Nasze matki, nasi ojcowie? Jak wam się podoba?

/ 124 odpowiedzi / 15 zdjęć
Po zobaczeniu pierwszego odcinka sam prawie chciałbym zostać niemieckim żołnierzem WH. Ach, gdyby tylko nie ci źli naziści, co to wszystko popsuli, to świat stałby przed nami (znaczy przed nimi) otworem (za przeproszeniem). No, trochę przykrych chwil w tej Rosji się przytrafiło, bo to już była "inna wojna" niż te wcześniejsze (wiadomo, w Polsce ranni żołnierze WP dokonywali samopodpaleń w szpitalach, a jeńcy ze strachu przed mężnym WH padali trupem w przydrożnych rowach, co psuło trochę komfort dzielnych niemieckich chłopców), ale w Rosji było jeszcze trochę gorzej...W każdym razie piątkę młodych Niemców z I części zdążyłem polubić i trochę im powspółczuć; wiadomo, nieznane siły (w tym zapewne Polacy) wplątali ich w tę straszną wojnę, więc musieli odpowiedzialnie ciągnąć wózek (no, może niektórzy z nich trochę zbyt naiwnie zaufali Hitlerowi, ale wiadomo... młodość). Wstydu nie ma!A tak od strony filmowej, było trochę niezłych momentów. I tym gorzej dla nas, bo my pewnie podobnej produkcji, na przynajmniej takim poziomie, opowiadających o "Naszych matkach i Naszych Ojcach" się szybko nie doczekamy. No, pomijam "Pokłosie" czy inna "Obławę". Tak trochę na gorąco i trochę chaotycznie, ale może warto sobie o tym filmie porozmawiać?
fuchsi


Witam,
ogladajcie, ogladajcie......
Widzialem juz w niemieckiej telewizji i trudno mi jest powiedzic. Ma swoje plusy i swoje minusy.
Wywolal ogramna spoleczna dyskusje i tego moge juz powiedzic, ze skutkowal w znacznym stopniu zainteresowania o losach swoich "Babciach i Dziadkow".
Czekam Wasza opinie.

pozdrawiam (2013/06/18 08:43)

Wrotycz


Jeszcze nie widziałem może dziś obejrzę i osądzę. :) (2013/06/18 13:44)

legion etrangere


...aby podyskutować trzeba obejrzeć całość ... wczorajszy odcinek niczego sobie ... czekam na dzisiejszy i jutrzejszy! (2013/06/18 14:14)

MAdam 34


Zacznę od uwagi, że nasz portal nie jest chyba najodpowiedniejszy do takiej dyskusji, ale skoro padło słowo- dodam i swe. Film, jak film. Przyznam, że szum jaki zrobiono wokół w kontekście "prawdy historycznej" jest raczej histeryczny. W pierwszym odcinku nie doszukałem się jakichś tak "wielkich" przekłamań, które usprawiedliwiałyby ten "krzyk" w niczym nie odbiegających od innych produkcji. Także w armii niemieckiej służyli ludzie tacy sami, jak w innych okopach (mamy strach, pychę pomieszaną z dumą, nienawiść, sumienie i długo by wymieniać). W oczekiwaniu na kolejne odcinki sądzę, że inaczej nie będzie. A dla adwersarzy którzy podpierać się będą "jedynie słuszną" prawdą dodam, iż w jednostkach polskiej podziemnej armii wszelkich orientacji nie brakowało rasistów (w obecnym rozumieniu tego słowa), narodowych "patriotów" i czasem wręcz rzezimieszków... Z technicznego" punktu widzenia trudno mi się przyczepić do filmu. Dbałość tą tłumaczy zapewne fakt że film dokonano u źródła". Zauważyłem jedynie zgrzyt w postaci MG 42 w okopie pod Moskwą w październiku 1941r. kbk 98k późnej produkcji i wybuchy rosyjskich bomb przypominające nieco fajerwerki noworoczne- które tłumaczę tylko "wyposażeniem bombowym" PO2. A wracając do kina uważam, że filmy "Pokłosie" i "Obława" znakomicie ukazują problemy jakie dotykały (i dotykają) Polaków w straszny wojny czas i stanowią uzupełnienie do filmów  z gatunku "Kanał", "Kolumbowie" itp. itd. Zatem do  kina... :) (2013/06/18 14:36)

jazlowiak


Był jeszcze T-34/85 w 1941 roku:-) (2013/06/18 15:02)

Komski


No, cóż... jeśli "nasz portal nie jest chyba najodpowiedniejszy do takiej dyskusji", do dyskusji na temat filmu opowiadającego o II wojnie światowej (w dodatku w dziale Hydepark) , to ja już naprawdę nie wiem do jakiej dyskusji nasz portal jest odpowiedni?!

