Fotka z SS-manem czyli granica głupoty przekroczon

/ 53 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Hubertus1656


I około roku temu pojawiła się w którejś dyskusji z dziennikarzem/publicystą ?panem Robertem Stępniem na Forum Linii Otwockiej-wrzucił te newsy. Dojrzewały rok i wyszły (2012/09/04 00:39)

Bolszewik


Jakiś czas temu na /chyba/ Discovery był program o D-Day. Realizatorzy znaleźli byłego niemieckiego żołnierza, który oprowadził ich po lini umocnień i naświetlał "co i jak" wyglądało z ich - niemieckiej strony.
Człowiek był ubrany po cywilnemu pomimo "imprezy" o okresie kiedy nosił mundur.
Z mojej strony mimo wszystko szacunek dla niego że potrafił pokazać twarz.

Ksywe mam jaką mam. W mundurze wehrmacht-u też występowałem.
Nie przyszło mi do głowy paradować w jednym czy drugim uniformie dłużej niż trzeba.
Babcie które chciały zrobić zdjęcie wnuczkowi z panem żołnierzem odsyłałem do stosownych żołnierzy.

Co do zdjęcia z weteranem SS - bez komentarza.
Jeśli ten człowiek wtedy "traktował niemców jak wyzwolicieli" (wyczytane wśród komentarzy broniących tematu) to miał czas dojrzeć i doedukować się w kwestii zakresu działalności  formacji w której służył i to jako ochotnik.

I sory za - być może - złośliwość ale baretka na jego mundurze wygląda niepokojąco. Wierzę że to odznaczenia za szczególne osiągnięcia w musztrze.
(2012/09/04 06:19)

Otto Kohl


Małe sprostowanie - mundur który nosi weteran NIE JEST jego własnością. Został w niego ubrany przez kolegów z Finlandii. Dysponuję zdjęciem z epoki tego weterana jeśli ktoś byłby zainteresowany.

Resztę wyjaśnień mogą Państwo znaleźć na naszym profilu na Facebook ( nie będę powielał tekstu na każdym portalu ).

Pozdrawiam, (2012/09/04 06:56)

al-Muell


Małe sprostowanie - mundur który nosi weteran NIE JEST jego własnością. Został w niego ubrany przez kolegów z Finlandii.


A to już mi się średnio podoba, bo faktycznie wygląda na "Przypomnij sobie dziadku stare, dobre czasy". Gdyby to był jego, weterański mundur, który nosi tam legalnie jako członek takiego czy innego stowarzyszenia weteranów to OK, ale ta sytuacja wydaje mi się trochę brzydko pachnieć.

(2012/09/04 07:59)

Otto Kohl


Kolego Kamilu, polecam zapoznać się z informacjami jak traktowani w Finlandii są weterani tej formacji. Pan Kosti jest członkiem stowarzyszenia zrzeszającego byłych żołnierzy fińskiego batalionu SS , zapraszani są na oficjalne państwowe uroczystości . W tym kraju jest to normalne i jak najbardziej akceptowalne.

Tutaj jeden z pomników upamiętniających żołnierzy tej formacji znajdujący się w Helsinkach. (2012/09/04 08:35)

Otto Kohl


Fiński Batalion SS był jednostką bardzo specyficzną - nie składał przysięgi wierności Adolfowi Hitlerowi. Pamiętajmy również, że Finlandia sama się nie napadła w 1939 roku, więc moim zdaniem pretensji do nich za udział w walkach na froncie wschodnim mieć nie można. (2012/09/04 08:39)

Lewus


Przysięgi nie składali ale nie przeszkadzało im to planów wąsatego realizować bez zastrzeżeń... (2012/09/04 09:12)

mauser


Moja odpowiedź jest zupełnie merytoryczna. Nie muszę ukrywać ani szukać zwrotów grzecznościowych na to, że wstręt budzi we mnie widok facetów zakładających na siebie ss- mańskie szmaty. Szczególnie, że odbywa się to w moim kraju- Polsce, którego ludność tyle wycierpiała przez Niemców i ich satelitów.  Grabieże, morderstwa,gwałty- z tym kojarzy mi się mundur , który nosisz.

