Cmentarz Strzelba w Skierniewicach Wielka Wojna

/ 29 odpowiedzi / 2 zdjęć
Akcja "zrób to sam" czyli kwatera pierwszowojenna na cmentarzu "Strzelba" w Skierniewicach.
Początki cmentarza "Strzelba" sięgają przełomu XIX i XX wieku. Chowano na nim osoby, które z różnych względów nie mogły być pochowane na innych cmentarzach wyznaniowych w mieście. Położony jest przy ul. Strobowskiej w lesie, na skarpie nad zalewem na rzece  Słupia. W pamięci mieszkańców istnieją dwie wersje pochodzenia nazwy; pierwsza tłumaczy nazwę pochówkami samobójców, którzy nie mogli być pochowani na cmentarzu wyznaniowym, a w tamtych czasach o broń palną podobno było łatwiej; druga, według mnie bardziej prawdopodobna, wywodzi nazwę od starej strzelnicy, która od południa graniczy z cmentarzem, a była używana jeszcze przez garnizon carski. Pochówki cywilne były tam dokonywane jeszcze do połowy lat 60-tych. Po II wojnie sporadycznie chowano tam skierniewickich mariawitów, protestantów, których cmentarz w centrum miasta został zamieniony na uroczy skwer. Prawosławni i grekokatolicy, którzy do I wojny chowani byli na cmentarzu katolickim, później w ogóle nie mieli w mieście swojego cmentarza. Od lat 70-tych cmentarz powoli ulega degradacji i zapomnieniu. Nieliczne nagrobki coraz głębiej zapadają się w ziemię, czas bezlitośnie odciska na nich swoje piętno. Czasami jedynie można tam spotkać krewnych pochowanych mieszkańców miasta i pasjonatów historii. Oprócz pochówków cywilnych na cmentarzu znajduje się kilka grobów i kwater o statusie cmentarza wojennego: grób trzech czołgistów radzieckich poległych 17.01.1945 r. w parku miejskim, grób dwóch członków ruchu oporu zastrzelonych w czasie okupacji, zbiorowy grób 31 mieszkańców miasta zastrzelonych jako zakładnicy w 1944 r. Zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Czerwonej zmarłych w skierniewickim obozie jenieckim w 1920 r. i kwatera wojenna z I wś. ok. 200 żołnierzy niemieckich zmarłych w lazaretach w Skierniewicach. Kwatera żołnierzy radzieckich poległych w czasie walk o Skierniewice w styczniu 1945 została w latach 50-tych ekshumowana na zbiorowy cmentarz koło Piotrkowa, zostali tylko czołgiści. O ile groby czołgistów i żołnierzy AK są w miarę zadbane, a mogiła z 1920 roku po aferze rozpętanej przez Rosjan w sprawie mordowania jeńców przez Polaków, szybko przed wizytą tychże otrzymała nowy betonowy wystrój (przy okazji ktoś się zlitował nad mogiłą rozstrzelanych zakładników i chwała mu za to), to kwatera żołnierzy z I wojny wygląda tak, jakby jej nie było.  W czasie I wojny od połowy grudnia 1914 do lipca 1915 front niemiecko-rosyjski stał na rzece Rawce kilka kilometrów od centrum Skierniewic. W mieście, na zapleczu fronty Niemcy urządzili trzy szpitale polowe. Pierwszy w budynku szkoły przy obecnej ulicy Sienkiewicza, z którego zmarli byli chowani na prowizorycznym cmentarzu w parku miejskim (według inwentaryzacji pana Andrzeja Lewandowskiego na tym cmentarzu pochowano żołnierzy niemieckich poległych w październiku 1914 w czasie niemieckiej ofensywy na Warszawę), po II wojnie ekshumowani do rosyjskiego kurhanu w