Grupa na zamówienie? o co chodzi?

/ 14 odpowiedzi

Ktoś z forumowiczów wie co to jest i o co chodzi?

http://www.walhalla.com.pl/

 

cyt ze strony:"Jeśli macie ochotę na podróż w czasie - zapraszamy do współpracy.
Nasze specjalności to:

    • przygotowywanie imprez integracyjnych
    • jesteśmy atrakcją w czasie konferencji, "eventów", szkoleń i przyjęć hotelowych
    • organizujemy imprezy historyczne w czasie festynów miejskich
    • przygotowujemy niestandardowe lekcje "żywej historii"
    • organizujemy festiwale historyczne
    • bierzemy udział w produkcjach filmowych
    • uatrakcyjniamy kampanie reklamowe
    • przygotowujemy wystawy muzealne
    • nagrywamy filmy
    • przygotowujemy scenografię
    • szyjemy i wypożyczamy stroje z różnych epok

    czyli mam ochotę na nazistów czy krzyżaków na potańcówie to biorę ich??

     

    cyt ze strony:"Nasze zaangażowanie i autentyczność działań została doceniona przez wiele instytucji w tym również naukowych, dzięki czemu mieliśmy możliwość prowadzenia wykładów na wyższych uczelniach"

     

    pytanie zdjęciowe nawiązujące do poprzedniego pytania :co prezentują Panowie z poniższego linku?

    http://www.walhalla.com.pl/images/phocagallery/userpics/10001/d.JPG

     

     

    ajzeman



     

    pytanie zdjęciowe nawiązujące do poprzedniego pytania :co prezentują Panowie z poniższego linku?

    http://www.walhalla.com.pl/images/phocagallery/userpics/10001/d.JPG

     Chodzi o to, że jest to forma zarobkowania grupy lub przedsiębiorstwa pod przykrywką grupy. A panowie ze zdjęcia prezentują wyroby wykonane przez Frankowskiego:) Jako wieszaki raczej bo nie jako rekonstruktorzy. A i chyba prezentują jeszcze sthurmowskie ładownice w kolorze czarnym ale mogę się mylić. Ot taka reklama dostawców. :D

     

    (2011/09/22 14:14)

    JaRost


    rozbiły mnie kunsztownie zawiązane owijacze :D

    Ciekawe co na to inne poznańskie grupy. Jakoś nie mogę się do tego ustosunkować (szok spowodowany chyba rozpiętością działalności grupy)....  (2011/09/22 14:33)

    darda


    To chyba jakiś pomysł na przejęcie i skomercjalizowanie rynku imprez historycznych.

    Jak wiadomo na oferta udziału "piratów", "wikingów" itp. jako atrakcji na różnych imprezach firmowych jest przez ich organizatorów często przyjmowana. Prawdopodobnie jedna z ekip obsługujących takie iprezy chce poszerzyć swoją działalność o impresariat rekonstrukcyjny.

    Myślę, że co gorsze - a przez to tańsze - grupy mogą spodziewać się niedługo ofert... (2011/09/22 14:42)

    Feldfebel


    Hm-wyglada to na zwykły biznes.Myślę że nie ma co sie oburzać .Jest wolny rynek ,jesli obstawiaj eventy i na tym zarabiaja ich biznes czy są przebrani za smerfy,rycerzy jedi czy rzymian.

     

    (2011/09/22 14:58)

    Rumcajs


     Jakoś nie mogę się do tego ustosunkować (szok spowodowany chyba rozpiętością działalności grupy)....


    Taka multiepokowość często nie wychodzi na zdrowie. Tym bardziej, gdy zwraca się większą uwagę na kasę, a nie na jakość. Ale tak naprawdę, to komu takie ofleje przeszkadzają na imprezie integracyjnej?