Fakt, że ja również najchętniej i ocenię tę produkcję po obejrzeniu całości, co nie znaczy, żebym widział coś złego w dzieleniu się refleksjami po każdym odcinku. I po pierwszym sądzę, że film zgrabnie zakłamuje historię. Ja nie wątpię, że w WH (a nawet pewnie w SS?) służyli także porządni na co dzień ludzie, jednak pokazywanie wyłącznie tych "dobrych", to oczywista manipulacja. Mająca służyć uzasadnieniu efektownej dźwigni, stosowanej przez wielu "wyrównywaczy win", ot, dźwigni na przykład takiej: "w jednostkach polskiej podziemnej armii wszelkich orientacji nie brakowało rasistów (w obecnym rozumieniu tego słowa), narodowych "patriotów" i czasem wręcz rzezimieszków...". Prawda, i przyczepić się trudno. Tak więc po jednym dniu od premiery w TVP niemieckiej zgrabnej propagandówki oraz po lekturze naszego forum, wiem już, że "wśród Niemców nie brakowało porządnych ludzi, natomiast wśród Polaków nie brakowało równych złych narodowych "patriotów" i czasem wręcz rzezimieszków." Ciekaw jestem, co będzie dalej? Czekam z niecierpliwością. A żeby ułatwić sobie oczekiwanie wpadłem w i-sieci na taki fragment klasycznych i zapewne nieobiektywnych polskich wspomnień z września 1939 roku: 

"Gdy Niemcy zdobyli Chomiczówkę, Wawrzyszew i okolice, miejscową ludność razem z wojskiem pognali do Lasek. Przez kilkadziesiąt godzin (aż do poddania się Warszawy) trzymali za drutami jako zakładników i jeńców. Po powrocie do miejsca zamieszkania zastaliśmy obrabowane i zrujnowane domy i gęsto rozsiane trupy bohaterskich żołnierzy.

W miejscowej piekarni Szewczyka (przy ulicy Aspekt) został zorganizowany punkt sanitarny, gdzie przebywała spora grupa rannych żołnierzy i cywilów. Wkrótce nadeszły oddziały hitlerowskie. Hitlerowcy podpalili piekarnię i nie pozwolili nikomu wyjść z płomieni. Piekarnia spłonęła, a po rannych zostały jedynie popalone kości.
Właśnie wtedy miejscowa ludność razem z ówczesnym proboszczem parafii Wawrzyszew zorganizowała pochówek poległym, zebranym z ulic i pól całej okolicy na wydzielonym miejscu przy cmentarzu parafialnym.

   Niektórzy żołnierze byli chowani w półtrumienkach ale większość składano bezpośrednio do ziemi. Mimo, że miałam wówczas 13 lat włączyłam się do tej akcji razem z moim dziadkiem. Każdy nieboszczyk był dokładnie oglądany w celu stwierdzenia przyczyn śmierci i zdobycia jego dokumentów stwierdzających tożsamość. Pamiętam, że z tych czynności były sporządzane protokoły. Kto tylko chciał, angażował się przy pochówku. Ciała tych biedaków obmywaliśmy własnymi łzami i staraliśmy się godnie ich pochować jako obrońców - bohaterów w ziemi zroszonej i przesiąkniętej ich krwią. Kości spalonych rannych spoczęły tam również.
Od 60 lat mieszkam na Chomiczówce. Dla młodych fakty, o których mówię to już historia. Dla mnie to część mojego życia, o której nie mogę i nie chcę zapomnieć."

