Nieścisłości dotyczace szabel wz.1917

/ 2 odpowiedzi
Witam
Pytanie moje dotyczy szabel polskich wzór 1917, a właściwie detali rekojesci. O ile wariant dla oficerów został dość szczegółowo uregulowany w przepisach o tyle o szabli żołnierskiej trudno ustalić coś "na pewno". Przeglądając dostępną literaturę spotkałem się nawet z określeniem że jest to szabla "nieregulaminowa", gdyż właściwie nigdy nie została określona żadnymi przepisami. Jest w tym chyba trochę racji. Jestem w posiadani szabli wz.17, której kabłąki i jelec noszą ślady niklowania, trzon ze śladami czarnego lakieru, głownia Borowskiego sygnowana znakiem GUZA, pochwa niklowana, kołnierz pochwy bez niklowania (może kiedyś było ale nie ma po nim śladu) sygnowany PWSL (Policja Województwa Śląskiego). No i w końcu pytania:
- czy jest to szabla żołnierska której po przekazaniu policji poniklowano pochwę i mosiężne
   elementy rękojeści, lub dołożono niklowaną pochwę oficerską
- czy jest to szabla podoficerska - wg. niektórych źródeł świadczyć ma o tym lakierowany na
   czarno trzon i niklowane elementy rękojeści
- czy trzon rękojeści w szablach żołnierskich był tylko pokostowany
- o czym może świadczyć ta poniklowana pochwa
Przeglądając literaturę spotkałem zapis że w ofercie ARMY były szable żołnierskie z pochwami niklowanymi. Mam całą szafę literatury ale co pozycja to inna interpretacja. Co ciekawe wg. B.Mincera podobno były w użyciu szable wz.17 z pobielaną cynkiem mosiężną oprawą rękojeści. Czy na pewno cynkiem czy może chodzi tu o niklowanie??
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i sugestie.

Arisabel


yano57


Skłaniałbym się raczej ku temu, że szabla niklowanie przeszła w chwili kiedy przechodziła na służbę w Policji. Szable żołnierskie (wojskowe) z resztkami czarnego lakieru na trzonie rękojeści widziałem osobiście, są też opisane w kilku książkach. Więc ich wykończenie nie polegało tylko na pokostowaniu. Słyszałem też opinię, ze drewno w nich użyte to drewno brzozowe a nie jak standard w broni – buk.

Szabla podoficerska raczej trzon rękojeści powinna mieć pokryty skorą i mosiężny oplot. Brak tyko wąsów jelca i tu mogło być niklowanie rękojeści i pochwy.

Ale tak jak wspomniałeś z tymi szablami to nigdy nic pewnego. Chyba w katalogu „Bron i Barwa Niepodległej Polski 1918-1978, jest szabla wz. 1917 z prostokątną sygnaturą Borowskiego. Taką  szablę kiedyś też widziałem.  Pytanie, czy ostatnie szable miały taką sygnaturę ? czy jak jeden nieżyjący już, a dobry znawca tematu, określił, że mogły to być szable dla weteranów ?

Ale to przypuszczenia, pisanego - pewnego źródła, opartego o rozkazy, nigdy nie czytałem.

Jeszcze inna sprawa to to, że w latach sześćdziesiątych-siedemdziesiątych XX wieku, dość modne było upiększanie – niklowanie czegoś co w oryginale nie było niklowane. Dwukrotnie widziałem ludwikówkę z wtórnie niklowana pochwą a raz „spec” poszedł tak daleko, że i głownię poniklował. O dwudziestkach-jedynkach z wtórnym niklem to już nie wspomnę, bo to dość często się trafia.

(2013/04/15 09:23)

arisabel


Dziękuję za informację. Co do rękojeści to  wydaje mi się że była niklowana bardzo dawno i raczej faktycznie przy „przejściu” do policji. Nikiel zachował się jedynie w narożnikach i załamaniach.  Jeśli chodzi o pochwę to możliwość współczesnego niklowania też chodziła  mi po głowie. Jednakże nikiel wygląda na bardzo stary ze znacznymi ubytkami które raczej wskazują na dużo dłuższy okres powstawania niż od lat 60 -70.  Co ciekawe blachy dławika mają  widoczne otwory po nitach. Na pochwie ich nie widać i tu znów nieco „gdybania” – być może pochwę rozebrano otwory po nitach zalutowano i całość została poniklwana. A może do szabli dokompletowano niklowaną pochwę oficerską w którą  wciśnięto „żołnierski: dławik – pytanie tylko po co? Pochwa przy kołnierzu ma małe pęknięcia które musiały powstać przy wciskaniu dławika. Czytałem w którymś „Arsenale Poznańskim” że Borowskiemu komisje odbiorowe zarzucały tego typu usterki i to przy produkcjach dużo późniejszych bo przy szabli wz.21. Podobnie z trzymaniem tolerancji wymiarowej jeżeli chodzi o krzywiznę i długość głowni. Komisje zarzucały Borowskiemu dużą, czasem kilkunasto, czasem i kilkudziesięciu milimetrową rozbieżność. Utrudniałoby to dokompletowanie innej – oficerskiej, niklowanej  pochwy – a jeżeli już to chyba w okresie gdy ich „podaż” była znaczna – pewnie przed wojną. Co ciekawe, odbiory u Borowskiego przebiegały raczej w burzliwej atmosferze. Wydaje mi się że trafiłem na okaz przy którym trudno będzie znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Przyjmuję więc że jest to szabla żołnierska a cokolwiek się działo z niklowaniem rękojeści i pochwy miało to miejsce przy przekazaniu jej policji. Swego czasu, choć wydawało mi się to niemożliwe, trafiłem na bogate źródło rozkazów dotyczących szaszek z okresu carskiej Rosji. Być może i w przypadku szabel wz.17 się uda, choć na dzień dzisiejszy to nawet nie wiem od czego zacząć.

Załączam poniżej linki do kilku  zdjęć.

http://www.fotoo.pl/show.php?img=532224_dsc00004kadr.jpg.html

http://www.fotoo.pl/show.php?img=532226_dsc00019ret.jpg.html

http://www.fotoo.pl/show.php?img=532228_dsc00027kadr.jpg.html

(2013/04/17 11:24)