    "Myślę, że co gorsze - a przez to tańsze - grupy mogą spodziewać się niedługo ofert..." Grzegorz nie czuję się reprezentantem "gorszej" grupy ( nie obrażam się na Ciebie, bo rozumiem intencje), a znalazłem jakiś czas temu na poczcie podobną informację. Tak sobie myślę, że jest to idealna oferta dla naszego ulubionego pp. Członkowie tej grupy mogli by podreperować swój budżet, a nie wisieć w kieszeni swojego prezesa. I tym sposobem w nadchodzącym sezonie wystąpić z nowym, zdecydowanie bardziej historycznym wcieleniu. (2011/09/22 15:02)

    darda


    znalazłem jakiś czas temu na poczcie podobną informację.



    Czyli jesteśmy w fazie macania - troszkę na oślep - rynku dostawców usług rekonstrukcyjnych:-)

    Wątpię, by szanujące się grupy zechciały występować "do kotleta" - a obawiam się, że ta inicjatywa do tego zmierza - więc skończy się zapewne na "pokemonach".

    Ale ogólnie inicjatywa biznesowa ciekawa...
    Szczególne wrażenie wywarły na mnie "Stringi - Freya", które wraz z m.in. krawatem opatrzonym symbolem Polski Walczącej można w sklepie tej firmy kupić. (2011/09/22 15:41)

    uklik


    Ciekawi mnie forma "festiwali historycznych" (2011/09/22 21:28)

    wilczy


    Dobrych kilka lat wstecz chyba ci panowie jako wojowie byli atrakcją spotkania integracyjnego w mojej firmie, cała impreza odbyła się w zamku. I teraz kiedy wspominamy te imprezy właśnie to spotkanie wspominamy najmilej. Nie chce tu nikogo bronić, bo zapewne pewne epoki na spotkaniach integracyjnych będą się sprawdzały jako atrakcje, a inne będą w złym tonie.   (2011/09/23 21:34)

    bartekmar



     
    Ciekawe co na to inne poznańskie grupy. Jakoś nie mogę się do tego ustosunkować (szok spowodowany chyba rozpiętością działalności grupy).... 



    Jako rekonstruktor z Poznania jestem naprawdę mocno zaskoczony istnieniem takiego "przedsiewzięcia" występującego jako "poznańska firma". Jakoś nie mogę skojarzyć tej "firmy" ogranizującej lub choć występujacej w jakichkolwiek poznańskich imprezach historycznych takich jak Bitwa o Poznań, Dni Ułana czy obchody rocznic wybuchu Powstania Wielkopolskiego...

    Jednoczesnie jestem bardzo zniesmaczony treścią części galerii z okresu II wojny światowej zamieszczonej na stronie tej "firmy" - dotyczy to zwłaszcza zdjęć obrazujących formacje SS...

    ogólnie - faktycznie spory szok i brak słów...

    (2011/09/23 21:41)

    Rumcajs


    Jakoś nie mogę skojarzyć tej "firmy" ogranizującej lub choć występujacej w jakichkolwiek poznańskich imprezach historycznych takich jak Bitwa o Poznań, Dni Ułana czy obchody rocznic wybuchu Powstania Wielkopolskiego...

     
    Bo może po prostu ta firma nie jest zainteresowana udziałem w takich imprezach. Jak Kolega sam określił - jest to firma, czyli są to ludzie zainteresowani działalnością komercyjną, a nie splendorem postania przy tablicy lub sztandarze. I pewnie także nie interesuje ich brudzenie mundurów/strojów w brudzie pola inscenizacyjnego.
    (2011/09/23 21:55)

    Gebhk


    W UK jest mnogo takich firm, jest to zwykly business i w zupelnosci nie przeszkadza amatorskim grupom. Ba nawet pomaga bo nierzadko sie zdarza ze firmy nie majac odpowiedniego zaplecza wlasnymi silami, podnajmuja amatorskie grupy rekonstruktorskie na specyficzne okazje przez co korzystaja obie strony i, jezeli grupa jest na poziomie, widzowie. Poniewaz w tym business' ie siedzi cala masa milosnikow rekonstrucji historycznej i historii, posrodku linie miedzy business'em i hobby sa mocno zatarte. Zupelnie jak w sporcie.

