OBLĘŻENIE TWIERDZY PRZEMYŚL - TEREZIN 2010

/ 44 odpowiedzi
użytkownik851


Ależ Szanowna Koleżanko proszę mnie oświecić ile kobiet zginęło w jednostce, której mundur nosisz? Jaki był procent kobiet w tym oddziale i jaki jest ten procent współcześnie. Zostawmy kobiece marzenia o mundurze i przebieranki dragqueen i odpowiedzmy sobie na zadane powyżej pytanie. I zobaczymy co wyjdzie.

Bo wedle mojej wiedzy jedyną żeńską jednostką formowaną w początkowym okresie wojny była rosyjski batalion, ale czekam na takowe informacje o armii austro-węgierskiej, a szczególnie o Twoim oddziale.


Rozumiem, że piechur to zatwardzialy rekonstruktor odtwarzający w najdrobniejszym szczególe to czym się żyło w wojsku i bądzie podążał krętymi drogami sztuki rekonstruktorskiej. Tu polecam doskonalą prace lekarzy psychiatrii oraz psychologów austriackich i niemieckich wydaną tuż po zakończeniu I wojny światowej (niestety jedyny znany mi egzemplarz jest dostepny w Wiedniu w KA) mówiacy o szczególnych przypadkach zachowań okopowych a w tym masturbacji nie wspominając o innych bardziej zdrożnych rzeczach. Nie jest to przecież nic nadzwyczajnego tak właśnie zachowywali się zołnierze piechoty przebywający dłuzszy czas w okopach.

Dodam tylko, że nasze Stowarzyszenie nie jest grupa rekonstrukcyjną tylko Tradycyjnym Oddziałem, który czerpie z tradycji pokazując jej mozliwie najliczniejsze elementy, do takich należały również kobiety w armi austriacko- węgierskiej nie tylko w słuzbach medycznych ale i oddziałach liniowych, były też przypadeki odznaczania ich medalami za odwagę co sie piechurom w blocie nie śniło ;)

(2010/05/10 13:45)

piechur


Przykro, ze błędy które popełniasz w rekonstrukcji próbujesz wekslować na
tematy poboczne. Raczej nie spodziewam się odpowiedzi na zadane pytania:-) (2010/05/10 13:52)

piechur


Przykro, ze błędy które popełniasz w rekonstrukcji próbujesz wekslować na tematy poboczne. Raczej nie spodziewam się odpowiedzi na zadane pytania:-) (2010/05/10 13:52)

użytkownik4050


Tak, tak. Wybacz. Zwracam honor Rafale. To kolega Piechur raczył z braku szacunku użyć niepochlebnego porównania kobiet do "dziurek".

Tymczasem kolego Piechurze, mam nadzieję, że Twoja żądza wiedzy została już choć odrobinę zaspokojona przez FsAR2

Twoja wypowiedź:

"Prawda jest taka, że zaraza kobiet w mundurach próbuje zalać i polską rekonstrukcję, choć dobre grupy sobie na to nie pozwalają, bo zajmują się rekonstrukcją historyczną a nie wymyślaniem historii uzasadniających werbowanie żołnierek.
Ps. nie mam uwag do kobiet w historycznych rolach i zadaniach:-), ale walczę ze wszelkiej maści żołnierzami z dziurką".

Podjeżdża to troszkę szowinizmem, ignorancją, brakiem wiedzy... i nieco skrzywioną orientacją seksualną. (2010/05/10 13:55)

argo


Czytam ten watek i mam coraz lepszy ubaw ..... i zastanawiam sie gdzie ta dyskusja zawedruje, bo juz poruszono kwestie szowinizmu plciowego ( gwoli scislosci z obu stron), masturbacji okopowej, obecnie insynuje sie ze interlokutor jest homosexualistą ... heheh coraz lepiej ... obserwujac to z boku stwierdzam ze jestem szczesliwy ze rekonstruuje wermacht i zachowania typu gwałcenie, palenie oraz rabowanie mam wpisane w zakres obowiazkow  ;-) i nie musze sie gimnastykowac z podejrzeniami o homo badz masturbacje  w ziemance ;-)))))))))))))))))))))

