Odznaczenia w rekonstrukcji.

/ 18 odpowiedzi

  • konto usunięte

Używać czy nie? Ja preferuję "oszczędność" w tym temacie. Co sądzicie na ten - moim zdaniem - ciekawy temat?
Otto Kohl


Tutaj chyba każda grupa ustala we własnym zakresie system i zasady odznaczeń. Część rekonstruktorów jednak maja tendencje do obwieszania się jak choinki, widok Krzyża Rycerskiego wywołuje u mnie mały uśmiech z politowaniem ;) . (2012/09/17 13:00)

Pathe39


My na Strefie Militarnej Podrzecze po raz pierwszy wystawialiśmy ogniomistrza z Krzyżem Walecznych. Było to w związku z rekonstrukcją obozu konkretnego dnia, konkretnego pododdziału i konkretnej osoby, ktora takie odznaczenie miała. Każda grupa ma pewnie swoje podejście do tematu. Ja osobiście jestem za, jeśli wiążą się z odtwarzaną postacią i stopniem, a nie anonimowym rekokoko. Nie przepadam za współczesnymi odznaczeniami na mundurach historycznych (2012/09/17 13:39)

darda


To już chyba było kiedyś omawiane...
O odznaczeniach obcych - historycznych zwłaszcza - nie będę pisał, bo nie mam do nich żadnego emocjonalnego stosunku.
Co innego odznaczenia polskie. Tu, w moim głębokim przekonaniu, założenie nieprzysługujących osobiście odznaczeń dopuszczalne jest wyłącznie w sytuacji opisanej przez Pathe 39. Czyli wtedy, gdy odtwarzamy konkretną osobę, która takie odznaczenie miała. (2012/09/17 13:58)

edward1949


grupy rekonstrukcyjne mogą stworzyć własne odznaczenia .Na przykład za wysługę lat lub za zasługi dla grupy GRH. Odznaczenie :za zasługi:  może być nadawane dla sponsorów GRH. (2012/09/17 14:54)

darda


grupy rekonstrukcyjne mogą stworzyć własne odznaczenia .Na przykład za wysługę lat lub za zasługi dla grupy GRH. Odznaczenie :za zasługi:  może być nadawane dla sponsorów GRH.

Czy ja wiem? Jeśli takie "odznaczenia" miałyby być noszone do stroju cywilnego, to oczywiście tak. W przypadku munduru zaczynam mieć wątpliwości. Być może, gdy jest to wyraźne nawiązanie do odznaki pułkowej lub jej kopia?
Oczywiście nikt tego nie może zabronić, ale wydaje mi się być czymś nie do końca właściwym przyczepianie do munduru czegoś,  do czego albo nie ma się prawa, albo co nigdy - w okresie odtwarzanym - nie istniało.
Oczywiście jak już pisałem wyżej, wyjątki ot tej reguły są niekiedy nie tylko dopuszczalne, ale i pożądane. (2012/09/17 15:29)

edward1949


grupy rekonstrukcyjne mogą stworzyć własne odznaczenia .Na przykład za wysługę lat lub za zasługi dla grupy GRH. Odznaczenie :za zasługi:  może być nadawane dla sponsorów GRH.

Czy ja wiem? Jeśli takie "odznaczenia" miałyby być noszone do stroju cywilnego, to oczywiście tak. W przypadku munduru zaczynam mieć wątpliwości. Być może, gdy jest to wyraźne nawiązanie do odznaki pułkowej lub jej kopia?
Oczywiście nikt tego nie może zabronić, ale wydaje mi się być czymś nie do końca właściwym przyczepianie do munduru czegoś,  do czego albo nie ma się prawa, albo co nigdy - w okresie odtwarzanym - nie istniało.
Oczywiście jak już pisałem wyżej, wyjątki ot tej reguły są niekiedy nie tylko dopuszczalne, ale i pożądane.

chodziło mi tu o mundury galowe zakładane z okazji świąt.A odznaczeń nie nadanych nie powinno się zakładać czy to do stroju cywilnego czy wojskowego.Na odznaczenie trzeba sobie zasłużyć.A już szczególnie Krzyż Walecznych. (2012/09/17 15:49)

użytkownik18011


Podjąłem ten temat (jeżeli był już poruszany, to przepraszam, ale nie znalazłem), ponieważ przez ponad pięć lat obserwuję rekonstrukcje (również "od wewnątrz") i ostatnio nastąpił jakiś "wysyp" odznaczonych. Ordery i odznaczenia to moja pasja od wielu lat. Z zażenowaniem obserwuję "rekonstruktorów" przypinających do mundurów z okresu II wojny odznaczeń ustanowionych wiele lat po wojnie (jak np. Warszawskiego Krzyża Powstańczego, Krzyża Narodowego Czynu Zbrojnego, Krzyża Bitwy pod Lenino itp), czy odwrotnie - jakiś czas temu osobnik odtwarzający postać sowieckiego żołnierza z 1944 roku "paradował" z medalem Za "wzięcie" Berlina, nie wspomnę o rycerskich KVK podczas imprez "wrześniowych". Zauważam również nieodpowiedzialne używanie baretek (często noszone są na odwrót) czy noszenie baretek Virtuti Militari w 1939 roku!!! - ostatnio nawet jeden z producentów wycofał je z oferty. (2012/09/17 16:08)

