Dozymetr do mierzenia natężenia promieniowania

/ 17 odpowiedzi / 5 zdjęć

W latach 70-tych używany był w wojsku przyrząd do pomiaru natężenia promieniowania. Posiadał na wyposażeniu indywidualne dozymetry. Jeden z nich to DK-50 ( dla kadry) z mikroskopowym odczytem. Drugi - no właśnie - DK-??? zapomniałem typu. Bez odczytu samodzielnego - dopiero w pulpicie (  dla żołnierzy szeregowych ). Zapomniałem jaki miał symbol. Zamieszczam zdjęcie.

slupski1


Indywidualny, dla żołnierza, był stosowany dozymetr DP 70. Nie pamiętam, gdzie go noszono, ale gdzieś w kieszeni munduru. Była to ampułka jednorazowa. (2014/02/24 10:15)

slupski1


Pojedynczy żołnierz posiadał na wyposażeniu jednorazowy dozymetr DP 70 będący ampułką, kolorującą się w zależności od otrzymanej dawki promieniowania. (2014/02/24 10:22)

slupski1


Przed wydaniem żołnierzowi trzymane to było w opakowaniu zbiorczym. (2014/02/24 10:24)

slupski1


Po czym po odebraniu do kontroli przeprowadzano porównanie zabarwienia ampułki z kolorem na tarczy wzorcownika i wychodziło, czy gość będzie dalej walczył czy już tylko kapelan (2014/02/24 10:26)

slupski1


A całe urządzenie do porównywania nosiło nazwę kolorymetr PK 56 (2014/02/24 10:27)

Mozets


Owszem znam to urządzenie - ale kolorymetr został wycofany ( chyba w 1970 roku) . Natomiast zdjęcie dozymetru , który zamieszczam jest komorą jonizacyjną identyczną jak wspomniany przeze mnie dozymetr z odczytem mikroskopowym. Zapomniałem tylko ( skleroza chyba - w granicach normy...) typu dozymetru - symbolu. Mam go w chałpie. Nie ma oznaczenia na obudowie i zaślepkach chroniących styki pomiarowe.   (2014/03/12 19:56)

Mozets


Nawiasem - Słupski był w latach 70 szefem WRiArt POW. (2014/03/12 19:59)

Mozets


To jest właśnie dozymetr z odczytem mikroskopowym. DKP-50. (2014/03/17 15:21)

Mozets


Pomiar ( ?) ocena,  na podstawie zmiany koloru cieczy w ampułce i porównanie z wzorcem barwnym było ogromnie niedokładne. Kolorymetr został dlatego wycofany. Nie mówiąc, że żołnierz daltonista - nie był w stanie obsługiwać tego przyrządu. Wtedy komisje lekarskie zresztą  nie przepuszczały nawet do służby zasadniczej poborowych z taką wadą wzroku. Także w okularach korekcyjnych. To dozwolone było tylko dla kadry dogorywającej na etatach - i czekającej na emeryturę. Dzisiaj można iść na "zawodowego" w okularach, można być "wesołym" chłopcem, można być transwestytą. Itp., itd., etc. (2014/03/18 10:05)

slupski1


Nawiasem - Słupski był w latach 70 szefem WRiArt POW.


No ja w 1970 r biegałem w załodze Rudy 102 naprzemiennie albo jako Janek albo pies, w zależności od tego, ile dzieciaków się zebrało.

Ten DKP 50 można było naładować w rentgenometrach DP-66 oraz DP-66M. Tyle jeszcze pamiętam z "wojska"

(2014/03/18 13:55)

Rumcajs


Nawiasem - Słupski był w latach 70 szefem WRiArt POW.


