Kawaleryjska broń-armatka ppanc wz.36 "Bofors"

/ 586 odpowiedzi / 544 zdjęć
zylkos


Szkoda,że poza TBiU nr45,nie powstała żadna porządna monografia ze zdjęciami armatki ppanc 37mm wz.36 Bofors.Ale może się mylę.Uważam, że boforsik ten sprawdził się świetnie we wrześniowych walkach 1939.Nasi kawalerzyści dali wielki pokaz walki,patriotyzmu,męstwa i odwagi. (2012/02/27 21:30)

formoza58


Wyżej w tekście wątku zasygnalizowałem wiadome mi epizody użycia boforsików przez Kawalerzystów w Kampanii Jesiennej.Jest trochę tego....:-) (2012/02/27 21:43)

Redakcja


Jest bardzo dobra monografia Słupskiego. (2012/02/27 23:00)

zylkos


SPROSTOWANIE: Unikalne dzieło przedstawiające dzieje produkowanej w Polsce na licencji szwedzkiej, armaty przeciwpancernej 37 mm. Szczegółowo opisano historię produkcji tej armaty, zmian wprowadzonych w konstrukcji, przedstawiono również kontrowersyjny eksport tej broni w przededniu wybuchu wojny. Budowę, działanie i wyposażenie armaty objaśniają nie tylko teksty, ale także zdjęcia, schematy i przekroje. W tabelach zebrano dane techniczne i skuteczność działa. Ponieważ wraz z licencją na produkcję armaty wz. 36 zakupiono u Boforsa prawa licencyjne armaty w wersji czołgowej, autorzy zdecydowali się zamieścić również jej opis. Scharakteryzowali rodzaje amunicji, sposoby transportu, organizację i taktykę ich użycia, przedstawili proces wyszkolenia żołnierzy w obsłudze i działoczynach. Bogaty materiał zdjęciowy zgromadzony w książce, jest kolejną zaletą tej wyjątkowej pozycji.
autorzy:W i P.Słupczyńscy,rok wydania 2009,seria:wrzesień 1939 (2012/03/01 16:09)

formoza58


Z ostatniej aukcji...Stanowisko boforsa z 3 Pułku Ułanów Śląskich podczas ćwiczeń w końcu lat trzydziestych. (2012/03/03 16:03)

zylkos


Ułani-altylerzyści 12 pułku ułanów podolskich-autor Marek Szyszko.

W chwili wybuchu wojny mieliśmy ponad 1200 armat wz. 36 kal. 37 mm. W pułkach kawalerii grupowano je w plutonach przeciwpancernych; w pułkach tzw. I grupy (15 pułków) znajdowały się cztery armaty, w pułkach II grupy (22pułki) jedynie dwie. Obsługę armaty tworzyło siedmiu żołnierzy: działonowy, celowniczy, ładowniczy, trzech amunicyjnych i woźnica; w kawalerii w skład obsługi wchodziło ponadto dwóch koniowodnych trzymających konie wierzchowe pozotałych kolegów.

(2012/03/05 21:15)

zylkos


powrześniowy skład broni artyleryjskiej,baza remontowa?W głębi armatki ppanc wz.36,boforsy plot i paki niemieckie.

Polski bofors wz.36:poza działonowym, który uzbrojony był w pistolet VIS wz. 35 (używano też innych wzorów), pozostali mieli karabinki. Armata holowana była przez trzykonny zaprzęg (w piechocie dwukonny), który doczepiany był do przodka; na przodku siedział woźnica kierujący zaprzęgiem. W przodku znajdowało się 16 skrzyń z pięcioma nabojami każda.Razem 90 sztuk amunicji.amunicja: pocisk ppanc. ze smugaczem, pocisk ppanc., odłamkowo-burzący.
masa naboju: 1,45 kg
masa pocisku: 0,7 kg

(2012/03/05 21:35)

zylkos


Do transportu armaty w piechocie i kawalerii opracowano w styczniu–marcu 1936 roku dwa modele przodka. Jeden skonstruowany w fabryce H. Cegielskiego S.A. nie zdobył uznania, ponieważ mógł pomieścić tylko czterdzieści pocisków. Projekt przodka Zbrojowni nr 2 w Warszawie wszedł do produkcji, ponieważ mieścił szesnaście skrzyń po pięć naboi w każdej. Przodek piechoty miał tylko jeden dyszel, do którego zaprzęgano dwa konie, w kawalerii używano zaprzęgu trzykonnego, który wymagał dwóch dyszli i dodatkowej orczycy. Dla większej ruchliwości taktycznej sprzętu od sierpnia 1936 roku podejmowano próby stosowania do holowania armaty ciągników motorowych (2012/03/05 21:39)

zylkos


Strzał skuteczny z naszego pepanca do czołgów określano na 1000 m, a szybkostrzelność teoretyczna sięgała dziesięciu strzałów na minutę. Masa armaty w położeniu bojowym wynosiła 380 kg. Podczas ćwiczeń kładziono nacisk na sprawne i szybkie zmiany kierunków prowadzenia ognia, skryte zajmowanie stanowisk i wzajemne zastępowanie się w obsłudze w przypadku strat bojowych.