Po tylu latach działalności w ruchu rekonstrukcyjnym jestem skrajnie zmęczony jego rozwojem w różnych dziwnych kierunkach. Brak Wam podstawowej wiedzy historycznej bo wiedza ta buduje świadomość jaką hańbą okrył się podczas II WŚ mundur żołnierza niemieckiego. Podczas samej Bitwy nad Bzurą 1939 r., odnotowujemy kilka przypadków wartych opisania - atakowanie i rozjeżdżanie czołgami rannych żołnierzy polskich leżących w oznaczonym szpitalu polowymi pod Jasieńcem, spalenie żywcem jeńców i ludności cywilnej pod Henrykowem, żywa tarcza z ludności cywilnej , rozstrzelanie i topienie w Wiśle jeńców i cywilów pod Śladowem, mord na jeńcach i ludności lokalnej w Tułowicach, dobijanie rannych podczas walk o Sochaczew. Oto w jaki sposób walczył żołnierz w mundurze niemieckim podczas II WŚ.



(2012/09/04 09:21)

Otto Kohl


Jeśli chodzi o walkę z sowietami to niewątpliwie tak, walczyli między innymi w górach Kaukazu. (2012/09/04 09:22)

Kangur AIF


O ile dobrze pamiętam w Polsce też byli "panowie" z orzełkami na czapkach podzielający poglądy kolegi z wąsikiem, również nie przebierający w środkach.

Osobiście uważam, że chyba wszystko zostało wyjaśnione i mija się z celem bicie niepotrzebnie piany na portalu i jako osoby dorosłe prywatne animozje można załatwiać w inny sposób no, a chłopaki z "Die Freiwilligen" po prostu będą mieli nauczkę na przyszłość, by nie dawać pożywki mediom do szukania tanich sensacji.

I najważniejsze, żyjemy w wolnym kraju i w rekonstrukcji tak jak w polityce, każdy ma swoją wizje i poglądy na otaczający go świat. Jak by co poniektórzy mogli by się potopili na wzajem w łyżce wody ale jedni bez drugich niestety nie mogą funkcjonować... chyba wiecie o co chodzi.
Nie mam zamiaru nikogo bronić, bo też mam co na ten temat wyrobione swoje zdanie bardziej obiektywne i też kilka "spraw" mi się nie podoba, ale nie dajmy się zwariować, a przede wszystkim skłócić.

Pozdrawiam wszystkich (2012/09/04 12:08)

Lewus


Jeśli chodzi o walkę z sowietami to niewątpliwie tak, walczyli między innymi w górach Kaukazu.


Tutaj jest wasz problem bardzo wybiórczo traktujecie historie odtwarzanej jednostki, widzimy na waszej stronie opisy żołnierzy jednostek ochotniczych ss, którzy dobrze walczyli, nie byli zbrodniarzami, teraz odwołujesz się do walki z sowietami gdzieś tam na kaukazie, itp. zapomnieliście chyba że ss w ogólności odpowiada za okrutne zbrodnie zbrodnie w tym w szczególności  na cywilach kobietach, dzieciach, a także za to co sie działo w obozach koncentracyjnych. To się nie działo gdzieś tylko w dzikim stepie ale także i w szczególności u nas - obozy koncentracyjne,

 O tym nie ma słowa w waszej działalności, a powinniście o tym mówić wtedy bylibyście wiarygodni, a tak widać tylko zafascynowanie czarnym mundurem, co dla niektórych (błędnie) jest równoznaczne z tym, że popieracie tamta ideologię. Powinniście więcej mówić o złych stronach jednostek SS, bo inaczej ciągle będziecie równani do poziomu neonazistów niestety, dlatego warto trochę przemyśleć waszą koncepcję odtwórstwa.
(2012/09/04 12:13)

Otto Kohl


Polecam w takim razie dokładnie zapoznać się z działalnością naszego Stowarzyszenia, nigdy nie negowaliśmy i nie mamy zamiaru negować zbrodni dokonanych przez członków Waffen-SS. Każda galeria zaopatrzona jest w odpowiedni opis i jeżeli odnosi się ona do wydarzeń w których jednostka dopuściła się zbrodni wojennych jest to w tekście zawarte.

Tak jak wspominałem wcześniej, bardzo żałujemy ,że nasze zainteresowanie historią formacji ochotniczych zostało wykorzystane ( niestety po części z naszej winy ) do przedstawienia nas w złym świetle. Mamy szczerą nadzieję, że żaden kolega rekonstruktor ( w szczególności strony niemieckiej ) nie będzie miał z tego tytułu nieprzyjemności . Nie życzymy także nikomu znalezienia się w podobnej sytuacji.