Kamionie jako żołnierze polscy. Dlaczego nie na niemiecki cmentarz po drugiej stronie drogi? Tego nikt nie wie. Drugi w budynku przy ulicy Szkolnej, z którego zmarli byli chowani w ogrodzie w głębi posesji, w okresie międzywojennym istniał tam kilkumetrowej średnicy kurhan. Obecnie jest tam parking między blokami i stoją jakieś komórki-wychodki. Czy pochowani zostali ekshumowani i dokąd, czy też po prostu grób zniwelowano? Nie zachowały się żadne dokumenty. Trzeci lezaret urządzono w koszarach i najprawdopodobniej to właśnie tam zmarłych chowano na "Strzelbie". Z relacji starszych mieszkańców miasta wiadomo , że jeszcze w latach 50-tych na tej kwaterze stały nagrobki kamienne, odlewane betonowe płyty z danymi pochowanych, ziemne mogiły, można było odczytać układ grobów. Obecnie pozostały dwie porozsadzane przez korzenie drzew, ceglane podmurówki pod pomniki (nie ma pewności, że są to groby z tamtego okresu) i jeden przewrócony granitowy kamień nagrobny w kształcie graniastosłupa o podstawie 50x50 cm. i wysokości 70 cm. Na jednej ze ścian pod wykutym krzyżem żelaznym widnieje zatarty napis; SCHOERNIG ADJUTANT 1 RES. INF. RGT. 229 † 26.12.1914.  Co się stało z resztą nagrobków? W okresie międzywojennym władze II RP podjęły akcję inwentaryzacji, komasacji i opieki nad pozostałymi po wojnie nekropoliami. Odpowiednie wydziały w urzędach powiatowych prowadziły rejestry pochowanych. Walczono też ze zjawiskiem dewastacji miejsc pochówku i ich szabrowania. Po II wojnie nikt nie miał już takich ambicji, z różnych względów cmentarze z pierwszej wojny, szczególnie niemieckie, straciły w praktyce status miejsc objętych ochroną, zjawisko destrukcji wyraźnie przybrało na sile. Betonowe nagrobki znalazły nowe zastosowanie, zostały wtórnie wykorzystane jako materiał budowlany w fundamentach i ścianach okolicznych siedzib ludzkich, obór i chlewików. Jakkolwiek barbarzyństwa nie sposób bronić, należy pamiętać, że po koszmarze okupacji i faszyzmu, uczucia tych, którzy przeżyli do wszystkiego, co się kojarzyło z żywiołem niemieckim, trudno potępiać. Dewastacja i wandalizm nie osiągnęły by jednak takiego rozmiaru, gdyby nie ciche przyzwolenie władz. To co może być okolicznością łagodzącą dla czynów prostych mieszkańców, w żaden sposób nie usprawiedliwia rzadzących, przecież podobno budowaliśmy lepszy, nowy, sprawiedliwy świat. Na cmentarz "Strzelba" trafiłem z kolegą Jackiem Słupskim wiosną tego roku w czasie robienia inwentaryzacji miejsc pochówku z I wojny w okolicach Skierniewic. Po zrobieniu zdjęć, opisu i planu, doszliśmy do wniosku, że pozostawienie tego miejsca w stanie takim jaki zastaliśmy, może dokończyć proces zniszczenia. Dodatkowo jest to jeden z dwóch nagrobków imiennych jakie zachowały się z setek innych z tamtego okresu w mieście. Postanowiliśmy kamień oczyścić i postawić w pozycji w jakiej stał pierwotnie. Przedłużające sie prace i wyjazdy związane z inwentaryzacją (trwa nadal i pewnie nieprędko się skończy),oraz inne obowiązki ciągle przesuwały urzeczywistnienie pomysłu w czasie. W końcu w połowie października dojrzałem do przeprowadzenia akcji "zrób to