Słowo kluczowe do zrozumienia powyższego - ironia. (2010/05/10 14:05)

użytkownik4050


Proszę wybaczyć mi zbytnią wylewność, ale w obliczu bezkresu ignorancji nie mam już sił się hamować od bezwzględności. (2010/05/10 14:07)

użytkownik851


Czytam ten watek i mam coraz lepszy ubaw ..... i zastanawiam sie gdzie ta dyskusja zawedruje, bo juz poruszono kwestie szowinizmu plciowego ( gwoli scislosci z obu stron), masturbacji okopowej, obecnie insynuje sie ze interlokutor jest homosexualistą ... heheh coraz lepiej ... obserwujac to z boku stwierdzam ze jestem szczesliwy ze rekonstruuje wermacht i zachowania typu gwałcenie, palenie oraz rabowanie mam wpisane w zakres obowiazkow  ;-) i nie musze sie gimnastykowac z podejrzeniami o homo badz masturbacje  w ziemance ;-)))))))))))))))))))))

Słowo kluczowe do zrozumienia powyższego - ironia.


Dokładnie tak ironia jest kluczem do rozmowy z piechurem. Niestety w czasach I wojny światowej gwałcenie, palenie i rabowanie nie było nadmiernie popularne (szkoda- bo chetnie by sie po......;) ), chociaż w galicji krążyły liczne plotki o brutalnych gwałcicielach ze wschodu i niejedna panna czakała na tę chwilę w działaniach wojennych jednak najczęsciej bezskutecznie ;). Prawdziwym problemem natomiast były poważne zniszczenia spowodowane dzialaniami frontowymi - to ta mniej atrakcyjna strona wojny, w której pacyfikowano osady czyszcząc przedpole. Ten element pojawił sie zarówno w Przemyślu jak i Krakowie w 1914 roku. Przy odtwarzaniu I wojny światowej trzeba niestety obalić wiele mitów a nowe zbudować, bo okres ten jest bardzo słabo poznany - wystarczy wybrać sie dla przykładu do księgarni i zobaczyć na pułkę z ksiazkami o wojnach światowych: o II będzie ich 50 a o I może jedna - wypowiedzi tym samym wynikają z niewiedzy a nie zlosliwości i tak trzeba do tego podchodzić. (2010/05/10 16:22)

jazlowiak


Przepraszam, że znowu będzie off topic - gratuluje udziału w Terezinie, bardzo dobra rekonstrukcja. Z tego też powodu zaprosiliśmy kolegów z Czech, którzy wesprą nas merytorycznie i organizacyjne.

Aby natomiast uniknąć dyskusji damsko-męskich, zgodnie z tradycjami naszych imprez, nie dopuszczamy kobiet na polu walki w rolach innych niż historycznych.

Bolimów jest dla nas poligonem i wielkim wyzwaniem, staramy się zadbać o dobrą ilość broni, pirotechniki, okopy przygotują najlepsze polskie grupy. Bolimów ma szansę stać się symbolem walk frontu wschodniego oddającym obu stronom racje pamięci. I wiemy, że jeśli wyjdzie nam źle, to nikt do nas nie przyjedzie w przyszłości.

pozdrawiam serdecznie (2010/05/10 19:15)

użytkownik4050


 

Konwencja Organizacji Narodów Zjednoczonych  z 18 grudnia 1979 r.

 zwołana  w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet mówi:

 

„Państwa Międzynarodowych Paktów Praw Człowieka mają obowiązek zapewnić mężczyznom i kobietom równość praw w korzystaniu ze wszystkich praw gospodarczych, społecznych, kulturalnych, obywatelskich i politycznych”


Z tego co mi wiadomo do takich państw należymy, a stanie na służbie prawa należy do każdego z nas z osobna.

 

Natomiast nie rozumiem zbytnio kolegi wypowiedzi : „Aby natomiast uniknąć dyskusji damsko-męskich, zgodnie z tradycjami naszych imprez, nie dopuszczamy kobiet na polu walki w rolach innych niż historycznych.”

