Bolimów - konstruktywna krytyka

/ 47 odpowiedzi / 9 zdjęć
Stary Kojot


No to mamy zadana pracę domową do odrobienia...:)))
Wszystkie potrzebne informacje można znaleźć na naszym portalu:) (2011/06/08 07:40)

Stary Kojot


Chociaż tych kilku komend warto się nauczyć:
Baczność! SMIRNA! 
Spocznij! WOLNA!
 
Na ramię broń! NAPLIE-CZIO! 
Prezentuj broń! NA KARA-UŁ! 
Do nogi broń! K NO-GIE! 
Na pas broń! 
NA RIE-MIEŃ!Do boju broń! ARUŻE K'BAJU! 
Uwaga! WNIMANIJE! (a może SŁUSZAJ
? - tu nie jestem pewien)
W lewo zwrot! NALIE-WO!
W prawo zwrot! NAPRA-WO!W tył zwrot! KRU-GOM!Na prawo patrz! RAWNIENIE NA-PRAWA! 
Na lewo patrz! RAWNIENIE NA-LIEWA! 
Na wprost patrz RAWNIENIE NA-SRIEDINU! Rozejść się! RAZAJDIŚ! 
Poproszę kolegę Kostię o sprawdzenie, czy wszystko jest jak należy? (2011/06/08 07:50)

Wrotycz


Co do zacięć broni to ja dostałem długiego mosina z 1926r i nie był to żaden składak, kompletny z wyciorem no nie każdemu się tak udało.
 Podczas całej bitwy dwukrotnie wyjmowałem zamek a że posiadałem oliwiarkę z oliwą, wszystko czyściłam sobie i jeden zamek koledze. Wszystko działo się w terenie gdzie piach był wszędzie w powietrzu na mundurach i w ustach, w momencie gdzie się wyskakuje z okopu i skokami do przodu a działamy w terenie "pustynnym" nie ma możliwość aby zamek się nie zapiaszczył. I to jest połowa winy w zacięciach broni druga to wg. mnie amunicja. Ja w dwóch przypadkach ponownie naciągałem iglice aby za drugim razem zbita spłonka odpaliła. Kolega z lewej strony po strzale musiał używać wyciora do wybicia łuski, obejrzałem sobie łuski były pęknięte wzdłuż raczej to nie wina komory ? że pękały wada amunicji. Kolega po prawej miał ten sam problem niestety u niego wycior nie dał rady. (2011/06/08 08:55)

Horhe


Pęknięta łuska,to nic innego, jak wyrobienie (rozdęcie) komory nabojowej. Musiały być luzy, nie ma bata (2011/06/08 13:23)

darda


Pęknięta łuska,to nic innego, jak wyrobienie (rozdęcie) komory nabojowej. Musiały być luzy, nie ma bata


Rozdęcie komory nabojowej to dość rzadki przypadek ;-)
Z tego, co wiem, winna była amunicja. Zobaczymy, jak producent odniesie się do reklamacji złożonej już przez firmę wynajmującą broń.

                                                                                                          (2011/06/08 13:55)

bykfernando


 Zgadam się z kolegami jeśli chodzi o broń. Mosin który dostałem  po pierwszym strzale jeszcze próbnym (pomimo przeczyszczenia zamka) w komorze zaklinowała się łuska. Wymieniono mi na drugi który w czasie inscenizacji zablokował się także, brak wyciora uniemożliwił uruchomienie broni.

Sprawa zabezpieczenia pola bitwy tuż przed rozpoczęciem zawróciliśmy osoby które mineły niereagujących strażaków i zajmowały miejsca w miejscach niedozwolonych (rozwiązaniem byłoby wymieszanie strażaków z zawodowcami)

Przyjechaliśmi gotowi na gotowanie samodzielne dobrze że zakupiliśmy wcześniej produkty więc kolacja z kociołka była przepyszna.

Problem akredytacji  ( zglaszanie wcześniejsze z fotografią przez gazety lub grupy rekonstrukcyjne ) dla fotografów, warunki sposób maskowania aparatów, prawa i obowiązki  itp. powinny być ustalone wcześniej i bezwzględnie przestrzegane.

(2011/06/08 14:49)

mauser


Czytam wypowiedz kolegi Ja Rost z  2011/06/07 17:44 ……

Czytam i zgadzam się w pełni ale mam pytanie:  kto , kiedy i czym to wszystko ma zrobić?
Żeby wykonać wszystkie prace, o których wspomina kolega,  potrzeba aby wszyscy uczestnicy bitwy przyjechali na miejsce w piętek rano i UCZCIWIE wzięli się do pracy.
Potrzeba tez sprzętu typu piła spalinowa, siekiery, młotki, szpadle, łopaty, gwoździe, drut i duża ilość obladry.


