobby ma swoją specyfikę i prosta zmiana rekwizytów nie rozwiązuje sprawy, stąd kiksy jak to nadeptywanie na bagnety (w oryginale były haczyki do wędek) albo siedzenie sztywno godzinami na dioramie (co przy łowieniu ryb mieściło się w granicach karykatury). (2014/11/14 19:44)

Artur W


W dodatku przerobione byle jak, byle szybko:x
M
[...]Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć szpejowóz do wyjazdów [...]
ale nie było go stać ani nie miał jej
gdzie trzymać [...] więc zgadał się z jakimiś rekowcami okolicy, że kupią auto na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś Janusza , który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe i się będą tym volkswagenem dzielili albo będą jeździć na reko razem.[...]
.

I teraz proste pytanie: do czego się odnosi rodzaj żeński?
No właśnie - w oryginale była mowa o łódce... (2014/11/14 19:59)

Artur W


Pierwszy akapit po słowie "przeróbką" jest zbędny, błędny i krzywdzący dla zamieszczającego. Moderatorstwo proszę uprzejmie o usunięcie fragmentu "i skąd się wzięło oryginał. Inaczej mamy do czynienia z klasyczną kradzieżą własności intelektualnej, zwaną elegancko plagiatem.", jako też niniejszej notki, jako w tej sytuacji bezprzedmiotowej.
Dokopanie się do funkcji edycji notki na udoskonalonym DoBroni jest zadaniem, które mnie przerasta. I komu przeszkadzał stary skrypt, no komu? (2014/11/14 20:33)