Oddziały obcokrajowe Wehrmachtu

/ 44 odpowiedzi / 2 zdjęć
Gordon


Kałmucki Korpus Kawalerii  posiadał odmienny status od Ostlegionen uznawany był przez Niemców za jednostkę sojuszniczą. Jednostki kałmuckie od sierpnia 1942 do stycznia 1943 zwalczały oddziały radzieckich skoczków spadochronowych, zgrupowania partyzanckie prowadziły rozpoznanie na tyłach Armii Czerwonej. Formacja ta jest stosunkowo mało znana.  (2012/01/25 21:05)

Grzech69cm


12 kilometrów od mojego domu znajdował się niemiecki poligon artyleryjski.Fascynował mnie od lat.6 lat temu z kilku powodów zająłem się na poważnie zbieraniem informacji o tym miejscu.Jestem na etapie pisania biografii jednostek wojskowych oraz osób tam szkolonych.Mogę opisać już nieco dokładniej :
638 pułk piechoty ( LVF ),
795,796,797,798,799,822,823 i 824 Batalion Piechoty Legionu Gruzińskiego.
Który na początek ? (2012/01/25 22:32)

kubas14-96


Odnośnie Polaków (Kaszubów) w Wehrmachcie powstała książka pt "Dziadek w Wehrmachcie" Barbary Szczepuły, opisuje losy Polaków obowiązkowo, pod groźbą kary, wcielanych do jednostek Wehrmachtu, podobno też taki los spotkał dziadka p. Donalda Tuska (2012/01/26 07:05)

Gordon


Oprócz Gruzinów innych ludów Kaukazu stacjonowały tam również oddziały złożone z Tatarów nad Wołżańskich, Kozaków, jedostki turkmeńskie złożone z mieszkańców Azjii Środkowej. Francuzi służący w 638 (LVF) byli bardzo brutalni wobec ludności cywilnej i członków podziemia. Nie potrafię tego koledze doradzić sam musi dokonać wyboru. Proponuję koledze, aby skontaktował się z Delegaturą IPN w Radomiu, w Kielcach może one mają w swoich zasobach materiały dot. oddziałów Ostlegionen.

(2012/01/26 21:34)

Grzech69cm


Niestety kolega w kilku sprawach się myli :
- na poligonie artyleryjskim zwanym Lager Kruszyna stacjonowali Niemcy,Francuzi i Gruzini.
- inne legiony wschodnie stacjonowały w Lager Jedlnia.
- brutalność Francuzów wobec ludności cywilnej i podziemia to totalna bzdura - jest to powtarzana od lat ta sama historyjka ukrywająca ciemne sprawki pewnej polskiej rodziny. (2012/01/27 20:09)

Gordon


Dziękuję koledze za uszczegółowienie mojej wypowiedzi, która była dość ogólnikowa, a dot. jednostek wschodnich stacjonujących wokół Radomia. Według posiadanych przezemnie informacj na terenie poligonie w Kruszynie jesienią 1944 r. stacjonowały oddziały Kałmuckiego Korpusu Kawalerii od 1 do 2 tygodni. Czy kolega spotkał się z informacjami na temat tej formacji. 

(2012/01/27 22:51)

