Khukri, karda i chakmak - noże Gurkhów

/ 23 odpowiedzi / 6 zdjęć
Witam
Wszedł w posiadania takowej maczety.
Czy ktoś posiada jakieś podejrzenia co do jej pochodzenia ?

<img src="http://img405.imageshack.us/img405/6688/p2240010.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
<img src="http://img526.imageshack.us/img526/8193/p2240008.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
<img src="http://img607.imageshack.us/img607/3816/p2240006.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
<img src="http://img62.imageshack.us/img62/9463/p2240003e.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
<img src="http://img442.imageshack.us/img442/2526/p2240002r.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
<img src="http://img607.imageshack.us/img607/8458/p2240001.jpg" alt="Image Hosted by ImageShack.us"/><br/>
Pozdrawiam
x1180


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us (2012/02/24 15:43)

marcinr


Wydaj się, że jest to kukri, broń Gurkhuów.  (2012/02/24 17:09)

Macragge


Dokładnie, jest to khukri, karda i chakmak - noże Gurkhów. Karda służy do oprawiania zwierzyny, chakmak do rozpalania ognia. Sam khukri jest ma przeznaczenie wielofunkcyjne, chociaż najczęściej w historii stosowany był jako nóż bojowy . (2012/02/24 17:16)

formoza58


Jeśli chodzi o ten konkretny egzemplarz,to jest to kontraktowe regimental kukri,M lub Mk III.Często na głowni jest bicie 1916.Jeśli kupiłeś go w cenie nie przekraczającej 160 PLN,to szczerze gratuluję.Od lat posługuję się w "polu" kukraskami i zawsze uważam,że ma on inne nośe "pod sobą" :-)Z Twojego kompletu,dyskusyjna jest tylko żabka,która powinna być z paskami stereo. (2012/02/24 18:39)

formoza58


I sznurowana rzemieniem z przodu.Na fotkach nie pokazałeś żabki z drugiej strony.A na koniec ...Dżizus,tylko nie maczeta.Mimo gabarytów kukri to jest NÓŻ,przerażający niekiedy swym wyglądem,ale jednak NÓŻ ! ;-) (2012/02/24 18:45)

OxandBucks


Wspolczesna produkcja, z nabitymi niechlujnie biciami ktore maja sugerowac iz to noz produkcji Wilkinson Swords Company (zaraz po 2 wojnie)..

W porownaniu z oryginalnym WSC, nie zgadza sie bicie, ksztalt rekojesci.

Oryginalne WSC jest bardzo rzadkie.

Mimo iz bicia trefne, pod wzgledem uzytkowym sam moze byc to OK noz.

(2012/02/25 19:58)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze. (2013/05/20 14:20)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.
(2013/05/20 14:22)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.


(2013/05/20 14:23)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.




(2013/05/20 14:25)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.






(2013/05/20 14:26)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.
Z którego roku to jest ?Nie znalazłem podobnych grawerów na innych nożach Gurkhów(kukri).Czy aby to orginał ?Co sądzicie? (2013/05/20 14:31)

Jaazon


a co powiecie o mojej ostatniej zdobyczy ?Kupiłem na giełdzie za marne grosze.
Z którego roku to jest ?Nie znalazłem podobnych grawerów na innych nożach Gurkhów(kukri).Czy aby to orginał ?Co sądzicie?Wymiary sie zgadzają-grubosc 9mm,dł.ostrza 28 ;szer(ostrze w najszerszym miejscu).ciut węższe bo 5,3mm-ale i tak kosa straszna ,można używac zamiast siekiery-nawet stal podobna do stali ze starych siekier.