 

(2013/06/18 15:09)

Artur W


A wracając do kina uważam, że filmy "Pokłosie" i "Obława" znakomicie ukazują problemy jakie dotykały (i dotykają) Polaków w straszny wojny czas)

No cóż... w eleganckim towarzystwie PT Przedmówca umieścił chwalony przez siebie film, nie ma co. (2013/06/18 17:16)

yano57


Pragnę podziękować koledze Komski za przedstawienie fragmentu historii warszawskiej Chomiczówki. Ja też tu mieszkam ale od 1996 roku. I chętnie czytam o wojennych dziejach tego terenu. Miałem kiedyś hełm wz. 31 (jego resztki) z ogródków przy ulicy Aspekt, tych które były przed podstawówką zanim postawiono tam bloki.

Pozdrawiam

Ps.

Filmu nie oglądałem więc się nie wypowiadam.

(2013/06/18 18:37)

jazlowiak


A ja tam powiadam - dlaczego Polacy nie kręcą filmów o swojej historii i uczą się historii z Białej Róży, Stoibena i takich seriali? Mamy na co załużyliśmy, sami i na własne życzenie. A serial ma poziom nieosiągalny dla polskich czasów humoru i tym podobnych.... (2013/06/18 20:36)

fuchsi


Witam,
jest film od Niemcow, przez Niemcow, dla Niemcow.........nie zapominamy o to.
W niemieckiej telewizji po kazdym odcinku byla dyskusja.....otwarta....

pozdrowko (2013/06/18 20:56)

fuchsi


i dodaje,
bylo jeszcze wiecej blendow technicznych zauwazono - (2013/06/18 20:57)

Stary Kojot


Mundury zrobione fajnie, fajna pirotechnika, fajna scenografia, ciekawe zwroty akcji.Są i wpadki, jak salutowanie po amerykańsku, do pustej głowy, czy to, że każdy polski chłop mial karabin:)))
Życzylbym sobie zobaczyc nasza produkcję nakręconą z taka dokładnością i tak w sumie ciekawym scenariuszem.
Jak tak popatrzeć szerzej, to wszyscy nasi sąsiedzi kręcą ciekawe kino wojenne; i Białorusini i Rosjanie i Czesi i nawet Niemcy, tylko nam, k... nic nie wychodzi...Mydlane opery z przewidywalnymi scenami, z tym samym motocyklistą wjeżdżającym na dziedziniec gmachu przy Szucha... (2013/06/18 22:14)

Komski


"Są i wpadki, jak salutowanie po amerykańsku."
Ja mam wątpliwości, czy to jest wpadka, czy raczej zamierzony efekt... No i naturalnie nikt nie pozdrawia się w tym filmie przez hitlerowskie podniesienie ręki. Bo to są tacy amerykańscy Niemcy, gdzieś w takim ich rosyjskim Wietnamie. Wiadomo, wojna straszna rzecz i wychodzi na to, że jej głównymi ofiarami też są Niemcy, a sprawcami...? Sprawcy jeszcze są poszukiwani, ale trop prowadzi na wschód. W pierwszej części poznaliśmy Ukraińców, fuuu. Tym razem poznaliśmy też już trochę Polaków. Brrrr! Rosjanie? Walczą.
Oprócz tego druga część raczej przydługa, przynudna, ale z kilkoma dosyć dobrymi scenami batalistycznymi. 
Pomijając kłamliwą stronę propagandową tej produkcji (o ile wolno ją pomijać?), po dwóch częściach moja średnia ocena dla tego filmu to powiedzmy 5 punktów na 10 możliwych. (2013/06/18 22:31)

