Grupa Rekonstrukcyjna Flotylli Rzecznej MW w Pińsk

/ 358 odpowiedzi / 184 zdjęć
Jacku,tak sobie pomyślałem,że jak najbardziej, można wspomagać w rekonstrukcjach marynarzy z Wybrzeża.Ba,byłoby wtedy zupełnie zgodne z prawdą jak wtedy,kiedy w 1939 roku Flotylla oddała Flocie,oprócz uzbrojenia i umundurowania,to co miała najwartościowszego...wyszkolonych specjalistów,którzy we wrześniu walczyli i ginęli w Obronie Polskiego Wybrzeża.Wątek, traktuję jako "lista werbunkowa" ludzi chętnych do "zejmańskiej" przygody w trzepocie nogawek marynarskich spodni  i furkocie kołnierzy na wietrze ;-)Jak wspomniałem jestem "ZA"... 
jacbyd72


Oczywiście jestem za. Czyli już dwóch ;-). (2013/04/25 23:56)

formoza58


:-) To jest nas dwóch...Edwardzie,mam pytanie względem naszego ewentualnego dowódcy.Czy w tym mundurze galowym kapelusz nie powinien być inny ? (2013/04/26 09:12)

edward1949


W przepisach mundurowych jest taki ,ale nie śmiałem zwracać uwagi:) (2013/04/26 11:08)

edward1949


może taż być taki  (2013/04/26 11:10)

formoza58


No właśnie,mundurek galowy fajny,a ten kapelusz trochę "przegięty" z wężykami.Mam fotkę Unruga w regulaminowym,jak dorwę się do skanera,natychmiast wrzucę. (2013/04/26 11:41)

jacbyd72


Może jednak aby zaciekawić i przybliżyć ten świat potencjalnemu narybkowi proponuję zacząć od mundurów, które można wykorzystać w rekonstrukcji. Krzysiu czytaj i ewentualnie poprawiaj
;-). Otóż aby wszystkie płocie i śledzie zapamiętały, do rekonstrukcji nadaje się mundur szeregowych marynarzy z wełny lub jak kto woli z sukna używany obecnie także w Marynarce Wojennej. Oczywiście im starszy tym lepszy. Generalnie mundury te nie zmieniły się za bardzo od czasów II RP w swoim wykonaniu. Dla mnie największe różnice to:
- guziki - obenie inne niż te przed wojną;
- często brak kołnierza przyszytego na stałe.
Obydwu tym faktom idzie zaradzić. Guziki - wymieniamy na oryginalne lub kupujemy odlewy. Kołnierz każda krawcowa doszyje - ja za doszycie płaciłem 15 zł. Najlepiej spozytkować jest na ten kołnierz starą bluzę marynarską w małych rozmiarach, które czasami można zakupić na znanym serwisie aukcyjnym lub w jednym z internetowych, nadmorskich sklepów sprzedających demobil.
Spodnie pozostaję bez zmian. Do tego, kołnierz z trzema białymi paskami /przypinany/, krawat marynarski i koszulki. Wszystkie te elementy można zakupić i są one jeszcze stosunkowo nie drogie. Nakrycia głowy - to już większe pole do popisu. Występują czapki: białe /letnie/, granatowe i białe okrągłe tzw. amerykanki. Do tego opcja mundurowa drelichowa /biały drelich taki jak na filmie "Orzeł"/ lub mixy białych spodni i granatowej bluzy. Na zimę półpłaszcz marynarza /tzw. bosmanka/. Hm... mam nadzieję, że nie namieszałem za bardzo w głowach. Koszt rekonstrukcji, bo oto zapewne spyta większość z potencjalnych chętnych realizacji projektu, jest moim zdaniem bardzo atrakcyjny. Uważam, że zakup umundurowania wraz z płaszczem powinien oscylować wokolicy 500 zł. Oczywiście doo tego dochodzi obuwie i gadżety typu np. świst trapowy, ładownice, chlebak, torba od maski wz.32, obszycie specjalności przedwojennych MW czy stopni wojskowych. Tyle tytułem wstępu. Oddaję głos bardziej utytułowanemu koledze - Krzysztof - przemów do szanownych, potencjalnych wilków morskich i uzupełnij jeżeli coś opuściłem lub przekręciłem. Dla wszystkich zainteresowanych mogę podać parę adresów gdzie można się z grubasz zaopatrzyć w sorty mundurowe. (2013/04/26 12:51)

formoza58


Nie będę czekał na skaner,moje zdjęcie jest to samo jak na stronie biografii Unruga.Tutaj widoczna wspomniana kokarda na kapeluszu w pierwszej połowie lat trzydziestych. (2013/04/26 12:54)

