IX Rekonstrukcja bitwy pod Mławą 1939 - + dodatnie

/ 73 odpowiedzi / 61 zdjęć
rakieta


ludność cywilna (2016/08/27 15:30)

rakieta


ludność cywilna (2016/08/27 15:31)

rakieta


ludnośc cywilna (2016/08/27 15:31)

rakieta


Niemieckie czołgi atakują (2016/08/27 15:51)

rakieta


Leci samolot (2016/08/27 15:51)

rakieta


i wybuch (2016/08/27 15:51)

rakieta


i znów samolot (2016/08/27 15:51)

rakieta


i znów wybuchy (2016/08/27 15:52)

Stary Kojot


Niemców też jakoś "przewiewnie"... :) (2016/08/27 16:06)

rakieta


i po bitwie (2016/08/27 16:15)

rakieta


i cz. 2 (2016/08/27 16:16)

rakieta


Do zobaczenia za rok? (2016/08/27 16:16)

Redakcja


W rekonstrukcji udział wzięło 121 rekonstruktorów polskich i 42 niemieckich. (2016/08/27 17:05)

Redakcja


+ 8 konnych + załogi pojazdów + ludność cywilna (2016/08/27 17:53)

kudlaty


tak jest 400 strony polskiej i 200 niemieckiej gdzie z pierwszej linii okopu naliczyłem 41, a niewiele brakowało i polaka piechota wzięłaby do okrążenia, niemcy zgubieni w polu jak małe dzieci, PAWEŁ WRÓĆ!!!! (2016/08/27 20:08)

kudlaty


brawa dla pirotechniki thunder, ta druga porażka w Ossowie też się nie popisali, niemcy porażka spodnie m 40, (znajde zdjecie udostepnie) widać ratowali czym sie dało strone niemiecka, scenariusz porażka, brak komentarza- porażka choc Sławek robił co mógł ale jak to mówią głową muru nie przebijesz, Pan porucznik X z grupy organizacyjnej mógłby sie dowiedziec gdzie sa pola pirotechniczne a nie pchać tam ludzi (2016/08/28 07:31)

Bolszewik


Nieco? Dla mnie to kolejny dowód na to że dopalacze szkodzą. (2016/08/28 08:35)

panzergrenadier


Żal dupe ściska. Zamordowali największa imprezę z Września 1939. Teraz do sieci wypłyną zdjęcia ułanów szarżujących z szablami na czołgi. Czyli hitlerowska propaganda wiecznie żywa... Wajda ze swoja "Lotną" tez pewnie w niebo wzięty, że czerpano z najlepszych PRL-owskich wzorców... Specjalnie to zrobili...? (2016/08/28 09:15)

canti80


... wskazany przez rakieta "punkt informacyjny" (2016/08/27 12:26) to przenośna kancelaria TDH 57pp. ... miejsca pod namiotem www.mlawa.pl zabrakło to zdecydowaliśmy się wystawić maszynki pomiędzy ww. a Wojskiem Polskim. (2016/08/28 16:59)

canti80


plusy: - nocleg i wyżywienie dla grup rekonstrukcyjnych - transport na Pole Bitwy w Uniszkach Zawadzkich minusy: - zdecydowanie za mała ilość wojsk niemieckich (piękna gra samolotów i pirotechnika w żaden sposób nie były w stanie zapełnić "przeciągów") - umundurowanie WP/brak apelu mundurowego ... nie mam tu na myśli wizualnych aspektów, a zwyczajne względy bezpieczeństwa ... rogatywka zamiast hełmu w okopie przy "ładującej" pirotechnice i siłą rzeczy wylatujących kamieniach (nieźle gwiżdżą)! - scenariusz znany do pewnego momentu co spowodowało, że zakończenia tak na dobrą sprawę nie było ... gdyby nie komentarz Pana Sławka ... "martwi mogą powstać" to dalej byśmy patrzyli na siebie z pytaniem czy to już ??? (2016/08/28 17:26)

kudlaty


obiecałem wiec wstawiam, (2016/08/28 20:45)

