Pobieranie pieniędzy za udział w rekonstrukcjach

/ 35 odpowiedzi
Zwracam się z pytaniem ,co o tym sądzicie. Czy pobieranie pieniędzy za udział w rekonstrukcji ,jest według was dobrym pomysłem ,czy raczej nie pasuję to ogólnie przyjętej zasady ,że rekonstrukcję są wykonywane dla ludzi ,bezpłatnie.
Stary Kojot


Temat jest złożony. Jeśli jakieś zadanie przygotowuje jakis ośrodek samorządowy, miejski czy inny, to wszyscy "obsługujący" dane zadanie na drugi dzień po imprezie wystawiają faktury za usługę; a to ochrona, kible, catering, nagłośnienie itd. Rekonstruktorzy są wtedy składową danej imprezy, wiec chyba nie ma w tym nic złego, że jakies tam pieniądze dostaną.
Inaczej sprawa wygląda, gdy zadanie jest organizowane przez rekonstruktorów dla rekonstruktorów, wtedy uczestnicy wręcz płacą za udział.
Nie da sie wszystkich przypadków zaszufladkować. Każde zadanie jest odmienne, tak jak warunki organizacji są odmienne. Czasami jedzie się za przysłowiową "michę", bo tak trzeba.
A czasami, wiedząc, że zadanie ma czysto komercyjny charakter, można z czystym sumieniem upomnieć się o żołd. (2010/01/26 21:22)

Rumcajs


W pełni popieram przedmówcę. Jeśli ktoś robi coś za kasę i wspiera się rekonstruktorami to naturalnym jest, że proszą oni o uwzględnienie w budżecie imprezy. Choćby tylko dlatego, że sprzęt kosztuje i się niszczy, a i dojechać czasem kawałek trzeba. Jeśli impreza ma charakter czysto edukacyjny związany z popularyzacją danego tematu np. lekcja w szkole, to osobiście ręki po kasę nie wyciągnę. (2010/01/26 22:49)

Ghost


Popieram poprzedników. (2010/01/27 06:58)

danmal2777


A ja tylko dopowiem za tych co nie mogą za siebie powiedzieć.
Na rekonstrukcjach biorą też udział konie I na nie też idzie kasa i na sprzęt i na ich transport. I jak najbardziej to samo co mówili poprzednicy (2010/01/27 07:47)

st kpr


Rekonstrukcje są rozrzucone po całym kraju zwrot kosztów i zapewnienie wyżywienia to podstawa. Czasem zdarza się ze można coś zarobić. Te pieniążki to nie duża suma, ale zawsze coś najczęściej wystarcza na wieczorne ognisko.  (2010/01/27 09:55)

st kpr


Chciałem jeszcze pokazać http://nasza-klasa.pl/school/83722/8/photos  kilka śmiesznych fotek 
Mi sprawia przyjemność sam pobyt na rekonstrukcji możliwość porozmawiania
podzielenia się informacjami i kolegami. I pokazywanie coś ludziom.... A wspomnienia  zostaną z nami....

  (2010/01/27 10:06)

danmal2777


nie no rewelka ja wiedziałem że są ludzie pokręceni wśród nas mimo że za poważnych uznawani są.
to ja dam coś wesołego ale na YouTubie jak się Białystok bawi:
http://www.youtube.com/watch?v=39iU8SPAr8Y czyli najlepszym koniem na świecie jest koń kawaleryjski
http://www.youtube.com/watch?v=L6D7PJCliO0&feature=channel czyli sylwester jeszcze trwa

I na koniec próba nauczenia podstwa jazdy w szyku zielonych małolat i młodego kawalerzysty.
http://www.youtube.com/watch?v=7mzIbLCOIg0&feature=channel
Wielkie wycie uprzedzam (2010/01/27 12:36)

Grzech69cm


Z reguły jadę po nowe doświadczenia i wrażenia.Czasem dość daleko.I jak nasza grupa do kogoś jedzie to potem oni przyjeżdżają do nas.Ubiegły rok mimo że obfity w imprezy to biednie było.Brak zwrotu kosztów dojazdu.Brak jakiejkolwiek drobnej pamiątki. (2010/01/28 17:11)

Krzysztof63


Raczej należy zacząc od tego, co jest rekonastrukcją, a co zwykłą imprezą komercyjną.