 

Co kolega rozumie przez  te słowa?  W końcu cała dyskusja toczy się o to właśnie, że koledzy nie życzą sobie obecności kobiet ("dziurek") w mundurach  historycznych na polu bitwy. 


W końcu przecież zostało już powiedziane, że kobiety brały udział w I wojnie światowej, w mundurach i na równi z mężczyznami.


Tymczasem Panowie uniemożliwiając kobietom branie czynnego udziału w inscenizacjach historycznych w klasyczny sposób łamiecie nasze prawa.

Czy wy nadal żyjecie w czasach, kiedy kobiety były tylko od tego, żeby siedzieć w domach, robić wam obiadki, prać sprzątać, rodzić  i wychowywać wasze dzieci??

 

DYSKRYMINACJA KOBIET JAKO CHOROBA UMYSŁOWA


Dyskryminacja kobiet to choroba umysłowa. Ze względu na globalny zasięg ma cechy pandemii trwającej nieprzerwanie od tysięcy lat. Główne ogniska znajdują się w krajach opanowanych przez fundamentalistów islamskich i katolickich. Ponieważ choroba dotyka głównie mężczyzn, nie jest dotychczas sklasyfikowana jako zaburzenie psychiczne.

 

Obserwacja zachowań i wypowiedzi polskich mężczyzn wskazuje, że dyskryminowanie kobiet jest rodzajem niepełnosprawności intelektualnej (dawniej upośledzenie umysłowe). Podstawowym objawem są trudności w rozumieniu najprostszych rzeczy związanych z prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi kobiet. Według klasycznej definicji, dotknięci upośledzeniem "mało widzą, kiedy patrzą i mało słyszą, kiedy słuchają". Zazwyczaj racji feministycznych w ogóle nie słuchają, gdyż nie są w stanie znieść niczego, co jest sprzeczne z ich wiarą opartą na przesądach i raczej pokazową niż głęboką. Odrzucenie wiedzy i paniczny lęk przed racjonalnymi argumentami wskazuje na podobieństwo dyskryminacji kobiet do fobii. Natomiast z alkoholizmem łączy ją uzależnienie. W tym wypadku od stereotypów myślowych, w których kobiety postrzegane są wyłącznie jako matki, a ich życie seksualne sprowadzone jest do funkcji rozrodczej.

 

Koniecznym, choć niewystarczającym, warunkiem wyleczenia jest uświadomienie i przyznanie się do choroby. To bardzo trudne. Mężczyźni nie cierpią z powodu dyskryminacji kobiet. Wręcz przeciwnie. Zazwyczaj są zachwyceni swoimi poglądami i nie rozumieją, że to jedynie objaw niepełnosprawności intelektualnej.

 

W konsekwencji rozszerzającej się epidemii dyskryminacji kobiet, w III RP prawa seksualne i reprodukcyjne są łamane bardziej niż w PRL. Prawicowa władza nie jest w stanie pojąć, że to niezbywalna, integralna część uniwersalnych praw człowieka.

 

Polakom trzeba wreszcie uświadomić, że walka o prawa seksualne i reprodukcyjne kobiet nie jest tematem zastępczym. To walka o prawa człowieka. Politycy wyczuleni na przestrzeganie praw człowieka w innych krajach, nie dostrzegają ich powszechnego łamania w Rzeczypospolitej. Niepełnosprawność intelektualna polskich mężczyzn uniemożliwia jej zrozumienie, że ciąża nie pozbawia kobiety człowieczeństwa i nie może ograniczać jej praw. 

 

To problem o tyle trudny do rozwiązania, że wymaga zmiany społecznej mentalności, która w ostatnich dwudziestu latach, cofnęła się pod wpływem narastającego klerykalizmu. Na szczęście młodzi - wbrew nauczaniu, a ku oburzeniu kleru i prawicowców - coraz powszechniej są przekonani, że seks służy nie tylko poczęciu, a Matka-Polka to nie jedyny ideał kobiecości. I w tym nadzieja.

