GRH NSZ zaprasza na Marsz Niepodległości.

/ 64 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

modelarz


Czyżby był rok 1945???

Tzn? (2012/11/06 22:39)

zylkos


tzn,że jedni drugich zig-zig tak jak w naszej historii powojennej było,oj nie dobrze panowie,nie dobrze-znów podziały!!! (2012/11/06 23:42)

al-Muell


Nic, to jedynie oczywista oczywistość, fakt. 
ŚZŻ AK w osobie Prezesa Oleksiaka zdystansował się od aktywnego udziału w przygotowaniu pochodu Komorowskiego i Gronkiewicz Waltz, kombatanci "Radosława" manifestacyjnie się wycofali, kombatanci NSZ (zaproszeni na "narady" do Kancelarii Prezydenta dopiero po ostrej interwencji Oleksiaka) od początku deklarowali udział wyłącznie w Marszu Niepodległości, a inicjatywę Komorowskiego/Nałęcza wsparli jedynie ludzie z dawnego ZBOWiDu i BCh. 
W sumie to tyle. Suche fakty.
Stąd zapraszamy grupy rekonstrukcji historycznych na Marsz Niepodległości.
To jakiś problem ? Nie wolno nam tego robić z jakiegoś powodu ?
Ja nikomu niczego nie zabraniam, tylko zastanawia mnie to podejście. Czy dawny ZBoWiD to dla Was ZKRPiBWP? Czy może wszyscy, którzy należeli do ZBoWiDu, kiedy istniał? Bo zadziwiająco dużo dawnych członków ZBoWiD, (a wcześniej ZUWZoNiD, ZUWZoWiN itp.) należy dziś (lub należało) do ŚZŻ AK. Ciekawi mnie też określenie "ludzie z dawnego ZBOWiDu i BCh" - czy to znaczy, że partyzanci BCh nie należeli do ZBoWiD? Ciekawe. A jak w takim razie podejść do ludzi, którzy należeli do BCh, a później, w którymś momencie z oddziałem przeszli do AK i teraz należą do Światowego...? Jako osoba z natury naiwna muszę ufać, że nie kryje się za tym wpisem żadna "intencja nieczysta", ale jako osoba zainteresowana tym, co się w Polsce dzieje odnoszę wrażenie, że ktoś tu chce dzielić kombatantów na lepszych i gorszych. 
(2012/11/07 08:30)

Darth Simba


Po prostu są "Rekonstruktorzy" i 281 rekonstruktorów... ;) (2012/11/07 09:05)

darda



A ja taka dla przypomnienia, i na wszelki wypadek.

Dla każdego jest chyba oczywiste, że jest to jeden z tzw. "wątków wysokiego ryzyka". Dlatego bardzo proszę o wyjątkowo przemyślane i nieprowokacyjne wypowiedzi.

Nie chciałbym tego wątku zamykać.... (2012/11/07 10:06)

zylkos


Nasza Redakcja zamieściła film z kroniki 11 XI 1937 roku,tam nie widać,żeby wojsko podzielone było,wszyscy idą razem.Oczywiście nie mówię tu o ogromie i rozmachu defilady,bo to chyba teraz nierealne,ale wydaje mi się,że ,,Razem,, i ,,Wspólnie,, to by było wykonalne.........WP-to nierozerwlna całość!!!a historii nie da sie cofnąć.....Czyli zostaje jedno rozwiazanie:KOMPROMIS,jednak u nas taka natura,że jeden drugiemu ręki nie poda......I wszystko jasne....... (2012/11/07 10:39)

Artur W


No i o czym to świadczy, że w 1937 r. wojsko maszerowało razem? W tym roku też wojsko pomaszeruje razem, bo taka jest natura wojska (skądinąd polscy żołnierze do siebie nawzajem strzelali na ulicach Warszawy właśnie przed wojną, w 1926 r., może Ci się obiło o uszy). Ale my nie jesteśmy armią. Ba, nie są nawet jedną armią rekonstruktorzy jednej armii. (2012/11/07 10:44)

darda


No i o czym to świadczy, że w 1937 r. wojsko maszerowało razem?.