Grzech69cm


W lager Kruszyna stan osobowy wynosił średnio 7.500 do 10.000 żołnierzy.W zależności od powodów byli tam 3 miesiące (kurs podstawowy - rekrucki ) lub nawet jeden dzień ( w Kruszynie zaprzysięgano jednostki szkolone w innych częściach poligonu ). Na dokumenty i zdjęcia Kałmuckiego Korpusu Kawalerii jeszcze się nie natknąłem.Ale to tylko kwestia czasu z uwagi na ogrom zachowanych materiałów.To może na początek 638 pułk piechoty ( LVF ) :
W dniu ataku Niemców na Związek Radziecki Jacques Doriot,przywódca faszystowskiej Francuskiej Partii Ludowej zaproponował powołanie ochotniczego legionu francuskiego do walki z bolszewizmem.5 lipca Joachim von Ribbentrop - niemiecki minister spraw zagranicznych - pomysł zaaprobował.Pod warunkiem że :ochotników nie może być więcej niż 15 tysięcy i werbunek może być prowadzony tylko na okupowanej części Francji.Centralny Komitet LVF powstał 7 lipca z najważniejszych przedstawicieli kolaboranckich ugrupowań.5 sierpnia LVF (Legion des volontaires francais contre le bolchevisme - Legion ochotników francuskich przeciw bolszewizmowi) stał się faktem.Biuro rekrutacyjne umieszczono w dawnej siedzibie radzieckiej agencji turystycznej Intourist w Paryżu.Zgłosiło się 13 tysięcy ochotników.Zakwalifikowano połowę.Byli wśród nich zarówno francuscy jeńcy jak i francuscy faszyści z różnych ugrupowań.Z Marsylii wszyscy ochotnicy zostali odrzuceni jako za starzy.Najmłodszy z nich miał 45 lat.Byli wśród nich weterani walk z bolszewikami w 1920 roku w Polsce.Doskonale odczuli na własnej skórze co niesie radziecka wizja komunizmu.Część zapisując się do Legionu liczyła na poprawę swego losu,część szukała przygód.Pierwszych 2,5 tysiąca ochotników została skierowana na szkolenie pod Dębicą.Tu niestety musieli przywdziać niemieckie mundury.Wyróżnikiem stała się tylko naszywka z francuską flagą na prawym ramieniu i naklejka na hełmie.Musieli też złożyć przysięgę na wierność Hitlerowi.Nie wszyscy się na to zdecydowali i musieli wrócić do Francji.O ile początkowo odmowa złożenia tej przysięgi powodowała tylko powrót do Francji to poźniej była karana.(początkowo - powrót do Francji,potem wykluczenie z partii,potem więzienie,potem kara śmierci na miejscu.Gradacja kar była dokładnie zwiazana z rokiem).Rozkazy były wydawane po francusku.(musztra i regulaminy też).Pierwszym dowódcą Legionu został płk. Robert Labonne.
1 batalionem dowodził kpt. Leclercq ( to nie jest przypadkowa zbieżność nazwisk z generałem !? ), drugim  (kpt.?) Girardeau.Szkolenie zakończono w październiku .Otrzymał nazwę Francuski 638 Pułk Piechoty (Französischer Infantry-Regiment 638) i przydzielono do 7 Dywizji Piechoty.
Marsz na front legionistom w warunkach rosyjskiej zimy dał się mocno we znaki.
16 listopada, Grupa Armii Środek depeszowała do Naczelnego Dowództwa:
"Legion francuski, cały czas w marszu ze Smoleńska do Wiaźmy,
nie osiągnął jeszcze Jarczewa, z dziennym postępem 8-10 kilometrów.
 Według oficera łącznikowego, pułk jest zupełnie wyczerpany.
Zaniedbania oficerów, niezadowalająca troska o konie,
kompletna nieznajomość dyscypliny marszu wydają się być głównymi przyczynami,
 jak również niedostateczne wytrenowanie żołnierzy..."
Z taką zimą po prostu Francuzi spotkali się po raz pierwszy.
Stanowiska bojowe 60 kilometrów od Moskwy zajęli 24 listopada.
