Fundacja "Park Militariów" - ostrzeżenie!!!

/ 8 odpowiedzi
Smutno mi, że muszę publicznie takie brudy wyciągać ale obiecałem, że wstydu narobię - więc do dzieła.

Szanowne Panie i Panowie Rekonstruktorzy chciałbym Was przestrzec przed kontaktami z nierzetelną organizacją:

Fundacja Edukacji Historycznej

 "Park Militariów"
 ul. Zwierzyniecka 1/11
00-719 Warszawa
www.parkmilitariow.pl
 www.walkiria.com.pl

A teraz dlaczego - otóż w ubiegłym roku, w listopadzie zostaliśmy ( my czyli SRH 51ppSK) poproszeni przez wspomnianą fundację do udziału w pewnej rekonstrukcji (w listopadzie) , którą owa Fundacja że tak powiem organizowała na potrzeby władz samorządowych. Ustaliliśmy warunki naszego udziału (obejmowało to min. zwrot kosztów dojazdu stanowiący lwią część uposażenia). Impreza jak to impreza , że tak powiem, komercyjna - bez zarzutu dla Fundacji która się postarała w miarę wszytsko dopiąć. Do tego momentu było super.

I potem zaczęły się schody - ze względu na "ułatwienie" rozliczenia i " wygody" Pana z Fundacji (wybaczcie, będzie bez nazwisk)  zgodziliśmy się na fakturę płatną w ciągu kilkunastu dni. A część zaproszonych brała dziwnie szybko monetę w swej tradycyjnej, papierowej wersji w kieszeń. Nie zrażeni tym zjawiskiem, zadowoleni z dobrze zrobionej roboty i doskonałego kontaktu z Fundacją  udaliśmy się do domu. I tu się zaczęło.

Pierwszy problem pojawił się po około tygodniu jak trzeba było zapłacić za busa (lwia część naszego uposażenia z powyższej imprezy bo i kilometrów sporo). Telefon do przedstawiciela owej organizacji - tak wszystko w porządku, fakturę ma prezes -jutro zapłacimy. Owo jutro się przeciągnęło - więc sięgnęliśmy do swojej kieszeni, zrobiliśmy zrzutę i za busa zapłaciliśmy - wiadomo nie ma co walić w ch... z człowiekiem wynajmującym nam busa - on przyda się jeszcze nie raz.


Co by nie przedłużać, epilog tej historii jest taki, że po miesiącu zapewnień że wpłata za fakturę będzie jutro, od początku stycznia Panowie z Fundacji przestali odbierać telefony ode mnie, nie odpisują na maile i ogólnie udają , że nic się nie stało a ich nie ma. W jednym z ostatnich sms zostałem powiadomiony że za cały stan rzeczy odpowiada prezes, który  fakturę (i być może inne faktury z tej imprezy?) ma , wie o terminach ale jakoś nie ma kaprysu płacić. Jakby się odezwał ktoś z wspomnianej Fundacji mogę udostępnić smsy i maile od wiceprezesa owej organizacji, które czarno na białym potwierdzą to co napisałem.

Może i nic by się nie stało, żalu bym nie miał, jakby ktoś do mnie chociaż raz zadzwonił i powiedział że diety nie dostaniemy bo tak  i możemy się w d... pocałować, a to że przyjechaliśmy to super, że daliśmy się nabrać i jak chcemy to możemy sponsorować Fundację i następnym razem. Druga sprawa, że Panowie z fundacji na wspominanej imprezie dla gminy zarobili nie mało - więc czemu szkoda im na dietę dla nas?

kończę mój smętny wywód i ostrzegam - ostrzegam przed wystawianiem
Fundacji Edukacji Historycznej "Park Militariów" z Warszawy - bo w tej kwestii jest to organizacja nierzetelna.

pozdrawiam Tommy

Tommy G


Uciekły słowa -

ostrzegam przed wystawianiem Fundacji Edukacji Historycznej "Park Militariów" z Warszaw faktur i uważania na płatności t ejorganizacji. (2015/02/02 23:13)