O tym, że mimo ogromnych różnic politycznych nikomu do głowy nie przyszło wykorzystywanie najważniejszego święta narodowego do partyjnickich rozrób, i np. skrajnie opozycyjni do rządzącej Sanacji młodzi falangiści z entuzjazmem pozdrawiali "sanacyjne " wojsko.
A w tymże wojsku, mimo krwawych wydarzeń z 1926, ręka w rękę maszerowały pułki wielkopolskie i wileńskie, a strzelający kiedyś do siebie oficerowie nie widzieli problemów we wzajemnej współpracy

Bo mimo gigantycznych wręcz niekiedy różnic ideowych wszyscy (prawie) pamiętali, że najważniejszą rzeczą jest Polska i jej byt państwowy. Dziś jest to często lekceważone, a nawet ci, dla których ma to znaczenie zapominają, że państwo ze skłóconym społeczeństwem jest państwem z założenia słabym. (2012/11/07 11:08)

Artur W


Nie. Nie świadczy to o niczym ponad to, że Wojsko Polskie było normalną armią, w której rozkaz to rozkaz.
I nie wiem, jak to bywało konkretnie 11 listopada, ale ogólnie z tego, co opowiadali mi ludzie pamiętający te czasy, pod względem podziałów w społeczeństwie Polska przedwojenna w niczym nie ustępowała obecnej, a być może ją przewyższała. (2012/11/07 11:21)

Rumcajs


Myślę, że do tej pory stosowanie w miarę możliwości zasady przestrzegania apolityczności ruchu rekonstrukcyjnego jest ze wszech miar uzasadnione. Jakoś w dotychczas organizowanych defiladach było miejsce dla wszystkich formacji historycznego WP. I tych ze wschodu i tych z zachodu. Tych z lewa i tych z prawa. I nie bardzo miało znaczenie kto stoi na trybunie i przed kim odtwarzające je Grypy defilują. Ważne było tylko jedno - są to obchody państwowe, organizowane przez wybraną w demokratycznych wyborach władzę. A jakoś nie przypominam sobie żeby obecnie urzędujący prezydent samozwańczo objął tę funkcję. A to czy jest tym, na którego głosowałem, czy też nie to w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia. Przecież to jest Dzień Niepodległości WSZYSTKICH POLAKÓW. (2012/11/07 11:58)

zwiadowca


Faktycznie jest to wątek wysokiego ryzyka ... Nie chcę dzielić uczestników obu marszów na lepszych i gorszych bo to niesprawiedliwe, werzę w dobre intencje obu grup natomiast nie wierzę w dobre intencje polityków. Wytłmaczcie mi proszę jak to jest, że  obecne władze stale i konsekwencją "olewały" ruch rekonstruktorski przy niemal każdej okazji, aż tu nagle co za zaszczyt Pan Prezydent idzie z nami, hura !!! właściwie sercem był zawsze po naszej stronie radujmy się bracia!!! A może mają z tym coś wspólnego malejące słupki poparcia?? Bardzo bym chciał nie mieć z tym problemu i się cieszyć ale jakoś tak ... nie potrafię :( (2012/11/07 12:04)

darda


O obecnym Prezydencie można wiele, jak i o jego poprzednikach. Nie wydaje mi się jednak, by takie oceny miały cokolwiek do rzeczy. Każdy z nas ma osobiste poglądy, różnimy się w nich, ale przynajmniej jedno nas (chyba) łączy. Tym czymś jest zainteresowanie historią i chęć upowszechniania wiedzy historycznej w społeczeństwie.

Udział w defiladzie historycznej jest doskonałą okazją do przypomnienia Polakom, że niepodległość nie spadła z nieba, i że nasi przodkowie musieli za nią - w różnych mundurach i na różnych frontach - przelewać krew.