sam". Na początku zakupiłem płytę osb grubości 12 mm., dwie dwumetrowe listewki o przekroju 2x3cm., dwa worki cementu. Z płyty i listewek w domu wykonałem szalunek dla fundamentu grubości 25 cm., na którym miał być umieszczony kamień nagrobny. Następnie w gotowym szalunku umieściłem i zespawałem podwójne zbrojenie z drutu z "odzysku". Następnego dnia, wyposażony w szalunek ze zbrojeniem, cement, 10 wiader piachu, 4 skrzynki kamieni, 2 kanistry wody i narzędzia murarskie udałem się na cmentarz. Tam wylałem betonową płytę o wymiarach 80x80 cm. z zagłębieniem w środku, w którym będzie osadzony kamień. Po dwóch dniach zdemontowałem szalunek, uzupełniłem betonem ubytki i wyrównałem powierzchnie zacierając ją suchym cementem. Następnie oczyściłem i umyłem ze wszystkich stron kamień nagrobny, odkułem resztki starej zaprawy betonowej z dolnej i górnej powierzchni, w miejscach gdzie napis był praktycznie nieczytelny poprawiłem litery. Na koniec wypełniłem litery czarną farbą dla wyeksponowania napisu. Potem ustawiłem kamienny, 450-kilogramowy pomnik w pionie obok fundamentu, co udało mi się za pomocą lewarowania przy pomocy przedłużonego łomu. Pozostało jeszcze ustawienie pomnika na przygotowanym fundamencie. Ze względu na to, że pomnik znajduje się w głębi cmentarza, układ alejek i grobów jest słabo czytelny, a również poszukiwanie dźwigu, który mógłby za darmo dokonać sztuki delikatnego postawienia pomnika na płycie, może zająć wiele czasu, postanowiłem zrobić to ręcznie. W tym celu zespawałem trzymetrową ramę-kratownicę z elementów pozyskanych na złomie, dzięki której w 10-12 osób można podnieść głaz i bezpiecznego go posadowić. Po wykonaniu tego zadania powiadomiłem kilku znajomych o planowanym przedsięwzięciu i jego dacie. Jadąc na miejsce o wyznaczonej godzinie bałem się, że ktoś umówiony może nie przyjść. Potrzebne było przynajmniej 8 osób. Okazało się, że znajomi powiadomili swoich znajomych, przybyło prawie 20 osób dobrej woli - dobra prognoza dla przyszłych akcji. W miłym towarzystwie w ciągu niespełna pół godziny ustawiliśmy nagrobek na miejscu. Koszt finansowy przedsięwzięcia, niecałe 80 zł, niewielki jak na 25 godzin przyjemnej zabawy, ramy nie liczę, przyda się w innym miejscu. Według listy strat 229 rezerwowego pułku piechoty z lat 1914-1918, Feldwebel-Leutnant Richard SCHÖRNIG urodzony we Wrocławiu 28.04.1876 roku pełnił funkcję adiutanta 229 R.I.R. i w dniu 26.12.1914 został ciężko ranny nad Rawką wkoło miejscowości Ruda. Najprawdopodobniej został przetransportowany do lazaretu w Skierniewicach gdzie zmarł tego samego dnia. Drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia 2014 minie 100 lat od jego śmierci.        W akcji stawiania pomnika udział wzięli (kolejność alfabetyczna):Zbyszek GradowskiMaciej GórskiJanusz KellerTomasz KlembaMaria KonopackaTomasz MuszyńskiPaweł KonopackiAndrzej MackiewiczJakub MackiewiczPiotr Moskwa(w mundurze niemieckim)Jakub Mulinek (grupa asg "Najemnicy SKC")Mariusz PerzankowskiKoleżanki i koledzy z GRH 26 dywizji piechoty ze Skierniewicno i Ja.Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc.

