Dlaczego piszemy,, hitlerowcy,,...

/ 49 odpowiedzi / 7 zdjęć
Ostatnio byłem świadkiem ciekawej rozmowy ,przy pomniku upamiętniającym zbrodnie wojenne ,na Narodzie Polskim . Jestem kierowcą i kiedy gdzieś po trasie widzę tabliczkę ,,miejsce pamięci ,,i mam możliwość się zatrzymać to przeważnie to robię ,aby zmówić tak zwaną ,,zdrowaśkę ,wieczny odpoczynek,,przy okazji dowiaduję się co to miejsce upamiętnia . W tym konkretnym przypadku szedłem do sklepu ( gdzieś w Polsce) i koło tego sklepu jest pomnik upamiętniający pomordowaną Polską Młodzież we wrześniu 1939 r (najstarszy 20 lat ,najmłodszy 15 lat.)Przy tym pomniku był ,,mały,, chłopiec z dziadkiem. Dziadek tłumaczył chłopcu że tu zginął jego brat .,,Mały w pewnym momencie spytał gdzie leży państwo hitlerowskie ?Dziadek spokojnie odpowiedział że nie ma takiego państwa i że jego brata zastrzelili Niemcy.,,Mały był dociekliwy i spytał dlaczego jest napisane hitlerowcy .,,Starszy,, Pan odpowiedział że My Polacy nie umiemy się szanować .Wziął ,,małego ,,za rękę i poszli.... Jakoś utkwiła mi ta rozmowa w głowie . Potem zacząłem przeglądać zdjęcia ,bo przeważnie robię kilka fotek w takich miejscach i faktycznie na wszystkich jest napisane ,hitlerowcy ,przez hitlerowców i.t.d. Nigdy się na tym nie zastanawiałem ,dlaczego jest tak napisane ,bo była to dla mnie oczywista ,oczywistość ,co za naród ,państwo przyłożyło rękę ,aby takie miejsca były u nas w Polsce. Ale faktycznie jakby się tak zastanowić to ten ,,mały ,,miał rację dlaczego jest napisane hitlerowcy. Przecież w tamtym czasie ani wcześniej ani później nie istniało państwo hitlerowskie,ba nawet nie znajdziemy że może był to jakiś naród ,nie wiem klan ,plemię hitlerowskie,a jeśli już to hitlerowskie Niemcy. Może ktoś z państwa wie dlaczego , na tych pomnikach ,tablicach piszemy hitlerowcy ,a nie Niemcy ,nie wiem ,,żołnierze ,,niemieccy. Jest to o tyle ciekawe że na cmentarzach wojennych ,możemy przeczytać ,tu spoczywają ,,żołnierze,, niemieccy a nie pisze hitlerowcy.

Wasyl Semen


Każda taka tablica, pomnik, obelisk itp. musi zostać zaopiniowana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Dotyczy to również treści na nich umieszczanych. Przed laty przechodziłem przez tą procedurę budując pomnik mieszkańców pomordowanych przez Niemców podczas okupacji. Była to droga przez mękę. Jedyna rzecz, do której się ostatecznie przyczepili to właśnie określenie tych, którzy mordowali. A zatem tam należy skierować pytanie. (2015/08/11 07:47)

formoza58


Podejrzewam,że chwila moment nieuwagi i zniknie ten wątek, jak większość wątków w typie "dlaczego..." Więc proponuję następne "nurtujące pytaniem" kolejne wątki z cyklu "Dlaczego piszemy "zbrodnie stalinowskie,potem... Dlaczego piszemy"banderowcy, bulbowcy, machnowcy,szereg odpowiedników w historii większości państw europejskich, które skalały się "brudami" na małą, większą i dużą skalę,a które mimo wszystko nie przypuszczały,że mimo najszczerszych chęci nie prześcigną hitlerowskich i tych drugich oprawców.I wszyscy mieli określoną przynależność narodową, a nie ksywy po nazwiskach swych krwawych guru i promotorów. Na koniec trzeba by przelecieć naszą bogatą historię, zaczynając choćby od "Lisowczyków" lub "Wiśniowieczczyków" itp,itd...Całe moje dzieciństwo i młodość przebiegały pod hasłem "zbrodni hitlerowskich", ale od początku wiedziałem jakie państwo kryje sie pod tym terminem.Że wspomniany przez Ciebie dziadek wyjaśnił wnuczkowi "kto zas" to chwała jemu,zachował sie jak prawdziwy senior rodu.I zrobił to skuteczniej, niż niejeden nauczyciel wnuczka na jego długiej drodze żywota.W szkole jak to w szkole,maluch mógłby przeoczyć "zażywając uroków" smartfona lub pisząc sms=a do pięknej Kaśki z przedostatniej ławki w klasie ;-)Nikt lepiej nie uświadomi "młodemu narybkowi" jak rzetelne, obiektywne, rodzinne starsze pokolenie... (2015/08/11 18:18)