A że ktoś może wykorzystać nas do poprawy swoich notowań? Zawsze tak było - w końcu zdecydowana większość inscenizacji finansowana jest ze środków samorządowych i państwowych - i zawsze uznawaliśmy, że jest to cena, którą warto zapłacić za możliwość pobudzania w widzach zainteresowani i szacunku dla historii. Politycy przemijają. Gorzej, jeśli przeminie pamięć o swojej historii.

Bo naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium. Dodam - ludzi fascynujących się jedynie tym, jak tu kogoś opluć, poniżyć, zgnoić, wyszydzić. (2012/11/07 12:35)

Artur W


Stąd moje zdanie na temat tego, co się obecnie dzieje z nauczaniem historii w polskich szkołach. I na temat ludzi, którzy o tym decydują. (2012/11/07 15:34)

zylkos


Tak,więc WSZYSTKIM,którzy ineresują się historią, i mają jej za mało w szkole{historia ogólna,powszechna} polecam:dobroni.pl-Dużo z Nas pisze o historii na Swoich blogach-{piszemy jak umiemy,też Nas historii w szkołach uczyli!!!}.Może nie jest to czasem publicystyka wielkich lotów,ale młodzież coraz częściej korzysta z Naszych publikacji,co świadczy,że nauka nie idzie w las...Piszemy o Wszystich epokach,Wszystkich wojskach,armiach i wojnach i oby tak dalej!!!

(2012/11/07 15:53)

ajzeman


To jest bez sensu. Co roku organizowana jest oficialna defilada. Ale nie no bo organizują ją władze. No i co? Władze można sobie komentować i rozmawiać i nie lubić tego czy innego polityka. Ale paradę historyczną cechuje to, że jest oficialną uroczystością państwową i poszedł bym w niej  nieważne kto jest na stanowisku we władzach organizujących. Bo to nie ma znaczenia. Fajnie, że jest grupa NSZ i takie środowiska. Ale niepotrzebnie dzielicie rekonstruktorów. Trzeba było zrobić jak co roku jedną defiladę Jedną! Bo czy prezydent ma na nazwisko Kaczyński, Komorowski czy Mościcki to nie ma znaczenia - ważna jest RZECZPOSPOLITA. Jeśli pokażemy, że i my dajemy się podzielić to marnie z tą RZECZPOSPOLITĄ i narodową jednością. Powiem tak - 11.11.12 będzie ciężko. Obawiam się bardzo tego dnia. Jeśli powtórzą się akcje z zeszłego roku (a w zeszłym roku mimo wszystko były spontaniczne) to chyba na przyszły rok zostanę w domu. Co to za święto z burdami na ulicach? To nie żadne święto a cholerna wojna. Za bardzo się ludzie przyzwyczaili do pokoju. Wojna nęci.. Tylko, że wojna to jest spoko na kartach książki albo odgrywając ją na godzinnej inscenizacji. W życiu to przynosi tylko tragedię. (2012/11/07 19:31)

atyl


Ja pojadę na defiladę dla Tego, który leży tam pośrodku pod arkadami, nie dla tych co sie puszą obok arkad, i jeszcze dla tych, co stoją na krawężnikach wzdłuż trasy. Wiele razy miasto nie mogło się "dogadać" z wojskiem jeśli chodzi o udział rekonstruktorów przed GNŻ. Wiele razy dołączaliśmy po drodze ukradkiem jak ubogi krewny. Takie swary to tylko woda na młyn przeciwników udziału rekonstruktorów w oficjalnych obchodach przed GNŻ. Jeżeli mam taką szansę, to zawrę pakt nawet z diabłem, ale przejadę przed GNŻ.

