Jak wziąć udział w rekonstrukcji?

/ 21 odpowiedzi
czy można pójść na rekonstrukcje bitwy i poprostu się na nię zapisać i brać w niej udział?
Nuori


Podobny wątek był już kiedyś poruszany. Odpowiedź brzmi: nie. I jak do dziś nie słyszałem i nie widziałem o takim przypadku.  (2011/11/25 19:13)

Messer


Być może, że to już było napisane, ale jeszcze raz napiszę. NIE MOŻNA, bo rekonstruktorami są Grupy lub Stowarzyszenia, a nie pojedyncze osoby. I organizatorzy zapraszają owe GRH/SRH do udziału w rekonstrukcjach. Na porządnych rekonstrukcjach jest koordynator, który odpowiada za wiele spraw, nawet za to, w czy przyjmie ludzi w podkutych butach, czy nie. Są oczywiście "wolni strzelcy", ale bez rekomendacji nikt ich nie weźmie pod swoje dowództwo na poważnej rekonstrukcji. (2011/11/25 19:36)

Feldfebel


Akurat -można.Jesli jest ise rekosntruktorem okreslonej znanej osoby. Na zachodize to norma. Nawet jest bardzo wiele "jednosobowych grup" . Z tym że trzeba to robic dobrze i z reguły wymaga to więcje wysiłku niz przynaleznośc do dużej grupy. (2011/11/26 08:40)

Gibbon


A ja koledze powiem że gada bzdury. W Polsce jest to całkowicie niemożliwe.
I bardzo dobrze. (2011/11/26 10:39)

Grenadier


A ja poprę Feldfebla. Można, tyle,że trzeba się zdecydować na Napoleona, Bluchera czy innego paladyna 13 poziomu. Nie mowie tu o kolejce przed inscenizacją i błyskawicznym włączeniu w szeregi ( o co, jak się domyslam, chodzi autorowi watku) (2011/11/26 11:23)

Feldfebel


Grenadier-trafiłeś w sedno tego o czym napisałem . (2011/11/26 22:49)

Gibbon


I naprawdę wierzycie w to że jakby się pojawił nagle przed jakąkolwiek rekonstrukcją gość ubrany w mundur np. Guderiana i powiedział że chce wziąć udział w inscenizacji to zostałby dopuszczony?? Ludzie... Może w epoce napoleońskiej macie bardziej liberalne podejście, ale nie róbcie człowiekowi wody z mózgu, bo nikt nie dopuszcza ludzi "znikąd" do rekonstrukcji (w moim przypadku IIw.ś.) tylko dlatego że powiedzą że rekonstruują tego czy innego...... Matko boska.... (2011/11/27 00:33)

Feldfebel


Każdy pisze za siebie. W XIX-ce wyglada to tak, iz czasem pojawiaja sie osoby odtwarzające określone postaci,ale... z reguły swoje pojawienie na imprezie poprzedzają aktywnościa na forach internetowych (tma pryznajmniej mogą udowodnic czy maja jakąś wiedze na temat danej postaci) Po za tym organziator życzy sobie przesłanie fotografii munduru i sprzętu danej osoby przed dopuszczeniem na pole bitwy czy ogólnie impreze . Niemozliwe jest pojawienie się ot tak sobie,bez zgłoszenia uprzedniego i weryfikacji . (2011/11/27 08:58)

ksiadz


a dlaczego nie. Jeżeli koleś nie należy do żadnej GRH SRH ale ma mundur i całe oporządzenie ( więc chyba wie o co w tym wszystkim chodzi ) dodatkowo kilka dni wcześniej zgłosi się do organizatora to może się załapać na rekonstrukcję. Zostaje przydzielony pod opiekę jakiejś grupy i już. Jeżeli jednak capitan5 miał na myśli że przychodzi jako golas na pięć minut przed rekonstrukcją, organizator go ubierze i  wyposaży a potem wpuści na pole rekonstrukcji to oczywiście że nie (2011/11/27 10:24)

witek


Nieznana osoba a skąd wiadomo czy z nim wszystko ok.Udział takiej osoby jest niedopuszczalny. (2011/11/27 12:01)

zsira


Uważam że nie powinno się brać osoby nie będącej  członkiem grupy, bo się za nią odpowiada przed organizatorem. Niemniej znam małą grupę, gdzie się dorywczo dobiera ludzi " z łapanki"
na daną imprezę ,gdyż grupa jest stosunkowo mała. (2011/11/27 12:36)