A czy to dla tego tematu ma jakieś znaczenie? A gdyby nawet, to co? Przynajmniej siła fachowa jakaś się trafiła.
A tak z innej beczki, to może nim zacznie się robić wycieczki osobiste, nawet jeśli opierają się jedynie o zbieżność nazwisk, to warto troszkę policzyć. Dla takiej funkcji potrzeba by było chyba pułkownika, czyli na ówczesne standardy człowiek w okolicy lat 40-50. Od tamtego czasu minęło (licząc od 1980 r.) 34 lata. Czyli Pan Słupski - szef WRiArt. POW dziś miałby coś ok 75 - 85 lat. Gwarantuje że Kolega Jacek tyle nie ma.
I tym sposobem ciekawy temat o sposobach określania napromieniowania zszedł na psy. I co ciekawsze za sprawę samego autora wątku i to bez żadnej pomocy ze strony kogokolwiek. (2014/03/18 14:51)

Mozets


Rumcajs "rzucił się" jak "baba w połogu". Mój żart ( bardzo delikatny) odnośnie nicku "Słupski" - został przez "advocatus diaboli" Rumcajsa potraktowany jak Krym przez Putina. Rumcajs - spokojnie, -  do żaholickiego lasu się nie wybieram... ;-)))) ( a jak  Cię to tak boli jak - zawsze przecież mogę to wykasować ). (2014/03/20 11:19)

slupski1


Drodzy koledzy, wszystko jest ok. Nie jestem "obrażalski". Nie mam też w sobie tzw. pierwiastka oburzania się, jeśli pada moje nazwisko. Jak to mówią "nie jednemu psu Burek". Aby mnie doprowadzić do zdenerwowania trzeba poważnych inwektyw i prób pobicia mnie jak to się kiedyś na pewnym spotkaniu przytrafiło. Dziękuję Runcajsowi za dobre słowo o mojej osobie a Mozesowi za ciekawą interpretację powodów wycofania kolorymetrów. Nie pomyślałem o tak prozaicznym problemie jak daltonizm. Pozdrawiam (2014/03/21 10:43)

Mozets


Nie tylko to było powodem wycofania. Po prostu dozymetr z komorą jonizacyjną był nowocześniejszy, umożliwiał precyzyjny pomiar, nie był narażony na stłuczenie, bardzo trwały, można było go używać wielokrotnie, (po prostu wyzerować w pulpicie). Dozymetr nie "przeterminowywał się " . A jeśli chodzi o Pana "słupskiego 1" - ja nie wiedziałem , że to nazwisko - myślałem ,że to nick mała litera na początku i ta jedynka mnie zmyliła ( jakby było "Słupski Junior" - domyśliłbym się). Jeśli poczuł się Pan dotknięty - przepraszam. Nigdy nie dworuję sobie z nazwisk - chyba że "przyszywanych".

Pułkownik Słupski był mi znany gdy służyłem w 2 Pomorskiej Brygadzie Rakiet Operacyjno-Taktycznych w Choszcznie w latach 60 i 70. Oczywiście brudzia z nim nie piłem - ja byłem kapitanem on pułkownikiem. Za duża różnica stopni i stanowisk. Jeszcze raz przepraszam - szczerze - oficerskie słowo honoru. ( Jeśli ktoś uważa że oficerowie mają honor).

(2014/03/22 21:57)

Mozets


Drugim "nawiasem" mówiąc - oczywiście Panu Słupskiemu Jackowi także znany jest na pewno powód dlaczego kadra miała dozymetry z bezpośrednim odczytem mikroskopowym. A szeregowcy musieli odczytywać go dopiero w pulpicie u operatora dozymetru. I to nie wtedy kiedy im się podobało - a kiedy dowódca pododdziału nakazał. (2014/03/22 22:16)

slupski1


Właśnie zakupiłem sobie na targu staroci taki DKP 50. W całej paczce były tylko 3 dobre, ale to trzeba wiedzieć jak rozpoznać zepsuty. Kosztował mnie całe 2 złote. Doładowałem go w DP-66M. Będzie jak znalazł, jeśli spełnią się przepowiednie wróżek. (2014/03/23 20:15)

Mozets


A mógłby mi Pan,  Panie Jacku przypomnieć symbol tego dozymetru, który mam w swoim posiadaniu ( ten dla szeregowców). Którego pomiar odczytuje się w przyrządzie dozymetrycznym.

Wiem, że jest inny niż DKP-50 . Ale jaki? Z góry dziękuję.

(2014/04/04 22:09)