(2012/11/07 19:48)

jarek682


11 listopada to święto ,które łączyć powinno a nie dzielić,zostawmy politykę a dajmy wyraz tym ,którzy dali nam to święto a brać rekonstruktorska niech ich przypomina,nie ważne czy to Legiony , Powstańcy Wielkopolscy , WP,NSZ,AK-jesteśmy po to aby historia o nich nie zapomniała i szanujmy tradycję,to tyle... (2012/11/07 21:46)

Artur W


[Trzeba było zrobić jak co roku jedną defiladę Jedną!
]

Dokładnie. Trzeba bylo zrobić jak co roku, toby nie było problemu, tak jak nie było go rok temu i dwa lata temu. (2012/11/07 22:47)

Komski


"Zapraszamy do

udziału w tym doniosłym wydarzeniu WSZYSTKIE Grupy Rekonstrukcji Historycznych, które nie zdecydowały się współtworzyć pochodu Bronisława Komorowskiego oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz."

Trochę martwi mnie to zdanie, ponieważ miałem zamiar wziąć udział w defiladzie WP i rekonstruktorów, a później szybko przyłączyć się do Marszu Niepodległości (choćbym i miał się spóźnić). Wychodzi jednak na to, że na tym drugim nie będę już mile widziany, ponieważ do tego pierwszego postanowił przyłączyć się prezydent Komorowski. W minionych wyborach prezydenckich jechałem ponad 100 km, do odległej Barcelony, zamiast wygrzewać się na katalońskiej plaży, żeby w drugiej turze wyborów (wiem, wiem, nie mówmy o polityce, bo polityka jest bardzo zła;) zagłosować na jego wyborczego rywala..., ale to nie powód, żebym nie uznawał wyboru większej części głosujących rodaków. Wolałbym maszerwoać z innym polskim prezydentem, ale cóż, takie są bezpośrednie uroki demokracji... Czy z powodu obecności prezydenta Komorowskiego mam nie skorzystać z zaszczytu oddania hołdu wielkim Polakom z naszej wspaniałej, trudnej i WSPÓLNEJ historii? Czy z tego powodu mam nie skorzystać z okazji do spotkania z kolegami, których przecież darzę wielkim szacunkiem za ich "rekonstrukcyjne" szleństwo? O, nie!

A do Marszu Niepodległości być może też się przyłaczę (w mundurze lub bez). Może mnie nie poznacie i jakoś się uchowam? ;)

(2012/11/07 23:50)

Przemyslaw


Niestety, ale nie przyłączy się Kolega. Wspominałem już o tym, ale osoby idące w pochodzie Komorowskiego zostały oszwabione. Ten pochód nie kończy się wcale o 15:00 (jak jesteście informowani), ale o 15:40 i nie na pl. na Rozdrożu, a pod Belwederem. Marsz Niepodległości rusza o 15:00 z Ronda Dmowskiego. Komu będzie się chciało biec i szukać Marszu ???
Oczywiście chwała tym, którzy się na to zdecydują. (2012/11/08 08:57)

Artur W


Czy mi się zdaje, czy ktoś tak bardzo chce łączyć wszystkich Polaków, że kombinuje tak, żeby te pochody na siebie wpadły? (2012/11/08 09:38)

jazlowiak


W marszu niepodległości (nie wiem którym, bo podzielił się) idą następujące grupy: STAK

Czata 49, Miotła, 8 pp, Chrobry I. I bardzo dobrze, bo każdy ma prawo maszerować zgodnie ze swoimi poglądami.

(2012/11/08 10:21)

Przemyslaw


W marszu niepodległości (nie wiem którym, bo podzielił się) idą następujące grupy: STAK

Czata 49, Miotła, 8 pp, Chrobry I. I bardzo dobrze, bo każdy ma prawo maszerować zgodnie ze swoimi poglądami.



MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI nigdy się nie podzielił. Od 2010 roku jest organizowany przez jedno i to samo środowisko.To kłamstwo. (2012/11/08 10:23)

Przemyslaw


Szanowny Kolego, napisałeś absurdalny i naiwny tekst, który został opublikowany na głównej stronie DoBroni. Ale mniejsza o to.