Dla mnie sprawa jest prosta - za udział w komercji należy się wynagrodzenie. Rekonstrukcje robię sobie sam. Nie widziałem jeszcze imprezy przygotowanej przez samorząd czy jakąś firmę, która nie byłaby w sumie komerchą. W najlepszym razie oparta jest na motywach historycznych, ale z rekonstrukcją we właściwym znaczeniu tego słowa nie mają nic wspólnego.

(2010/01/29 22:48)

Steinbach Nysa


Krzychu Prusaku. Masz rację. Imprezy organizowane przez miasta są w pewnym sensie zawsze obliczone na profit. Niekoniecznie bezpośrednio finansowy ale zawsze profit promocyjny no i oto przecież chodzi. Organizator chce urządzić widowisko o charakterze historycznym, które ma sie podobać widzom. Rekopnstrukcja- a to inna para kaloszy. Tu trzeba trzumać sie jak najbliżej oryginału a to niekoniecznie musi być widowiskowe. Co do wierności w detalach to nie zapominaj, że ówczesne wojsko było zżerane przez wszy, brudne a mundury na pewno nie były szyte na maszynie.
Steinbach (2010/02/10 19:45)

korveta


dodajmy do tego, że na imprezach komercyjnych zawsze zarabiają sponsorzy choćby przez wystawienie reklamy itp. Skoro chcą nas to znaczy, że musi im się to opłacać. Nie zawsze jest to zgodne z historią ale mój mundur kosztował, dojazd i proch też. i za udział w takiej imprezie nie będę wstydził się wziąć grosza, funta, euro czy też innej waluty, którą można wymienić na złotówki. A na co przeznaczamy te zarobione przez nas pieniążki? Oczywiście na wyjazdy na nasze niekomercyjne prawdziwe rekonstrukcje, dokupywanie lub doszywanie czegoś do munduru lub wyposażenia itp. (2012/03/12 22:11)

bykfernando


Nie wszystko robi się dla pieniędzy. Nasza działalność jest najlepszym przykładem. Ale działalność kosztuje pieniądze które zostaną czasami z zwrotów kosztów wracają na rekonstrukcję w sprzęcie ,paliwie czasami w jedzeniu lub np wodzie (jak organizator zapomni o tym, nauczeni doswiadczeniem potrafimy ugotować coś Sami zdażało się ze karmiliśmy też i kolegów rekonstruktorów) Większość z Nas ma rodziny i hobby jakim jest rekonstrukcja musi być ograniczone naszymi możliwościami finansowymi,

 Krótko. Nie zarobkowo ale każda złotówka która zostaje służy rekonstrukcji.

(2012/04/28 12:33)

marcinr


Nie brałem jeszcze udziału w rekonstrukcji za którą dostałem wynagrodzenie. Zdarza się natomiast wydać jeszcze pieniądze na wynajęcie broni i zakupu dodatkowej amunicji. Przyznam za to, że zwrot kosztów paliwa i wyżywienie jest bardzo miłym zjawiskiem.  (2012/04/28 21:02)

Gibbon


Krótko.

http://forum.dobroni.pl/f,bitwa-narodow-bilety,42975,0.html (2012/04/29 03:51)

Pathe39


U nas w Grupie przyjęła się zasada, że na płatne rekonstrukcje pieniądze zrzucamy do wspólnej kasy, oddajemy osobom z samochodami, a zarobione pieniądze idą na kupowany sprzęt do rekonstrukcji.   (2012/04/30 00:52)

darda



Każda grupa ma swój sposób postępowania i każdy z nich jest tym najlepszym :-)
                                                                                                   (2012/04/30 16:16)

PRUSS


U nas w Grupie przyjęła się zasada, że na płatne rekonstrukcje pieniądze zrzucamy do wspólnej kasy, oddajemy osobom z samochodami, a zarobione pieniądze idą na kupowany sprzęt do rekonstrukcji.  

