Boyen 2016 plusy dodatnie i plusy ujemne

/ 5 odpowiedzi

Boyen 2016 plusy dodatnie i plusy ujemne - jakie są wasze opinie?

darda


Nie bardzo mi wypada chwalić się plusami, a do minusów przyznawać się publicznie też nie chcę ;) Z mojego punktu widzenia widowisko było udane, za co chcę podziękować wszystkim: władzom Giżycka, pracownikom Giżyckiego Centrum Kultury, obsłudze Twierdzy, i PRZEDE WSZYSTKIM rekonstruktorom. Było oczywiście kilka wpadek, ale - dzięki profesjonalizmowi uczestników - nie miały one znaczenia dla przebiegu i odbioru inscenizacji. Dziękuję! (2016/08/16 12:08)

Rumcajs


Największym minusem jest to, że zaczynamy dublować tematy - zrobiły nam się dwa podsumowania Ossowa i Giżycka. Nareszcie było luźno. Możliwości majdanu są kosmiczne, które potęguje część naturalnej scenografii jaką daje sad i ruiny kuźni nadaje miejscu. Nareszcie nie muszą się w swoim kierunku skradać dwa patrole udające, zaskoczenie na swój widok dopiero z 5 metrów. Myślę, że ilość sił imperialnych była dostateczna na tej przestrzeni. Za to zdecydowanie za dużo pojawiło się Niemców. Obawiam się również, że o ile imperialni byli podzieleni na małe, samodzielnie działające grupki (3 grupy piechoty, sekcja artyleryjska, sekcja kozacka, wsparcie broni maszynowej), to cesarscy robili wrażenie działania jedynie w dwóch dużych grupach. Poza tym ckm Przemka w moim odczuciu nie był dobrze wykorzystany. Jest jednym z niewielu mobilnych w Polsce, tj. strzela ślepakami, a nie gazem, więc można było pokazać udział prawidłowej ilościowo drużyny ckm w walce, a nie trzymać go w krzakach. Tam wystarczył Jarek ze swoją maszynką. No i warto było zastosować powtórkę manewru sprzed 2 lat - przemieszczenie się landszturmu na tyły mojego oddziału za linia publiczności. Nie musielibyśmy wtedy udawać ślepoty. :-) Ogólnie super. (2016/08/16 17:41)

Stary Kojot


A mnie podobało się to, że kogokolwiek o cokolwiek bym nie zapytał, to wszyscy wszystko wiedzieli i udzielali wyczerpującej odpowiedzi. No i te kilka dni, gdzie codziennie coś się działo i to w różnych miejscach. Nie było kiwania się na parkingu, w oczekiwaniu na pobieganie sobie po łączce. Może jeszcze większy nacisk położyć na dyscyplinę, że uczestnicy SĄ ZOBOWIĄZANI brać udział we wszystkich punktach programu imprezy. (2016/08/16 18:14)

JaRost


Mi szczególnie brakowało jednej rzeczy. Mianowicie "dowództwa" rosyjskiego podczas defilady. O ile prusacy sprawiali wrażenie jednej formacji idącej w takt werbla to u caraków już tak kolorowo nie było. W jedną stronę jedna podgrupa miała broń na ramieniu, podczas gdy druga na pasie... wracając sytuacja była dokładnie odwrotna :D Podawanie kroku czy wyraźnych rozkazów generalnie w grupie w której szedłem nie istniało. Szedłem niemalże na samym końcu i chociaż werbel było słychać dość dobrze to generalnie był on ignorowany. Dlatego przydałby się oficer całościowy pilnujący poczynań oficerów poszczególnych odcinków. (2016/08/17 09:17)

Sigrida


było super, trochę luzu, trochę dyscypliny (2016/08/23 11:38)