Więc odnosząc się do Twojego wpisu kilka słów również ogólnie do Koleżanek i Kolegów rekonstruktorów.

 

 

PISZESZ tutaj:

"To jest bez sensu. Co roku organizowana jest oficialna defilada." 

 

Co roku organizowany jest też MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI. Oddolnie, spontanicznie, społecznie, obywatelsko, bez wsparcia organów państwa, z ogromną nagonką medialną i z bezczynnością służb mundurowych w stosunku do blokad skrajnej lewicy.

NIKT I NIGDZIE NIE MIAŁ I NIE MA NIC PRZECIWKO DEFILADZIE HISTORYCZNEJ ! ! ! Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to kłamie lub manipuluje.

 

PISZESZ

"Ale nie no bo organizują ją władze. No i co? Władze można sobie komentować i rozmawiać i nie lubić tego czy innego polityka. Ale paradę historyczną cechuje to, że jest oficialną uroczystością państwową i poszedł bym w niej  nieważne kto jest na stanowisku we władzach organizujących." 

 

W tym roku scenariusz był zupełnie inny. MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI organizowany przez Młodzież Wszechpolską (w skali kraju ok 3.000 członków) i ONR (w skali kraju ok 1.500 członków), przyciągnął w 2010r ok 10.000 osób, a w 2011r ponad 25.000 osób. Tam nie idzie żadna "ekstrema", "skrajna prawica", czy "PIS" itp. itd. !!!

W związku z ogromnym sukcesem tej imprezy trzy środowiska postanowiły ją spacyfikować:

Skrajna lewica - siłowo, blokując, słabo im to wychodziło i przestali.

PiS - traktując jako zagrożenie, gdyby przerodził się w ruch społeczno-polityczny, nie udało im się przejąć Marszu Niepodległości, choć do dziś niektóre media insynuują, ze Marsz ma coś wspólnego z PIS.

Partia Rządząca/Kancelaria Prezydenta - tuż po ogromnym sukcesie Marszu Niepodległości (mimo medialnej nagonki i fałszywego przekazu) postanowili, że w 2012 zrobią własny Marsz Niepodległości. My powołaliśmy do życia stowarzyszenie (z wpisem do KRS) i zgłosiliśmy do Urzędu Patentowego logo i nazwę. Kilka miesięcy temu Kancelaria Prezydenta z Nałęczem na czele wspólnie ze Związkiem Powstańców Warszawskich zorganizowała spotkanie robocze organizacji kombatanckich i społecznych z pominięciem ... stowarzyszenia Marsz Niepodległości i Związku Żołnierzy NSZ !

Zaprotestował przeciwko temu prezes ŚZŻ AK Stanisław Oleksiak. Na kolejnym spotkaniu była już delegacja ZŻ NSZ i po zreferowaniu swojego stanowiska oraz stosunku do społecznego Marszu Niepodległości, organizacje społeczne wycofały się z tego bałaganu (próby przejęcia przez czynniki oficjalne Marszu Niepodległości wysługując się autorytetem kombatantów), ZŻ NSZ też zdeklarował, że wspiera tak jak zwykle tylko społeczny Marsz Niepodległości, prezes Ścibor-Rylski powiedział: "Jeśli marsze mają być dwa, to lepiej, by nie było żadnego". ŚZŻ AK wycofał się z aktywnego udziału w imprezie prezydencko/rządowej. Podobnie Powstańcy Warszawscy. Ze środowisk kombatanckich pozostał więc tylko ZBOWiD i BCh. Koncepcji było kilka, może ściągnąć harcerzy, może wojsko, może organizacje społeczne ?

Ktoś wpadł na pomysł, by wykorzystać do realizacji planu "Grupy REPRODUKCYJNE" (tak, to nie żart, przez całe spotkanie w Kancelarii Prezydenta używano tego sformułowania :) ).

Dodatkowo środowisko prezydencko/miejskie przestraszyło się etykietki "pochodu urzędowego/prezydenckiego".