ksiadz


witek a jak się zgłosi sześć osób jako grh nie znana organizatorowi to skąd wiadomo czy wszystko z nimi jest ok. Jak różnica między nieznanym grh a wolnym strzelcem. W tamtym roku na Bolimowie zgłosił się nikomu nie znany koleś z gazety. Organizator pozwolił mu na udział w rekonstrukcji. Został przydzielony do naszej grupy. Oczywiście broni nie dostał a był tylko pomocnikiem przy ckm. Został przeszkolony co wolno a czego nie. O bezpiecznym zachowaniu na polu itp itd. Nie ruszył się nawet na krok z okopu tylko pięknie poległ w oparach chloru na swoim stanowisku. Więc jak widać można tylko trzeba też w normalny sposób do tego podejść. Wiadomo że nie pójdzie w pierwszej linii do ataku bo zawsze może coś odwalić, nie wiem przestraszyć się kawalerii, położyć na pasie wydzielonym dla pojazdów i tysiąc innych rzeczy po których może się mu stać kuku albo zepsuć w takim stopniu scenariusz że się impreza wcześniej skończy.  Nie jest to nagminnie stosowana zasada przez organizatorów ( i też się z tego cieszę ) ale zdarzają się takie przypadki (2011/11/27 15:16)

JaRost


Ja też spotkałem się z przypadkiem kiedy w inscenizacji uczestniczyli ludzie którzy zgłosili się do organizatora pół godziny przed imprezą (organizator zapewniał "umundurowanie") Efekty? Było dwóch noszowych i człowiek od noszenia skrzynek amunicyjnych. Moim zdaniem dali radę, chociaż nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania braków kadrowych. (2011/11/27 17:08)

witek


Jeżeli organizator wyraził zgode to niech ponosi odpowiedzialność za takie osoby .Nie może być czegoś takiego że grupa dostaje do niańczenia nieznane osoby.Wy wzieliście a w razie czego który z was by za niego odpowiadał jak by coś wykręcił  lub sobie coś zrobił.Braliście oświadczenie od niego że nieponosicie odpowiedzialności za jego osobę i jego czyny. (2011/11/27 17:17)

ksiadz


witek takie oświadczenie powinien mieć tylko małoletni ( pisemna zgoda od rodziców albo notarialne poświadczenie o pozwoleniu na udział w rekonstrukcjach - u nas w grupie kolega który jak zaczynał miał 16 lat  takie zaświadczenie od rodziców miał wypisywane na każda rekonstrukcję ). Jeżeli uważasz że jest inaczej to każdy rekonstruktor powinien wykupywać ubezpieczenie OC bo jeżeli swoją postawą spowoduje w ten albo inny sposób nieprawidłowy przebieg rekonstrukcji będzie to skutkowało wyrzuceniem w błoto kilkuset tysięcy złotych z pieniędzy podatnika. Jakoś znowu nie widzę różnicy pomiędzy złamaną ręką u członka GRH a złamaną ręką "wolnego strzelca". I drugi powtarzam że nie jestem zwolennikiem brania ludzi z łapanki do rekonstrukcji aczkolwiek sa odstępstwa i odpowiadając na pytanie capitan5 stwierdzam że są dopuszczalne takie przypadki (2011/11/27 18:22)

darda


Zgadzając się z powyższą wypowiedzią pozwolę sobie na małe uzupełnienie:

Odpowiadając na pytanie capitan5 stwierdzam że są dopuszczalne takie przypadki, jednak na jego miejscu bym na to nie liczył ;-) (2011/11/27 18:29)

fuchsi


Dzien dobry,
moze jakis Rambo moze brac udzial, tego ja nie wiem. Ale normalnie sa to inscenacie wieloosobowe, wydarzenie wojn nie zna jednosobowe bitwe.
Prawdopodobnie captian5 tego zrozumie. (2011/11/27 22:58)

vandahl


Witam!Moim zdaniem, na źle zadane pytanie, niemożliwe jest udzielenie rzeczowej odpowiedzi. A koledzy rozpisują się .... i nakręcają niepotrzebnie. Pytający powinien jaśniej napisać o co mu chodzi, ale jak sądzę o udziale w inscenizacjach (nie lubię określenia rekonstrukcja) pojęcie ma marne. Pozdrawiam!
  (2013/03/26 15:34)

darda


/.../ na źle zadane pytanie, niemożliwe jest udzielenie rzeczowej odpowiedzi. A koledzy rozpisują się .... i nakręcają niepotrzebnie. /.../


 

Koledzy rozpisywali się dwa lata temu, i już przestali ;-) (2013/03/26 21:11)