Stary Kojot


Nie ma się co krygować. Głos cenny, bo przecież nie brakuje różnych "Giętasów" i Cwaniaków" zarabiających na naszej pasji. Dobrze jest wiedzieć. (2015/02/03 07:15)

st wachmistrz


Z głębokim współczuciem pochylam się nad waszym problemem, ale czytając ten artykuł zastanowił mnie jeden szczegół który zrodził pytanie.
 [blockquote]

 (...) zrobiliśmy zrzutę i za busa zapłaciliśmy - wiadomo nie ma co walić w ch... z człowiekiem wynajmującym nam busa - on przyda się jeszcze nie raz.
(...)


[koniec blockquoteu]

Czy gdyby człowiek od busa nie byłby wam już więcej potrzebny to zrobili byście go
w przysłowiowego "chuja"...?

Odnoszę wrażenie że elementarne poczucie przyzwoitości wyklucza taką ewentualność
bez względu na to, jakie macie plany wobec właściciela wynajmowanego busa.

W przeciwnym razie wasze stanowisko niczym się nie różni od działań fundacji "Park Militariów"
 A może się mylę, może obowiązuje zasada : " W ciula robić to my, a nie nas"

Ot taka dygresja, mimo wszystko współczuję sytuacji.

Pozdrawiam,
Jacek Skrzydlewski



(2015/02/03 13:47)

Tommy G


Jakoś kolego dziwnie rozumujesz, może nie do końca z uwagą przeczytałeś całość, może się nie zrozumieliśmy a zdanie wycięte jest  z kontekstu-

 (...) zrobiliśmy zrzutę i za busa zapłaciliśmy - wiadomo nie ma co walić w ch... z człowiekiem wynajmującym nam busa - on przyda się jeszcze nie raz.
(...)

W ten oto ironiczny ( przez takie właśnie akcje  zgorzkniały się robię) sposób chciałem w mojej wypowiedzi zaakcentować, że dotrzymujemy słowa w przeciwieństwie do Panów  z Fundacji. Pieniądze na opłacenie busa miały pochodzić  z diety wypłaconej przez organizatora- a w wyniku ich nierzetelności Stowarzyszenie nie posiadało środków na koncie  na opłacenie naszego stałego, zaprzyjaźnionego przewoźnika,więc zrobiliśmy zrzutkę na zdobycie tych środków i  zapłaciliśmy z własnej kieszeni. Diety od Fundacji się raczej nie spodziewamy otrzymać.

Przyjedź kiedyś do nas, na imprezę gdzie jesteśmy organizatorami - zobaczysz jak traktujemy tych których zapraszamy i jak podchodzimy do zaproszonych rekonstruktorów- ich dobre samopoczucie jest dla nas równie ważne jak to by scenariusz się udał czy całe przedsięwzięcie podobało się publiczności. Bo nam zależy - sami jesteśmy często zapraszani na imprezy nie tylko w Polsce i wiemy jak ważne jest rzetelne i solidne podejście do zaproszonych gości. Tutaj piję do wartości słowa i dotrzymywania obietnic - coraz rzadszej cechy w dzisiejszym świecie.

Jak bardzo jestem zirytowany niech doda fakt, że w wyniku nie rozlicznonej faktury (każdy kto prowadzi  księgowość zarejestrowanego Stowarzyszenia lub prowadzi działalność wie o co chodzi) obecnie "bujamy" się z zakończeniem ubiegłego roku. Dlatego nieodpowiedzialność Panów z Fundacji poraża mnie i wzbudza agresję jeszcze bardziej. (2015/02/03 16:43)

Jhaken


proponuję się nie "certolić" tylko wystawić wezwanie do zapłaty np. wg tego wzoru :

Nazwa wzywajacego


                                                                                       Nazwa dłużnika


WEZWANIE DO ZAPŁATY



Niniejszym na podstawie art. 455 i 476 Kodeksu Cywilnego wzywam Państwa do zapłaty kwoty .................... zł tytułem nieuregulowanej płatności wynikającej z umowy/faktury nr ...... z dn. ............. r., w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od daty otrzymania niniejszego wezwania.