nieznany


Dokładnie z takiej przyczyny, z jakiej piszemy "szmalcownicy" dla określenia bydląt, które w czasie II wś. okradały, szantażowały, wydawały dla nagrody oprawcom, mordowały Żydów na terenie byłej II RP, a przecież w większości byli to Polacy. (2015/08/11 22:33)

Komski


Moim zdaniem przyczyna jest nieco inna. Po wojnie trzeba było odróżnić dobrych Niemców z NRD od złych Niemców z RFN (to oczywiście tylko jedna z przyczyn)...

Trudno przecież porównywać polskich "szmalcowników" z niemieckimi "hitlerowcami". Za szmalcowników i wszelkie szumowiny jakie trafić się mogą w każdym państwie Polska nie może brać odpowiedzialności. Natomiast Niemcy były po prostu zbrodniczym, krwawym i złodziejskim państwem (ze zbrodnią narzuconą demokratycznie).

Pisanie o "hitlerowcach" i "nazistach" jest oczywiście sporą uprzejmością w stosunku do Niemców i Niemiec. Ja co do historii w tym zakresie nie mam wątpliwości, naszych przodków mordowali, wysiedlali, okradali... NIEMCY! W imieniu i w majestacie państwa niemieckiego! Można ich czasami - z powodów językowych - nazywać "hitlerowcami", ale tak - to byli NIEMCY! A ze swoich megazbrodni i HIPERZŁODZIEJSTWA (trochę nowomowy nie zaszkodzi) to państwo nie rozliczyło się z Polską do dzisiaj!... I dlatego pewnie Polacy tak chętnie do dzisiaj kupują niemieckie produkty i zaglądają do niemieckich sklepów... Życie jest dziwne :)

(2015/08/12 14:37)

agdar7


Wasyl SemenDziękuję za podpowiedź.Spróbuję to sobie wyjaśnić .....Chyba że to chodzi znów o jakąś poprawność typu (nie drażnić rekina) nie wszyscy Niemcy ,nie wszystkich do jednego worka i.t.d.Przecież My Polacy powinniśmy .odróżnić dobro od zła.Mogło się tak zdarzyć że może jednemu zaciął się karabin ,drugiemu brakło benzyny ,a jakby zaciął się dwa razy ,to na ,,ołtarze,,.Powiem że jest to zagwozdka ,na cmentarzu leżą ,,żołnierze,,Niemicy ,a mordowali i pali hitlerowcy.A piszemy i mówimy że na roboty przymusowe wywozili do Niemiec a nie do hitlerowców ....i jak nazywać tych co kradli ?         (2015/08/12 19:20)

agdar7


nieznany,,Dokładnie z takiej przyczyny, z jakiej piszemy "szmalcownicy" dla określenia bydląt, które w czasie II wś. okradały, szantażowały, wydawały dla nagrody oprawcom, mordowały Żydów na terenie byłej II RP, a przecież w większości byli to Polacy.,,

-wszystko się zgadza co do joty z małym ale, powinno być: 
 
 "szmalcownicy" dla określenia bydląt, które w czasie II wś. okradały, szantażowały, wydawały dla nagrody oprawcom Niemieckim , mordowały Żydów na terenie byłej II RP, a przecież w większości byli to Polacy.,,

Piszmy Polscy szmalcownicy sprzedawali się dla kasy ,bandytą Niemieckim.... 









(2015/08/12 19:29)

al-Muell


Moim zdaniem przyczyna jest nieco inna. Po wojnie trzeba było odróżnić dobrych Niemców z NRD od złych Niemców z RFN (to oczywiście tylko jedna z przyczyn)...

Bzdura. Zaraz po wojnie nie było "dobrych i złych Niemców", tak jak nie było NRD. PPR od początku zwalczał "dobrych niemieckich komunistów", co dosadnie było widać np. przy rozwiązywaniu kwestii Szczecina.

