"Hiszpanka" w kinach w styczniu

/ 10 odpowiedzi
"Hiszpanka", w której część kolegów miała okazję brać udział wejdzie na ekrany kin - o ile się nie pomyliłem - 23 stycznia przyszłego roku. Jest już zwiastun: http://www.youtube.com/watch?v=CQXU82ISMUE
kapitan


Nie mogę się doczekać. (2014/09/30 22:05)

blue savage


Zwiastun robi wrażenie :) (2014/10/12 11:45)

Komski


Jaka piękna katastrofa :( (2015/01/25 00:04)

al-Muell


A coś bliżej? Nudny? Beznadziejna gra aktorów? Zastanawiam się, czy warto iść, ale powyższa recenzja nie daje mi żadnego wyobrażenia o filmie. (2015/01/26 17:36)

Komski


Pozytywy? Kilka ładnie "namalowanych" scen. I to wszystko. Niestety, "Hiszpanka" dla mnie to film o niczym. Totalnie o niczym. Absolutnie o niczym. A już najmniej o Powstaniu Wielkopolskim. Przestrzegam, jeśli nie masz nadmiaru wolnego czasu, nie idź! Jeśli masz nadmiar czasu, nie idź! Tu trudno mówić o jakimś aktorstwie, ponieważ w tym akurat filmie schodzi ono na dalszy plan. Trochę chciało mi się śmiać, a trochę płakać... "Bez pół litra nie rozbierzesz..."

Trzy zmarnowane dni na planie... :(

(2015/01/28 15:51)

Wrotycz


No to reklama niezła. (2015/01/31 17:29)

Komski


Pomyliłem się. Zobaczyłem ostatnio "Idę". Fiu, fiu, przy tym przenudnym filmiku "Hiszpanka" faktycznie jest dziełem sztuki! (2015/02/17 09:20)

Wrotycz


Byłem widziałem film mnie zaskoczył, bardzo fajny kryminał, spodziewałem się zadętego patriotyzmu, nie było, co mi się podoba. Film polecam :) (2015/02/19 18:29)

Komski


No, to znakomicie, że film (Hiszpanka czy Ida?) wreszcie się komuś podobał. Kryminał? Do tego bardzo frajny? Hmm, no proszę... A gdyby Kolega zechciał jeszcze wyjaśnić, co to takiego ten "zadęty patriotyzm"? I czym w takim razie jest patriotyzm, który nie jest zadęty? A może w ogóle czym jest patriotyzm, bo chyba - choć obaj piszemy po polsku - to jakoś inaczej niektóre słowa rozumiemy? Pozdrawiam serdecznie. (2015/02/20 08:59)

samarin


Hiszpanka - film o bardzo trudnych czasach, niestety niepotrzebnie pomieszano w nim historię z magią i efektami specjalnymi nie do końca pasującymi do scen. Powstania Wielkopolskiego naliczyłem tam 6 minut wliczając w to obrazy strzelających karabinów i wirujących nagłówków gazet z sukcesami powstańców. Natomiast sceny "magiczne" są bardzo rozbudowane. Według mnie trochę zaburzone proporcje, film nieco przydługi, kino bardzo autorskie i niekonwencjonalne "zabawy historią". Walka magików polskich z niemieckimi... to tak w skrócie. Dziwi mnie trochę fakt dofinansowania przez marszałka województwa tego rodzaju niekonwencjonalnego kina. (2015/02/22 18:50)