Postanowiono więc w dość cyniczny sposób wykorzystać do tego fasadowo Urząd Do Spraw Kombatantów i ministra Ciechanowskiego, swoistego "ostatniego sprawiedliwego". Został on więc wmanewrowany w stworzenie zasłony dla pochodu Komorowskiego i Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zakładam, że jeśli by poniósł porażkę to straci stanowisko, co jest bardzo na rękę rządzącym środowiskom politycznym (to temat rzeka).

Uznano, że jeśli nie "po dobroci" to sposobem i wykoncypowano, że można przecież skorzystać z parady historycznej i w ten sposób "nabije się frekwencję" pochodowi prezydenckiemu.

Tak to w skrócie wyglądało.

 

 

PISZESZ

"Bo to nie ma znaczenia."

 

Właśnie z powodów, które opisałem wyżej ma to znaczenie, ogólnie wszystko co robimy w życiu ma znaczenie . . . 

 

 

PISZESZ

"Fajnie, że jest grupa NSZ i takie środowiska. Ale niepotrzebnie dzielicie rekonstruktorów. Trzeba było zrobić jak co roku jedną defiladę Jedną! "

 

Nikt nie dzieli rekonstruktorów. GRH NSZ od 2010 roku idzie w Marszu Niepodległości, a we Wrześniu zorganizowaliśmy wspólnie ze Związkiem Żołnierzy NSZ i stow. Marsz Niepodległości - Marsz NSZ, w którym wzięło udział ok 2.000 osób w tym ok 200 rekonstruktorów.

Nikt i nigdy nas na oficjalną paradę/defiladę nie zapraszał, więc nie mogliśmy i w tym roku iść jedną defiladą.

Zarzucanie nam rozbijactwa i nawoływanie do takiej jedności jest więc absurdalne.

 

 

PISZESZ

"Bo czy prezydent ma na nazwisko Kaczyński, Komorowski czy Mościcki to nie ma znaczenia - ważna jest RZECZPOSPOLITA."

 

Był jeszcze taki prezydent Bierut . . .

Otóż właśnie dla nas ma to ogromne znaczenie. Jeśli prezydentem jest osoba, na której ciążą bardzo poważne zarzuty związku ze spec służbami totalitarnego państwa (komunistycznego), jeśli ten prezydent ogranicza wolność zgromadzeń bojąc się spontanicznych wystapień społecznych i cofa nas przez to do głębokiego PRLu, to ma to dla nas ogromne znaczenie. Gdy ten prezydent widząc spontaniczną manifestację 25.000 Polaków w święto niepodległości próbuje spacyfikować tę inicjatywę społeczną lub ją przejąć, to ma to znaczenie.

Jeśli ten prezydent nie robi nic w 2011 roku, gdy grupka 20 czy 40 lewackich ekstremistów z Niemiec blokuje trasę OFICJALNEJ PARADY HISTORYCZNEJ i zmusza ją do zejścia w boczne uliczki, co ni mniej, ni więcej jest wołającym o pomstę do nieba pohańbieniem polskich mundurów, to ma to dla nas ogromne znaczenie. Wyobraź sobie co by zrobił prezydent Francji, gdyby na Polach Elizejskich paradę zatrzymała grupka skrajnych lewaków z Niemiec ... Zatrzymała by ??? :) To przyniosło wstyd i hańbę RZECZYPOSPOLITEJ. Co zrobili w tej sprawie ludzie tak bardzo przywiązani do swoich mundurów ?? Nic.

Gdybyśmy poszli w pochodzie Komorowskiego i Hanny Gronkiewicz-Waltz, to kombatanci by nam tego nie wybaczyli. Jeśli kultywujemy tradycje pewnych formacji, to jesteśmy zobowiązani do czynienia tego w całej rozciągłości i bez kompromisów, to właśnie jest szacunek dla mundurów, które nosimy.