W warunkach silnej zamieci i silnego mrozu atakowali 32 Dywizję Piechoty w pobliżu wioski Diukowo.Dobrze wyposażona 32 Dywizja Piechoty przybyła z Syberii i doskonale radziła sobie w takich warunkach.Pierwszy batalion właściwie przestał istnieć po 7 dniach nieudanych ataków.Drugi batalion nie brał udziału bezpośrednio w walce.7 Dywizja została wycofana z walki na początku grudnia.Ponad 300 chorych i z odmrożeniami 120 rannych i 65 zabitych  - taki był debiut 638 pułku na froncie wschodnim.Hitler docenił ich waleczność i rozkazał wycofać  w celu uzupełnienia i doszkolenia.Dowództwo Armii Środek chciało pozostawić tą jednostkę do osłony tyłów.Decyzja Hitlera została przekazana dopiero 13 lutego 1942 roku. (czy wydana ?) (jednak pierwsze francuzy w kruszynie - listopad 1942  dopiero ?)Tak Francuzi trafiają do Lager Kruszyna.Przeorganizowani w 3 bataliony wracają na front wschodni na tereny Białorusi.Tutaj biorą udział w walkach z partyzantami.W rzeczywistości są to akcje pacyfikacyjne i realizacja planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.Oczywiście na rozkaz Niemców.Paląc wioski i mordując niewinnych,bezbronnych mieszkańców w meldunkach opisuje się  ich jako partyzantów.Podobnie było przecież w Polsce w całym okresie okupacji.Do lager Kruszyna cały czas przybywają nowi ochotnicy.Systematycznie wysyłani na front powodują rozrost 638 pułku.Pułk dostaje zatem nazwę Wzmocniony i własny oddział artylerii.Działają w rejonie Borysowa ,Kotowa i Smoleńska w składzie 286 Dywizji Ochronnej.Gdy odkryto groby w Katyniu to właśnie żołnierze francuscy urządzili uroczysty pogrzeb generałom Mieczysławowi Smorawińskiemu i Bronisławowi Bohaterewiczowi.Na groby przybyła też francuska delegacja.Kręcono filmy,fotografowano.Ten humanitarny gest za dwa lata będzie kosztował życie niemal wszystkich widocznych na zdjęciach.Rusza radziecka ofensywa.Nikt i nic nie jest w stanie jej zatrzymać.Wycofują się Niemcy i Francuzi.Wielkie jednostki przestają istnieć.Z pozostałych tworzy się nowe.Tak pozostałości 638 pułku trafiają do Greinfbergu (Gryfice) na Pomorzu.Tutaj spotykają swych kolegów służących w Waffen - SS.Francuzi służyli tam już od dawna.Część trafiła tam dobrowolnie skuszona wizją służby w elitarnych oddziałach niemieckich.Było ich około 300 w dywizjach "Viking" i "Totenkopf".W okresie II wojny światowej nie tylko w Niemczech ale i we Francji i ZSRR każda partia polityczna starała się stworzyć własne siły zbrojne.Najlepiej niezależne.We Francji próbowano wiosną 1942 roku utworzyć Legion Tricolore jako przeciwwagę dla LVF.Ten legion miał nosić francuskie umundurowania i być niezależny od Niemców.Niemcom pomysł się nie spodobał i w październiku 1942 roku ochotnicy otrzymali propozycję wstąpienia do LVF lub powrotu do domu.Przedstawiciel Wehrmachtu we Francji płk.Mayer - za akceptację pomysłu został zdegradowany i zginął na froncie wschodnim.Przed ochotnikami drzwi do LVF z powodu różnic politycznych zostały zamknietę.Jednak bramy koszar SS nie.Podobnie jak dla innej formacji - Milicji Francuskiej (fr. Milice Française), zwanej  Francuskim Gestapo z powodu swej brutalności wobec rodaków.Wszyscy spotkali się w Gryficach.Część z nich z największym doświadczeniem bojowym służyła we Francuskiej Ochotniczej Brygadzie Szturmowej (ok. 1200 żołnierzy).Już w sierpniu po wycofaniu do Gdańska Francuzi z różnych formacji tworzą Brygadę Grenadierów SS "Charlemagne"(Karol Wielki) liczącą ponad 7300 żołnierzy.W lutym 1945 roku jest już to dywizja.638 pułk piechoty w roku 1942 posiada 3 bataliony.Pierwszy batalion o składzie 4 kompanii (o numerach 1,2,3,4).Drugi batalion również 4 kompanie (o numerach 5,6,7,8.).Trzeci batalion posiada aż 6 kompanii (nr 9,10,11,12,13,14) oraz oddział artylerii.Dlatego celowe staje się stworzenie czwartego batalionu.Wyszkolony w Kruszynie ostatecznie jednak zostaje wysłany 10 sierpnia 1944 roku do 58 pułku grenadierów SS (francuska nr 2).We wrześniu 1944 roku w Wildflecken zostaje sformowany 57 pułk grenadierów SS (francuska nr 1).
10 lutego 1945 roku powstaje 33 Dywizja Grenadierów Waffen - SS "Charlemagne".
W skład wchodzi :