(2012/03/05 21:41)

zylkos


We wrześniu 1939 roku kawalerzyści wyruszyli do boju w mundurach polowych składających się z miękkiej rogatywki wz. 37 oraz sukiennej kurtki wz. 36 i spodni kawaleryjskich wzmocnionych skórzanymi naszyciami chroniącymi od otarć podczas jazdy konnej. Hełmy wz. 31 zdążono wprowadzić jedynie w piechocie oraz w 1. Pułku Szwoleżerów i 1. Pułku Strzelców Konnych. Pozostali kawalerzyści mieli hełmy francuskie wz. 15. Ich wyposażenie wewnętrzne nieco w Polsce zmodyfikowano; hełmy pozbawione były orłów. Innym charakterystycznym elementem wyposażenia były maski przeciwgazowe wzoru francuskiego przenoszone w stalowych puszkach (maska RSC), chociaż w niektórych jednostkach były także maski polskie WSR wz. 32 noszone w brezentowej torbie.

(2012/03/05 21:46)

zylkos


Na pasie głównym kawalerzyści mieli parę trzykomorowych ładownic wz. 22 z 90 nabojami łącznie, saperkę w skórzanym pokrowcu i bagnet; pas główny podtrzymywały szelki, które z tyłu mocowano bezpośrednio do pasa, natomiast z przodu do ładownic. Do karabinków Mauser wz. 98, bo w takie najczęściej uzbrojeni byli żołnierze formacji konnych, stosowano bagnety wz. 22, 24 i 27 (nie posiadały pierścienia jelca).

(2012/03/05 21:48)

zylkos


W styczniu 1937 r. przekazano pierwsze armaty ppanc. wz. 36 do pułków piechoty, a w lutym do pułków kawalerii.W kawalerii, niestety, nie udało się we wszystkich pułkach sforsować do wybuchu wojny czterodziałowych plutonów. W sierpniu 1939 r. plutony takie były w: 2. i 3. pułku szwoleżerów, 1.-3., 5., 11., 15.-18. pułku ułanów oraz 7.-9. pułku strzelców konnych. W innych pułkach znajdowały się tylko plutony z 2 armatami ppanc. wz. 36 (2012/03/05 21:58)

zylkos


Pamiątki z września........... (2012/03/05 22:27)

zylkos


następny pepanc (2012/03/05 22:29)

zylkos


powyżej zdjęcie w lepszej rozdzielczości,zamieszczone przez Formozę w poscie 27814 (2012/03/05 22:33)

zylkos


Zdjęcie na różowym tle,wydaje misie z tej samej serii co zdjęcie zamieszczone w poście 30282.te same budynki, drzwi gararzowe z oknami,dwa boforsy,jeden z płytami pancernymi,drugi bez płyt+polski jeniec w mundurze-instruktor? (2012/03/05 22:42)

formoza58


Z hełmami wz.31 w kawalerii,to również myślałem,że obok 1PSK także 1P.Szwol. wyszedł w nich na wojnę.Ostatecznie Jazłowiak mnie uświadomił,że pułk otrzymał "salamandry" do przetestowania,ale w bój szedł w Adrianach wz.15. (2012/03/06 12:28)

zylkos


Następny bofors,oglądany przez żołnierzy WH.Z przodu polski żolnierz ,który padł w walce.Niemiaszki z zaciekawieniem ogładają pepenaca-pewnie porządnie musieli Nasi im przygrzac!!!!!! (2012/03/15 19:19)

zylkos


Jako ciekawostka:armaty ppanc rumuńskiej kawalerii.Niemcy sprzedali Rumunam:669 sztuk eks polskich boforsów.Według mnie Rumuni mieli ich chyba ponad 700 sztuk.Większośc wsiąkła na froncie wschodnim,ale jest stysfakcjaże polskie działa wzięły odwet za sowiecką agresję na Polskę w 1939r. (2012/03/15 19:26)

zylkos


Jako ciekawostki zamieszczam fotki boforsów,chyba z mieszanymi załogami rumuńsko-niemieckimi?????????.Niemcy najprawdopodobniej przeszkalają swoich sojuszników w obsłudze i strzelaniu z działek. (2012/03/15 19:32)

zylkos


2 boforsy z obsługami,zaprzęg dwu konny. (2012/03/15 19:36)

zylkos


Wożnica. (2012/03/15 19:37)

zylkos


Z innego profilu (2012/03/15 19:39)

zylkos


Rumuńska kawaleria z działkiem ppanc na froncie wschodnim w Rosji. (2012/03/15 19:41)