Pozdrawiam, (2012/09/04 12:58)

harnas


Tak na marginesie  prasa  (szczególnie ta  szukająca  sensacji)   ostatnio   zainteresowała się  również innymi grupami  (niemieckimi)  A kto szuka sensacji ten ja zawsze znajdzie. (2012/09/04 14:36)

focke-wolf


A z drugiej zaś strony, to media oceniły pozytywnie rekonstrukcję bitwy pod Mławą. Może dlatego, że SS-VT atakowało na prawej flance (najdalej od publiczności) i były to GRH/SRH, które potrafią pochamować się w konkretnej sytuacji.

Ale, inne grupy mają "parcie na szkło" i publikują na portalach społecznościowych zdjęcia pijanych rekonstruktorów z Dodą lub fotografują się z weteranem z Waffen-SS.

Rekonstrukcja jednostek niemieckich to "stąpanie po badzo kruchym lodzie", niektórzy o tym zapominają i utoną. Szkoda, że pociągają za sobą inne grupy, które zawsze i wszędzie potrafią zachować umiar.

(2012/09/04 15:50)

al-Muell


Kolego Kamilu, polecam zapoznać się z informacjami jak traktowani w Finlandii są weterani tej formacji. Pan Kosti jest członkiem stowarzyszenia zrzeszającego byłych żołnierzy fińskiego batalionu SS , zapraszani są na oficjalne państwowe uroczystości . W tym kraju jest to normalne i jak najbardziej akceptowalne.

Tutaj jeden z pomników upamiętniających żołnierzy tej formacji znajdujący się w Helsinkach.




Ja rozumiem jak sprawa wygląda w Finlandii, toteż napisałem, że bdyby była to oficjalna okazja, na którą ten pan przyszedł we własnym "weterańskim mundurze byłoby OK, ale sytuacja gdzie został w mundur ubrany przez rekonstruktorów wygląda dla mnie właśnie tak jak napisałem wcześniej.

Na początku sprawa wyglądała na kolejne dzieło znudzonych dziennikarzy, jednakl kierunek w jakim rozwija się ta dyskusja zdaje się wskazywać że coś jest na rzeczy. Mam nadzieję, ze się mylę i aby tej nadziei nie tracić, porzucam ten wątek.

(2012/09/04 16:56)

Stary Kojot


Myślę, że wszyscy zainteresowani wyciągną wnioski z tej lekcji. Przedstawiciel owej grupy posypał głowę popiołem i chwała mu za to. (2012/09/04 17:02)

Grzech69cm


Podstawowy wniosek.
Uważać kto , kiedy , gdzie i co fotografuje.
Te zdjęcia prędzej czy później wypłyną.
Tak bywa i w czasie wojny i w rekonstrukcjach .
Uznawanie winnym człowieka za należność do takiej czy innej organizacji to przegięcie.
Czy do tej organizacji wstąpił bo chciał czy musiał ?
Czy popełniając zbrodnię wojenną działał na rozkaz czy to była jego decyzja ?
To są zasadnicze pytania. (2012/09/04 18:04)

kaesowo


Podstawowy wniosek.
Uważać kto , kiedy , gdzie i co fotografuje.
Te zdjęcia prędzej czy później wypłyną.
Tak bywa i w czasie wojny i w rekonstrukcjach .
Uznawanie winnym człowieka za należność do takiej czy innej organizacji to przegięcie.
Czy do tej organizacji wstąpił bo chciał czy musiał ?
Czy popełniając zbrodnię wojenną działał na rozkaz czy to była jego decyzja ?
To są zasadnicze pytania.



pytania są retoryczne: 
ad.1 wyrok procesu norymberskiego się kłania....
ad.2 była to OCHOTNICZA jednostka.
ad.3 co za różnica??  zbrodnia jest zbrodnią!! człowiek ją wykonuje nie rozkaz...
swoją drogą zauważam niepokojące zjawisko ultra szybkiego relatywizowania historii,
póki żyją jeszcze świadkowie tamtych okropnych czasów, póki jest świadomośćnie ma co dzielić jednostek W-SS na jakieś niewinne i winne. To samo się tyczy wszelkich formacji wojskowych i paramilitarnych III rzeszy. Żyjemy tutaj w Polsce i pewnych rzeczy po prostu nie godzi się robić. Kładę wszystko na karb młodzieńczych gorących głów i brak refleksji, mam nadzieję.

(2012/09/04 19:02)

darda


Tu nie ma miejsca na żadne pseudointelektualne dylematy.

Nie mówimy o wojsku z poboru, ale o ochotnikach.