edward1949


Chwał Panu Łukaszowi i kolegom ,więcej takich inicjatyw. (2014/11/07 18:05)

fuchsi


CZOLEM

nie moge wiecej powiedzic niz - DZIEKUJE WAM.

(2014/11/07 18:38)

fuchsi


Przedwczoraj zadzwonil do mnie Francus i zapytal mnie o mozliwosci znalezenia grobu Jakis wujka z rodziny. Szuka on to juz od dlugiego czasu, nie mogl sie sobie poradzic z jezykiem polskim.

Czy Lukasz i przyjaciele  tego czuli?

Georg FECHTER *Oberrödern, Elsass +28.04.1915 w Skierniewicach

11./RIR 227

na podstawe informacji przez Jean-Luc Fechter i Preussische Verlustliste (przeglad strat) nr 238 z dniu 02.06.1915, strona 6676

Zrobilem i przezywalem mu tlumaczenie.............

pozdrawiam serdecznie

(2014/11/07 21:31)

nieznany


    Dziękuję Kolegom za słowa akceptacji. Mamy przekonanie, że to co staramy się robić jest potrzebne. Sygnały poparcia społecznego dla naszej pracy wyzwalają w nas dodatkowe siły.

    Guenterze, dobrze że napisałeś o poszukiwaniach grobu tego żołnierza. Niestety jest to dla mnie obecnie postać nieznana, ale to, że matariał źródłowy jest dzisiaj tak skąpy nie oznacza, że z czasem nie odnajdą się jakieś dokumenty pomocne w poszukiwaniach.

    Pomoc krewnym w odnajdywaniu miejsc pochówków lub przynajmniej w zbieraniu informacji o poległych lub zaginionych i okolicznościach tych zdażeń, jest w moim odczuciu jednym z najważniejszych wyzwań naszego działania. Wymaga to jednak współpracy wielu ludzi, mam nadzieje, że wspólnie uda sie stworzyć taką bazę danych. W każdym razie zakładam kartę ewidencyjną dla tego żołnierza, dobrze by było gdyby krewny z Francji przesłał jak najwięcej informacji, jeśli oczywiście posiada, może zdjęcia, listy, pieczęcie na kartkach wysłanych z frontu do domu. Dobrze wiesz, że często zupełnie wydawałoby się 2-3 słowa potrafią pomóc w rozwiązaniu tajemnicy.

Pozdrawiam Łukasz.

(2014/11/08 17:26)

fuchsi


Czolem,

on jest ze mnia w kontakcie i wiem, ze on zamierza odwiedzac cmentarz wojenny w Blinno kolo Rypin gdzie jest pochowany jeden dziadek i juz rozmawialismy o mozliwosc Was odwiedzac. W chwili obecnej troch pochoruje co go ograniczy w obslugi komputera.

Pozdrawiam serdecznie, zycze zdrowia

fuchsi

(2014/11/09 15:47)

fuchsi


Czolem,

z innego Forum przekazywali pytanie:

- szpital w ulicy szkolnej: czy to znajdowal sie w jakims hotelu czy teatru?

- Gdzie znajdowal sie "szpital ganizonowy"?

. w trezcim szpitalu znjadowal sie od 19.12.1915 zapasowa szpital polowy nr 66.

Kolega bardzo dtiekuj za przekazane informacje i podkreslil, ze bardzoe sie cieszy i dziekuje ze w Polsce sa takie porzadne ludzie.

pozdrawiam serdecznie

(2014/11/09 21:44)

nieznany


Witaj Guenterze.

   Nie wiem jakie było wcześniej przeznaczenie budynku na rogu ul. Szkolnej i ul. Mickiewicza w którym urządzono szpital (ale się dowiem, po drugiej stronie ulicy był teren wojskowy) Teatr w Skierniewicach był w innym miejscu, hotel też raczej odpada. Istnienie tam szpitala i cmentarza potwierdzają skany dokumentów z epoki, plan geodezyjny i relacje ustne.

   Szpital "garnizonowy" jak sama nazwa wskazuje powinien znajdować się na terenie garnizonu :) Jeden z trzech szpitali był zlokalizowany na terenie koszar 31 Aleksiejskiego pułku piechoty, przy ul. Batorego, w budynku izby chorych i innych sąsiednich. Zachowały się zdjęcia tego szpitala z okresu Iwś. i pisemna informacja z 1919 o istniejącym tam cmentarzu( nie pisałem o nim w artykule). Naturalnym bybyło gdyby to on miał nazwę garnizonowego, ale to tylko hipoteza.

   Trzeci szpital zorganizowano przy ul. Sienkiewicza naprzeciw parku miejskiego w budynku szkoły, cmentarz w parku (zdjęcia z epoki).

   -"w trezcim szpitalu znjadowal sie od 19.12.1915 zapasowa szpital polowy nr 66."