 

(Na podstawie wypowiedzi Prof. Anny Senyszyn z dnia 2 marca 2010r.)

 

 

 

 

 

(2010/05/11 10:42)

użytkownik4050


I dla jasności.

Wypowiadam się tu w imieniu swoim i innych dziewczyn noszących mundury historyczne.

A może Wasza niechęć do nas Panowie nie wynika z Waszych przekonań,że niby kobiety nie brały udziału w walce, lecz ze szczerej zazdrości, że prezentujemy się w mundurach o niebo lepiej niż Wy, przez co ludzie zaczynają się interesować nami, a nie Wami i przestajecie być Gwiazdami?? Ale odpowiedzmy sobie na jedno pytanie. W tym co robimy chodzi o bycie GWIAZDĄ, czy o wierne odtwarzanie przeszłości?? (2010/05/11 10:48)

piechur


I dla jasności.

Wypowiadam się tu w imieniu swoim i innych dziewczyn noszących mundury historyczne.

A może Wasza niechęć do nas Panowie nie wynika z Waszych przekonań,że niby kobiety nie brały udziału w walce, lecz ze szczerej zazdrości, że prezentujemy się w mundurach o niebo lepiej niż Wy, przez co ludzie zaczynają się interesować nami, a nie Wami i przestajecie być Gwiazdami?? Ale odpowiedzmy sobie na jedno pytanie. W tym co robimy chodzi o bycie GWIAZDĄ, czy o wierne odtwarzanie przeszłości??

Oczywiście, droga koleżanko, zazdrościmy Wam, że nie możemy przebierać się z powodu owłosionych nóg za kobiety. A co z odpowiedziami na moje pytania? Bo jak na razie dyskusję merytoryczną zastępujesz dyrdymałami niezwiązanymi z rekonstrukcją. Polska to wolny kraj i Twoja grupa może mieć nawet 100% kobiet, bo ignorancja i brak wiedzy są dostępne dla wszystkich. Wybacz jednak, ale na niektóre rekonstrukcyjne imprezy wstępu takie laleczki-przebieraneczki mieć nie będą. Nie każdy chce bowiem okłamywać widza i i innych uczestników.
Jazlowiak ma rację - miejsce kobiet jest na rekonstrukcjach w swoich historycznych rolach - jeśli jest inaczej to mamy do czynienia z operetką:-) (2010/05/11 11:17)

użytkownik4050


Gdybyś kolego Piechurze czytał nieco uważniej co jest napisane we wcześniejszych wypowiedziach  i wykazał się odrobiną wrodzonej inteligencji i cierpliwości (w oczekiwaniu na pojawienie się artykułu na temat kobiet w armii austro - węgierskiej), wiedziałbyś, że "laleczki-przebieraneczki" czy "dziurki" jak raczysz nas (nie)wdzięcznie nazywać, jak najbardziej mają prawo w owych inscenizacjach (bo rekonstrukcjami tego nazwać nie można) uczestniczyć w  mundurach historycznych, co zostało już udowodnione przez kolegę FsAR2.

A nie umniejszając nikomu jego obszernej wiedzy to czym jest wiedza na poziomie licencjatu do wiedzy doktoranckiej.
"Przyjacielu" jeszcze daleka droga przed Tobą.
Ale cierpliwości. Niedługo ukarze się artykuł, na który wszyscy czekają (niestety w obliczu robienia kariery naukowej nie każdy ma czas na przesiadywanie całymi dniami na forach).

A tak na marginesie, kolego Piechurze, czy możemy się dowiedzieć, jakie jest Twoje doświadczenie z historią ożywioną? (2010/05/11 12:25)

piechur


Poczekamy, zobaczymy jakież to rewelacje przeczytam w owym artykule. (2010/05/11 12:29)

użytkownik4050


Cierpliwości. Nie każdy ma tyle czasu na odwiedzanie forum co ty kolego Piechurze. (2010/05/11 12:56)

użytkownik851


Przepraszam, że znowu będzie off topic - gratuluje udziału w Terezinie, bardzo dobra rekonstrukcja. Z tego też powodu zaprosiliśmy kolegów z Czech, którzy wesprą nas merytorycznie i organizacyjne.