Na mój pogląd bardzo prawidłowe podejście. (2012/04/30 16:33)

kurkow


Moje zdanie: jak jest kasa, to fajnie, ale jak nie ma to mówi się trudno, bo nie pieniądze są najważniejsze w tej zabawie. (2012/05/04 14:19)

canti80


Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby się nie zatracić tzn. nie jeździć tylko tam gdzie płacą (bo takie gwiazdy i w Naszym kręgu się zdarzają, niestety;( (2012/05/05 00:27)

Teodor


Dla mnie rekonstrukcja jest pasją od lat. Robię to co robię dla przyjemności, nie dla kasy. Jednak jesli ktoś, np muzeum czy urząd miejski chcą bym wraz z grupą wykonał jakąś pracę, to należy się zapłata. Imprezy typu zloty itd dla przyjemności i nie mam nic przeciw temu by dopłacać - transport itd. Za to jak wykonuję pracę to spodziewam się pieniędzy.

Zauważyłem, że wraz z poprawą sytuacji finansowej organizatorów dużej ilości imprez, niektóre grupy oczekują minimum zwrotów. Bez tego nie biorą udziału w imprezie. Taka moja obserwacja. Dla mnie za hobby się płaci, jak gdy zbierałem znaczki :P i nie jest dla mnie zwrot itd ważny jeśli impreza swoim klimatem, założeniami itd mnie pasuje.

(2012/06/15 14:45)

Messer


Biorę udział w około 20-tu rekonstrukcjach w roku. Na 3-4 dostaję zwrot kosztów lub jak kto woli "żołd". Czyli, raczej nie zarabiam na tym. Traktuję rekonstrukcję jako hobby. Miło jest, jak organizator coś tam zapłaci, ale to nie jest wymóg. Grupy, które "walą focha", że nie dostają pieniędzy to frajerzy, moim zdaniem. (2012/06/16 12:35)

argo


Dla mnie rekonstrukcja jest pasją od lat. Robię to co robię dla przyjemności, nie dla kasy. Jednak jesli ktoś, np muzeum czy urząd miejski chcą bym wraz z grupą wykonał jakąś pracę, to należy się zapłata. Imprezy typu zloty itd dla przyjemności i nie mam nic przeciw temu by dopłacać - transport itd. Za to jak wykonuję pracę to spodziewam się pieniędzy.

.....i to jest zdrowe podejście do tematu, tam gdzie się jedzie dla przyjemności to jedzie sie za friko, natomiast wszelkie chałtury "samorządowe" itp powinny byc gratyfikowane minimum zwrotem kosztów transportu.

(2012/06/16 21:52)

Artur W


[
Na 3-4 dostaję zwrot kosztów lub jak kto woli "żołd".]

To są trochę dwie różne rzeczy.
Co innego, gdy organizator zwraca koszty - bilety, kilometrówkę względnie szacunkowy koszt paliwa - a co innego gdy każdy rekonstruktor dostaje (to właśnie nazywam żołdem) te 50 czy 100 zł i nic komu do tego, czy i jakie koszty poniósł.
(2012/06/19 11:49)

Artur W


Jeśli ktoś robi coś za kasę i wspiera się rekonstruktorami to naturalnym jest, że proszą oni o uwzględnienie w budżecie imprezy. Choćby tylko dlatego, że sprzęt kosztuje i się niszczy, a i dojechać czasem kawałek trzeba. Jeśli impreza ma charakter czysto edukacyjny związany z popularyzacją danego tematu np. lekcja w szkole, to osobiście ręki po kasę nie wyciągnę.

Jeśli muszę dojechać ...dziesiąt kilometrów i/lub ponoszę inne nietrywialne koszty, to nie widzę powodu, dla którego miałbym do tego interesu dokładać. (2012/06/19 11:56)