Potyczka pod Bolesławiem – mało znane wydarz

/ 2 odpowiedzi

i wysłanie patroli w celu rozpoznania sytuacji. W międzyczasie silny ogień niemieckich czołgów spowodował wybuch pożaru na  wschodnim skraju wsi. Powstałe chwilowe zamieszanie, wynikające z niejasności zaistniałej sytuacji zostało jednak szybko opanowane. Por. BUCIEWICZ tymczasem, śmiało i zdecydowanie atakował nieprzyjacielskie pozycje, zwłaszcza że już pierwszymi strzałami obsługa działa ppanc. zapaliła jeden z wrogich czołgów. W tym czasie do dowódcy pułku przyprowadzono jednego z mieszkańców wsi, który wskazał możliwość obejścia Bolesławia drogami gruntowymi od strony Wisły w pobliżu wsi Kanna, Pawłów i Tonia. Pomoc tę ppłk  CZUPRYT wykorzystał, nakazując wykonanie manewru oskrzydlającego niemiecki odział pancerno - motorowy ze składu 2 DPanc przez I i II/3psp . Udzielone wkrótce wsparcie plutonu artylerii piechoty 3psp kpt. Józefa CHWASTKA, który oddał kilka strzałów w kierunku wylotu drogi z Bolesławia oraz włączenie się do ataku kolejnych oddziałów,  pozwoliło uzyskać powodzenie nacierającej 8 ks. Wykorzystując osłonę nocy,  żołnierze polscy z zaskoczenia atakowali niemieckie czołgi, wrzucając granaty  przez górne włazy. W wyniku poniesionych strat w sile żywej i sprzęcie Niemcy pośpiesznie wycofali się, pozostawiając na placu boju cztery zniszczone czołgi, jeden samochód pancerny i wielu zabitych. Nie wiedząc o tak szybkim rozbiciu niemieckiego zgrupowania, dowódca pułku kontynuował natarcie, starając się wiązać Niemców walką. Gdy jednak około północy zorientował się, że Niemcy wycofali się a droga na Szczucin została ponownie otwarta, nakazał kontynuowanie odwrotu.

aby oddać hołd również bohaterskiemu dowódcy 21 DPG gen. bryg. Józefowi Rudolfowi KUSTRONIOWI, który poległ 16 września w walce dowodząc garstką swoich żołnierzy, dowódcy III/3psp ppłk. Wacławowi IWASZKIEWICZOWI, zamordowanemu później w  Katyniu, a także dowódcy 8 ks por. Stefanowi BUCIEWICZOWI, który po zakończeniu walk nie poddał się do niewoli i walczył dalej w kraju w konspiracji?


stach27


Dnia 8 września 1939 roku w piątek udałem się z Samocic do Bolesławia w godzinach porannych . W centrum wsi panował ożywiony ruch . Furmankami zwożono ciała poległych żołnierzy polskich z miejsca potyczki na cmentarz w Bolesławiu , gdzie ich później pochowano w zbiorowej mogile. Żołnierzy było 5-ciu lub 6-ciu. Widok pokrwawionych ciał był dla mnie szokujący - miałem wówczas 12 lat! Tu też dowiedziałem się od mieszkańców o potyczce z Niemcami , która miała miejsce w nocy w Bolesławiu.
W dniu 10 września 1939 r rozpoczęła się okupacja niemiecka terenów Powiśla.
Dnia 17 września niedziela udałem się wraz ze starszym bratem , by zobaczyć naocznie miejsce potyczki ,żadnych 4 czołgów na placu boju nie było ! Na miejscu leżał jeden samochód opancerzony przechylony nad rowem i częściowo spalony, kilkaset metrów od młyna parowego Kogla , we wschodniej części Bolesławia, drugi samochód opancerzony - również poważnie uszkodzony, leżałteż nad rowem w przysiułku Kopacz, tuż przed Mędrzechwem. Trzeciemu z tej  trójki udało się wycofać i zbiec w kierunku Szczucina.
Samochody te - jadąc od Szczucina w kierunku Bolesławia , zostały pod osłoną nocy zaatakowane ; obrzucone wiązkami granatów przez polskich żołnierzy i zniszczone. Załogi obu pojazdów zgineły na miejscu ! Pojazdy te wyglądem przypominały dzisiejsze Rosomaki , jakie są na wyposażeniu Polskiej Armii. To wszystko co widziałem i słyszałem a przekazuje gwoli ustalenia faktycznego przebiegu potyczki jaka miała miejsce w Bolesławiu w dniu 8 września 1939
Stanisław Majka  ul. Włodkowica 7/23 31-452 Kraków . Były mieszkaniec Samocic



dopowiedż na powyższy wpis (2012/10/21 17:50)