Hełm wz. 31 - fakty i mity

/ 21 odpowiedzi
Hełm wz. 31 - fakty i mity
Mam pytanie do rekonstruktorów, jak nosi się wam hełm wz. 31. W literaturze podkreśla się jego znakomite właściwości bojowe, ale jeśli chodzi o noszenie to mam wrażenie, że polska konstrukcja wewnętrzna nie była najlepsza. Hełm ma właściwości do przechylania się do przodu i do tyłu oraz na boki. Polski hełm wz. 67 - wzorowany na przedwojennym ma chyba lepszą wyściółkę.
ArturSz


Zdażało mi się spędzic w nim trzy bite dni, więc ośmielę się stwierdzic, że jest jak na hełm w noszeniu całkiem wygodny i dość stabilnie leży na głowie. Nie sprawia jakichs szczegolncyh kłopotów.

W długim wielogodzinnym marszu odczuwa sie jego ciężar ale czegóz spodziewać się po stalowym hełmie spoczywajcym cztery czy wiecej godzin na głowie.

Przypuszczam,ze dziś szereg skarg uzytkowników - rekonstruktorów na niedogodnsci moze wynikać z innej niz historyczna konstrukcji zamienników fasunku lub nieodpwiedniej regulacji fasynku poduszkami lub rzemieniem, istotny jest takze dobor samego rzemienia przy w sumie dosc ciezkim helmie. Przedwojenny był stosunkowo cienki i płaski.

Daleki jestem od jakichś krytycznych uwag, a że waży...

 

 

 

(2011/11/17 11:24)

Grenadier


Pamietam jak mój dziadek (ku mojemu zgorszeniu) powiedzaieł, że wz 31 byl mniej wygodny od niemieckiego m 40 (2011/11/17 11:59)

ArturSz


Spotkalem sie tez w którejs z ksiżek z opinią oficera WP, który po Zaolziu komentował iż Czesi mają lepsze podpinki przy hełmach bo obejmują od góry i od spodu brodę.

  

(2011/11/17 16:05)

Grzech69cm


Wadą hełmu wz 31 był pasek.Zbyt mocny i skomplikowany.Zapinanie pasków w czasie wojny było i jest głupotą.Co z tego że założymy hełm który zatrzyma pocisk.Pasek skutecznie pomoże w złamaniu kręgów szyjnych. (2011/11/17 16:53)

lucjusz8


Kilka ładnych lat używam hełmu wz. 31. Często jak Artur - po kilka dni.
Wg mnie hełm wygodny acz jak dla człowieka nieprzywykłego codziennie do noszenia ponad kilograma stali na głowie przy dłuższym użytkowaniu - dający się we znaki.

Problemy obserwowane na przez obecnych użytkowników jak sądzę wynikają z:

1. Złej regulacji wyposażenia wew. (poduszki, długość rzemienia - charakterystyczny orzeszek zbyt wysoko na głowie).
2. Złej regulacji paska pod brodę - zbyt luźny dynda miedzy grdyką ustami i powoduje, ze hełm fruwa na wszystkie strony. Często winni są producenci podpinek - źle konstruujący paski - tak, że nie dają się właściwie skrócić. Z czasem pasek ma tez tendencję do lekkiego wyciągania. Jak to skóra.
3. Złej regulacji i położenia tornistrów, które wraz z kocem często przy pozycji "padnij" zbijają hełm wprost na oczy - tak, że strzelec w postaci leżącej nic nie widzi poza wew. powierzchnią daszka hełmu ;)

Sądzę, ze prawdopodobieństwo śmierci przez skręcenie karku od fali uderzeniowej w porównaniu do zgubienia hełmu i oberwania w czaszkę bez osłony jest DUŻO niższe - stad jeszcze nie spotkałem się z hełmem bez paska pod brodę. A minęło już tyle lat i mamy kosmiczne technologie. (2011/11/17 22:03)

argo


"Kosmiczne technologie" ( mechanizm samowypinający) zapobiegajace skreceniu karku przez hełm zastosowali już w czasie II wojny Amerykanie w swoim M1 ( ponoć wynikalo to z z zauwazalnej ilosci kontuzji szyi na skutek podmuchów bliskich wybuchów) wiec cos z tym za mocnym paskiem podpinki moze być jednak na rzeczy, natomiast wklad polskiego wz 31 jest niemal jota w jote ( łacznie z mechanizmem regulacji rozmiaru za pomoca poduszek z włosiem) zerżniety z austriackiego/pruskiego hełmu wz 17.

P.S. Na temat eksploatacji sie nie wypowiadam bo jednak zdecydowanie czesciej korzystam z niemieckiego M40 ;-)))
(2011/11/17 23:09)

darda


Ale przecież podpinka wz. 31 miała funkcję samowypinania!
Był to jeden z pierwszych - jeśli w ogóle nie pierwszy - masowo produkowany hełm z takim zabezpieczeniem!
Dla niezorientowanych - zrealizowane to było przez odpowiednio dobraną grubość i wytrzymałość haka podpinki. (2011/11/17 23:34)

argo


Jankeski patent był wielokrotnego uzytku, czego o polskim sie powiedziec nie da. (2011/11/17 23:48)

lucjusz8


Też się po kilku piwach zastanawiam jak polska armia wyglądałaby w latach 40-tych ;)
I jak wyglądały hełmy US na początku 30-tych. (2011/11/18 00:48)