Próby szukania usprawiedliwiania dla tych, którzy ochotniczo służyli w zbrodniczych formacjach wystawiają fatalne świadectwo tym, którzy je podejmują. (2012/09/04 19:07)

Hubertok


Koniec końców i tak dojdziemy do wniosku, że rację miał Einstein "żołnierz to potencjalny morderca". Ja tam się zgadzam, że zołnierze w SS i Wehrmachcie popełniali liczne zbrodnie. Upływ czasu jednak dojrzał aby mówić także o zbrodniach innych nacji jak amerykańcach czy choćby i naszych full koszer super hiper honorowych żołnierzach polskich (na przykład jak to się zdarzyło ułanowi zasiekać jeńca szabelką). Skala inna, problem ten sam. No i wyjdę na rewizjonistę :) ale ja bym się nie odwracał plecami od cierpień niemieckiej ludności cywilnej w II wojnie... taki kij w mrowisko ;)

Jesli chodzi o SS to pomimo faktu, że sobie kompletuję umundurowanie to jakoś nie mógłbym się przemóc do odtwarzania jednostek SS do 1941 roku. To jednak w większości oszaleli fanatycy czystości rasy...BYli bitni bo fanatycy już tak mają ale ja nie potrafię się jakoś choćby minimalnie wczuć w ich mentalność i sposób myślenia.

(2012/09/04 20:47)

mauser


Czy kolega Hubertok mógłby podać jakieś źródła mówiące o  ułanie,który  zasiekał jeńca szabelką ?    (2012/09/04 20:55)

mauser



Panowie, o czym my tu rozprawiamy? Po co zbędna dyplomacja?

Jacyś osobnicy, zasłaniając się pasją do historii II WŚ z zamiłowaniem odtwarzają zbrodnicze jednostki nazistowskich Niemiec. Jak nazwać to dziwne zjawisko w Polsce,kraju gdzie działania niemieckich barbarzyńców spowodowały hekatombę ofiar?

Oczywiście takie odtwórstwo kształtuje obraz ss-mana w zupełnie innym, jakże odmiennym od
prawdy historycznej wymiarze. Tym razem ss- man nie jest już bydlakiem tylko ślicznie
umundurowanym, uśmiechniętym i grzecznym chłopcem.  

Jak zauważamy ci osobnicy z pasją zakładają na siebie mundury SS już nie po to żeby zagrać w
filmie czy powalczyć w widowisku historycznym, ( a taki "teatr" każdy człowiek jest w stanie zrozumieć).

Tym razem odwiedzili byłego członka tych zbrodniczych formacji, podali mu rękę, "pogadali przy herbatce". Na koniec przyodziali tego śmierdzącego, hitlerowskiego dziada znowu w mundur i poćwiczyli z nim musztre... Co będzie dalej? Zdajecie sobie sprawę co się w tym kraju dzieje?
Oto Polska katastrofa!

To nie żadni rekonstruktorzy tylko zwyczajni neonaziści. Autentycznie sprawa warta zgłoszenia do prokuratury. (2012/09/04 20:59)

Slajmi130


Pax Panowie, Pax międzu chrześcijany. Nie walczmy między sobą na forach, po co? szkoda nas wszystkich.

Rozumiem i postawę kolegów z Die Freiwiligen jak i oponentów. Temat jest kontrowersyjny, ale co to zmienia, stało się. Hubertok napisał "Skala inna, problem ten sam". Wojna jest brudna z każdej strony, niesie balast przeżyć, morderstw, wspomnień...i tak bez końca.

Jest straszna sama w sobie. Błogosławieństwem jest ten pokój którego teraz zażywamy.

I cieszmy sie tym pokojem także i tu.

(2012/09/04 21:51)

Hubertok


@Mauser - nie potrafię teraz znaleźć dokładnego przypisu - informację na ten temat znalazłem natomiast w książce Michulca 1939 Ku wrześniowi. Cytował on z przypisem wspomnienia jakiegoś ułana. Szukałem dla Ciebie ale książka ma 1600 stron i nie mogę tak na szybko odnaleźć. (2012/09/04 22:02)

Hubertok


Pax Panowie, Pax międzu chrześcijany. Nie walczmy między sobą na forach, po co? szkoda nas wszystkich.

Rozumiem i postawę kolegów z Die Freiwiligen jak i oponentów. Temat jest kontrowersyjny, ale co to zmienia, stało się. Hubertok napisał "Skala inna, problem ten sam". Wojna jest brudna z każdej strony, niesie balast przeżyć, morderstw, wspomnień...i tak bez końca.

Jest straszna sama w sobie. Błogosławieństwem jest ten pokój którego teraz zażywamy.

I cieszmy sie tym pokojem także i tu.



Slajmi jak zwykle masz rację :) (2012/09/04 22:04)