Palenie wsi w Polsce po wojnie

/ 5 odpowiedzi
Jest już na portalu wątek o paleniu wsi przez Wehrmacht. Zdjęcia straszne i przejmujące. Bo i wróg był straszny. Po wojnie jednak palenie wsi nie ustało. Tutaj pacyfikacja wsi Wąwolnica w wykonaniu UB i Milicji w 1946 roku -  za sprzyjanie żołnierzom "wyklętym". Nie wiem czy to był wróg czy przyjaciel? (To UB i MO) . Proszę o ocenę. A może jeszcze jakieś zdjęcia się znajdą.

darda


Wąwolnica został spalona podobno w odwecie za zatrzymanie pociągu przez oddzial AK (Zapory?) , wyprowadzenie żołnierzy KBW i publiczne rozpuszczenie ich w samej bieliźnie, a w przypadku ubeków dodatkowo po zjedzeniu ubeckich legitymacji. UP spaliła zabytki porównywalne z Kazimierzem Dolnym. Miejscowa ludność mogła zabrać po jednej walizce, kilka osób zginęło w płomieniach.
To nie jedyny przypadek pacyfikacji polskich wsi, dokonany przez UB bądź samodzielnie, bądź rękami polskich poborowych z KBW.
Tu akurat pojawił się John Vachon i zrobił zdjęcie, więc pozostał oddziałujący na wyobraźnię ślad. Niestety w większości przypadków takie zbrodnie pozostają nieznane. 
(2014/05/22 22:28)

Mozets


Swoją drogą ten korespondent amerykański musiał być niesamowicie odważny, ryzykant jak Rambo lub miał jakieś  niesamowicie twarde papiery ( glejty). Tak myślę. Robienie zdjęć z tak bliskiej perspektywy było ogromnie niebezpieczne. Poza tym przecież "ONI" mieli go na oku cały czas i szedł za nim "ogon" non stop. Ale to jedna z tajemnic tego fachu i polityki. (2014/05/23 10:02)

MAdam 34


Moz gratuluję tematu.Kłócimy się o rzeczy oczywiste (vide wehrmacht) zapominając o tych wsiach spalonych po wojnie.W świadomości Polaków i nie tylko, pokutuje pogląd o wysiedleniach Ukraińców w ramach akcji "Wisła". A przecież wojsko wówczas jak ogólnie wiadomo nie walczyło z UPA, a z partyzantką niepodległościową (nie lubię określenia "wyklęci"). I działania wojskowych nie ograniczały się tylko do ludności narodowości ukraińskiej jak się utrzymuje.Wojsko weszło do rodzinnej wsi dziadka i dali pół godziny na załadowanie wozu.. Wieś samych Polaków.i powiezli na zachód. Naturalnie Ukraińcy z sąsiednich wsi mieli tyle samo czasu.Dziś po tych wsiach pozostały ślady widoczne na satelitarnej mapie..Okazja by poprawić historię i uświadomić ludziom, że w akcji "Wisła" Ukraińcy i Polacy cierpieli po równo.. (2014/05/28 18:30)

Mozets


Cytuję MAdam34: Wojsko weszło do rodzinnej wsi dziadka i dali pół godziny na załadowanie wozu.. Wieś samych Polaków.i powiezli na zachód. Naturalnie Ukraińcy z sąsiednich wsi mieli tyle samo czasu.**************************************************To była akcja wzorowana na stalinowskich przesiedleniach całych grup ludnościowych ( jak np. Tatarów krymskich z Krymu) . To była tzw. "szachownica Stalina". Tak pomieszał, skłócił narody - by nie byli w stanie stworzyć siły narodowej, wyzwoleńczej, społecznej. Owszem - organizacje OUN-UPA miały oparcie logistyczne we wsiach o większym procencie Ukraińców. Ale sam sposób "rozwiązania problemu" był oczywiście żywcem implantowany od radzieckich "towarzyszy". Którzy w roku 1947 mieli całkowitą swobodę decyzyjną. I robili to w większości żołnierze KBW. To taka "zielona milicja". Wyselekcjonowana. A losem Polaków niejako porwanych "wirem"  akcji "W" towarzysze i Bierut ( Rotenschwantz)  - niewiele się przejmowali. Dla identycznej zasady chłopców  z Rzeszowskiego i południa brało się do wojska w rejon Pomorza , Orzysza. A tamtych - abarotno na południe. W razie czego łatwiej było ich skłonić do strzelania do np. krzyżaków z "czarnym podniebieniem". Ciekawe, że teraz np. przenosi się saperów z Tczewa do Niska ( podkarpackie). Mimo, że taka miejscowa jednostka była i funkcjonowała. Czy "cuś" w tym jest - nie wiem. Że w Choszcznie, ( Pomorze Zachodnie) od czasu likwidacji 2 Pomorskiej Brygady Rakiet Operacyjno-Taktycznych - trwa kontredans jednostek - także można gdybać - czemu to służy.  Bo koszty finansowe są przeogromne - nie mówiąc o destabilizacji potencjału obronnego wojska. Tak, że tragedie pojedynczych ludzi - nawet całych zbiorowości nie są dla rządzących żadnym bólem głowy. To tak jak ja walnę się młotkiem w palec i mnie boli- to ból jest poważny . A jak Ty się walniesz w palec - to mnie w ogóle nie boli... ;-)))
(2014/05/29 18:26)