Co więcej, za nieboszczki PRL wprawdzie używano określenia hitlerowcy, ale nikt nie miał wątpliwości o kogo chodziło - także propagandziści. Do tego stopnia, że nawet w książce dla dzieci można znaleźć takie kwiatki "Wiem, że to niedobrze brzmi w Polsce, ale Urodziłem się w Niemczech" (z pamięci, nie dosłowny blockquote), a kazdy kto czytał "tygrysy" również był bombardowany przekazem zbrodniarze hitlerowscy=Niemcy. Dodajmy do tego Klossa, którego sam faktmówienia po niemiecku przyprawiał o obrzydzenie (jest taki kawałek wksiążce).


I przy okazji - wbrew mitowi Hitler nie wygrał demokratycznie, a przynajmniej nie do końca - Jego partia zebrała ~35% głosów, do włądzy dorwał się tylko dzięki Stalinowi, który właśnie wtedy prowadził walkę z "socjalfaszystami" i nie pozwolił komunistom niemieckim na koalicje z socjaldemokracją.

(2015/08/12 22:04)

nieznany


To bez sensu, nie chodzi o dyskusję ale o potwierdzenie chorej tezy, nie mniej jednak spróbuję.

Dlaczego hitlerowcy nie Niemcy?

1. A co z Austriakami? A Polacy ze Śląska, Pomorza i Wielkopolski, wszyscy wcieleni przymusowo, czy też według twojej wiedzy nieśli mniejsze kanistry z benzyną do podpalenia stodoły? A co z sojusznikami Hitlera, Węgrami, Bułgarami, Rumunami, Włochami? Termin hitlerowcy jest szerszy.

2. Na tym forum masz znajomego, który jest Niemcem. Mam informację, że jego dziadek ( oczywiście też Niemiec ) zginął w hitlerowskim obozie koncentracyjnym, zdaje  się jeszcze przed wybuchem wojny. Czy każdy swój post powinien zaczynać od; "Przepraszam za swoich rodaków, też jestem winny i winni będą moi potomkowie, aż po kres istnienia tego świata", a może codziennie powinien ciebie uniżenie całować w część ciała, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę? Nie dostrzegasz dysonansu?

3. Jest mi bardzo smutno, że w czasie wojny członkowie twojej rodziny zostali spaleni żywcem przez zbrodniarzy. Naprawdę. To makabryczna śmierć, prawdę mówiąc jest tak wstrząsające, że nie potrafię jej sobie wyobrazić. Nie mniej jednak, może 70 lat po wojnie można powiedzieć "przebaczam", tak jak lata temu powiedzieli biskupi? Mój rodzony ojciec przeżył Pawiak, ciężkie śledztwo na Szucha, Majdanek i Gros-Rosen. Pierwsze rozmowy dorosłych jakie zapamiętałem z dzieciństwa dotyczyły przeżyć z tych miejsc. Mając coś koło 4 lata, nie chciałem żyć.

4. I jeszcze jedno. Próbowałeś sobie wyobrazić, że Polska to Niemcy i Hitler jest Polakiem? Jak byśmy się zachowali? 

(2015/08/12 23:00)

agdar7


nieznanyMa Pan rację ?to bez sensu kiedyś na forum przerabiałem ,,dzielnych chłopców z wermachtu,,też to była chora teza ....1 punkt: normą jest ogół a nie margines....2 punkt : nie oczekuje ,,miłości,,3 punkt: też serdecznie współczuje.4 punkt:na bank na tablicach było by napisane,,okupant z Polski,,osobiście umiał bym nazwać rzeczy po imieniu i nie szukał odpowiedników....
Jak to powiedział jeden z weteranów co myśli o Niemcach:
,,Niemcy byli i są i nic mnie do tego,życie nauczyło mnie omijać ich z daleka i nic na to nie poradzę a jeśli bym mógł coś zrobić ,to musiał bym się zniżyć do ich poziomu ,tylko wtedy trudno mi by było nazywać  siebie człowiekiem ,,Mniej więcej tak powiedział.Także jak to mówią dopóki nie pochowają cię w glebie ,kim jesteś i co robisz zależy tylko od ciebie....Pozdrawiam   (2015/08/13 13:02)

nieznany


"Dzielnych chłopców z wermachtu"... ciekawe, szczególnie w kontekście tych Ślązaków, Pomorzan i Wielkopolan :) Pamiętam, jak i inne pokrewne wątki wyrosłe z ukrytego nacjonalistycznego strachu.

