Jak zrobić kogoś w konia...

/ 10 odpowiedzi
Dzięki pomocy dobrych ludzi można się dowiedzieć ciekawych rzeczy...
Na ten przykład, ze zdumieniem i zaskoczeniem, 14 - ty Syberyjski dowiedział się, że w sobotę 10.II.2013 r., będzie w Bolimowie na inscenizacji wydarzeń związanych z powstaniem styczniowym.

Nic nie wiemy, oprócz informacji podanej na stronie
http://www.bolimow1915.pl/

A mając w pamięci wydarzenia z roku poprzedniego, gdzie to "jakieś" grupy "wystawiły" organizatora, et caetera et caetera, wolimy dmuchać na zimne.

Znacie podobne przypadki?

I najważniejsze, jak im zapobiegać???

Darth Simba


I powiększenie listy grup, gdyby nie dawało się odczytać z poprzedniego zdjęcia. (2013/02/06 07:57)

bykfernando


Najciekawsze że NIKT z Nami nie rozmawiał. NIKT nie prosił o potwierdzenie a do momentu kiedy poprosiłem o udostępnienie forum stowarzyszenia (04.02) nie było Nic  na temat potwierdzenia. Zamieściłem  pytania na forum dotyczącym Powstania Styczniowego. Wysłaliśmy także oficjalne zapytanie.  Sprawa ciekawa a nawet tajemnicza gdyby nie ludzie dowiedzielibyśmy się że nie przyjechaliśmy i wystawiliśmy organizatora (pewnie niesłuszne insynuacje), Ciekawe że nie wiemy jaka strona miała by być przez Nas reprezentowana, prawdę mówiąc nie wiemy NIC. (2013/02/06 08:30)

radio


Witam.  ;14 PP nie potwierdzone;  można nie jechać. (2013/02/06 09:37)

jazlowiak


A ja tam bym się nie doszukiwał złych intencji ze strony Bolimowiaków. Może to jakoś umknęło - najwazniejsze, żeby dobrze wyszła im impreza.  (2013/02/06 10:03)

radio


Witam. Ja tam się niczego nie doszukuję. Kilka dni przed imprezą kontaktuję się z organizatorem  czy impreza jest aktualna i czy moja osoba z gratami mu  się nada.   (2013/02/06 10:51)

Darth Simba


Niestety, sytuację u siebie mamy jaką mamy, a i biorąc pod uwagę zamieszanie, jakie zaistniało rok temu, wolimy się pilnować.
Tak "na wszelki wypadek"...

Postępowania "per procura" nie uznajemy, jeśli ktoś chce się z nami skontaktować to namiary bez problemu znajdzie. (2013/02/06 12:49)

radio


Bo najlepszy jest ambaras żeby dwoje chciało naraz.  (2013/02/06 13:00)

FaZa


Adaś! Tu nie chodzi o ambaras bo on to i tak nam wszystkim towarzyszy. Dwoje naraz też nie chce bo tu nie chodzi o jechanie.
Problemu być może by nie było. Podali nas, że będziemy. Na drugi dzień dopisali w nawiasie, że niepotwierdzone dziś usunęli ze swojej strony i tyle. Jest tylko mały szczególik który należy uwzględnić.
Pomimo najuczciwszych intencji jednak SIZB zamieściło publicznie na swojej stronie wpis o rzekomym naszym udziale w Ich imprezie nie konsultując się z nami. 2 miesiące temu Pan ze SIZB dzwonił do mnie z informacją o imprezie u siebie i pytaniem czy przyjedziemy w tym celu miał przysłać zaproszenie lub ofertę do nas w celu zaklepania terminu jak i po której stronie mieli byśmy wystąpić. Do dziś nic nie przyszło.
Reasumując. Przez ten wpis zdążyło się rozejść, że jedziemy a my nie jedziemy, a jak nie będziemy to nas ktoś oczerni, że kogoś wystawiliśmy bo widniało, że jesteśmy zaproszeni. Pytanie. DLACZEGO!?
(2013/02/06 16:47)

bykfernando


Nie doszukujmy się podtekstów gdzie może zwyczajnie ich nie ma. Po rozmowie telefonicznej dowiedziałem się że na pewno wysłali zaproszenie ale do Nas ono nie dotarło. Może złośliwość rzeczy martwych  , może błąd ludzki. Nieważne sprawa wyjaśniona. A nikt NAS nie oskarży o niedotrzymywanie słowa, którego nie dawaliśmy. Bo jak można wywiązać się z rzeczy o której się nie wie? (2013/02/06 17:16)

radio


Ja też jestem przygotowany na Stycznniowe; aż nadto; ale jak nie mam konkretnego zaproszenia to nie jadę, a co sobie pisze organizator na swojej stronie to jego sprawa i organizator odpowiada za treść ogłoszeń czy są prawdziwe czy nie. A. (2013/02/06 18:50)