Chusta rezerwisty

/ 36 odpowiedzi / 7 zdjęć
Witam!
Poszukuję wszystkich możliwych sposobów na wykonanie takiej chusty. Pozdrawiam.
ajzeman


hmm ale z jakich lat? To zasadnicza sprawa! Gdy zasadnicza służba wojskowa jeszcze istniała to zwykle zamawiano je w pracowniach. Namalowana najczęściej nadrukami współczesnymi technikami. Chusta może być malowana, wyszywana. Często używano do tego elementów mundurów lub wyposażenia: bajorek, naszywki korpusówki, tkaniny mundurowe, tzw makaron czyli sznurek pchor., taśmy do pagonów, orzełki słowem wszystko na co mógł liczyć żołnierz w jednostce. Mógł liczyć na warsztaty i elementy metalowe zrobione np z łusek czy plexy. Do tego kable i tym podobne. To dotyczy drobnych elementów rzecz jasna. Najłatwiej jednak było namalować, haftować i zszywać.  (2012/10/24 19:57)

LWP desant


Chodzi mi dokładnie lata 80-90 (2012/10/24 20:24)

lordsemen


Wstępnie to szlo jakoś tak w 92 roku prześcieradło + okno ,okno na taborety i światło z pod spodu na okno wraz szyba kładziesz  obrazek który przebijał konturami przez prześcieradło i ołówkiem sie rysowało kontury  np wojownika, czołgu, lali itp .Rozmieszczałeś lale, czołg ,woja czy co tam było centralnie, na chuście od góry napis Rezerwa  i wstawiało sie wiosna -jesień rok numer jednostki itp info + jakieś fajne motto np byłem widziałem przeżyłem Jesiony miały przewagę kolorów zółty i czerwony zima biały i niebieski wiosna i lato ??? do tego frędzle i bąble ,bąble z wełny  zesz cholera zapomniałem jak sie to robiło  nie pamiętam  

stara sztuka .... zaniechana z wiadomych względów posiadam 3 lu 4szt oryginał   narazie brak aparatu by zrobić fotki
(za chaotyczne pisania sorki taki już jestem ) (2012/10/24 20:39)

argo


Do uwag poprzednika dodam ze  technologia kopiowania byla rozna , np ja sie spotkalem z szyba robiaca za stolik oraz podswietleniem jej od spodu w celu skopiowania szablonu.
Stosowano takze roztwór octu zapodawany recznym spryskiwaczem w celu utrwalenia rysunku na płotnie ...jak znajde swoja to pstrykne fotke i tez tu zapodam ;-) (2012/10/25 00:27)

shi-go


...wiosna kolory żółty i zielony. Takie same kolory posiadały metry krawieckie do zrobienia fali i tych kolorów [jako podstawowych ] trzymano się przy malowaniu chust. Jeżeli chodzi o kopiowanie, to wszystko zależało od sprawności "wytwórcy". W mojej jednostce kopiowanie uchodziło za tandetę i należało chustę po prostu namalować. Myślę że wszystko zależało od niepisanej tradycji danej jednostki. Frędzle [w mojej jednostce] jak najbardziej, natomiast bąble nie były brane pod uwagę. W miejsce bąbli wieszano kolorowe wisiory [kutasy] lub wypreparowany nabój z kałacha. Zapięcia na rogach często wzmacniano cienką cyzelowaną blaszką mosiężną. Do malowania stosowano farby nitro w odpowiedniej gęstości do malowania na płótnie. Muszę przyznać że było to bardzo trwałe i po prawie 30-tu latach chusta nie straciła na świeżości, a wysycenie barw pozostało bez zmian. (2012/10/25 08:17)

Wrotycz


O kopiowaniu na oknach nie słyszałem u mnie w jednostce zawsze trafiał się jakiś zdolny artysta a nawet kilku i po obiedzie  zwolnieni z rejonów nic innego nie robili tylko malowali chusty. Technika szkic na prześcieradle, kredki bambino moczone w occie, i kolejno nakładane warstw (5 warstw ) na koniec przetarcie parafiną ze świecy przejazd żelazkiem i gotowe.