I uwierz mi, nic nie jest dla nas ważniejsze od Rzeczypospolitej.

 

 

PISZESZ

"Jeśli pokażemy, że i my dajemy się podzielić to marnie z tą RZECZPOSPOLITĄ i narodową jednością." 

 

Ależ Polacy już są podzieleni, na tych, którym nie przeszkadza to co się dzieje w Kraju, którzy uważają, że jest dobrze, oraz na tych, którzy mają świadomość w jak tragicznej sytuacji się znajdujemy, że wiele działań władz skłania do twierdzenia, że nie jesteśmy państwem suwerennym, że jesteśmy kondominium.

Niestety, albo właśnie na szczęście, tu trzeba zajmować jasne i wyraziste stanowisko. Po której stronie stoimy, dalej klaszczemy gdy Państwo jest degenerowane, czy upominamy się o godność, honor i dobrą przyszłość ? Wiele gorzej z Rzeczpospolitą już nie będzie niż jest teraz, a doprowadzili do tego właśnie organizatorzy pochodu Komorowskiego m.in.

 

 

PISZESZ

"Powiem tak - 11.11.12 będzie ciężko. Obawiam się bardzo tego dnia. Jeśli powtórzą się akcje z zeszłego roku (a w zeszłym roku mimo wszystko były spontaniczne) to chyba na przyszły rok zostanę w domu. Co to za święto z burdami na ulicach?" 

 

Powtarzanie jak mantry kłamstw medialnych, gdy już każdy może zobaczyć jak było w ub roku, to złośliwe manipulowanie lub kłamstwo. Nie przystoi.

Awantura grupy kibiców (ok 200-300 osób) sprowokowana przez policję, miała miejsce tylko w części pl.Konstytucji, a miasto oceniło straty na ... 70.000 zł !!! Pokaż mi "zamieszki", "burdy na ulicach", po których straty to 70.000zł, to koszt jednej wiaty przystankowej. 

Jedni brali udział i widzieli 25.000 osób idących w biało-czerwonym, dumnym i radosnym marszu przez Warszawę, inni do tej pory widzą tylko 200 kibiców bijących się z policją. Ja szedłem w Marszu i widziałem Marsz, ale wg Kolegi 11.11.2011 to "burdy" uliczne. Hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" też uważasz za "hasło nawołujące do przemocy", jak pseudodziennikarze TVN i też sądzisz, że to bez znaczenia ???

 

Gdybyś jednak nie wiedział, jak wyglądał Marsz Niepodległości, to linkuję poniżej 3 filmy z lat 2010 i 2011:

 

http://www.youtube.com/watch?v=oih9rEVWyZk

 

http://www.youtube.com/watch?v=8zDBR-ikjIA

 

http://www.youtube.com/watch?v=GWwE4ER9u94

 

 

PISZESZ

"To nie żadne święto a cholerna wojna."

 

Tak, to nie wojna, ale walka o Polskę. Codzienna, mozolna walka o Polskę. Dziś jeszcze pokojowa i mam nadzieję, że taka pozostanie, ale władze słabo znoszą wielkie i niesterowane przez siebie ruchy społeczne, więc robią wszystko, by je w zarodku pacyfikować lub przejmować nad nimi kontrolę. Mam nadzieję, że im się nie uda.

 

 

PISZESZ

"Za bardzo się ludzie przyzwyczaili do pokoju."

 

Wiesz, "nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę", są w życiu ważniejsze rzeczy niż pokój ...

 

 

PISZESZ

"Wojna nęci.. Tylko, że wojna to jest spoko na kartach książki albo odgrywając ją na godzinnej inscenizacji. W życiu to przynosi tylko tragedię."

 

Czasem przynosi też wolność, suwerenność, niepodległość. Interesujesz się historią, powinieneś to wiedzieć.

 

 

PODSUMOWUJĄC I ZAMYKAJĄC DYSKUSJĘ Z MOJEJ STRONY.