Stary Kojot


Ale scena ataki na centrum radiowe, to wypisz-wymaluj Call of Duty, Team Deathmatch... (2013/06/18 22:32)

formoza58


Totalne braki realizatorów w geografii...Ucieczka z transportu następuje w rejonie Gliwic (w tamtym czasie od zarania w Reichu),toteż Polak z karabinem,bzdura.Potem "chwila nieuwagi" uciekinierzy są w pobliżu Tarnowa,z postanowieniem przedostania się do ....Łodzi !!Brat porucznika dostaje centymetr od serducha,w szpitalu zakwalifikowany na denata,uratowany przez doktora "Kildera" tak skutecznie,że w parę dni póżniej śmiga jak "rączy jeleń" spod Kurska do Berlina.O "partyzantach z AK" szkoda nawet gadać,bowiem to jest kompletna żenada.Aż strach się bać,co na temat II wś nakręcą Niemcy za kilkadziesiąt lat... (2013/06/19 00:46)

yankee


zwróciłem uwagę na odwołania do "Czterech pancernych" ;-) Był tekst typu: "Nie podnoś się, bo Ruscy mają syberyjskich myśliwych - potrafi trafić z 300 metrów w monetę" - odwołanie do Janka Kosa. A zaraz potem zniszczony czołg rosyjski z numerem 102... Czy to zamierzone? ;-))

(2013/06/19 02:32)

WachmistrzKOP


Ale scena ataki na centrum radiowe, to wypisz-wymaluj Call of Duty, Team Deathmatch...


Widzę, że nie tylko ja odniosłem takie wrażenie :) Osobiście najbardziej wkurzają mnie szybkie przeniesienia akcji: chłop dostaje się pod ostrzał zimą 41, następna cześć zaczyna się latem 42, by za chwilę dziać się już w 43. Stąd też i sytuacje o których wspomina Formoza: gość, który jest prawie trupem za kwadrans porusza się o własnych siłach. (2013/06/19 06:56)

Zbyszek1


Totalne braki realizatorów w geografii...Ucieczka z transportu następuje w rejonie Gliwic (w tamtym czasie od zarania w Reichu),toteż Polak z karabinem,bzdura.Potem "chwila nieuwagi" uciekinierzy są w pobliżu Tarnowa,z postanowieniem przedostania się do ....Łodzi !!Brat porucznika dostaje centymetr od serducha,w szpitalu zakwalifikowany na denata,uratowany przez doktora "Kildera" tak skutecznie,że w parę dni póżniej śmiga jak "rączy jeleń" spod Kurska do Berlina.O "partyzantach z AK" szkoda nawet gadać,bowiem to jest kompletna żenada.Aż strach się bać,co na temat II wś nakręcą Niemcy za kilkadziesiąt lat...


Z karabinem posiadanym przez Polaka się nie zgodzę, wielokrotnie słyszałem z relacji gospodarzy których żyli w czasie wojny (w ty m 2 z rejonu Gliwic) oraz ich rodzin że w domach znajdowały się karabiny aby przeganiać złodziei. Oczywiście nie każdy dom ale była to częsta sytuacja. (2013/06/19 08:35)

bohunart


Polska partyzantka:
- po pierwsze "primo" w lesie każdy musi posiadać opaskę z napisem AK;
- po drugie ... musi być mroczny, wpieniony i wulgarny;
- kobiety polskie, jak widzimy w tym serialu, do najurodziwszych nie należały;
- za dowódcę AK "robi" Gruzin z filmu "U Pana Boga za piecem" - nawet akcent ma podobny;
- polski antysemityzm przecież jest doskonale znany w całym świecie. Filmu "Opór" nie oglądaliście?
Zal się w oku kręci, że takie tragiczne losy spotkały Niemców. W dzisiejszym odcinku poznamy prawdziwe oblicze Polaków!!!

P.S.
W dobrym tonie byłoby zainstalowanie w berlińskim barze kebaba. Zgłodniali weterani WH o tureckich korzeniach poczuliby się raźniej. (2013/06/19 09:33)

darda



Z karabinem posiadanym przez Polaka się nie zgodzę, wielokrotnie słyszałem z relacji gospodarzy których żyli w czasie wojny (w ty m 2 z rejonu Gliwic) oraz ich rodzin że w domach znajdowały się karabiny aby przeganiać złodziei. Oczywiście nie każdy dom ale była to częsta sytuacja.