 W "trzecim to znaczy w którym? Jakie jest źródło informacji?"

   z innego Forum przekazywali pytanie:"

 Postarałem się na nie odpowiedzieć, na ile pozwala moja wiedza, a może koledzy z "innego forum" mają jakieś informacje którymi mogliby sie z nami podzielić? Może zaproś ich na "Do broni".

Jestem zdeterminowany stworzyć taką bazę danych żołnierzy zmarłych w skirniewickich szpitalach, poległych w okolicach i pochowanych na okolicznych cmentarzach. Ale samemu to napewno będzie trudne.

  "Kolega bardzo dtiekuj za przekazane informacje".

  Jak narazie to nie otrzymał od nas żadnej informacji, oprócz tego że obecnie nic na temat jego krewnego nie wiemy. To my otrzymaliśmy od niego za twoim pośrednictwem, ważną informacje, że jego krewny zginął? (zmarł w szpitalu?) w Skierniewicach. To jest równiez ważna informacja dla historii naszego miasta, to my mu dziękujemy, że podzielił się z nami swoją wiedzą i czekamy na więcej.

Pozdrawiam.

(2014/11/10 01:15)

fuchsi


Czolem,

moze te zdjecie przychodza tez na moj mail?

Sytuacja Maja jest taka ;-( nie znam sie ani w Skierniewicach ani w Alzacjii ani w Hamburgu. Wszystko tylko przez Internet - ale ja w srodku. Wiec wszystko nie tak szybko i przez tlumaczenie, co zawsze otwiera dzwi na bledne tlumaczenie. Nie jestem polonistkiem.

Jestem przekonany, ze Jean-Luc wszystko przekazuje co mu mozliwe. Kiedy ja  mu dam Jakis dane personalne z Alzacjii od pojezdzi do rodzin i sie zapyta czy Maja jeszcze jakis wiedzy , dokumente.

Ten drugi z Hamburgu specjalizowal sie na lokacje szpitalow wojennych. Dlatego te poszczegolne pytanie. Ale jego wiedze tylko i wylacznie przychodzi z dokumentach.

Ale teraz zaczynam mu przetlumaczycz Twoj odpowiedz.

pozdrawiam serdecznie i Wielkie Podziekowanie

(2014/11/10 19:20)

nieznany


"Sytuacja Maja jest taka ;-( nie znam sie ani w Skierniewicach ani w Alzacjii ani w Hamburgu. Wszystko tylko przez Internet - ale ja w srodku. Wiec wszystko nie tak szybko i przez tlumaczenie, co zawsze otwiera dzwi na bledne tlumaczenie. Nie jestem polonistkiem."

"polonistą" :)

Tak też czyłem, że to zagraniczne forum. Zdjęcia i skany dalej nie przechodzą, poczekam jeszcze trochę i wyślę Ci na priv.

Żeby uniknąć pomyłek i błędów napisze jeszcze raz, nie chcemy przecież tworzyć alternatywnej historii. Zacznę od tego żołnierza z 227 RIR. Trochę mi on nie pasuje do Skierniewic, walczyli chyba trochę bardziej na północ bliżej Bolimowa, przydałaby się księga pułkowa i lista strat z tego okresu.

Jeśli chodzi o cmentarze w Skierniewicach to pismo burmistrza Skierniewic do starosty pow. skierniewickiego z dnia 07.04.1919 r. podaje 4 lokalizacje 1. obok cerkwi przy ul. Piotrkowskiej (obecnie pl. Zwycięstwa)-przy jednoctce wojskowej. 2.przy ul. Piotrkowskiej (obecnie ul. Batorego)za szpitalem wojskowym. 3.W parku miejskim (pałacowym. 4. za posesją Wojciechowskiego przy ul Mickiewicza róg Szkolnej (nazwy ulic bez zmian). O cmentarzu na "Strzelbie" nic nie pisze, ale to o niczym nie świadczy, bo o innych miejscach pochówku (znanych i zlokalizowanych też milczy). Jedno wydaje się być pewne, cmentarz z poz. 4. znajdował się 10-15 metrów od szpitala przy ul. Szkolnej, cmentarz z poz3. znajdował się w pobliżu szpitala wojskowego założonego w budynku gimnazjum przy ul. Sienkiewicza, cmentarze z poz. 1. i 2. znajdowały się w pobliżu szpitala w koszarach carskich. Znane jest zdjęcie cerkwi i mogił na obok, ale krzyże na nich są prawosławne. W książce S. Kalińskiego "Ataki gazowe w..." publikowane jest na str. 75 zdjęcie tego szpitala, ale jest podpisane "Lazaret nr 86" data powstania fotografii nie jest podana. Nie wiem jaka była organizacja i struktura niemieckich szpitali wojennych, czy były to wszystko oddzielne jednostki, czy tez jeden szpital w mieście mógł organizacyjnie podlegać pod drugi? Nie wiem też, czy wszystkie istniały (powstały) równocześnie, czy też były zakładane w miarę potrzeb?

