Działko p-lot - prośba o dokładną identyfikację.

/ 4 odpowiedzi

Szanowne Koleżanki i Koledzy.

Od kiedy, w sposób przypadkowy, wpadłem na artykuł (http://solidarni2010.pl/10767-bozena-ratter-nie-opuszczajcie-waszych-rak-gdyz-dni-sa-zle.html?PHPSESSID=7df78fbbc380118a8e59fcf798c51935 ) intryguje mnie zdjęcie zamieszczonego w nim działka p-lot ewidentnie proweniencji germańskiej – z doczepionym z prawej strony karabinem mg 34. Ni jak nie pasuje mi to do „flaka”30 i 38, więc bardzo proszę o pomoc w dokładnej identyfikacji tego czegoś.

Pozdrawiam.

LongerAL

atyl


Zdjęcie Zgrupowania Kampinos w Wierszach. podpisane jest faktycznie jako działko plot zamontowane na zdobycznej ciężarówce, ale istniała też wersja "pancerna"- Kwk 30L/55 sprzężona z MG 34, a będąca wyposażeniem samochodów pancernych takich jak SdKfz 222 i 232, PzKpfw II itp.

Zarówno Flak 30 i Kwk były wzorowane na działkach Salothurn, również uzbrojenie niektórych polskich TKS to też powiedzmy "rozwojowa wersja Salothurna", a przynajmniej amunicja. Stąd np informacja, nie wiem czy prawdziwa, że po bitwie pod Sierakowem używano do TKS zdobycznej niemieckiej amunicji.

(2012/10/02 11:17)

LongerAL


Dziękuje za szybką odpowiedź. (2012/10/03 07:54)

atyl


To zdjęcie przedstawia mjr Okonia w towarzystwie por. Doliny (z prawej) przed wymarszem w lasy świętokrzyskie. Najprawdopodobniej jest to działko będące uzbrojeniem samochodu pancernego zdobytego pod Pociechą 16 wrzesnia 1944.

http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/img/big_meldunek.gif

(2012/10/05 22:56)

Speedy


Zarówno Flak 30 i Kwk były wzorowane na działkach Salothurn, również uzbrojenie niektórych polskich TKS to też powiedzmy "rozwojowa wersja Salothurna", a przynajmniej amunicja. Stąd np informacja, nie wiem czy prawdziwa, że po bitwie pod Sierakowem używano do TKS zdobycznej niemieckiej amunicji.

 

 



Tu muszę uściślić pewne szczegóły:

1) Szwajcarska firma o której tu mowa zwiała się Solothurn

2) 2 cm FLAK 30 faktycznie wywodzi się z Solothurna ST-5. 2 cm KwK 30 to jest praktycznie ta sama broń, co FLAK, tylko w wersji czołgowej. Główną różnicą jest nieco krótsza lufa L/55 (we FLAK-u była L/65). Natomiast stosowane w polskich tankietkach działko FK wz.38 nie wywodziło się z linii Solothurna. Mimo, że najogólniejsza zasada działania była ta sama (krótki odrzut lufy) to mechanizm miał odmienne rozwiązanie konstrukcyjne.

3) Polski nabój 20x140B faktycznie wywodził się z "solothurnowo-rheinmetallowego" 20x138B, natomiast różnice w wymiarach są jednak. Z tym, że to niemiecki jest mniejszy, więc może i faktycznie dałoby się go jakoś załadować. Geometria w obrębie szyjki łuski jest w miarę podobna (dŁugość, bo średnica jak mowię mniejsza jednak). Trudno mi powiedzieć czy dałoby się bezpiecznie wystrzelić, ciśnienie max. jest podobne w obu nabojach, z tym że przy łusce nieprzylegającej do ścianek komory nabojowej grozi owej łuski rozerwanie. A układ niekoniecznie jest dobrze uszczelniony, skoro dno łuski ma mniejszą średnicę.

(2012/10/06 22:14)