Typowy podręcznikowy przypadek. Na szczęście przechodzi, tak jak katar, wraz z rozwojem intelektualnym. Chociaż zdarzają się oporne jednostki.

W bodajże dwóch swoich artykułach zacytował Pan fragmenty książki Karola Zwierzchowskiego. Proszę przeczytać rozdział "pogrzeb partyzanta". Przedstawiona tam wersja wydarzeń mówi o samo-postrzeleniu. Istnieje jednak jeszcze druga, nieco inna. Kluczem do prawdy jest odpowiedź na pytanie; dlaczego tak pośpiesznie trzeba było ewakuować broń z meliny na Ławkach i jak okupant dowiedział się o niej. Według tej drugiej wersji broń "służbowa" po godzinach była wykorzystywana przez część konspiratorów do pospolitych napadów rabunkowych. "Piorun" o tym się dowiedział i nie zamierzał przejść nad tym do porządku dziennego, to kosztowało go życie.Proszę sobie wybrać wersję bardziej odpowiadającą stanowi pańskiego ducha :)

"Biali i puszyści" jak piszą o nas niektórzy Rosjanie, czy też "brudni i zakłamani". I wszystko to warunkowane jedynie genem narodowości. Rozkosznie dziecinne. Pozdrawiam.

 

(2015/08/14 00:03)

agdar7


1 września 1939 r napadły na Polskę Niemcy ( w ramach przypomnienia)Najechały na Polskę dywizje niemieckie ,nie Ślązaków,Pomorzan ,Wielkopolan i państw które Pan wymienił wcześniej.I nadal uważam,,dzielnych chłopców z wermachtu ,,omyłkowo po dziś dzień nazywanych ,,żołnierzami,,że nie ma dostatecznie obraźliwych słów aby ich określić.
 co do ,,pogrzebu partyzanta,, w cale bym się nie zdziwił gdyby to co Pan napisał było prawdą?znam wiele takich historii i to że tak powiem z własnego ,,podwórka,,(konfident Puchalski ,Kobieracki) .Jak pisałem wcześniej normą jest ogół a nie margines :bo inaczej trzeba by było przyznać rację rosyjskiemu ministrowi kultury który napisał że pod Grunwaldem ,Krzyżaków pokonali Rosjanie. Ale wie Pan nie chciał bym na nowo budować pomników ,,Lenina ,,Stalina,, teraz może Putina  Idąc tokiem pańskiego rozumowania ,powinniśmy zacząć już mówić że pod Grunwaldem zwyciężyli Jagiellonowie ,Witoldowie ,czy jakieś inne ustrojstwo szmalcownicy konfidenci..... 17 września 1939 napadli na Polskę Rosjanie ,czy,, zielone ludziki,, może staliniści, komuniści a nie daj boże był tam Polak to możemy śmiało mówić ,że Polacy napadli na Polskę z zachodu i wschodu.pozdrawiam życzę owocnego rozwoju intelektualnego       (2015/08/14 07:43)

agdar7


nieznany

,,Typowy podręcznikowy przypadek. Na szczęście przechodzi, tak jak katar, wraz z rozwojem intelektualnym. Chociaż zdarzają się oporne jednostki.,,
"Biali i puszyści" jak piszą o nas niektórzy Rosjanie, czy też "brudni i zakłamani". I wszystko to warunkowane jedynie genem narodowości. Rozkosznie dziecinne.
 Mój rozwój intelektualny :tak jak blockquote na zdjęciu

,,Biali i puszyści brudni i zakłamani,, Polacy do 1990 roku nie mogli znaleźć na mapie Polski miejscowości jak na zdjęciu u góry po prawej stronie. I wszystko to warunkowane jedynie genem rozwoju intelektualnego....... (2015/08/14 09:24)

Komski


Czyli, że Hitler wygrał demokratycznie... :)

Ależ oczywiście, że rozróżniano złych Niemców od dobrych Niemców ze wschodu (naturalnie zgadzam się, że tak zwana III RP w dziele wybielania niemieckich zbrodniarzy zrobiła znacznie więcej, niż PRL - a PRL ich nie wybielał, jednak określenie "hitlerowcy" powstało raczej właśnie wtedy) :)

(2015/08/14 12:25)

Komski


Hitler nie był Polakiem, a Polacy nie byli Niemcami... Pięknie relatywizuje się historię, ale to gruby błąd. Oczywiście, że są też dobrzy Niemcy! Gratuluję odkrycia!