    I zupelnie jak w sporcie sa 'sportowcy' na roznych poziomach, taki juz jest swiat. Warto dodac ze tak jak w sporcie istnienie infrastruktury moze przy dobrym wietrze sprzyjac podniesieniu standartow, przynajmniej czesci jednostek - zawsze bedzie popyt na tanich pokemonow tyle ze uswiadomiony widz bedzie mial wieksze pojecie na co sie patrzy. A z drugiej strony jezeli business pojdzie po dobrych torach moze, jak w UK doprowdzic do  profesjonalizacji najlepszych grup - nie tylko w sensie ubrania/musztry/ekwipunku/wiedzy etc aktorow ale rowniez poziomu edukacji ktora taka grupa udziela.  

    Czyli suma sumarum, glowa do gory, to ze business zaczyna sie interesowac waszym hobby to moim zdaniem pozytywny znak na niebie. To znaczy ze wasza dzialalnosc na tyle zainteresowala spoleczenstwo ze przynajmniej ktos uwaza ze ludzie beda chcieli wykladac kase  na to. Czyli to co robicie jest wymiernie cos warte nie tylko wam ale szerszemu spoleczenstwu!!!!! 

    (2011/09/24 10:25)

    ajzeman


    Ja uważam, że jeśli takie odtwórstwo za kasę jest poprowadzone w sposób zogdny z prawdą historyczną, nie ma tam bluźnienia przeciwko symbolom nadrodowym i mundurowi to nie ma w tym nic złego. Sam pomysl jest całkiem fajny. Jeśli ktoś z tego żyje to jego sprawa.Można się zastanawiać nad tym czy to etyczne czy nie ale jak jest zwrot kasy za rekonstrukcję czy dieta ponad koszty dojazdu to chyba nikt nie pogardzi. Frankowski też z nas żyje. Lancier i inni tak samo. O tyle oferta tej firmy wydaje się dziwna bo mają dosyć dziwną stronę, zdjęcia i spektrum działania. Ale nie widzialem ich w akcji więc się nie wypowiem. (2011/09/25 23:25)

    anwarter


    Witam wszystkich!
    Jako członek GRH Wiking, w związku z wykorzystaniem naszych zdjęć na stronie internetowej walhalla.com.pl, chciałbym zaznaczyć, że nasza grupa nie jest częścią projektu Walhalla.
    Zdjęcia przedstawiające naszą grupę pojawiły się tam oczywiście za naszą zgodą, ponieważ bardzo cenimy sobie wieloletnią znajomość z założycielami Walhalli i zawsze chętnie im pomożemy np. w kwestiach merytorycznych (odnośnie odtwarzanych przez nas jednostek) lub właśnie udostępniając nasze fotografie w celach promocyjnych.
    Jednocześnie nie wypowiadam się na temat samego projektu Walhalla - myślę, że strona internetowa zawiera wystarczającą ilość informacji, aby każdy mógł samodzielnie określić profil i spektrum jej działalności.
    Pozdrawiam,Talvi (2011/09/26 10:39)

    argo


    Zgadzam sie z ostatnimi przedmowcami, czyli jesli mozna połaczyc przyjemne z pozytecznym to czemu nie ...zainteresowały mnie w tym kontekscie wywody kolegi Gebkh o sytuacji w UK... ...nie zapominajmy ze nasze hobby do tanich nie nalezy, mundury trzeba zakupic/uszyć, a te sie lubia od czasu do czasu zuzywac, bron czy sprzet tez kosztuje, remontowac to tez czasem trzeba, wiec zastrzyk gotówki z roznych "chałtur" mozna by przeznaczyc właśnie na dzialanosc stricte rekonstrukcyjna i podnoszenie poziomu tejże zwiazane z bywaniem na imprezach "pobłogosławionych " przez tzw środowisko ;-). Oczywiscie trzeba znac umiar, swoja wartość i nie leciec na każda chałture, która sie nawinie, ale nawet udzial w roznych imprezach integracyjnych spokojnie mozna przełknąc ....panowie jesli ktos trzyma poziom to nawet udzial w chałturze nie bedzie dla niego ujmą, a walor edukacyjny tez jest wart rozważenia . (2011/09/26 22:26)