(2013/05/20 14:36)

shi-go


…cóż można o tym Kukri powiedzieć.? Moim skromnym zdaniem to tak na poważnie to na oryginał nie wygląda. Na początku trzeba by zacząć od odnalezienia (jeżeli są) sygnatury lub jakieś oznaczenia. Nic o nich nie piszesz, więc jest podejrzenie, że ich nie ma. W oryginałach –Gurkha Army- sygnatury umieszczano na grzbiecie tylca głowni, tuż za rękojeścią. Zacznijmy od Twoich pytań. Piszesz że wymiary się zgadzają. Co do wymiarowania i zgodności, możemy mówić o egzemplarzach kontraktowych (nazwijmy) „militarnych”. Twój egzemplarz, nie jest taką hybrydą. Rękojeść ma montowaną na trzpieniu głowni, natomiast kontraktowe Kukri posiadały rękojeści typu –full integral- z okładzinami rękojeści i dwoma nitami poprzecznymi. Tak że wymiarowanie i porównywanie wymiarów, raczej odpada. W oryginalnych (nepalskich) Kukri wymiarów (różnic wymiarów) było bardzo dużo. Jeżeli chodzi o grawer (którego nie znalazłeś i nie znajdziesz), noże Kukri posiadały strudziny (1,2 lub 3), lub grawerunek (raczej rzadko) przy tylcu głowni. Jednocześnie dochodził  on tylko do szczytu (JURO) załamania profilu głowni (przykład – zdjęcia poprzednika). Jedyny grawerunek jaki spotykałem w Kukri, który przechodził dalej do sztychu głowni, posiadały egzemplarze produkcji indyjskiej, że tak powiem „dla turystów”. W zasadzie Kukri jako nóż bojowy nie był ozdabiany. Jedynymi elementami zdobionymi w egzemplarzach „ekskluzywnych” były okucia pochwy KOTHI i MAURI, oraz  trzon rękojeści (najczęściej inkrustowanie) drobnymi elementami z macicy perłowej. Spotkać to można w CHIRRA-KUKRI (to osobny temat). W Twoim egzemplarzu brak przy pochwie charakterystycznego okucia trzewika KOTHI. Ze zdjęcia widać, że go w ogóle nie było. Oczywiście Kukri posiadał bardzo dużo odmian. Od tego co piszę, mogą występować wyjątki, co tylko potwierdza reguły.

Co można jeszcze powiedzieć (ze zdjęć), okucie rękojeści KANZO i sam trzon, mogły być (moim zdaniem) dorabiane. Są „zbyt nowe” w stosunku do stanu zachowania głowni. Jednocześnie brak (przynajmniej na zdjęciu) nożyków KARDA i CHAKMAK.

Poza tym egzemplarz ten sprawia pozytywne wrażenie. Klasyczna linia głowni, z lekko odstającym ostrzem przy szczelinie KAUDI. Trzon rękojeści lekko pochylony w kierunku ostrza, posiadający dobrze wyprofilowane pierścienie HARHARI. Całość ma swój „smak”.Z którego roku.?...nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.

Do dziś firmy produkują niezliczoną ilość mutacji, stylistycznie naśladujących Kukri. Można powiedzieć że Kukri, stał się kultowym wzorem w swojej formie.

(2013/05/20 18:36)

Jaazon


 sygnatur zadnych nie widać,ale to moze swiadczyc tylko o tym, ze nie jest to wyrób fabryczny.

Może wiec jest to ręczny wyrób(np.z Indii)?Jakie macie doświadczenia ,zdanie na ten temat?

(2013/05/20 23:22)

Jaazon


http://www.khukuripalace.com/index.php?option=product&page=product_detail&cid=323031303132&pid=323036373132&pgp=2&pgc=1.

Lubie wiedziec co mam,wiec dalej drążyłem temat i znalazłem wiele typów,rodzaji kukri-również rzeżbionych.Znajdziecie je w  podanym linku.Noży tych jest znacznie wiecej na angielskim ebay-u.U nas są stosunkowo mało znane-jeśli chodzi o walory uzytkowe -to są one bardzo wysokie-nóż świetnie sie nadaje do karczowania lub tez zamiast siekiery do rozłupywania drewna.Polakowi jednak bliższa siekierka..Co wiecej  mozna nim pokroić i posmarowac masłem chleb(spróbujcie to zrobić siekierką.:)