WachmistrzKOP


Wszystko zależy od sytuacji i zdrowy rozsądek jak we wszystkim jest tu najważniejszy. Oczywiście jeśli odtwarza się konkretną osobę (sytuacja którą opisał Pathe) temat dyskusji nie podlega.
Obwieszanie się w innych sytuacjach orderami do których nie ma się uprawnień uważam za hipokryzję. Również używanie odznaczeń współczesnych do historycznego munduru trzeba traktować ostrożnie. My np nosimy przy mundurach odznakę organizacyjną Osowieckiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego, ale przy mundurach sukiennych, których nie używamy "w polu" a jedynie na uroczystościach. Jest to jednak jednokolorowa odznaka nie rzucająca się w oczy, i nie mająca zasadniczego wpływu na obraz całości.
Ostatnio miałem jednak dylemat. Zostałem odznaczony Jubileuszowym Znakiem Honorowym KOP. Czy przypiąć go do munduru w miejscu odpowiednim dla odznaki KOP, czy pozostać przy kopii odznaki do której noszenia de facto uprawnień nie posiadam. I chyba zdecyduję się jednak na noszenie współczesnej odznaki, ale tylko dlatego, że jest ona niemal identyczna z odznaką KOP "Za służbę graniczną" (różnica w napisie na dolnej szarfie). (2012/09/17 16:54)

edward1949


Podjąłem ten temat (jeżeli był już poruszany, to przepraszam, ale nie znalazłem), ponieważ przez ponad pięć lat obserwuję rekonstrukcje (również "od wewnątrz") i ostatnio nastąpił jakiś "wysyp" odznaczonych. Ordery i odznaczenia to moja pasja od wielu lat. Z zażenowaniem obserwuję "rekonstruktorów" przypinających do mundurów z okresu II wojny odznaczeń ustanowionych wiele lat po wojnie (jak np. Warszawskiego Krzyża Powstańczego, Krzyża Narodowego Czynu Zbrojnego, Krzyża Bitwy pod Lenino itp), czy odwrotnie - jakiś czas temu osobnik odtwarzający postać sowieckiego żołnierza z 1944 roku "paradował" z medalem Za "wzięcie" Berlina, nie wspomnę o rycerskich KVK podczas imprez "wrześniowych". Zauważam również nieodpowiedzialne używanie baretek (często noszone są na odwrót) czy noszenie baretek Virtuti Militari w 1939 roku!!! - ostatnio nawet jeden z producentów wycofał je z of

Albo powinna być samodyscyplina w takiej GRH albo powinny być przeglądy mundurowe.Mundury bez odznaczeń marnie wyglądają dlatego zakładają odznaczenia.Dlatego piszę że GRH powinny stworzyć swoje odznaczenia . (2012/09/17 17:02)

al-Muell


Temat jest ciekawy i od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania paru słów na ten temat, zwłaszcza po obejrzeniu kilku przypadków na własne oczy - od nieuprawnionego Krzyża Walecznych do czerwonoarmisty w mundurze "mniej więcej wz.43" z medalem 50-ciolecia Sił Zbrojnych ZSRR (w 1943r. ...).

Ogólnie uważam tak: jeżeli ktoś nie odtwarza konkretnej postaci, to może używać odznaczeń tylko w kilku przypadkach:

1.Został odznaczony takim właśnie medalem i pasuje on do odtwarzanej epoki

2.Został odznaczony czymś o podobnej randze (np. odtwarzający żołnierza 1AWP może sobie spokojnie przypiąć brązowy medal "Zasłużonym na Polu chwały", jeżeli został odznaczony np. medalem "Za ofiarność i Odwagę"; takoż, jeżeli osoba odtwarzająca szeregowca WP z 1939r. została odznaczona srebrnym krzyżem zasługi, to spokojnie może sobie na mundurze powiesić replikę BRĄZOWEGO (bo na wyższy szeregowiec miał małe szanse) Krzyża Zasługi.

3.Jeżeli w danej grupie istnieją odznaczenia nadawane w/g konkretnych regulaminów nawiązujące do odznaczeń uzywanych w epoce - czemu nie.

I jeszcze jedna sprawa - jak ktoś już musi nosić odznaczenia, to niech to będą REPLIKI. Wkurza mnie jeżeli czerwonoarmiści tarzają się w błocie z oryginalnymi medalami za odwagę, na które ktoś kiedyś uczciwie zasłużył. Jest to poprostu brak szacunku dla ludzi, którzy gineli na wojnach.