Prosta historia: pięciu osiłków z rodziny Muller napadło na dom sąsiadów z rodziny Kowalskich. Bez przyczyny zamordowali kilka osób, w tym kobiety i dzieci, ukradli też potężną część majątku, a dom Kowalskich spalili. Przez 70 lat nie oddali pieniędzy, nie przeprosili (nie licząc bąkanych półgębkiem nieszczerych formułek). Jest jeszcze lepiej, wszystkim wokoło zaczynają opowiadać, że to... Kowalscy napadli na nich.

Tak to było 70 kilka lat temu. I co z tego? Co z tego, skoro zrabowany majątek Kowalskich służy do powiększania siły Mullerów? A potomkowie pomordowanych Kowalskich coraz chętniej biją się w piersi i mówią (tu blockquote za grupą Monty Pythona: "nie kłóćmy się, kto kogo zabił").

(2015/08/14 12:35)

kapitan


No tak. Porozczulajmy się jeszcze nad tą niemiecką bandą. Pogłaskajmy po głowach i nadstawmy drugi policzek. Pożałujmy również kochanych i dobrotliwych Japończyków. Jacy oni wszyscy biedni. A to wypędzeni, a to biedne bestialsko zniszczone Drezno, to Wilhelm Gustloff albo okrutni Amerykanie z bombą atomową.... Nie ma co żałować. Trzeba było dobić gada. Jak powiedział por. Jarosz w superprodukcji "Czterej pancerni i pies". Będziemy pamiętać i myśleć o nich jak o ludziach kiedy odbierzemy im broń. Przypomnij sobie Gdańsk. I dość już tej dyskusji.  (2015/08/14 22:44)

agdar7


,,III RP w dziele wybielania niemieckich zbrodniarzy zrobiła znacznie więcej, niż PRL,,
Dokładnie.
Aż dziw bierze że stać nas dzisiaj na słanie not protestacyjnych ,gdy na zachodzie piszą i mówią ,,Polskie obozy śmierci,,
Bo przecież tak na dobrą sprawę :
te obozy leżą na terenie Polski
 baraki ,ogrodzenia ,komory gazowe w większości ,,budowali pracownicy ,robotnicy Polscy,,?????
i tu pasuje blockquote , za grupą Monty Pythona: "nie kłóćmy się, kto kogo zabił").

My dzisiaj tak naprawdę nie możemy w ramach jakieś poprawności moralnej określić sprawców nazwać ich po imieniu ,bo może się okazać że obrażamy jakiegoś Helmuta którego dziadek też zginął w obozie . Osobiście mało mnie obchodzi jak sobie  Helmut tłumaczy kto zabił jego dziadka i jak nazywa sprawców ,naziści ,hitlerowcy ,hitlerunie ,hitlerki  .
Wiem jedno zrobił to Niemiec ,Niemcowi.....
I jeśli na sto % jeden drugi dziadek ,ojciec(Helmuta) ,zginął w słusznej sprawie,to znaczy że był dobrym człowiekiem a że urodził się w Niemczech :
to tak był dobrym Niemcem .  


(2015/08/15 10:16)

Mozets


Jest jeszcze eufemizm "nazista" - to możesz być i TY i ja - zależnie od tego  kto będzie nas oceniał.

kpt. M.Mozets (jnwsws).

(2015/08/15 12:00)

al-Muell


Jest jeszcze eufemizm "nazista" - to możesz być i TY i ja - zależnie od tego  kto będzie nas oceniał.

kpt. M.Mozets (jnwsws).


"Nazista" to nie eufemizm - to określenie poglądów politycznych lub przynależości partyjnej. Za nieboszczki PRL to określenie zastępowano "faszystą", bo "nazista" to skrót od "narodowy socjalista", a socjalizm miał się kojarzyć dobrze. "NAzistę" spopularyzowali Amerykanie, dla których Niemcy byli w okresie Zimnej Wojny jednym z najważniejszych sojuszników, a poza tym by trochę przykryć fakt, że brali do siebie niemieckich specjalistów (naukowców, ale też np. szychy z wywiadu). Zasadniczo by być nazistą trzeba było być Niemcem,ale ne każdy Niemiec (czy nawet nie każdy żołnież nimiecki, a awet nie każdy zbrodniarz hitlerowski narodowości niemickiej) był nazistą, więc to pojęcie jest dużo węższe. (2015/08/15 17:47)

agdar7


Jest jeszcze eufemizm "nazista" - to możesz być i TY i ja - zależnie od tego  kto będzie nas oceniał.

kpt. M.Mozets (jnwsws).

