Misteria Paschalne czy można je nazwać rekonstrukc

/ 5 odpowiedzi
Misteria Paschalne, 300 "aktorów", chóry, oświetlenie, ponad tysiąc widzów.
Przedsięwzięcia organizowane z wielką pompą. Dotyczą ostatniej drogi Jezusa. Czy można nazwać te wydarzenia rekonstrukcjami historycznymi...
czy tylko widowiskami religijnymi...


....................................................

historyk


W Poznaniu takie misterium kosztowało 400 tys. Budżet nieosiągalny dla polskiej rekonstrukcji:-) jak mniemam. (2010/04/01 21:27)

danmal2777


ale nie chodzi o koszty czy takie imprezy można zakwalifikować do rekonstrukcji historycznej?? (2010/04/01 21:44)

WachmistrzKOP


Widzisz, tu chyba wiele zależy od samych osób udział w nich biorących. Ten sam w sumie efekt można osiągnąc na dwa sposoby.

I. Skupiamy się na przekazie treści, resztę traktując jak tło, oprawę. I wychodzi zwykłe przedstawienie z drewnianymi włóczniami, hełmami robionymi z kartonu itd.

II. Chcemy zrobić z tego jednak rekonstrukcję i poza przekazam duchowym mocno skupiamy się na detalach, uzbrojeniu, wyposażeniu itd. Tyle, że słyszałem, że czasy rzymskie to najdroższy okres do rekonstrukcji. Czy to prawda, nie sprawdzałem.

Reasumując, to od ludzi biorących się za to w dużej mierze zależy na ile ich dzieło będzie przedstawieniem a na ile rekonstrukcją.

Trzeba też zwrócić uwagę na inny aspekt. Na ile Biblia (jedyny przekaz dotyczący tych wydarzeń) może być traktowana jako podstawa stricte historyczna? Rekonstrukcja bitwy opiera się na wspomnieniach uczestników, opisach wydarzeń itd. Czy Biblię można traktować jako tak samo wiarygodną podstawę? Nie chcę wywoływać tu burzy na gruncie religijnym, a próbuję jedynie patrzeć na to obiektywnie.

(2010/04/01 22:44)

danmal2777


Nie no wiadomo że te które są robione jako i wyłącznie przedstawienia kostiumowe odpadają. Ale np Kalwaria Zebrzydowska czy choćby ta w Poznaniu co była. Ciężki temat:/ (2010/04/02 07:32)

marekjg


Drodzy Koledzy idą Święta...

Odpuśćmy sobie dyskusje na temat kasy i tego, co kto lubi i kto ile kasy i na co dostaje...

Jeżeli są widzowie to jest popyt. Jezeli jest popyt, to przeważnie natychmiast znajdzie się podaż... Pewnie ludziska chcą to oglądać, tak jak chcą oglądać nasze rekonstrukcje. Przy okazji wielu ludzi na straganach zarobi troszkę pieniędzy na swoje utrzymanie:)

Uważam, że przedstawienia i misteria religijne, to nie są rekonstrukcje. Po prostu są metodą przekazu tego co pisze Biblia. Mamy więc tutaj pewną część wspólną z rekonstrukcją historyczną...

Ze swojej strony pozdrawiam wszystkich Kolegów i życzę zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!

(2010/04/02 08:49)