kudlaty


Niezwykła pirotechnika, wyczyny pilotów i pokaz szarży kawalerzystów najbardziej podobały się widzom IX Rekonstrukcji bitwy pod Mławą. Blisko 500 rekonstruktorów cywilnych i wojskowych wzięło udział w jednym z największych widowisk historycznych w Europie. - Odtworzyliśmy te działania wojenne, które rzeczywiście miały tu miejsce: odwrót kompanii z Białut, zniszczenie tej kompanii, obronę pozycji. Widowisko zakończyliśmy sceną przedstawiającą jak pododdział specjalny dowodzony przez płk. Stanisława Ślesickiego odbiera z rąk niemieckich schron i przywraca go do pierwotnej postaci - wyjaśnia Wojciech Zalewski, prezes Stowarzyszenia Patria Polonia odpowiedzialnego za organizację tegorocznego widowiska. Na polu bitwy zobaczyliśmy trzy niemieckie czołgi lekkie - Panzerkampfwagen I i II, działa przeciwpancerne Bofors, armatę 75 mm, armatę polową Schneidera. Rekonstruktorzy byli wyposażeni w repliki broni piechoty z 1939 roku, karabiny maszynowe, karabiny przeciwlotnicze, granatniki i moździerze. Świetny popis umiejętności zaprezentowali piloci z Aeroklubu Północnego Mazowsza. Trzy czeskie Zliny, przypominające niemieckie Messerschmitty BF 109, wielokrotnie atakowały pozycje polskie markując zrzuty bomb. Precyzyjna pirotechnika przygotowana przez dwie firmy pirotechniczne, m.in. obecny na polu bitwy pod lat zespół Thunder z Torunia sprawiła, że widowisko oglądało się z zapartym tchem. Łącznikiem między pilotami a pirotechnikami był Witold Lemański, były Powiatowy Komendant Policji w Mławie, pasjonat historii i rekonstrukcji. W tym roku widowisko uświetniło 20 kawalerzystów z Pułku 4. i Pułku Strzelców Konnych. Niezwykle widowiskowa była ich desperacka szarża na niemieckie czołgi. W widowisku wzięło udział kilkadziesiąt grup rekonstrukcji historycznej. - Nie ma w Polsce województwa, z którego rekonstruktorzy nie przyjechaliby w tym roku na mławską rekonstrukcję. Mława stała się synonimem, symbolem rozpoczęcia II wojny światowej i ma ogromną przewagę nad innymi widowiskami. Na 42 ha stoją schrony bojowe, które na tym terenie znajdowały się w 1939 roku i nadal tu są. My wykorzystujemy dokładnie ten sam teren, w tej samej skali, który atakowali Niemcy – wyjaśnia Wojciech Zalewski. Na szczególną uwagę zasługuje udział w rekonstrukcji grupy z Białorusi, która na przedpolach Mławy występuje od 2009 roku. Dowódcą jej jest Ihar Malnikau, doktor prawa, który propaguje wiedzę historyczną i publikuje artykuły na temat Białorusinów w Wojsku Polskim oraz roli jaką odegrali w Kampanii Wrześniowej. Świetnie zaprezentowała się ludność cywilna, której trzon stanowi Grupa Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej Mława. Przygotowany przez Sławomira Cisowskiego scenariusz przewidział bardziej rozbudowane epizody z życia codziennego mieszkańców przygranicznej wsi. Grupa przygotowywana przez Hannę Zarębska z Miejskiego Domu Kultury w Mławie doskonale poradziła sobie w większej przestrzeni scenicznej odrywając także dramat uciekających przed woja cywili. Służby szacują, że widowisko obejrzało około 50 tysięcy widzów. Więcej zdjęć w galerii. Magdalena Grzywacz/Rzecznik Prasowy UMM (2016/08/28 21:06)

Komski


Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem... Na Mławę przyjechaliśmy po raz siódmy. W tym roku w składzie mocno odmłodzonym, żeby młodym pokazać miejsce wyjątkowe. Chociaż na miejscu byliśmy już o 9.30, to ominęła nas odprawa, szkoda, bo wcześniej zawsze w niej uczestniczyliśmy. Jakieś zadanie jednak otrzymaliśmy... Zgodnie z rozkazem zajęliśmy pozycję przed schronem (siedmiu ludzi na 7 metrach, to chyba jednak trochę za ciasno?) i zgodnie z rozkazem wszyscy po kolejnej serii eksplozji solidarnie zginęliśmy. Zanim jednak zginęliśmy udało nam się zobaczyć efektowne działania "niemieckiego" lotnictwa (choć nosy wychylaliśmy bardzo ostrożnie, bo ładunki zainstalowane 1,5-2 metry przed oczami budziły respekt, garstkę zbliżających się "niemców" eksplozję wiejskiej chałupy. Później jeszcze trzech "niemców" przechodzących po nas i piękne, błękitne niebo. Dzięki Bogu kawalerii szarżującej na czołgi już nie zobaczyliśmy... Jeszcze tylko prawie 500 km do domu i później, już we śnie, wspominać można było zdecydowanie lepsze edycje inscenizacji w absolutnie wyjątkowych Uniszkach Zawadzkich... (2016/08/29 11:33)