Waffen-Grenadier-Regiment der SS 57 (franz. Nr. 1)

Waffen-Grenadier-Regiment der SS 58 (franz. Nr.2)

Artillerie-Abteilung

Panzerjäger-Abteilung

Pionier-Kompanie

Nachrichten-Kompanie

Feldersatz-Kompanie

Dowodzą kolejno :

  SS-Oberführer Edgar Puaud (luty 1945 - 28 lutego 1945)
  SS-Brigadeführer Gustav Krukenberg (1 marca 1945 - 24 kwietnia 1945)
  SS-Standartenführer Walter Zimmermann (24 kwietnia 1945 - maj 1945)

(Według innych źródeł LVF zostaje włączona do Waffen - SS już wrześniu 1943 roku.)
Dywizja ulega rozproszeniu w czasie walk na Pomorzu.Ci którzy dostali się do niewoli radzieckiej trafiają do obozu Tambor.Dopiero w latach 50 -tych zostaną deportowani do Francji.A deportacji dożyje niewielu.Około 800 żołnierzy przedostaje się do Berlina gdzie walczą do końca w obronie Kancelarii III Rzeszy.Około 300 dostaje się do niewoli radzieckiej.I tu następuje rzecz niewiarygodna.O ile każdy złapany przez żołnierzy radzieckich esesman jest zabijany na miejscu to francuscy esesmani zostają odesłani do Francji.(Warto podkreślić że niemieccy pancerniacy również byli rozstrzeliwani tylko dlatego że ich czarne kombinezony przypominały mundury SS.Nosili też podobne emblematy trupiej czaszki.) W zamian za odesłanych Francuzów do Związku Radzieckiego jadą transporty dawnych obrońców Wału Atlantyckiego - Ost -legionistów.We Francji następuje w sposób ostateczny poprzez karę śmierci rozwiązanie trzech spraw.Po pierwsze - ukaranie kolaborantów.Po drugie - likwidacja opozycji politycznej.Po trzecie - likwidacja osób które wiedziały kto dokonał zbrodni katyńskiej.Podstawowym kryterium likwidacji stają się zdjęcia i materiały filmowe wykonane w 1943 roku.
W okresie II wojny światowej w jednostkach niemieckich służyło łącznie około 40 tysięcy francuzów.Jest to liczba zbliżona do tych którzy służyli po stronie aliantów.Dramatem rodzin był fakt że część służyła po jednej a część po drugiej stronie frontu.Wydawać by się mogło że to już koniec historii Francuzów w Kruszynie.Nic bardziej mylnego.W latach 80 - tych Goryń i okolica otrzymywały znaczącą pomoc materialną z Francji. I nie był to przypadek.W historii Francuzów i ich pobytu w Kruszynie należy rozróżnić dwa aspekty.Po pierwsze - udział w akcjach pacyfikacyjnych i akcji Reinhard na rozkaz Niemców.Rozkaz musieli wykonać.Po drugie - zachowanie pojedyńczych żołnierzy.Zarówno rabunki, gwałty jak i pomoc okolicznej ludności.Oba były karane przez Niemców.Ale ostateczną ocenę każdy musi dokonać sam.  (2012/01/29 14:18)

Grzech69cm


Trochę chaotycznie bo jest to wstępna wersja.Oczywiście wszelkie poprawki i uzupełnienia mile widziane.Z tej jednostki mam też biografie - najczęściej tragiczne - wielu służących tam żołnierzy.Wśród nich 15 - latek - wnuk oficera walczącego z Armią Czerwoną ramię w ramię z Polakami w 1920 roku.Dziadek powiedział mu : Ja już jestem za stary ale Ty idź - bo ta czerwona hołota może zniszczyć Europę.I poszedł i zaginął bez wieści na froncie wschodnim. (2012/01/29 14:28)

Gordon


Serdecznie dziękuję koeldze za przybliżenie historii 638 pułku (LVF) jest bardzo interesująca i ciekawa. Według mojej wiedzy Kałmucki Korpus Kawalerii przebywał w okolicach Radomia (poszczególne szwadrony) od września 1944 r. do stycznia 1945 r. biorąc udział w akcjach przeciwpartyzanckich i pacyfiakcyjnych.