(2012/09/17 18:52)

Wrotycz


temat był wałkowany  http://forum.dobroni.pl/f,jak-awansowac-w-grh,14839,0.html (2012/09/17 19:34)

edward1949



temat był wałkowany  http://forum.dobroni.pl/f,jak-awansowac-w-grh,14839,0.html

widocznie za mało bo wyrzuca "  błąd "    :) .Trzeba od czasu do czasu jeszcze raz wałkować i jeszcze pokazywać zdjęcia nowo odznaczonych. (2012/09/17 20:12)

kapitan Koot


Do postu kolegi Kamila dodam jeszcze jedną sytuację. Jest to jedyne odznaczenie w naszej grupie - odznaka "za rany", którą dopuściliśmy na mundurze kolegi, który odniósł poważną kontuzję (pogotowie, szpital itd.) w czasie naszych ćwiczeń. (2012/09/17 20:47)

focke-wolf


W regulaminach większości grup jest napisane dokładnie, jakie odznaczenia i za co są nadawane. Do tej pory, czyli w sumie przez dwa lata działania naszej GRH 549 VGD zostały "nadane" w liczbie kilku sztuk Odznaki Szturmowe Piechoty. Gdy występujemy w mundurach artylerii plot LW, to dowódca ma Odznakę Bojową Artylerii Przeciwlotniczej. Nikt nie przypina tak sobie Krzyży Żelaznych, że o Krzyżu Rycerskim nie wspomnę. (2012/09/17 21:49)

edward1949


Do postu kolegi Kamila dodam jeszcze jedną sytuację. Jest to jedyne odznaczenie w naszej grupie - odznaka "za rany", którą dopuściliśmy na mundurze kolegi, który odniósł poważną kontuzję (pogotowie, szpital itd.) w czasie naszych ćwiczeń.





Odznakę" Za rany i kontuzje" otrzymuje się za rany i kontuzje odniesione w warunkach wojennych.Powinniście sobie ustalić swoją wersję takiej baretki, bo i takie przypadki będą się zdarzały. W tej chwili w Polsce używane są dwa rodzaje baretek za rany w czasie wojny i na misjach. (2012/09/17 22:00)

st wachmistrz


Zacznę od tego że odznaki pułkowe nie podlegają dyskusji. a sposób ich noszenia jest regulowany oddzielnymi przepisami.

Jeżeli chodzi o noszenie odznaczeń które są integralnym elementem odtwarzanej postaci uważam za jak najbardziej zasadne.

Odznaki środowiskowe czyli podkreślające przynależność do danej GRH, o ile są dyskretne też nie rzutują na całość wizerunku. (przypadek KOPu z Osowca) Oczywiście przy mundurach sukiennych (garnizonowych, wyjściowych, galowych).
Natomiast obwieszanie się tylko dla tego że są, bo fajnie wyglądają, bo pamiątka po dziadku, uważam za nadużycie i brak szacunku dla samego odznaczenia jak i do osoby która ją otrzymała.

Inną sprawą jest noszenie odznaczeń nie zgodnych z epoką wręcz często współczesnych nadawanych przez środowiska kombatanckie i nie tylko.

Jestem pełen szacunku dla zasług jakie towarzyszyły nadaniom i nie wątpię w ich celowość ale...

Te odznaczenia nie mają nic wspólnego z postaciami oraz epoką jaką odtwarzamy, zostawmy je w szufladach, gablotkach, nośmy je przy garniturach skoro już musimy.

Jak dla mnie, obwieszanie się orderami to kojenie starannie wypielęgnowanych kompleksów.

(2012/09/18 20:39)

użytkownik18011


Tak więc "wyklarowała" się koncepcja, z którą zgadzamy się... Dobrze byłoby, żeby miała ona zastosowanie, ale znając życie nie raz jeszcze spotkamy różne "kwiatki". Może te uwagi powstrzymają chociaż kilku, którzy chcieliby "ukoić starannie wypielęgnowane kompleksy" (a to już wiele). Cieszę się, że takim torem poszła nasza dyskusja, bez pokazywania zdjęć "nieszczęśników" czy imiennego piętnowania (jak to gdzieniegdzie ma miejsce). Pozdrawiam! (2012/09/18 21:41)

WachmistrzKOP


Jacku, masz całkowitą rację.
Jednak chciałbym przywołać ponownie podkreślany już wielokrotnie zdrowy rozsądek.
Poniżej porównanie przedwojennej odznaki KOP i współczesnego Jubileuszowego Honorowego Znaku KOP. To drugie to nic więcej jak: odznaka współczesna nadawana przez środowiska kombatanckie (Stowarzyszenie Weteranów Polskich Formacji Granicznych). Oryginalnej odznaki nigdy nie dostanę, bo w przeciwieństwie do odznak pułkowych nie nadaje się jej współcześnie. Znak dostałem i myślę, że bez szkody dla wizerunku nosić przy mundurze go można.
Także jeszcze raz podkreślając, ze zgadzam się z Twoją opinią zwracam tylko uwagę, że nie da się wszystkiego metodycznie zaszufladkować i przyporządkować. I tu jest miejsce na zdrowy rozsądek. (2012/09/18 22:29)