Cała subkultura wojskowa to bogaty temat, czego to człowiek z nudów nie wymyśli, niektórzy to traktowali, falowe zasady jak religie. :)
(2012/10/25 09:18)

Ricardo


18 bpd rocznik 87-89, wszystkie chusty w 1ksz - haft ! (2012/10/25 15:55)

operator


12 brrel-Koszalin 89-91
Ręczny haft-ceniony najwyżej. Moja częściowo rysowana (kredki świecowe, tempery) utrwalane octem. Na mojej hafty: herby, daty, napisy. Pompony z wełnianej włóczki, robione osobiście dla kilku jeszcze kolegów. (2012/10/25 17:01)

LWP desant


Tu chusta mojego wujka. (2012/10/25 17:18)

LWP desant


A tu moja chusta wykonana w zeszłe lato. Nie osiągnąłem tego efektu :/. Może następna się uda :) (2012/10/25 17:19)

Stary Kojot


A to moja punkowa chusta, będzie sobie wisiała na ścianie, aż ją mole zeżrą...
Wykonana, oczywiście, z wojskowego, przydziałowego prześcieradła, żółta frędzla rozczesana na mokro, pompon i spinka sie zgubiły...Sznurówki w butach -z linki od spadochronu, niebieskie przelotki do sznurowania -z przydziałowych wojskowych trampek...Malowana farbami olejnymi marki Rubens... Schła ok 2 miesięcy...:)))
Spinka w formie lotniczej szachownicy, wykonana z plexi, kolory biały i czerwony, to opiłki miedzi i aluminium, posypane na klej, na tym wszystkim lotniczy orzełek...
Ech miało się czas i fantazję... (2012/10/25 21:54)

lordsemen


Warto nadmienić ze chusta była jednocześnie nośnikiem danych adresowych kolegów z wojska .Nawet adresów pięknych dziewcząt zapoznanych podczas podroży długgggiej do domu ,achh Moniko z WAWy ....

osobnym tematem jest woreczek z falom  .(tak jak mówisz kolego z nudów sie światy wymyślało !!!!!!co rozwijało nas artystycznie i kulturowo ) (2012/10/26 16:11)

Stary Kojot


Ileż to Falunków sie namalowałem... Najpierw centymetr krawiecki wycinało sie żyletką w fantazyjne wzorki (po 10 dni), następnie całość zmywało zmywaczem do paznokci. Potem tuszami malowało "cuda-wianki" z obowiązkowymi tekstami dotyczącymi zasobów intelektualnych kadry zawodowej WP.Tak przygotowaną Falę smarowało sie kremem Nivea (żeby sie nie kleiła) i chowało do falownika czyli misternie uszytego skórzanego woreczka, z którego codziennie po centymetrze rozwijało i odcinało sie Falę. Do woreczka były przyczepione korpusówki, frędzle itd... (2012/10/26 17:26)

Stary Kojot


Kolejnym gadżetem był Kalendarzyk Rezerwisty, ale o tym w następnym wejściu...Halo wóz, halo wóz, oddaję głos do studia... (2012/10/26 17:29)

focke-wolf


Woreczek na falomierz miałem uszyty ze skóry pozucsanej z brązowych opnaczy żołnierskich, ozdobiony był korpusówkami i noszony na rzemyku.

Krawat, który nosiłem do munduru wyjściowego był w dolnej (niewidocznej, bo zasłoniętej marynarką munduru) części przyozdobiony dwiema agrafkami z nawiniętym drutem w kolorowej izolacji-barwy zółta i czerwona.

(2012/10/28 09:11)

operator


Ja woreczek dostałem od mego "dziada", on od swojego, tamten od swojego i tak nie wiem ile razy był przekazywany. Zrobiony był ze skórki z potnika czapki polowej. Osobiście dodałem mu skórkowe frędzelki (w formie jakby kutasików do szabli) na rzemyku. Zgodnie z tradycją przekazałem kolejnemu młodzieńcowi. (2012/10/29 17:17)