Aby natomiast uniknąć dyskusji damsko-męskich, zgodnie z tradycjami naszych imprez, nie dopuszczamy kobiet na polu walki w rolach innych niż historycznych.

Bolimów jest dla nas poligonem i wielkim wyzwaniem, staramy się zadbać o dobrą ilość broni, pirotechniki, okopy przygotują najlepsze polskie grupy. Bolimów ma szansę stać się symbolem walk frontu wschodniego oddającym obu stronom racje pamięci. I wiemy, że jeśli wyjdzie nam źle, to nikt do nas nie przyjedzie w przyszłości.

pozdrawiam serdecznie




Ogladając fotorelacje z Bolimowa przyznaję, że widziałem nie jedną kobietę z Węgier w mundurze C. i K. Armii - nie chciałem jednak uprzedzać tematu przed jego zaistnieniem, teraz moge śmiało stweirdzic, że nie zawsze słowa idą w parze z realizacją. Czy ta rola kobiet w Bolimowie była historyczna? Poza elementem kobiecym można się było ponownie dopatrzeć XVIII w. artylerii i nadwyraz niecodziennego jak na czasy I wojny umundurowania kawalerii legionowej oraz rzedów końskich spotykanych w II wojnie światowej. Poza tym pole bitwy wygladało imponujaco - widac rzeczywiste zaangarzowanie w jego przygotowanie a nie fuszerkę jak na innych imprezach. (2010/06/07 14:06)

pedro


Po pierwsze ja posiadam działa , które są kopiami z orginałów . ty zaś nawet jak bawilscie się  w manewry łaczności przedstawiasz kopie wiwatówki i piszesz ze to wz 1863 :) śmiechu warte (ani kształtu ani kalibru ) .A co do fuszerki na innych impreach to chyba mówisz o sobie ( knajpaiane stoły z zielonych kątowników z wyheblowanym blatem na połysk ) i jeszcze pare innych kruczków
 :)
zresztą popatrze na foty :)
http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/2010/IMPREZY/MANEWRY/4.JPG
http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/2010/IMPREZY/MANEWRY/7.JPG
http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/2010/IMPREZY/MANEWRY/14.JPG

http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/2010/IMPREZY/MANEWRY/15.JPG
http://www.jaskolowski.art.pl/fsar2/2010/IMPREZY/MANEWRY/31.JPG

Naprawde pozazdrościć inwencji twórczej i megalomani :)

A po czym sądzisz że ja na Bolimowie strzelałem z replik XVIII wiecznych ? bo ja sobie nie przypominam :) (2010/06/07 19:57)

jazlowiak


Dziękuję za zainteresowanie imprezą ze strony grupy z Krakowa i serdecznie zapraszam do okopów na wspólną walkę. Rozumiem, że manewry w Krakowie nie mogły zostać przesunięte o tydzień, mam nadzieję, że nasze imprezy nie pokryją się za rok i może i my dostąpimy zaszczytu zaproszenia na imprezę do Was. (2010/06/07 20:41)

marekjg


Wieco co ludziska....? Podobnie jak Argo (Sławek, nieustające pozdro) się rozbawiłem i cieszę się tym jaki mundur sobie wybrałem:)

Naprawdę chyba nikt dopisując swoje nie czytał o co tutaj chodzi. Proponuję zobaczyć pierwszy wpis. Koleżanki i Koledzy z FsAR są natomiast dobrzy w ostrzeliwaniu pobocznych celów, co może być winą zastosowanej optyki. Przypomina mi się w tym momencie postać pewnego oberleutnanta z pewnego fajnego filmu.

Pedro podziwiam za to co i jak robisz, naprawdę!

(2010/06/07 20:41)

toratoratora


Pedro pod Bolimowem ze swoim sprzętem szedł jak burza ! A że, psy szczekają a karawana idzie dalej to Pedro bądź mądrzejszy i przemilcz ;)  (2010/06/08 13:10)