 

Nikt nie ma za złe grupom rekonstrukcyjnym, że idą w pochodzie prezydenckim, choć my byśmy udziału w tym odmówili ze względu m.in. na to o czym pisałem wyżej. Ale głównie ze względu na to, że od zawsze chodzimy z Marszem Niepodległości i do udziału w tym wydarzeniu zapraszamy inne GRH.

 

Wśród GRH biorących udział w pochodzie prezydenckim jest wielu moich serdecznych Kolegów, a nawet mój dawny dowódca z Legii Nadwiślańskiej - Andrzej Ziółkowski. Trudno znaleźć osobę, którą darzę większym szacunkiem. Nie czynię więc zarzutu tym, którzy biorą w tym udział. Wiem doskonale, że wielu z Was najzwyczajniej w świecie z różnych powodów musi iść w tym pochodzie, życie ...

Do tego jest to również w pewnym stopniu ogromny sukces Marszu Niepodległości, o którym jeszcze rok temu nikt by w najśmielszych wyobrażeniach nie pomyślał - Prezydent RP i oficjalna parada historyczna oddają hołd m.in. Romanowi Dmowskiemu, którego akurat moje środowisko darzy szczególnym uznaniem. 

Dziś ten swoisty "konflikt" przebiega na linii "jak i z kim świętować niepodległość", a nie "czy świętować niepodległość", ja chciały środowiska lewicowe blokujące Marsz, czy pseudodziennikarze Gazety Wyborczej czy TVNu. Dziś już nie usłyszymy w TVN, że hasło "Bóg, Honor,Ojczyzna" nawołuje do przemocy. TO JEST OGROMNY SUKCES, którego musimy mieć świadomość.

 

Życzę więc nam wszystkim powodzenia i godnego oraz radosnego celebrowania święta Niepodległości, ale nie mogę jednocześnie nie zareagować, gdy próbuje się przekłamać lub przemilczeć faktyczne intencje środowisk politycznych, które postanowiły wykorzystać coroczną paradę historyczną do swoich celów, które, powiedzmy sobie otwarcie, zmierzały tylko i wyłącznie do spacyfikowania i zrobienia konkurencji dla Marszu Niepodległości.

 

Dodam, że strasznie negatywne wrażenie zrobił na mnie ten ban na profilu DoBroni na FaceBook'u (dzięki Paweł :) ) i uznałem to za zachowanie niegodne osób, które chcą promować historię, uczyć za pośrednictwem odtwórstwa historycznego, a posługują się metodami cenzorów PRLowskich. Odbieram to właśnie jako działanie wpisujące się w metody, jakie stosuje się wobec środowisk społecznych organizujących Marsz Niepodległości. 

Idziesz z Komorowskim ? Idź, ale nie oszukuj ludzi wmawiając im, że to doroczna oficjalna parada historyczna, bo tak nie jest. Paradę wykorzystali cyniczni, polityczni gracze partii rządzącej do umacniania swojej pozycji, tworzenia pewnego fałszywego wizerunku i spacyfikowania oddolnych, społecznych inicjatyw. 

My nie mamy urzędowego zaplecza, grantów finansowych, armii urzędników, własnych mediów, Marsz Niepodległości robimy całkowicie społecznie i właśnie to przyciągnęło do nas te dziesiątki tysięcy ludzi. Niektórym ciężko się z tym pogodzić ...

 

 

ZAPRASZAMY WIĘC WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW POCHODU PREZYDENCKIEGO, BY PO JEGO ZAKOŃCZENIU DOŁĄCZYLI DO MARSZU NIEPODLEGŁOŚCI.

 

Pozostaję ze szczerym szacunkiem dla Koleżeństwa, wyłączając banujących.

(2012/11/08 10:24)

darda


Ponieważ wątek zaczął tracić cechy informacyjne i staje się coraz bardziej formą prezentowania swych postaw politycznych, lepiej mu chyba będzie w Hydeparku. (2012/11/08 10:43)