Muzealna Grupa Rekonstrukcji Historycznej II/ 18 pp z Sochaczewa rozpoczęła prace w piątek o 9 rano od karczunku zarośli na cmentarzu wojennym z okresu I WŚ w Borzymówce ( to cmentarz z walk prowadzonych zimą 1915 r., na froncie, o którym cały czas mówimy. Niecałe 8 km od Bolimowa spoczywa kilka tysięcy żołnierzy walczących stron).
Postanowiliśmy zrobić porządki na tym cmentarzu oddając hołd poległym a jednocześnie pozyskać materiał na szalowanie i wyplatanie okopów. 
Dobrze się stało , że wpadliśmy na ten pomysł ponieważ do godziny 14 .00 w piątek nie było czym stylizować wyrytych przez koparkę transzei. Na polu do tej godziny leżało kilkanaście belek stropowych, żadnych gwoździ, łopat, pił, siekier itp.

Dlatego drugim plusem było, iż zaopatrzyliśmy się we własny sprzęt budowlany , w tym 2 spalinowe piły.

Po przywiezieniu 3 wywrotek łozin, od razu zabraliśmy się do pracy przy okopach

( 30 metrowa umocniona pozycja z samego brzegu pruskich okopów). I tak pracowaliśmy do niedzieli rano, wykonując improwizowaną linie  z dostępnego materiału, który był odpadkiem tego czego nie wykorzystali „ Rosjanie”. Jaka była pogoda – wie każdy, na 21 moich chłopaków , którzy brali udział w budowie linii, 7 załapało się na  udar słoneczny.

( Gdybym miał to wszystko robić w mundurze to od razu wołajmy karetkęNie stanowiły spójnej pozycji, a wszelkie uwagi do wystających ponad linie ziemianek nie spotykały się z pozytywnym odzewem. Każdy robił po swojemu. Nie krytykuje bo i tak wyszło lepiej niż rok temu.

 Wedle mnie do budowania tego „skansenu” okopów  , który ma być urządzony:  historycznie, taktycznie i na potrzeby widzów,  musi wejść profesjonalnie wyposażona grupa budowlana, z projektem do wykonania i konsultantem-koordynatorem budowy nad głową.

Wszystko to od poniedziałku,  w tygodniu kiedy odbywa się bitwa. Przez 6 dni ekipa wybuduje  rewelacyjny „skansen” 2 , podwójnych linii bojowych ( a może i ziemianki).Jak trzeba to tylko i wyłącznie z historycznych zdjęć z frontu Bzura- Rawka 1914-15 r.

Grupa ta jednocześnie spełni funkcję ekipy technicznej zajmującej się pracą fizyczną podczas całego zlotu.

W piątek rano przyjadą rekonstruktorzy,  dowiedzą się kto jest koordynatorem budowy scenografii. Koordynator będzie wiedział gdzie są młotki,szpadle,koparka, kiedy przyjadą deski, gdzie jest WODA (!!!) , drut kolczasty,  o której obiad itp.

 Wtedy , jak wspominałem wyżej,  rekonstruktorzy  UCZCIWIE wezmą się do pracy i wystylizują elementy linii dla własnych potrzeb. „Wojsko” będzie miało wtedy czas na występowanie cały czas w mundurach , urządzenie dioram w okopach , szczegółowe omówienie scenariusza ,"chodzoną" próbę, sformowanie oddziałów pod skoordynowanym dowództwem aby znikł podział na grupy. A jak do tego zrobimy bitwę o 19 .00 – (w sobotę ? ), kiedy słońce się już zniży,  rekonstruktorzy będą mieli siłę do biegania na potrzeby dynamiki spektaklu.

 

Poza tym Na Zlocie brakuje części edukacyjnej dla widzów . Wystawa na 12 planszach formatu 100 x 70 cm i folder-ulotka A4 rozwiąże wszystkie problemy.  Ludzie będą mogli coś się dowiedzieć o historii toczących się tu walk, w których zginęło przecież ponad 70.000 żołnierzy. Dowiedzą się gdzie jest 50 cmentarzy wojennych- wyraz tragicznego oblicze wojny.

 

Aby nie narażać się na komentarze typu- „gadać każdy potrafi a zrobić gorzej” , zgłaszam się do wypełnienia  powyższych funkcji.