Mam nadzieję, iż monografia kolegi nie długo ukarze się drukiem.

(2012/01/29 21:06)

Gebhk


Wybaczcie glupie pytanie ale wydaje mi sie ze z powyzszego watku wyszedl nieco galimatjas.    

Bo mamy tak:

Oddzialy obcokrajowe SS

Obcokrajowcy w szeregach niemieckiego Wehrmacht'u (ochotnicy, najemnicy czy wreszcie obcokrojowcy zyjacy w terenach anektowanych do Niemiec z ktorych administracyjnie 'zrobiono' Niemcow i na tej podstawie wcielono do Wehrmachtu jako obywateli niemieckich np Polacy pomorscy)

Armii sojusznicze - wegierska, rumunska, finska itd

Ale to oczywiscie nie sa tytulowe oddzialy obcokrajowe w Wehrmachcie.

Glupie pytanie wiec a raczej dwa: - czy ktorekolwiek z powyzej cytowanych Ost Truppen itd faktycznie byly czescia Wehrmachtu? I jezeli nie, to czy wogole takie oddzialy w ramach Wehrmachtu zaistnialy?  

(2012/01/30 20:19)

Grzech69cm


638 pułk piechoty był jednostką złożoną z Francuzów.Rozkazy były wydawane po francusku itp.Jednak musieli założyć mundury Wehrmachtu i podlegali dowództwu niemieckiemu.Jedynym wyróżnikiem była tarcza w barwach narodowych na hełmie i plakietka na rękawie.W podobny sposób funkcjonowały w Wehrmachcie jednostki węgierskie i nie tylko.Co do ochotników to zasada jest jedna od wieków.Do wojska się idzie bo albo się musi albo chce.Jak pobór to iść trzeba bo grożą sankcje.A ochotnik to idzie albo z przyczyn patriotycznych albo w celu poprawy swego dotychczasowego losu.Od wieków ochotników do wojska nie brakuje zasadniczo z jednego powodu.W wojsku dają jeść i płacą jakiś żołd.I ta młodzieńcza chęć przeżycia jakiejś przygody.Wracając do Francuzów : spora część wyszła na wolność z więzień i obozów jenieckich po podpisaniu deklaracji wstąpienia ( do tej jednostki i partii ). Spora część po odzyskaniu wolności i pobraniu pierwszego żołdu po prostu się ulotniła.W przypadku Ost - legionów było to jeszcze bardziej skomplikowane.Wstąpienie gwarantowało przeżycie.W innym wypadku czekała śmierć z głodu lub chorób za drutami obozu jenieckiego.Większość słysząc obóz wyobraża sobie baraki Auschwitz.W przypadku Lager Kruszyna było to szczere pole ogrodzone drutem kolczastym.Gdy z obozu po ucieczce jeden z jeńców skontaktował się z polskimi partyzantami prosił : " Musimy coś zrobić bo tam 10 000 moich towarzyszy gryzie piach". Piach - bo trawę już zjedli. Niemal każdego dnia do drutów podchodził werbownik i tłumaczył : Zobaczcie - tam za drutami stoją baraki.Podpisujecie jeden papierek i jeszcze dziś tam zamieszkacie i dostaniecie jeść.Prosta i skuteczna metoda.Do drutów podchodzili też Ost - legioniści.Szydzili z głupoty i uporu jeńców - byłych swych towarzyszy z Armii Czerwonej.Dlatego też w Legionie Gruzińskim byli nie tylko Gruzini.Część pochodziła z komand roboczych pracujących na terenie poligonu.W Legionie Gruzińskim nie było miejsca tylko dla jednej narodowości - dla Rosjan.Rosjanie byli przez nacje wschodnie zabijani przy każdej nadarzającej się okazji.Typowy przykład : rano wynoszono i zakopywano w lesie zmarłych w nocy jeńców.Nosze oczywiście nieśli jeńcy w asyście żołnierzy.Z lasu wracali już tylko żołnierze.No chyba że im się nie chciało nieść noszy.Brutalne ale prawdziwe.Inny przykład to sławne " polowania na zające ".
Z bardziej inteligentnych sposobów rekrutacji to wymienić trzeba działalność :
- niemieckiej propagandy,
- propagandy ost - legionów,
- środowisk emigracyjnych,
- związków wyznaniowych,
- związków konspiracyjnych i służb wywiadowczych, (2012/01/31 17:10)