Jasne że tak :ale jak to mówił jeden z moich 317 idoli :

,,Dzisiaj splunąć czy zginąć to to samo,,

 Dzisiaj czy ja będę nazistą ,komunistą ,szmalcownikiem,konfidentem ,czy nie do rozwojem intelektualnym posiadującym jakiś chory  gen.Mnie to nie przeszkadza  ....czekam na jeszcze.......  co pomyśli głowa to giętki język to przełoży.   

I dziś ,,najpotężniejsze głowy tego świata ,,z Niemiec ,Rosji ,Ameryki ,Polski szukają  cudownego lekarstwa na tą chorobę ,to ja tylko mogę im życzyć ,,sukcesu,,.....i nagrody Nobla.

Dziś mogę być  białym, puszystym,brudnym , zakłamanym  Polakiem ,który nie rozumie co czuję współczesny Helmut ,czy Władimir.

a jutro nie wiem ,może usłyszę ,,Anielski orszak niech twą duszę przyjmie, 

Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba,,i w tedy będę miał dosłownie wszystko .........

 

   


(2015/08/15 21:35)

agdar7



Aby skończyć moje wypociny w wątku ,,dlaczego piszemy hitlerowcy,,


Chciałem przytoczyć tu trzy historie dwie usłyszane ,jedną całkiem nie dawno , drugą kilka lat wcześniej trzecią za obserwowaną . Pasują one do przebiegu uświadamiania dlaczego piszemy tak a nie inaczej.

,,Jest jeszcze lepiej, wszystkim wokoło zaczynają opowiadać, że to... Kowalscy napadli na nich.,

,,Jest jeszcze eufemizm "nazista" - to możesz być i TY i ja - zależnie od tego  kto będzie nas oceniał. ,,


"Biali i puszyści" jak piszą o nas niektórzy Rosjanie, czy też "brudni i zakłamani".


Pierwsza dotyczy historii albumu rodzinnego pewnej rodziny Niemieckiej.

Na tak zwanych ,,ziemiach odzyskanych ,,mieszka osoba która ma dość specyficzne hobby. W miarę możliwości przeszukuje (do dam od razu nie łamiąc prawa)stare kamienice strychy domy ,przeważnie opuszczone lub za zgodą właściciela. Znajduje tam rożne rzeczy ,przeważnie są to zdjęcia albumy ,książki , dyplomy , ,zdarza się też że pieniądze ,biżuterię ,po prostu rożne .I w miarę możliwości stara się odnaleźć dotrzeć do właścicieli tych rzeczy .Czasami mu się udaje .Jedni ,chcą te rzeczy inni mówią że to ich w ogóle nie interesuje. I w tym konkretnym przydatku album rodzinny nie interesował właściciela . Ale po jakimś czasie napisała do hobbysty wnuczka ,właściciela albumu.

Mój dziadek umarł i przeglądając jego rzeczy znalazłam list od Pana i była bym zainteresowana albumem który Pan posiada i jest gotowa nawet osobiście przyjechać po ten album przy okazji zobaczy gdzie mieszkali jej dziadkowie i aby Pana nie narażać na koszty wysyłki .Hobbysta się zgodził umówili się już telefonicznie i spotkali. Po obejrzeniu tego albumu .Wnuczka powiedziała mniej więcej tyle

że zna zupełnie inną historię swojej rodziny i ona też nie chce tego albumu a jej dziadek i babcia byli wspaniałymi kochającymi ludzi.

Znów po jakimiś czasie odebrał telefon od wnuczki ,która w końcu chciała ten album bo chciała pokazać go rodzicom .Hobbysta wysłał tym razem album nadając paczkę i dołączył list od dziadka który otrzymał .Później otrzymał list od wnuczki która przepraszała go za zachowanie dziadka chodziło o list który od niego otrzymał .

Właściciel albumu kazał mu sobie wsadzić ten album w cztery …...lub poskarżyć się trybunałowi sprawiedliwości albo samemu Hitlerowi.


Hobbysta powiedział że myśli że temu właścicielowi chodziło chyba o trzy zdjęcia z 54 w albumie.

-Pierwsze zdjęcie przedstawia właściciela w stroju sportowym na jakiś zawodach sportowych w pozie ,geście dziś zakazanym i drugą ręką ,dwoma palcami na ustach,całującą dziewczyną go w policzek ( przyszłą żoną).