(2013/05/24 12:10)

formoza58


:-)...Jestem Polakiem i wyobraż sobie,że bliższy sercu mi kukras...Kontraktowym Twój zamieszczony nie jest,choć pochodzi ze starych czasów.Ale również nie można jednoznacznie twierdzić,że nie jest wojskowy,bowiem wielu Gurków służąc na służbie brytyjskiej używało swoich prywatnych "samoróbek".Szczerze powiedziawszy temat kukri to "temat-rzeka",nawet ludzie siedzący w nim często popadają w lekkie zakłopotanie tym bardziej,że napis "GURKHA ARMY" na głowni noża nie jest argumentem przy identyfikacji orginalności. (2013/05/24 16:45)

formoza58


I jeszcze apropo siekierki....Moim tomahowkiem jak trzeba pokroję chleb,a posmarowanie nim to tym bardziej, no problem ;-)Tylko pytam się po co? Wystarczy mieć "kwiczołka" (co by sloninki, oscypka i chlebka pokroić)  na piersi ;-) (2013/05/24 16:53)

shi-go


„…Znajdziecie je w  podanym linku.

Nie wiem czy zwróciłeś na to uwagę, ale są to Kukri obecnie produkowane. Co ciekawsze z handlową nazwą „Dragon”, czyli dosyć mocno zaakcentowana komercja. Do tego firma (we wstępie) dumna z tego, że jest oficjalnym dostawcą. Tak że nijak porównywać ich z Twoim egzemplarzem (lub Twój egzemplarz z nimi). Do tego zwróć uwagę na pochwy wszystkich prezentowanych modeli. Każda z nich posiada tradycyjne okucie KOTI, czego nie można powiedzieć o pochwie Twojego Kukri. Tak że, mimo tego że lubisz wiedzieć co masz – dalej w taki sposób nie będziesz wiedział.

„…-jeśli chodzi o walory uzytkowe -to są one bardzo wysokie

Nikt temu nie zaprzecza, zastanawiam się tylko nad tym, czy chodzi Ci o ustalenie pochodzenia Twojego egzemplarza, czy o porównanie go z innymi. Tak jak wyżej pisał Kolega –formoza58- „…Szczerze powiedziawszy temat kukri to "temat-rzeka",nawet ludzie siedzący w nim często popadają w lekkie zakłopotanie tym bardziej,że napis "GURKHA ARMY" na głowni noża nie jest argumentem przy identyfikacji orginalności.

Proponuję wszelakie e’baye i inne tego typu znane portale zostawić w spokoju i zajrzeć na strony –International Kukri Research & Historical Society-  A do masełka popieram „kwiczołka”.

(2013/05/24 22:05)

Jaazon


Ciesze sie ,ze udało mi sie troche was sprowokowac do dyskusji.Tomahawk i krojenie chleba?Hehe-troche mi to zakrawa na profanacje-:).Znasz ten nóż i czuje ,ze go kochasz w/g mnie -jesteś wyjątkiem .Kogo bym nie spytał o kukri-odpowiada a co to takiego.Kultura Gurkhów i historia tego noża ,jest w Polsce moim skromnym zdaniem mało znana...... (2013/05/26 19:11)

Jaazon


Fajna stronka -będe ją dalej przeglądał.Dzieki.Ustalenie pochodzenia jest chyba mało realne,ale właśnie może  przez porównanie go  z innymi egzemplarzami przyblizy mnie to do prawdy.Póki co dowiedziałem sie,ze koleś który mi go sprzedał -kupił nóż u nas na wsi za 30zł przy okazji zakupu starego mebla(zajmuje sie renowacją mebli) a następnie odsprzedał mi go na giełdzie za 110zł-zrobił dobry interes.!?Ze dwa lata temu- moze wczesniej,natknąłem sie na sprzedawce który miał kilkadziesiąt takich noży  na targach staroci w Jeleniej Gorze -były dosyc pordzewiałe -sztuka kosztowała 300zł......c.d.n (2013/05/26 19:36)

formoza58


Nawiązałem do "indiańskiej siekierki",kiedy zachęcałeś do posmarowania masłem chleba ;-)Jeśli chcesz dowiedzieć się o Gurkhach i min. jak ich ręce kleiły się od japońskiej krwi ,że nie można było ich oderwać od rękojeści kukraska proponuję wspomnienia wojenne Tych Wojowników...
JP.Cross Buddhiman Gurung "Gurkhowie na wojnie". Dom Wydawniczy "Bellona" 2004 (2013/05/26 20:59)

Jaazon


Dzieki za info .Chętnie przeczytam. (2013/05/27 10:58)