formoza58


Tyle,że kapelusze się zmieniały ;-)Tutaj kapelusz Józefa Unruga podczas jego wizyty w Leningradzie w 1934... (2013/04/26 12:56)

formoza58


Tutaj na Święcie Morza w Gdyni,29 czerwca 1935 roku... (2013/04/26 12:58)

formoza58


...ale podczas Święta Morza w Gdyni w dniu 11 lipca 1937 roku kapelusz admiralski wyglądał zgoła inaczej.I pod względem kształtu kokardy i pojawiającej się ozdobnej taśmy na grzbiecie kapelusza...  (2013/04/26 13:02)

edward1949


Tak wyglądał piróg wz 1922.Być może zmiany nastąpiły po reformie mundurowej w 1935 r. (2013/04/26 15:39)

jacbyd72


Edwardzie, czy Ty takie piękne rzeczy szyjesz? Ja u Ciebie zamawiam stopień bosman mata do bluzy granatowej i do bluzy białej. Hm.... jeżeli szyjesz takie piękne rzeczy to może amerykankę z grubszego drelichu byś uszył i białe spodnie do białej bluzy. Wiem , wiem jestem wymagający - jakbyś mógł uszyć amerykankę i spodnie to napisz na priv jakie koszty ;-). (2013/04/26 17:35)

formoza58


Piróg PRIMA,Edwardzie !W nawiązaniu do wstępu Jacka...Jeśli zdobędzie człowiek obręcz czapki marynarskiej to można na jej "bazie" zmontować nawet cztery warianty:-czapka letnia miękka tzn bez usztywniacza z lat dwudziestych-czapka zimowa bez usztywniacza-czapka letnia z usztywniaczem po 1935 roku-czapka zimowa z usztywniaczem po 1935 roku.Zabawy jest co nie miara,bowiem aby dostosować współczesną czapkę do okresu międzywojennego trzeba "co nieco" w niej wyciąć i przemodelować.Z braku orginalnego wełnianego,granatowego pokrowca można w przypadku rekonstrukcji z lat dwudziestych zastosować stary beret (bez "antenki" !) i włożyć na obręcz , przykrywając banderką.Efekt murowany...Co do zawartości kieszeni bosmanki...Ja do niej skompletowałem francuski nóż bosmański z lat trzydziestych,pudełko tytoniu fajkowego "Specjalny" + stylowa fajka + pudełko zapałek.No i  nieodzowna harmonijka ustna,bo lubię czasem sobie ponucić "Chlopcy ahoj", lub "Tango Polesia" ;-)... (2013/04/26 18:27)

formoza58


Tak,dokładnie tak...echch,wracają wspomnienia z  całonocnych ognisk nad "wyknieńskim morzem" ;-)Do marynarskiego repertuaru dorzucić można "Morze" i "Bosmana" (2013/04/27 10:40)

formoza58


:-))).Stara prawda..."Baba na pokładzie,pech gotowy i nieszczęście wszelakie!!!"Ale pomijając to, piękny film i dokument tamtych lat.Można zwiedzić wszystkie zakamarki "Wichra".Kiedy byłem przy jego wraku w 1981 roku nie byl tak imponujący i skąpany w słońcu :-(... No i "diamencik" tzn start,lot i lądowanie na falach Schrecka 42,może jednego z tych, które w eskadrze rzecznej siadały na Pinie,Horyniu i Prypeci... (2013/04/27 20:00)

jacbyd72


Trzeba byłoby jakiś śpiewnik przygotować ; -). Może w czerwcu wybiorę się do Warszawy - Ihar będzie w tym czasie w Polsce - więc byłaby okazja do spotkania i powędrowania do muzeum ;-) (2013/04/28 16:13)

formoza58


Śpiewnik biorę na siebie,mam trochę tekstow i znam ich melodię.A na takie spotkanie w warszawie już się cieszę ;-) (2013/04/28 18:51)

formoza58


Z archiwum aukcyjnego.Ciekawy "okaz" orzełka marynarskiego z lat dwudziestych. (2013/04/30 09:50)

jacbyd72


Super ! Nareszczie wiem jak wygląda w realu. (2013/04/30 18:01)

formoza58


Ciekawostką jest w nim sposób,w jaki siedzi orzeł na tarczy Amazonek ;-)... (2013/04/30 18:23)

edward1949


A możesz powiedzieć coś więcej? (2013/04/30 19:50)

formoza58


Dobrze by było,żeby wypowiedział się Matomi,On jest "Cesarzem Orzełków" ;-)Orzełek wygląda na bardzo wczesny i był używany w latach dwudziestych,potem ten wzór przetrwał w postaci bajorkowych orzełków na czapkach oficerskich.Jeszcze jeden okaz z lat dwudziestych... (2013/05/01 09:35)