Colt new service?

/ 11 odpowiedzi
Witam. Znalazłem na strychu pewną broń najprawdopodobniej te co w tytule wywnioskowałem to po zdjęciach z internetu. Ile to może być warte jak przeprowadzić renowacje ? Rewolwer jest sprawny działa wszystko oprócz "tego czegoś" pod lufą. Dodaje zdjecia w linkach. Pozdrawiam.

 http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e5f0189113f2bcd7.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cc9abeb1cf6b15fe.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/edabedf29a586c7b.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/066b030956673ddc.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2e46a38e7f1951f5.html
danioo94


Chyba się zapedzilem jest to raczej jakiś rosyjski nagant. Ale nadal proszę o jakieś szczegóły na temat tej broni (2014/10/06 19:08)

Habdank


To może być warte w naszym pięknym kraju (bez względu na to czy po renowacji czy nie) do 8 lat wczasów na koszt podatnika. Dokładna wartość zależy od humoru prokuratora i sędziego. (2014/10/06 19:26)

danioo94


Do 8 lat ? Tzn co ja mam z tym zrobić ? Oddać na policje ? Pomóżcie coś ? (2014/10/06 20:02)

danioo94


Dobra przestraszyłem się ale ta broń chyba jest jako tako bezuzyteczna bowiem lufa jest zaspawana zaraz za kurkiem a więc myślę ze mogę być bezpieczny :) ? (2014/10/06 21:26)

Habdank


A masz kwity z CLK na dezaktywację? Bo jeżeli nie to 8 lat jest aktualne, dalej w świetle prawa masz broń.
Nie wiem co masz zrobić. Ja zaniósłbym na policję z informacją, że znalazłem. Będziesz miał pewnie trochę korowodów, ale za to święty spokój. To chyba jedyne rozwiązanie zgodne z prawem... (2014/10/06 23:05)

gulkot


Ej, chyba bez takich strasznych korowodów, u nas w mieście robotnicy znaleźli na strychu pistolet maszynowy, sprawny, zgłosili na policję, w gazetach o tym znalezisku pisali, chyba znalazcy problemów nie mieli, przynajmniej nie skarżyli się w gazecie :) Ale ciekawe, skąd ta zaspawana lufa, może rekwizyt teatralny? Ponoć kiedyś robiono rekwizyty z prawdziwej broni. (2014/10/06 23:35)

argo


Takie rady to sobie wsadzcie ..kumpel byl kiedys prawy i legalny i zaniósł na policje jakiegos zloma to sie potem poł roku z nimi bujał i chcieli go wrobic w nielegalne posiadanie... jeśli masz obawy to zwyczajnie wywal gdzies i po klopocie, sam rewolwer z kolekcjonerskiego punku widzenia zadne halo, kieszonowy Buldog wzorowany na Webley-u RIC, najprawdopodobniej produkcji belgijskiej ...tłukli tego na kopy i wart tyle ile wazy (2014/10/07 17:14)

gulkot


Tylko wiesz, w momencie, kiedy już się pochwalił na forum... Ponoć czasem policja dla statystyk wykrywalności przegląda różne fora militarne i kto się tam pochwali takim znaleziskiem albo produkcją prochu, to potem go odwiedzają... Więc skoro już ta wieść poszła w świat, to pewnego dnia mogą zapukać do niego i zapytać: "A co zrobiłeś z tą pukawką, którą opisałeś na forum"? (2014/10/08 00:00)

argo


sprawa banalnie prosta, nie posiadam takiego przedmiotu i prosze mi udowodnic ze kiedykolwiek posiadałem ..... na internecie to ja sobie moge pisac co mi slina na jezyk przyniesie i niekoniecznie prawde (2014/10/08 10:34)

Habdank


W przypadku zdania na policji sprawa powinna zakończyć się na jednym protokole. Bo trzeba będzie wyjaśnić okoliczności znalezienia itp. Broń trafi do laboratorium, sprawdzą czy nie została użyta do przestępstwa, czy nie figuruje w rejestrach. Jeżeli nie- jedzie do huty a Ty masz święty spokój. Jeżeli została np. skradziona lub użyta do przestępstwa to będą Cię ciągać ale raczej jako świadka, nikt normalny nie będzie starał się przyłożyć Ci nielegalnego posiadania. Oczywiście nie można wykluczyć idiotyzmu organów ale szanse są niewielkie.

Jeżeli trafi się jakiś niebieski orzeł, który przeczyta ten wątek istnieje prawdopodobieństwo że Cię znajdą i odwiedzą smutni panowie, przetrzepując Ci przy okazji chatę. Jeżeli coś znajdą- masz przerąbane. Jeżeli nie znajdą to też Cię pewnie pociągają. Bez większych konsekwencji ale co się nastresujesz to twoje.

A w temacie- czy czytają... Kilka lat temu w dyskusji na pewnym forum związanym z tematyką broni napisałem posta zaczynającego się od słów mniej więcej takich "załóżmy hipotetyczną sytuację: mam w domu lewy pistolet..." Po dwóch tygodniach miałem wizytę, ujawniono u mnie 6 jednostek broni wraz z amunicją. Tylko że wszystko legalne i wpisane do czerwonej książeczki...
Pan czytający chyba nie zrozumiał znaczenia słów przed dwukropkiem...
Ale gdybym miał rzeczywiście coś nielegalnego to miałbym problem. (2014/10/08 17:24)

gulkot


"Broń trafi do laboratorium, sprawdzą czy nie została użyta do przestępstwa, czy nie figuruje w rejestrach. Jeżeli nie- jedzie do huty"

- W przypadku broni historycznej również? Nie do muzeum?

Co do zgłaszania na policję - z pewnością inaczej traktują sytuację, gdy robotnicy na budowie coś znajdą, nie ruszają, wzywają policję i saperów, a inaczej, gdy jakiś koleś przynosi pistolet na komisariat w reklamówce i nie wiadomo, od jak dawna go ma, co z nim robił... Tutaj pewnie mogą być podejrzliwi. (2014/10/08 20:53)