Zamiast zdjęcia przesyłam napisy z 6 krzyży z cmentarza w parku. Zostały zanotowane w protokóle ogledzin cmentarza z dnia 27.04 1931 dokonanych pzrez lekarza miejskiego i kontrolera sanitarnego. Razem doliczyli się 144 krzyży stojących, 5 leżących i 1 pochylonego. Z krzyży stojących napisów nie zanotowali.

1. Ernst Viererbe.

2. A.Wehage.-

3. E.Josephy.-

4. 2 deutsche krieger.

5. V.Z.Feld. W.R.Brauer.

6. SK.49.- ???

W sumie wynika ,że pochowano tam przynajmniej 152 żołnierzy, gdyby wszystkie krzyże stały równo, to tych kilku nazwisk też byśmy nie poznali.

Pozdrawiam Łukasz

(2014/11/12 20:42)

fuchsi


Czolem,

z ta gramatika nie jest tak latwo.....Przepraszam za to.

Dziekuje za wyjasnenie lokolizacji.

Sprawa nie jest pilna, wczoraj Lars z Hamburgu mnie poinformowal, ze Dostal w krotkim czasie powyszej 1500 informacje dot. szpitale pierwszowojenne i musze sie  z tym zajac.

Zdobycie inforcjach o szpitale jest w tym utrudniony, ze istneje jeden tom "Sanitatsbericht des Deutschen Heeres" (raport o sluzbe sanitarne" ktory zawiera tez informacje o lokalizacje. Ale ten tom skonczy na przelomie 1914/15 i wiecej nie istneje. Teraz tylko mozesz na podstawe regionalnych informacjach i z pamietnikach dopuzzlowac. Szukac igle w sztosie zlomu lepiej sie wykonywa,

Z moich doswiaczeniach o pobytu sszpitalach wojennych w Gostyninie wynika, ze Glowny Lekarz bardzo dynamicznie reagowal na roznych sytuacjach i wyzylal jednostki tam, gdzie byli potrzebne, nawet tylko na krotko.

Notowanie szpitala z numerem "86" mozy byc pomylkem w odczytaniu. "66" i "86"

Ernst Viererbe, Oberwachtmeister *10.07.18?? Isterbies, powiat Jerichow I - bez podania wiecej szczegolow - +28.04.1916 z powodu choroby

Sprawdze czy RIR 227 ma kronike i listy strat.

Pozdrawiam serdecznie, zycze zdrowia

fuchsi

(2014/11/13 11:56)

nieznany


Kolejna próba wrzucenia zdjęcia w  jpg

Doskonale znasz j. polski biorąc pod uwagę, że uczysz się go będąc dorosłym.

(2014/11/13 21:43)

fuchsi


Czolem,

2. - A. Wehage

Ersatz Reservist August WEHAGE *Brockdorf, powiat Vechta (obecna land Turyngia)

+ 30.01.1915 z powodu odnosionych ran

5./RIR 231 (rezerwowy pulk piechoty, piata kompania)