Na odwrocie zdjęcia było napisane ,,Mój dzielny żołnierz ,,

-Drugie zdjęcie przedstawia właściciela i kilkunastu jego kolegów w galowych mundurach

SS .Na odwrocie zdjęcia są nazwiska i imienia kolegów z tytułem Nasz wielki wódz może spać spokojnie ,zwyciężymy.

    Trzecie zdjęcie przedstawia właściciela w mundurze polowym na tle doliny w oddali widać zakole rzeki i las.

    Na odwrocie zdjęcia jest napisane ,,Kochana …..............jak zwyciężymy ,tutaj wybuduję nasz dom ,zobacz jak tu jest pięknie ….dalej opis tego miejsca i plany właściciela .

    ( miejscowość leży dziś na terenie państwa Białoruś)


Dziś można się tylko zastanawiać dlaczego właściciel albumu go nie chciał ????? przecież to pamiątka rodzinna i dlaczego go nie zabrał jak został ,,wypędzony ,,ze swojego domu..

    Druga historia dotyczy mojego sąsiada który kilka lat temu pracował w Niemczech w sumie 5 lat ,w tym u pierwszego pracodawcy 3 lata. Była to typowa firma remontowo budowlana ,właściciel i pięciu pracowników w tym mój sąsiad .Pracodawca od czasu do czasu robił (nazwijmy to spotkania integracyjne ) zwane grillem. Na jednym z takich spotkań po kilku piwach pracodawcy zebrało się na wspomnienia i opowiedział sąsiadowi historię.

    Słuchaj Ryszard mojego wuja ,brata mojego ojca który był nauczycielem zabili Polscy bandyci ,mniej więcej opisał miejsce i przebieg zdarzenia ,było to w roku 1944.

    Jak na ironię losu tego wujka zastrzeli w mieście od którego mieszkamy 11 km .

    Sąsiad starał się wyjaśnić pracodawcy że to nie byli bandyci tylko Polscy żołnierze .

    Nie wiem czy pracodawca zrozumiał wyjaśnienia sąsiada .

    Po dwóch tygodniach od spotkania integracyjnego ,oświadczył sąsiadowi że na razie są kłopoty z pracą i jak chce to może sobie poszukać innej pracy .

    Sąsiad przepracował jeszcze w Niemczech dwa lata ale już u innego pracodawcy.

    Dla mnie ciekawostką w tej historii jest to że wuj pracodawcy miał inne nazwisko niż ojciec ,a przed wojenną nazywali się tak samo .

    Trzecia za obserwowana na parkingu dla samochodów ,,TIR,,w miejscowości koło Poznania .Stojąc na tym parkingu na tak zwanej pauzie za obserwowałam taką sytuację.

    Obok mojego samochodu parkuje Rosyjski kierowca ,po czym wysiada idzie między moim i swoim samochodem ( naczepa) i robi kupę i wyciera sobie palcem (samochód ma lusterka boczne) krzaki dwa metry dalej WC około 30 metrów ,po czym wraca myje ręce i udaje się w kierunku baru ,po jakimś czasie wraca i myje zęby palcem .

    Tak się zastanawiam czy nie powinienem się cieszyć że ten kierowca ,nie narobił mi w kabinie ,nie pożyczył szczoteczki ,umył zęby ,wytarł tyłek i mi ją oddał.

    I kłamał bym twierdząc że Rosjanie to brudasy ,bo jak widziałem sam na własne oczy o higienę dbają .Tym bardziej że i mi się zdarza wyrzucić paczkę po papierosach przez okno ,podczas jazdy ,położyć puszki koło kosza anie do kosza i na sikać na oponę samochodu.

    I dam sobie chyba spokój z wyjaśnianiem dlaczego piszemy hitlerowcy bo trafi mi się ,,nieznany,, urzędnik zacznie mi wyjaśniać dlaczego ,a znając swój charakter mógł bym splunąć ,a to przecież nie kulturalnie.......

    za pozwoleniem osób które opowiedziały mi te historię :

    Hobbysta Rafał Pejski.

    Sąsiad Ryszard Jaworski

    ,,obserwator,,Bartosiewicz Dariusz (kierowca ,Ja)

    alkoholik zanim sobie uświadomi że im jest alkoholikiem przeważnie mija dużo czasu i przeważnie jest tak że na początku szuka tysiąca słów aby nie nazwać siebie alkoholikiem ,a czasami zdarza się tak że tego czasu mu nie starcza.....