W przypadku nieuregulowania należności w wyznaczonym terminie zmuszeni będziemy wystąpić na drogę sądową, co narazi Państwa na dodatkowe znaczne koszty, w tym koszty zastępstwa procesowego.


Zazwyczaj pomaga .....


(2015/02/05 13:53)

Tommy G


Witam,

Powiem tak - przez 10 lat działalności naszego Stowarzyszenia pierwszy raz zdarzyło mi się trafić ( nie mówię tu o opoźnieniach w różnych płatnościach bo z tym miał do czynienia chyba każdy) na tak nieuczciwą organizacją jaką jest Fundacja Park Militariów, stąd brak doświadczenia w tego typu sprawach.

Jhaken - dzięki za wzór wezwania do zapłaty. Napewno wykorzystamy.

Co ciekawe , Pan Paweł K. podany jako osoba do konaktu zarówno na stronie "Parku Militariów" jak i "Walkirii" (posługujący się dla jasności i przejrzystoći obu "projektów" dwoma różnymi numerami telefonów)  tradycyjnie nie odbiera ode mnie telefonów - pewnie zpracowany jest.
Raz tylko odebrał jak zadzwoniłem z ukrytego numeru ale szybko mnie zbył jak się zorientował co i jak.


Dziękuje wszystkim za wskazówki  i wiadomości na priva - okazało się, że to nie pierwszy raz kiedy Panowie z tej Fundacji "Park Militariów"/ "Walkiria" próbują w nieuczciwy sposób zarobić na rekonstruktorach. To już było.

Podobno Pan Prezes tej szajki (bo jak ich inaczej nazwać) mięknie dopiero jak otrzymuje wezwanie z sądu. No cóż, nie pozostaje chyba nic innego-  nie można odpuścić "dziadostwu", bo będzie go tylko więcej i więcej. Zdecydowaliśmy się na radykalne kroki.

pozdrawiam Tomasz (2015/02/06 09:20)

Jhaken


Nie ma za co. Daj znać jak się sprawa skończyła. (2015/02/11 13:34)

Tommy G


Sprawa po długim czasie znalazła swój finał.

Nie pomogły wezwania pisemne a telefony nadal były ignorowane- jednym słowem zero kontaktu. W końcu pewnie ludzie w takiej Fundacji są zapracowani.

Sprawę załatwiła firma windykacyjna (nazwy nie będę wymieniał bo to nie miejsce na takie reklamy). Pewnie niektórzy pukną się w głowę i powiedzą, że można było pójść drogą sądową.

Już odpowiadam - po kalkulacji czasu ( każdy z nas pracuje, ma rodzinę i chce mieć czas także dla siebie obok spraw Stowarzyszenia)  jaki ja i członkowie (oczywiście "funkcyjni") naszego Stowarzyszenia mielibyśmy poświęcić na dochodzenie tą drogą swoich praw zdecydowaliśmy, że wolimy za kilkanaście procent prowizji załatwić temat właśnie przez firmę windykacyjną.

Co ciekawe Panowie zarządzający " Parkiem Militariów - Fundacją Edukacji Historycznej" Jakub A., Jacek A. i Paweł K.,   których gorąco pozdrawiam za "bardzo udaną współpracę" z nami,  tym razem nie protestowali i z tego co wywnioskowałem z otrzymanych pism z korespondencji prowadzonej przez firmę windykacyjną wcale kontaktu nie unikali. No cóż może to my im nie przypasowaliśmy??

Podsumowując - polecam współpracę z "Parkiem Militariów - Fundacją Edukacji Historycznej" tym którzy mają czas, lubią się podenerwować, no i cenią sobie nierzetelne organizacje,które dużo obiecują ale nic za tym nie idzie.


pozdrawiam Tommy (2015/04/15 18:40)