RIR 231 walczyl w skladzie 50. Dywizji Rezerwowej

16.11.1914 - 15.12.1914 - Bitwa o Lodzi

18.12.1914 - 11.07.1915 - Bitwa nad Bzura i Rawka

Chwala bohaterom

(2014/11/14 09:00)

fuchsi


Czolem,

3. - E. Josephy

Kriegsfreiwilliger (ochotnik) Ernst JOSEPHY * Schaa w Mekklemburgii

polegl

9./RIR 232 walki w czasie 01.-10. i 12.-15.02.1915 - miesjce nie podane

srodlo: Preussische Verlustliste (pruski przeglad strat) numer 176 z dniu 17.03.1915 strona 5323

W tym jeszcze zostali wymienone:

- Kriegsfreiwilliger Paul Bornemann *Burgörner, Mansfeld - polegl 1./RIR 232

- Wehrmann (zolnierz) Wilhelm Müller * Neustrelitz, Kolmar-Posen - polegl 1./RIR 232

- Kriegsfreiwilliger Friedrich Flamming *Charlottenburg, Berlin - polegl 6./ROIR 232

- Gefreiter Otto Karte *Borna, Leipzig - polegl 8./RIR 232

- Unteroffizier Wilhelm Knorr *Muldenstein, Bitterfeld - polegl 10./RIR 232

- Unteroffizier Walter Schneider *Kleinkmehlen, Brandenburgii - polegl 1./RIR 232

Na skutkow ran zmarli:

- Ersatz Reservist Adolf Berthold *teichwitz, Steinau 2./RIR 232

+ 06.02.1915 Reserve Feldlazarett 84

- Gefreiter Friedrich Petzhold *Vatterode, Turyngia 2./RIR 232

+ 07.02.1915 Reserve Feldlazarett 84

- Kriegsfreiwilliger Gustav Leuchte *Halle/Sa. 6./RIR 232

+ 04.02.1915 Feldlazarett 85

- Vizefeldwebel Reinhold Bormann *Dankerode, Turyngia

+ 26.01.1915 Feldlazarett 85

Konkretne lokolizowanie wymienionych szpitalach mnie nie znane, ale przypuszczam ze Skierniewice albo okolice.

Chwala bohaterom

(2014/11/14 11:38)

nieznany


Brawo Guenter.

Mamy w takim razie 84, 86 i 85 lazarety polowe w okolicach Skierniewic. Należałoby sprawdzić czy informacja o 66 lazarecie jest prawdziwa, czy też to pomyłka w przepisywaniu? Znalazłem  taką stronę, nie wiem czy znasz? Autor pisze o swoim pradziadku z 229 RIR, który zmarł 26 czerwca 1915 w Feldlazarett Nr. 83. Chyba wiem o którą Czerwonkę chodzi i nie jest to dzielnica Sochaczewa.

http://familienforschung-steiner.blogspot.de/2013/11/das-reserve-infanterie-regiment-nr-229.html

Heinrich Bernard Vössing diente zuletzt als Landsturmmann in der 5. Kompanie, die dem II. Bataillon des Reserve-Infanterie-Regiments Nr. 229 (R.I.R. 229) angehörte. Das Regiment zählte zur 99. Reserve-Infanterie-Brigade, die der 50. Reserve-Division bzw. dem XXV. Reserve-Korps des Deutschen Kaiserreichs unterstand. Bis Sommer 1915 wurde es ausschließlich an der Ostfront eingesetzt. Von Dezember 1914 bis August 1915 nahm das R.I.R. 229 an der Schlacht an der Rawka, einem Fluss in Zentralpolen, teil, wo sich Deutsche und Russen mehr als sechs Monate lang in einem Stellungskrieg gegenüber standen.[3] Heinrich Vössing wurde in dem Zuge verwundet und verstarb am 26. Juni 1915 im Feldlazarett Nr. 83 bei "Czerwivaka". Er war einer von 32 Gefallenen des Ersten Weltkrieges, die das kleine Dorf Bühne zu beklagen hatte. [4]

Ein Ort namens Czerwivaka konnte bis dato nicht gefunden werden. Er wird in der Umgebung der zwischen Lodz und Warschau gelegenen Städte Sochaczew bzw. Skierniewice vermutet. Da Übertragungs- und Schreibfehler nicht auszuschließen sind, könnte es sich bei dem 2 km südöstlich von Sochaczew liegenden Ort Czerwonka-Parcel handeln

(2014/11/14 18:43)

fuchsi


Witam,

dziekuje za ten link, pisalem mail do niego. Zobaczymy czy ma jeszcze troche wiecej niz pisal.