(2015/08/16 14:23)

terni


Hitlerowiec czy nazista stawał się automatycznie Niemcem po zadanej mu śmierci. (2015/08/18 09:09)

agdar7


Hitlerowiec czy nazista stawał się automatycznie Niemcem po zadanej mu śmierci.
I jest to jakieś wytłumaczenie :
Nie ważne co robiłeś ,kim byłeś (bandytą w mundurze ) chowają Cię jak człowieka ......
 

Na razie jest ,,dobrze,, nie domagają się nakładów kosztów ,poniesionych w związku z nie udaną wycieczką ...(tyle amunicji ,benzyny,zniszczonego sprzętu i.t.d) tyle ofiar.Nie domagają się rent wynikłych przy pracy np,poparzenia w trakcie palenia stodoły........lub różnych przypadków przy pracy .......?
ostatnio w radiu mówią o rocznicy podpisania paktu Ribbentrop-MołotowMoże jest to,,błąd,, i powinni mówić :że jest to porozumienie między Gruzinami i Austriakami dotyczące zagospodarowania terenu.?
(2015/08/18 21:51)

Mozets


Rok 1944 Rozwadów . Południe Polski. Rosjanie juz w miasteczku. NKWD wraz z lokalnymi milicjantami  dziala preżnie. Do siedziby NKWD przychodzi biedny żyd ( wrócił z ACZ) i skarży sie że ukradziono mu futro. NKWDzista pyta ktoukradł. Żolnierze. Jacy żołnierze  ? drąży.Ameerykanie jaka sie żyd. Co wy mi tu job twaju mać - przecież tu sami rosjanie. Futro ukradli wam sowietskije sałdaty stwierdza NKWD-dzista. Żyd na to - panie wojskowy  ja tego nie powiedziałem...!!! (2015/08/19 19:00)

agdar7


,,1. A co z Austriakami? A Polacy ze Śląska, Pomorza i Wielkopolski, wszyscy wcieleni przymusowo, czy też według twojej wiedzy nieśli mniejsze kanistry z benzyną do podpalenia stodoły? A co z sojusznikami Hitlera, Węgrami, Bułgarami, Rumunami, Włochami? Termin hitlerowcy jest szerszy.,,

Hitler chciał wspólnie uderzyć na Polskę, ale premier Węgier odmówił przez honor. "Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe"Niewiele jest w historii przypadków tak honorowego podejścia do dyplomacji i rządzącej się twardymi prawami polityki. Kiedy jednak 76 lat temu Adolf Hitler osobiście przedstawił Węgrom propozycję wspólnego ataku na Polskę, usłyszał "nie", bo tak nakazywały "względy moralne". Węgierski premier Pál Teleki nie zamierzał ustępować nawet führerowi.
24 lipca 1939 roku Hitler mocno się zdziwił. Po przeczytaniu depeszy z Budapesztu nie krył rozgoryczenia, właśnie bowiem władze Węgier, kraju, który on - wódz III Rzeszy - wynagradzał terytorialnie (m.in. na mocy tzw. pierwszego arbitrażu wiedeńskiego), postawiły honor i moralność ponad zimnym pragmatyzmem oraz wizją sukcesów wojskowych. (2015/08/23 12:47)

darda


Przeniosłem wątek do Hydeparku.

 A dlaczego "hitlerowcy"? Ja wolę "naziści" (lub po polsku "narodowi socjaliści”), ale "hitlerowcy" ma też swoje uzasadnienie. Tak się składa, że u podłoża nazistowskich zbrodni stała nie tyle przynależność etniczna czy państwowa (Hitler był wszak obywatelem austriackim), ale chora nacjonalistyczna ideologia. Zresztą, zbrodni równie łatwo jak niemieccy naziści, dopuszczali się wówczas współpracujący z nimi nacjonaliści francuscy, duńscy, holenderscy, norwescy, ukraińscy, rosyjscy itd. - czyli wszyscy ci, dla których Hitler był przykładem i inspiracją.

Nie oznacza to oczywiście, że państwo i społeczeństwo niemieckie nie ponosi odpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie. Zwłaszcza za te, których dokonały nie partyjne bojówki, a działające zgodnie z obowiązującym w III Rzeszy prawem instytucje państwowe. Jednak nie wolno zapominać, że prawo to stanowili naziści, i oni też instytucjami państwowymi kierowali.

(2015/08/24 10:36)