jacbyd72


Z tego co wiem hełm wz. 31 spełniał jedne z najlepszych wymogów Owczesnego pola walki. Hełmy było specjalnie testowane, a kolor i malowanie były jedne z lepszych na świecie. Swoimi parametrami przewyższał np. hełmy brytyjskie czy francuskie. Głównym zadaniem hełmu jest ochrona przed odłamkami i tutaj generalnie nasz hełm bodajże jeżeli dobrze pamiętam ustępował tylko hełmom niemieckim. Co do noszenia spotkałem się z zdjęciami, że na ćwiczeniach żołnierze noszą hełmy założone odwrotnie gdyż mogły czasami utrudniać celowanie - zsuwały się za bardzo na czoło - jeżeli w okresie przedwojennym zdarzało się tak nosić hełmy to może świadczyć albo o złym dopasowaniu hełmu dla żołnierza, albo faktycznie fasunek i podpinka mogły budzić pewne zastrzeżenia. Jednak faktem bezspornym jest to, że hełm spełniał jedne z najwyższych kryteriów ówczesnego pola walki. Generalnie konstrukcja była bardzo udana. (2011/11/19 21:19)

Kaczor39


A czy w 1939 były spotykane przypadki zakładania hełmu na czapki ? i czy nie poprawiło by to wygody noszenia hełmu ? Chodzi mi o coś takiego:  (2011/11/19 21:46)

krzy2006


Widziałem kiedyś zdjęcie żołnierza zrobione gdzieś w okolicach Kocka.
Hełm założony był na furażerkę.
Wiec sądzę, że wysoce prawdopodobne. (2011/11/20 19:47)

darda


 Co do noszenia spotkałem się z zdjęciami, że na ćwiczeniach żołnierze noszą hełmy założone odwrotnie gdyż mogły czasami utrudniać celowanie - zsuwały się za bardzo na czoło - jeżeli w okresie przedwojennym zdarzało się tak nosić hełmy to może świadczyć albo o złym dopasowaniu hełmu dla żołnierza, albo faktycznie fasunek i podpinka mogły budzić pewne zastrzeżenia.



Odwrotne (tyłem do przodu) zakładanie hełmów było jak najbardziej regulaminowe dla obsługi dział i optycznego sprzętu   pomiarowego.
(2011/11/20 20:26)

jacbyd72


Możliwe, że była to artyleria ;-) Człowiek widział tyle czasami zdjęć, że mu się miesza. Napewno pamiętam, że był to przemarsz /defilada/. Aczkolwiek dalej podtrzymuję, że była to konstrukcja z wyższek półki ;-).

(2011/11/20 21:03)

ArturSz


Chodzi o bardzo słynną serię zdjęc z defilady w Reszowie we wrześniu 1938 roku na zakończenie miedzydywizyjnych manewrów jesiennych.

Kazdy znajdzie je na NAC.

W trakcie dej defilady odwrotnie założone hełmy noszą dosłownie wszyscy -  kompanie strzelckie, ckm-iarze, zwiadowcy, saniatriusze, a nawet orkiestra - wszyscy.

Wobec jednolitowsci tego aktu wszelki spekulacje natury "specjalistycznej" uzasadniajace takie nalzoenie helmów nie wytrzymują próby i wysiadają jako nielogiczne.

Przyczyna wydania rozkazu takiego a nie innego nałozenia hełmow jst conajmniej zastanawiajaca, tymbardziej,ze to samo wojsko fotografowane wczesniej w czasie cwiczeń  hełmy nosiło nrmalnie....

Znane sa takze zdjecia archiwalne dokumentujace odwrotne noszenie helmów nawet przez niektóre poczty sztandarowe w pułkach piechoty! 

Co w artylerii p lot jest normą - zaskakuje w innych formacjach gdy przypatrzyny sie dokładniej fotografiom. 

 

 

(2011/11/21 10:49)

Grzech69cm


Odwrotne noszenie hełmu po prostu ułatwiało podniesienie głowy wyżej.
Było to równie ważne przy obsłudze urządzeń optycznych jak i na defiladzie.
Założenie hełmu na rogatywkę czy furażerkę w warunkach bojowych jak najbardziej prawidłowe.Po prostu tak było szybciej i mniejsze prawdopodobieństwo zgubienia posiadanego nakrycia głowy.Jest to jedna z przyczyn gubienia metalowych orzełków z furażerek.
Założenie hełmu odwrotnie a nawet na lewą stronę w czasie ostrzału artyleryjskiego czy nalotu w warunkach wojny to norma od początków używania hełmów.
Co do wygody to się jeszcze nie spotkałem z opinią żołnierza że hełm jest wygodny i lekki :-) (2011/11/21 16:15)

jacbyd72


Ja znam opinie, że hełm jest wygodny i lekki - ale to już całkiem inne konstrukcje ;-) (2011/11/22 09:12)

Gebhk


Ja mam helm Dunski, wygladam w nim jak idiota, ale nawet bez paska pod brode mozna w nim skakac, machac glowa w kazda strone i siedzi jak przyklejony. Czego nie mozna powiedziec o zadnym innym helmie ktory sobie od czasu do czasu zakladalem (polski wz 31, niemieckie, francuzkie, angielskie). Mozliwe ze to ma cos wspolnego z tym, ze byla Dunskich duza gama rozmiarow i ten akurat byl dobrany na moja glowe a te inne nie za bardzo.

(2011/11/22 19:07)

oldsoul


trochę podepnę się pod temat, z trochę innym zapytaniem, odnawiam hełm wz 31 i nie wiem jakie nity powinny być dobrane, oraz z czego i jaki ma być nit kontrolny. Pomożecie ? (2011/12/30 18:49)

Rumcajs


miedziany (2011/12/30 21:49)

modelarz


Gebhardzie problem hełmu wz. 31 to właśnie niestety jeden rozmiar i regulowanie poduszkami. (2011/12/30 22:07)