Zycze zdrowia

fuchsi

(2014/11/14 22:23)

fuchsi


Czolem,

dokladnie szuka "Czerwiaka" - albo cos takiego :-(

dokladna lokalizacja Feldlazarett 63 nie znany

pozdrawiam

(2014/11/17 22:35)

fuchsi


Przepraszam, musi byc: FL 83 (2014/11/17 23:06)

fuchsi


Witam,

mam pytanie ;-(

Czy istnieje jakas rzeczka z tym nazwiskiem? pomiedzy Skierniewicem i Bolimowem? Albo byl to Jakis dwor? lesniczowka?

milego weekendu zycze

(2014/11/20 09:56)

nieznany


Witaj Guenter.

W książce Jana Józefeckiego "Dzieje Skierniewic 1359-1975" Warszawa 1988 PWN jest na stonie 165 taka wzmianka dotycząca obszaru miasta i okolicznych wsi w połowie XIX w. ; "Wydaje się, że grunty kolonii Szwaby i Skierniewka Poduchowna były wliczone do obszaru miasta , gdyż w opisach nie figurują jako odrębne miejscowości, natomiast przedmieścia Czerwonka i Bielany były zaliczane do obszaru wsi Skierniewka Prawa".

Przedmieście Czerwonka istniało na północny-wschód od Skierniewic do czasu włączenia w obręb miasta po Iwś. wsi Skierniewka Prawa w wyniku jego rozwoju. Śladem po istnieniu tej osady jest ulica Czerwona w Skierniewicach. Nazwa Czerwonka, choć trudno ją znaleść w oficjalnych dokumentach i nie ma jej na mapach, funkcjonuje jeszcze w języku potocznym mieszkańców miasta. Na blogu wnuka poległego żołnierza 229 RIR znalazłem taką informację; "Am 1. Juni übernahm das II. Bataillon des R.I.R. 229 die gut ausgebaute Stellung bei Ruda ", co przełożyłem sobie na polski tak; "od 1 czerwca 2 batalion 229 RIR zajmował pozycję koło m. Ruda". Ta "Ruda" to ówczesna wieś (obecnie część Skierniewic ) nad Rawką, znajdująca się około 1-1,5 km. na wschód od przedmieścia Skierniewic Czerwonka. W lesie na granicy Budy Grabskie, Ruda i przedmieścia Czerwonka jest cmentarz z I wś. Czytałem, że w czasie badań (oględzin?) archeologicznych znaleziono tam grób ( jamę? ) z samymi kończynami ludzkimi. Obok cmentarza widać pozostałości (wykopy) po dużych ziemiankach. Być może był tam szpital polowy lub jakiś punkt pierwszej pomocy medycznej (do dokumentów z tych prac archeo. jeszcze nie dotarłem). Jeśli ten 2 batalion, do którego należała 5 kompania, w której służył ten żołnież zajmowała tą pozycję w Rudzie w dniu jego śmierci to raczej wątpliwe jest aby transportowano go do jakiejś innej Czerwonki (tym bardziej, że innej nie ma, najbliższa jest na południowy zachód od Rawy Maz., jakieś 30 km od Rudy, ta na zachód od Sochaczewa przez całe czas trwania walk nad Rawką-Bzurą znajdowała się po rosyjskiej stronie frontu (według mojej wiedzy, ale mogę się mylić ), a więc żeden szpital niemiecki w tamtym czasie nie mógł tam istnieć. Bardzo nam zależy na kontakcie z wnukiem tego żołnierza. Mamy problem z urzędnikami związany z renowacją tego cmentarza. Gdyby się okazało, że jego dziadek tam jest pochowany, to nie ma takiego prawa, w cywilizowanym świecie, które by zabraniało posprzątać grób swojego przodka wnukowi, albo ludziom przez niego wskazanym.

Pozdrawiam Łukasz.

(2014/11/22 00:49)