Za posiadanie broni w najlepszym razie trafiało się do obozu... Wbrew powszechnej w wielu kręgach opinii polski chłop najczęściej idiotą nie był i wiedział, że na zwykłego złodzieja widły czy kłonica wystarczą, a przeciw uzbrojonej bandzie karabin nie pomoże. Opisywana przez ciebie powszechność posiadania broni występowała krótko po wojnie - a potem większość z niej powędrowała początkowo w strzechy, a potem do ziemi. (2013/06/19 09:39)

formoza58


No i oczywiście powszechność obowiązywała w sytuacji opisanej przez Zbyszka,ale odnosi to chyba do czasów powojennych,kiedy Gliwice znalazły się w granicach Polski...I wrócę jeszcze z ironicznym uśmiechem do pierwszego odcinka,kiedy po rostrzelaniu jeńca przez porucznika,kiedy na  tłumaczenie,że Rosjanie zrobili by to samo,jego braciszek odpowiada mniej więcej:-A może myśmy ich tego nauczyliNie,Niemcy,nie nauczyliście lub sprowokowaliście do okrucieństwa napadniętych,bowiem oni od wieków jako odwieczni napastnicy znają takie "numery"...
(2013/06/19 10:28)

wilczy


Wracając do braku realizmu to transport z którego uciekają więźniowie nie jest pilnowany.  (2013/06/19 12:25)

Rumcajs


Jakoś nie bardzo mogę zrozumieć jak na ulicach niemieckich miast w czerwcu 1941 roku żydzi (nie ukrywający się) mogą mieszkać swobodnie i poruszać się po ulicy. A do tego witać się ze znajomymi na ulicy głośnym (czy jakimkolwiek inaczej wypowiedzianym "Szalom". Być może patrzę na to z perspektywy czerwca 1941 r. w Warszawie i istniejącego już w tym czasie praktycznie całkowicie odizolowanego getta.
Gliwice to w tym czasie Reich. Podczas kradzieży ubrań wydawało mi się że słyszę słowa niemieckie, dlatego akurat w tym przypadku nie dziwiłbym się broni. Co prawda karabin należał do normalnego wyposażenia kolonistów niemieckich na wschodzie (w tym również na terenie Polski), ale może i w Gliwicach ktoś posiadał broń palną.
Całkowitą głupotą jest dubeltówka w rękach chłopa pod Tarnowem. Z jednej strony zastawia "gości" bronią, a z drugiej gości ich i jeśli prawdą są słowa syna idzie donieść na nich Niemcom. Całkowity brak konsekwencji - przecież on już ich złapał, po co wypuszcza i karmi jeśli idzie na nich donieść. Przecież za to karmienie też może sam zaliczyć wyrok jak za pomoc żydom. Nawet jeśli jest foksem i zakładam, że ma prawo mieć broń.
Z Gliwic do Tarnowa droga daleka. Do tego chyba przynajmniej przez jedną dość dobrze strzeżoną granicę. A żeby było jeszcze ciekawiej, to przez bardzo gęsto zamieszkały rejon Śląska, do tego raczej dość nieprzyjazną i zastraszoną ludnością cywilną.
  (2013/06/19 13:25)

Zbyszek1


No i oczywiście powszechność obowiązywała w sytuacji opisanej przez Zbyszka,ale odnosi to chyba do czasów powojennych,kiedy Gliwice znalazły się w granicach Polski...


Czasy powojenne to inny temat broń występowała masowo.

W wcześniejszym poście piszę o okresie okupacji. W przypadku Gliwic broń leżała schowana długo przed wybuchem II WŚ. Czy była użyta przez gospodarzy nie wiem. (2013/06/19 15:31)

Rumcajs


 Osobiście najbardziej wkurzają mnie szybkie przeniesienia akcji: chłop dostaje się pod ostrzał zimą 41, następna cześć zaczyna się latem 42, by za chwilę dziać się już w 43. Stąd też i sytuacje o których wspomina Formoza: gość, który jest prawie trupem za kwadrans porusza się o własnych siłach.


Krzysztof też troszkę się nad tym zastanawiałem. Jednak ten film różni się od filmu np. Bitwa Warszawska 1920 jedną niewielką, ale za to bardzo ułatwiającą orientację w czasie rzeczą - wprowadzono w nim nie tylko jakieś informacje identyfikujące z grubsza miejsce, ale także czas akcji czyli pozwala zorientować się w odstępach czasowych między poszczególnymi scenami.
  (2013/06/19 18:43)