Napoleoniada 2011

/ 10 odpowiedzi
Zbliża się wielkimi krokami termin piątej rekonstrukcji bitwy pod Jonkowem - Napoleoniady 2011. Wzorem lat ubiegłych oprócz samej inscenizacji przygotowano szereg dodatkowych atrakcji. Tegoroczne wydanie Napoleoniady odbędzie się w dniach 18-20 marca. Impreza limitowana na 250 uczestników odtwarzających wojska z lat 1804-1807. 

renek


Co cieszy chłopaków przebranych w mundury z epoki napoleońskiej? Zdjęcię małe ale widać, że cieszą się jak małe chłopaki gdy dostana ulubione zabawki. Proponuję panowię skoczcie może raz na rekonstrukcję do Mławy. Bliżej macie też Grunwald. Przejrzyjcie zdjęcia ze wspomnianych rekonstrukcji i zdjęcia w Waszych rekonstrukcji. W swoim gronie śmiejcie się do rozpuku. Na rekonstrukcjach troszkę więcej powagi. (2011/02/20 20:12)

Horhe


Renek zapraszam na apel przed inscenizacją, nic nie będę miał przeciwko, jak ktoś  spoza środowiska co niektórym przygada. Wiele razy się to wałkuje, a i tak zdarzają się niepotrzebne śmieszki. Z drugiej zaś strony nie popadajmy w zachwyt nad dużymi imprezami, bo i one mają "plusy dodatnie i plusy ujemne". Na Grunwaldzie, to w przyłbicach, wizurach itp. śmiać się mogą do woli, acz pogodę na 600 lecie bitwy mieli nie do śmiechu. (2011/02/21 20:54)

Grenadier


Dobrze sie bawimy. Nie ma u nas bogojczyźnianego zadęcia jak w innych epokch, nie spinamy sie przed publiką, ani nie pozujemy do zdjęć. Specyfika naszych "starć" wymaga aby wrzeszcząc wpadać na siebie, nic więc dziwnego, że czasami jest wesoło. Musisz miec niezły zoom aby zobaczyć so dzieje sie pod zasłonami na Grunwaldzie. Odpręż się Kolego i daruj sobie tych chłopczyków. (2011/02/22 08:45)

Krzysztof63


A na Grunwald to w jakim celu? Żeby zobaczyć, jak blaszani panowie galopują na własnych nogach? Brakuje tylko orzechów kokosowych, jak u Monthy Pythonów. (2011/02/22 18:14)

jazlowiak


Zanim Mława dorówna napoleończykom minie parę lat, bo jak na razie 1939 rok biega z kwalifikowanymi kijami, czyli odlewami. A bron dostajemy na bitwę - nie ma żadnych szans żeby o nią zadbać czy czegokolwiek się nauczyć:-( (2011/02/22 18:21)

Stary Kojot


Że o obozowiskach i biwakach nie wspomnę... (2011/02/22 19:23)

LansjerLN


Dobrze sie bawimy. Nie ma u nas bogojczyźnianego zadęcia jak w innych epokch, nie spinamy sie przed publiką, ani nie pozujemy do zdjęć. Specyfika naszych "starć" wymaga aby wrzeszcząc wpadać na siebie, nic więc dziwnego, że czasami jest wesoło. Musisz miec niezły zoom aby zobaczyć so dzieje sie pod zasłonami na Grunwaldzie. Odpręż się Kolego i daruj sobie tych chłopczyków.

I nie podlewamy tego patriotycznym sosem.;)
(2011/02/23 13:19)

Jaburek


Słuszne słowa - bogoojczyźniane zadęcie, poza, napuszona atmosfera... To nie o to chodzi. Oczywiście z perspektywy człowieka z aparatem najlepiej, by było gdyby lała sie prawdziwa krew i latały flaki w powietrzu, ach co za ujęcie by miał... :) (2011/02/24 10:30)

Jasseji


a wedle zapisow i kronik to ilu zolnierzy ginelo za ojczyzne z usmiechem na ustach ?

bodajze w naszej literaturze wlasnej nawet sa tego typu zapisy... (2011/03/22 12:50)

dzik-warminski


tak po naszej stronie również są zapisy z 1812 jak hurra były prowadzone szarże. A zapisy oficera z 1807 roku więc czas wojenny są głównie opisami marszu i wieczornych spotkań przy rumie i kartach. (2011/04/01 20:20)