Gordon


Od momentu agresji Wehrmachtu na ZSRR w jego szeregach do końca wojny służyło wielu ochotników tzw. wschodnich. Narody zamieszkujące ZSRR Niemcy podzielili na 3 kategorie: Ostlegionen przedstawicieli tych jednostek rekrutowano z pośród Baszkirów, Tatarów ludów Kauakzu i Azji Środkowej. Osttruppen do tych jednostek rekreutowano Białorusinów, Rosjan i Ukraińców. Kosaken do nich rekrutowano kozaków dońskich, kubańskich, tereckich, amurskich. Jednostki złożone  z ochotników podlegające Wehrmachtowi walczyły we Francji broniąc Wału Atlantyckiego złożone były one z mieszkańców Kaukazu, Azji Środkowej i Europejskiej częsci ZSRR. We Włoszech do końca wojny walczyła 162 DP złożona z ochotników wschodnich podlegająca Wehrmachtowi. 

(2012/01/31 21:37)

Grzech69cm


Pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższą wypowiedzią.Po 22 czerwca 1941 roku do niewoli niemieckiej trafiło ok.5.700.000 jeńców radzieckich. 3,3 mln tej niewoli nie przeżyło.Likwidowano ich niejednokrotnie na miejscu - ok.10 %. Nie mieli szans na przeżycie po poddaniu się oficerowie polityczni.Nie miały szans na przeżycie kobiety służące w Armii Czerwonej.Dlatego owszem były obozy jenieckie ale kobiet w nich nie było.Powód był bardzo prosty - te 5,7 mln jeńców było trzykrotnie większą liczbą niż zakładali Niemcy w planach ataku.Był to problem logistyczny - po prostu trzeba było angażować większe środki niż wstępnie założono.Do tego praktykowany od zarania dziejów po dzisiejsze czasy zwyczaj likwidacji samotnych żołnierzy.Sytuacja zmieniła się na początku 1942 roku.Dostrzeżono wtedy w ogromnej masie jeńców radzieckich tanią siłę roboczą.Dodatkowo taką której nie trzeba żywić bo wyżywią się sami.W kilkusetkilometrowych marszach do celu docierali najbardziej odporni.Ci którym do przeżycia wystarczyła zerwana po drodze gałąź z liśćmi czy łyk wody z kałuży.Wyjedzona trawa,ogryziona z kory gałąź czy trup towarzysza broni z kończynami ogryzionymi do kości to typowe ślady przemarszu lub postoju wielokilometrowych kolumn jeńców radzieckich.Z podziałem narodowości Niemcy sobie nigdy nie poradzili.Bo na obszarze Kaukazu żyły nie nacje ale wręcz plemiona niejednokrotnie wzajemnie się nienawidzące.Zresztą tak jest i teraz.Do tego dołóżmy odmienność religijną.Co do Wału Atlantyckiego : bezpośrednim powodem była klęska pod Kurskiem.Ot ktoś napomknął że jedną z przyczyn była dezercja Ost - Legionistów.Z czasem z powodu zbliżającego się frontu mnożyły się dezercje.Decyzja była prosta - odesłać ich jak najdalej żeby nie mieli gdzie uciekać.I to był brzemienny w skutki błąd.Późno już więc się nie będę rozpisywał bo to temat rzeka.Esencją historii Ost -Legionów jest historia 822 batalionu piechoty Legionu Gruzińskiego.Może i najbardziej znaną.Ale znacznie ciekawszą i mniej znaną jest historia najbardziej krnąbrnego - 799 batalionu.   (2012/01/31 23:10)