 

 Inne elementy ,( w skali 1-5) :

1. pirotechnika - 5

2. Scenariusz - 5

3. realizacja scenariusza- 4 ( nieudany atak gazowy biorę na siebie, choć nie wiem czy wiatr można brać na siebie)

3. Broń - 4

4. wyżywienie- 2

5. łączność pola- 5

6. improwizacja 6 ( :))

7. zgodność historyczna - 4

8. komentarz - nie wiem bo nie słyszałem ale mówiono mi , że na 4

9. nagłośnienie - nie słyszałem

10. wygląd chłopaków z GRH "Kampinos" - 10 ! :):):)

 

 

(2011/06/08 17:22)

Jacek


Kuba, nieudany atak gazowy to wina moja Sławka i Roberta , bo pomyliliśmy pola pirotechniczne. I gaz za szybko poszedł. (2011/06/08 21:53)

Leibhusar


Jakub ma w 100% rację byliśmy na miejscu jako drudzy, do wieczora praktycznie nie było żadnego materiału. Zaimprowizowane okopy musieliśmy szalować drugi raz bo się posypało wszystko. A co do ziemianki to masz rację ale gdybyśmy zaczęli ją poprawiać to na bitwę sił by już nie starczyło...A tak to był punkt obserwacyjny;) Brakowało też wody do picia w pierwszych dwóch dniach imprezy. Jak dla mnie brakowało próby generalnej i z musztrą było słabiutko. Ale to wszystko do poprawienia.
Pozdrawiam (2011/06/09 18:48)

radio


To nie krytka. Rozwinięcie tematu. Jak był front stały to potrzebny jest sztab. Oficer, podoficer,  goniec, telegrafista. Wyposarzenie stół, mapy, telefon. Proszę o ciąg dalszy i projekty. (2011/06/11 07:48)

radio


To nie krytyka. Rozwinięcie tematu. Jak był front stały to potrzebny jest sztab. Oficer, podoficer,  goniec, telegrafista. Wyposarzenie stół, mapy, telefon. Proszę o ciąg dalszy i projekty.
(2011/06/11 07:50)

outlast


Steiner - co do komend : potwierdzam ( ja nie Kostia, ale akurat przeczytalem,  cos o materii wiem zdecydowanie zatem pozwalam sobie zaopiniowac) -  bardzo ladnie, dobrze napisane, wazne zeby sie dobrze czytalo, ladnie rozbite myslnikami, i ok, bo chodzi o odpowiednie zaakcentowanie. Dla poszerzenia wiedzy o komendach polecam jako zrodlo wiedzy wspolczesny, poniewaz to sie az tak nie zmieniło, niestety jest to w oryginale. 

СТРОЕВОЙ УСТАВ ВООРУЖЕННЫХ СИЛ РОССИЙСКОЙ ФЕДЕРАЦИИ

Dla finalnego ekefktu wazna modulacja glosu i akcent wyrazowy. 
Co do Wnimanije!  ---> Jest komenda: Słuszaj maju kamandu! ( pogrubienie oznacza akcent wyrazowy) Dla zobrazowania: 
Пер-рвая р-рота, слушай мою команду!


(2011/06/11 15:23)

Redakcja


Przypomnijmy sobie przed Tomaszowem, co szwankowało na zeszłorocznej rekonstrukcji:-) (2012/01/30 22:13)

Wrotycz


Pogoda był upał i się kurzyło, organizator w Tomaszowie niech weźmie to pod uwagę :) (2012/01/30 22:39)

Stary Kojot


Organizator już jakiś czas temu delikatnie uchylił drzwi radzieckiej lodówki marki "MIŃSK", aby upał zauważalnie zelżał... (2012/01/30 22:58)

darda


W Bolimowie był upał i zdecydowanie brakowało wody do picia.

W Tomaszowie synoptycy przewidują syberyjski mróz.
Liczę, że organizator zadba o odpowiednie zaopatrzenie we właściwe dla takich temperatur napoje ;-) (2012/01/31 08:42)

radio


Prrzygotowałem Sztab Carski. Stół, deski surowe, kałamarz pióro, mapa Sochaczew-Łowicz-Puszcza Bolimowska-topografia. Mapa operacyjna centralna Polska-napisy rosyjskie- chorągiewki-znaczniki. Telefony. Namiot, piecyk okopowy, kociołek. Wszystko "koszer" (2012/01/31 09:09)

Stary Kojot


Jako, że upał zauważalnie zelżał, proszę o niezakładanie PRL-owskich szalo-kominiarek. Wiem, że są one tanie i wygodne, ale lepiej owiązać głowę szalikiem, choćby cywilnym, zrobionym na drutach. (2012/01/31 15:37)

JaRost



No chyba, że "Prusacy" w ramach rozgrzewki sobie takie wydziergają ;) (2012/01/31 16:23)

Stary Kojot


Można posiłkować się kożuszkami. (2012/01/31 16:28)

Stary Kojot


Można nawet użyć zimowego maskowania...:))) (2012/01/31 16:29)