Wrotycz


A mnie zastanawia czy już ten temat chust badał jakiś etnograf i co by powiedział na ten temat socjolog. Chusta jako ludowe okrycie damskie ( noszona przez mężczyzn pojawia się dopiero na początku XXw. w młodzieżowych organizacjach Skałci harcerze) Czyżby rezerwiści zaczerpnęli od mich pomysł. Pierwsze chusty rezerwistów pojawiły się w latach 70tych XXw. I przetrwały do  momentu armii zawodowej. Okres powstania zbiega się z okresem "dzieci kwiaty" i może dlatego w chustach utrzymywał styl wielobarwnej pstrokacizny ( kolorowo jak na wiejskim jarmarku)

(2012/10/30 08:40)

Wrotycz


Znaleziona na portalu aukcyjnym cena 59zł mimo że ma już blisko 30 lat nie znalazła nabywcy, widać jeszcze nie czas aby te rzeczy można było nazwać wartościowymi.

Pamiątkowa chusta rezerwisty Warszawska Jednostka Czwartaków MSW 1982-1984
wymiar okolo 100 cm x 145 cm x 100 cm (2012/10/31 10:59)

Wrotycz


Chusta utrzymana w stylu malarstwa ludowego. (2012/10/31 11:08)

operator


No skromnie odziane panny były najczęstszym motywem. Na mojej chuście był fragment grafiki Borisa Valejjo "zrysowany" z plakatu dołączonego do miesięcznika "Fantastyka". Duży format bardzo ułatwił "skanowanie" na prześcieradło. Oczywiście panna słusznej figury i "dużymi, niebieskimi oczami".
:D
Ale koleś jeden miał inny pomysł. Odcisnął posmarowane tuszem bieżniki opinaczy i uwieńczył ślady napisem "IDĘ DO DOMU...". Proste i genialne.  :) (2012/11/02 16:01)

shimada


Materiał na chustę, pół prześcieradła "młodego" żołnierza. W latach 80-tych fala była w szczytowym rozkwicie.
Najbardziej popularny wzór w w.w okresie. Rambo, Schwarzenegger, i mniej lub bardziej rozebrane kobietki. Równie ważny był motyw rozerwanych kajdan.
Tym co siedzieli w areszcie przysługiwały gwiazdki na niebieskim nieboskłonie.
Ci co byli skazani na jednostkę doskonalenie musztry, przykładem jest Jaromin lub Orzysz, mieli prawo do wzoru tygrysa. Mam tu na myśli pewien rodzaj kompanii karnej.
Sposób wykonania. Podświetlona szyba okna, gdzie szablon był nanoszony na prześcieradło w formie trójkąta.
Do wykonania używano kredek, którymi kolorowano szablon na uprzednio nawilżonym rombie prześcieradła.
Wykonawca. Zwykle ktoś ze zdolnościami artystycznymi. Wówczas powstawały wzory nieszablonowe, np. wizerunki "dziadków"
Dodatki. Frędzle w kolorze danego poboru. Oraz pompony, na krańcach chusty.
Ważny w wykonaniu chusty był zestaw kolorów, odpowiedni do koloru danego poboru.
W zależności od jednostki były to, wiosna- dominujący zielony, jesień dominujący-żółty, i zimowy tzw. dziki, dominujący biały.
Od tych reguł w.g zasad obowiązujących w fali, nie było odstępstw.

Shimada 84-86 (2012/11/02 18:58)

shimada


Jeszcze jedno. Ważnym motywem chusty był herb rodzimego miasta, oraz miasta w którym była jednostka wojskowa. (2012/11/02 18:59)

Ataman


Tutaj dzieło raczej kiepskiego artysty, ale symbolika właściwa. Wykonanna flamastrami. Chusta wpadła mi w ręce przypadkowo i chociaż mało estetyczna zasila moją kolekcję LWP

(2012/11/03 08:09)

Ataman


Ciekawe jest kto pozował do chusty :-).

Chyba nie dziewczyny ze zdjęć z "na spocznij", z ostatniej strony "Żołnierza Polskiego"

(2012/11/03 08:13)

Wrotycz


To chusta z 1980 może  ktoś ma starszą.

Na tej chuście jest motyw statuy wolności, podobno z tym motywem walczyła WSW był nie poprawny politycznie i takowe chusty były konfiskowane na dworcach. Taką opowieść słyszałem. (2012/11/03 09:57)