Grzech69cm


Aha - i jeszcze na temat 162 DP .Ta dywizja niemiecka została rozbita na froncie wschodnim.Jej resztki wycofano do Kruszyny i stała się tam obsadą poligonu.Lager Kruszyna był tylko i wyłącznie ośrodkiem szkolenia Legionu gruzińskiego i tylko dla szeregowców.Sztab legionów wschodnich w zależności od roku mieścił się albo w Radomiu albo w Kruszynie.Dlatego też z innych obozów po przeszkoleniu jednostki składały przysięgę w Kruszynie lub w Radomiu.Po przysiędze jak to zawsze - defilada.O ile defilady w Kruszynie mało kto widział z aktualnie żyjących to defilady w Radomiu wielu jeszcze pamięta.Zresztą zachowało się całkiem sporo zdjęć.Między innymi w Radomiu przed wyruszeniem na front defilowali Francuzi.Bardzo łatwo jest ich wyłowić spośród innych zdjęć bo karabiny nosili w dość specyficzny sposób.A i Radom w wielu miejscach pozostał taki jak 70 lat temu.No może oprócz reklam na budynkach :-) (2012/01/31 23:27)

Gordon


Mam pytanie do kolegi Grzech69cm czy spotkał się może z fotografiami lub relacjami dot. żołnierzy Kałmuckego Korpusu Kawalerii. Część źródeł podaje, iż sztab korpusu stacjonował w grudniu 1944 r. w Radomiu według innych źródeł jego część stacjonowała w Kruszynie.  Pozdrawiam.

(2012/02/01 21:20)

Grzech69cm


Oba źródła się nie mylą.Sztab był i w Radomiu i w Kruszynie.
Zależy w jakim czasie i gdzie aktualnie był bardziej bezpieczny.
Na początku w Radomiu bo w Kruszynie nie było odpowiedniej infrastruktury.
Wrócili do Radomia gdy w Kruszynie przestało być bezpiecznie.
Po wyrzuceniu Legionu Gruzińskiego na Wał Atlantycki znów w Kruszynie do sierpnia 1944 roku .
Wtedy też do Kruszyny z Jedlińska przeniesiono SS.
Co zaowocowało między innymi wcieleniem Francuzów z LVF do SS (10 sierpnia 1944 ) . (2012/03/12 22:30)

toratoratora


A może tak systematycznie i od poczatku?   1942 rok , Smoleńsk tam zapada decyzja o organizacji samodzielnych oddziałów obcokrajowców w Wehrmachcie. Do tej chwili służyli oni w Wehrmachcie w ramacj istniejących oddziałów . (2012/03/13 06:27)

cichy997


macie moze jakies mapki z dokladna lokalizacja tych bitew? jesli ktos ma chec pomoc poprosze .. [email protected] (2014/05/07 09:03)

Mozets


W Wehrmachcie służyło m.in. 600 Polaków w jednostkach tyłowych jako transport i zaopatrzenie. Ponoć na rękawie nosili biało-czerwone godła.
W SS na froncie wschodnim służyła kompania złożona z Polaków - żaden nie przeżył walk.

************************************

Ponieważ nie słyszałem o jednostce ( pododdziale)  SS złożonej z Polaków chętnie dowiedziałbym się co to za jednostka ( kompania). W składzie jakiej jednostki walczyła , na jakim kierunku, kiedy. Coś bliższego. Słyszałem tylko o jednym żołnierzu z Gdańska ale służył podobno w Waffen  SS. I tak za bardzo (podobno)  nie czuł się Polakiem. ( Ich bin Danziger).   I ponoć był wzięty na siłę. A w Wehrmachcie oczywiście służyli etniczni Polacy - mieszkający na terenach administracyjnie podległych Niemcom przed II wojną. To zwykła kolej rzeczy. Nie mieli nic do gadania. Chyba, że "niech żyje Polska!!!"  - tuż przed rozstrzelaniem"...


(2014/05/19 21:21)